[464.] Sierpniowe denko!
Wraz z upływem kolejnego miesiąca czas pokazać Wam kosmetyki, które zdenkowałam w sierpniu. Tym razem kosmetyków nie jest wiele, mam jednak nadzieję, że krótkie recenzje okażą się dla Was pomocne!
Pielęgnacja twarzy
Krem na dzień "Sunlight", Lush Botanicals
Fantastyczny krem! Mogę się o nim wypowiadać w samych superlatywach! To, co zdecydowanie najbardziej przypadło mi w nim do gustu to zapewnienie promiennej i wypoczętej skóry. I efekt ten możemy podzielić na "natychmiastowy" oraz "po dłuższym stosowaniu". Efekt "natychmiastowy" zapewniają nam lekko opalizujące drobinki miki, która jest dobrze zmielona i nie odznacza się na skórze ani też nie ujawnia się jako brokatowe drobinki, ale daje wręcz azjatycki efekt "chok-chok"! Natomiast efekt promienności "po dłuższym stosowaniu" wynika z nasycenia skóry wieloma substancjami aktywnymi oraz znacznej poprawy jej nawilżenia. Skóra wręcz promienieje!
Krem ten ma lekką i dobrze wchłanialną konsystencję, jednak nie jest przy tym wodnisty. Czuć, że zawiera wiele substancji aktywnych i skutecznie odżywia skórę. Nie nasila zmian trądzikowych, wręcz szybciej się one goją i nie pozostawiają po sobie przebarwienia. Podoba mi się wyważona równowaga pomiędzy emolientami i humektantami w tym produkcie- znajdziemy ich całe mnóstwo!
Cena: 195 zł za 50 ml
Pełna recenzja
Nawilżająca pianka do mycia twarzy, Eco Laboratorie
Wypróbowanie pianek do mycia twarzy było strzałem w 10! Dzięki "zapowietrzonej" formule, dozujemy niewielką ilość produktu co sprawia, że pianka wystarcza na bardzo długo a ponadto skóra ma mniejszy kontakt z detergentami i jest delikatniej oczyszczana. Pianka Eco Laboriatorie nie wysusza skóry, nie pozostawia uczucia ściągnięcia i nie narusza bariery hydrolipidowej. Szczerze polubiłam się ze wszystkimi rodzajami pianek Eco Laboratorie i jestem pewna, że będę do nich wracać!
Cena: ok. 20 zł za 150 ml
Maksymalnie nawilżająca maseczka do twarzy, Organic Therapy
Maseczka ta była jednym z pierwszych naturalnych kosmetyków, z jakimi miałam styczność i nawet te ok. 3 lata temu zachwyciła mnie swoim działaniem! Z przyjemnością powróciłam do niej by przekonać się, czy wciąż tak dobrze będzie działała. To, co można zauważyć tuż po jej zmyciu to niebywała gładkość skóry! Przy długotrwałym stosowaniu obserwowałam lepsze gojenie się wyprysków (posiada w składzie aloes i zapewne on wspomagał gojenie niedoskonałości) oraz uszczelnienie naczyń krwionośnych- cera miała wyciszoną grę naczynkową i nie rumieniła się zbyt szybko. Niestety, doszyły mnie słuchy, że marka Organic Therapy jest wycofywana z Polski. Nie wiem, czy to prawda, ale jeśli tak- jeśli tylko zobaczycie jeszcze gdzieś tę maseczkę, koniecznie polecam wypróbować!
Cena: ok. 15 zł za 75 ml
Pielęgnacja ciała
Krem z filtrem SPF 50, La Cafe de Beaute (in. Kafe Krasoty)
Nie wyobrażam sobie lata bez stosowania kremu z filtrem! Chociaż moja skóra z łatwością się opala i rzadko ulega poparzeniom słonecznym, to zmniejszanie jej ekspozycji na promieniowanie UV gwarantuje opóźnienie procesów starzenia! Dlatego kosmetykiem obowiązkowym jest krem z bardzo wysokim filtrem UV- krem Kafe Krasoty to mój ulubieniec zeszłego i obecnego sezonu. Szybko się wchłania, w przeciwieństwie do wielu kremów z filtrem nie pozostawia tłustej powłoki i nie bieli. Stosowałam go zarówno na całe ciało jak i na twarz- nie powodował szybszego błyszczenia się cery ani spływania makijażu. Jestem pewna, że w następnym sezonie także trafi do moich zasobów!
