[152.] Charakteryzacja z krwawym uśmiechem.

[152.] Charakteryzacja z krwawym uśmiechem.

 Witam!
Dziś chciałabym Wam pokazać kolejną charakteryzację mojego autorstwa. Tym razem charakteryzacji uległa jedynie część twarzy, lecz mimo to, zrobienie efektu trwało ok. 2h.

Zapraszam do obejrzenia efektów!

Ekipa:

 fot. A. Balana

Charakteryzacja ta kosztowała mnie i Modelkę wiele stresu- przede wszystkim uzyskanie efektu rozciętych ust musiałam wykonać przy pomocy noża do tapet, którym cięłam masę utworzoną z chusteczek i płynnego lateksu. Obie bałyśmy się, żebym tym nożem nie przecięła czasem skóry! Na szczęście bardzo powoli udało się wykroić pożądany kształt, nie naruszając przy tym twarzy Modelki ;).
Niestety, nie obyło się bez uszczerbku- Modelka dostała uczulenia na jeden ze składników kosmetyków charakteryzatorskich. Nie miałyśmy możliwości wykonania próby uczuleniowej na lateks, natomiast Modelka nie ma problemu z używaniem lateksowych rękawiczek, więc nawet nie przyszło mi do głowy, że może mieć uczulenie na jakiś inny składnik kosmetyku. Uczulenie zaczęło się objawiać dopiero po zmyciu charakteryzacji. Szczęście w nieszczęściu odczyn był lekki i uczulenie szybko minęło :).

fot. M. Łuszczkiewicz

Wracając do sesji- zdjęcia miały być typowo studyjne, z ciasnymi kadrami, gdzie nie będzie widać ani skrawka ciała lub ew. kawałek dekoltu. Jednak tuż przed wyjściem na sesję (charakteryzowałam na swoim mieszkaniu) fotograf stwierdził, że do tej sesji idealny byłby kaftan jak w szpitalu psychiatrycznym lub chociaż fartuch. Nic trudnego! U mnie na mieszkaniu fartuchów pełno, wyciągnęłam więc z szafy swój fartuch laboratoryjny z długim rękawem i pojechaliśmy do studia.


fot. M. Łuszczkiewicz

Fartuch został celowo nałożony tył-naprzód, by stworzyć efekt kaftanu bezpieczeństwa. Modelka częściowo pozowała ze skrzyżowanymi rękami, lecz gdy ręce miała z przodu prosiłam fotografów, by usuwali logo z rękawa fartucha. Dlaczego