Cena: ok. 37 zł za 75 ml
Żel do mycia ciała z ekstraktem z lipy, Yaka
Żel przywiozłam z Lwowa - kosztował ok. 7 zł, dlatego wybaczyłam mu obecność Sodium Coco-Sulfate i soli. Szybko tego pożałowałam- SCS to mocny środek myjący i systematycznie podsuszał moją skórę. Więcej na temat moich doświadczeń z SCS i czym dokładnie jest ta substancja.
Sam żel był niesamowicie wydajny i wystarczył na kilka długich tygodni stosowania. Zarówno kolor jak i zapach przypominały mi bardzo szampon "Bambino" dla dzieci.
Cena: ok. 7 zł za 350 ml
Rozświetlający balsam do ciała "White Gold", Natura Siberica (seria "Blanche")
Zdecydowanie ten balsam zasługuje na miano ulubieńca! To kosmetyk idealny na lato: szybko się wchłania, nie pozostawia filmu, nie klei się a przy tym pozostawia skórę aksamitnie gładką. Zapach jest obłędny, owocowy ale nie duszący ani mdły- jednocześnie długo utrzymuje się na skórze! No i najważniejsze: balsam ten posiada delikatne drobinki, które idealnie wpasowują się w letni klimat!
Wprawdzie opisywanie opakowania nie jest w moim stylu, jednak muszę przyznać, że ta tubka prezentuje się bardzo elegancko! Balsam był prawdziwą ozdobą łazienki i z pewnością do niego wrócę!
Cena: ok. 26 zł za 200 ml
Pełna recenzja
Pielęgnacja włosów
Normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy, Vianek
Wraz z nadejściem jesieni mam na uwadze, że zacznie się okres wzmożonego wypadania włosów, dlatego przez cały sierpień sięgałam po wcierkę, by wzmocnić cebulki włosów przed tym wymagającym okresem. Akurat wcierkę Vianek bardzo lubię, ponieważ włosy rosną mi po niej zdecydowanie szybciej i w sierpniu poprawiałam odrost henną aż dwa razy! Mam nadzieję, że z okresu wzmożonego wypadania włosów wyjdę obronną ręką!
Cena: ok. 20 zł za 150 ml
Pełna recenzja
Odżywka do włosów, Biolaven
Najulubieńsza i jedyna! Ma idealny skład do stosowania na co dzień, ponieważ jest bogata w emolienty. Dzięki temu wygładza włosy, zapobiega ich puszeniu i elektryzowaniu. Natomiast bardzo łatwo daje się tuningować w celu zachowania równowagi PEH - moim ulubionym dodatkiem jest glutek z sieniemia, chociaż ostatnio często sięgam po żel aloesowy! Obiecuję, napiszę dla niej osobną recenzję, bo jestem nią zachwycona!
Cena: ok. 18 zł za 300 ml
Odżywczy olejek do włosów, Vianek
Ten olejek jest niesamowicie wydajny! Śmiem twierdzić, że firma strzeliła sobie w kolano, wypuszczając produkt w aż tak dużej pojemności. Jeśli przyjrzycie się dokładnie opakowaniu na powyższym zdjęciu, to zauważycie, że jest już pożółkłe i wiele przeszło. Nic dziwnego- mój olejek pochodzi jeszcze z pierwszej partii (!!!) - a stosowałam go przed każdym- lub co drugim- myciem głowy! Wprawdzie powinnam trzymać się daty ważności i wyrzucić go 3 miesiące po otwarciu, jednak zużycie było znikome i postanowiłam go trzymać, dopóki nie zmieni zapachu. Nie zmienił więc zużyłam go po... półtora roku użytkowania (jeśli dobrze pamiętam, produkt pojawił się na rynku około marca 2016r ;)).
Ale nie narzekam, ta niesamowita wydajność dla mnie osobiście była niebywałym plusem, bo moje włosy ten olejek wręcz pokochały! Już po pierwszym użyciu stawały się bardziej dociążone i błyszczące. Dzięki dodatkowi ekstraktów roślinnych nabierały lekkości bez efektu spuszenia a także były przez nie wzmacniane.
Natomiast jeśli pojemność i wydajność tego olejku Was przerasta, można go także wykorzystywać do ciała, do kąpieli, do demakijażu czy tuningować i spróbować wykonać z niego peeling np. z dodatkiem cukru!
Cena: ok. 20 zł za 200 ml
Inne
Olejek eteryczny lawendowy
To bardzo ciekawy olejek o uniwersalnym zastosowaniu- spisuje się w pielęgnacji każdego typu cery! Lawenda pomaga goić zmiany trądzikowe i regulować pracę gruczołów łojowych a przy tym jednocześnie może być stosowana nawet na bardzo wrażliwych skórach- to najmniej drażniący olejek eteryczny. Ponadto jest to olejek bardzo dobrze opóźniający procesy starzenia się skóry- poprzez działanie relaksacyjne w kierunku skóry i mięśni, rozluźnia je a dzięki temu zmniejsza pogłębianie się zmarszczek mimicznych.
Olejek lawendowy w połączeniu z żelem aloesowym używam także na drobne skaleczenia i zadrapania (uroki bycia "kocią mamą" ;)) oraz jako pierwsza linia pomocy w przypadku infekcji intymnych!
Spoza kosmetycznych właściwości tego olejku, wykorzystuję go także do skropienia pościeli, co gwarantuje uczucie odprężenia i dobry sen. Dodatkowo koty nie przepadają za lawendą, dlatego jeśli potrzebuję odstraszyć Tosię od jakiegoś przedmiotu, spryskuję go olejkiem lawendowym.
Cena: ok. 10 zł za 10 ml
Kojący balsam do ust "Perfector 3w1", Resibo
Gdybym miała określić go jednym słowem, byłoby to: fenomenalny! Ma bardzo ciekawą konsystencję: płynną, gęstą jednak nie lepką. Bardzo dobrze nawilża usta i bardzo długo utrzymuje się na nich! Do jednorazowej aplikacji wystarczy odrobina produktu, dlatego balsam ten jest niesamowicie wydajny. Z całą pewnością będzie to mój hit na okres jesienno-zimowy!
Dodatkowym atutem tego balsamu jest fakt, że przy systematycznym stosowaniu faktycznie poprawia kontur ust- zaczynają przybierać bardziej intensywną barwę przez co ładniej się prezentują. Efekt ten oczywiście jest delikatny, jednak zauważalny! Uważam, że cena jest jak najbardziej adekwatna do jakości.
Cena: ok. 40 zł za 10 ml
Pełna recenzja
Naturalna pasta do zębów, Sylveco
Kolor tej pasty jest zabójczy i może konkurować tylko z czarną Eco Dentą- jest szary i bury, co wygląda dość dziwnie w opozycji do dobrze nam znanych, śnieżnobiałych past. Kolor ten nie jest jednak przypadkowy- zawarte w paście ekstrakty: z mięty, goździka, rozmarynu i szałwii nadają jej ten specyficzny kolor. Zioła te wpływają na wzmocnienie dziąseł- podczas stosowania tej pasty nie przytrafił mi się problem ich krwawienia- a także odświeżają oddech.
Pasta nie zawiera fluoru, dlatego nadaje się nawet dla całkiem małych dzieci, które mogłyby ją połknąć a także dla osób, które unikają tego pierwiastka.
Cena: ok. 15 zł za 100 ml
Pełna recenzja
![[464.] Sierpniowe denko!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgLZkPkUkkR9jtu5rxmLGoN_8veapBkkagTeW3CSOzjIgB_s8EuCAvFDmENERdRKbeHqwlqetMNn6quYmiQYOUCnEuqGWWonp91WCS8wXajcvicr2MjjlVRHWz8vsrvuKt3ZA0WQkTnvPRS/s640/1.jpg)






![[463.] Naturalne kosmetyki z Austrii!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEjev4sErtuCd_A5zekpSUSh1phxShpYa9jl34_B7RHPh-veyTOdlxS_6huMm15PG_hMcp7iZuXdQMnRRsdDiZc3b-ZR6XiH-09NMSglA13H0ggIx-Tb9cDyWTuEaRKnBmfOhb91LlHWuZwy/s640/1.jpg)










![[462.] SLS i SLES- wszystko co powinnyście wiedzieć!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEiCXs2WYiOuBEWdrhrissAVeuWhGqq84OASP10m4hlKP3SXRa3-EG_f1IdUVOLD6Sh33UuPzjjINBsKB6SIJLgiyxM0HWT7jTT8dk-XqxxNvDOT2lLl3XRSnmLAEim0UzUvZq0jiYrDf3YU/s640/1c.jpg)







![[461.] Pełna gama kolorystyczna podkładów Ecolore!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhaFmggYjLH4-mw0ekk4AgFmOjvMu-iJ9RAp9xIUzYTF41ACNjOO3fMdt3nWW5WrqVOMQjCyJ3TuhCTkWL7MJVOEwUbwz_LQl6XhK-1bQ3DNXKmjAljSewNY-JRKTZijcUQKr7UBHGmJwls/s640/1b2.jpg)








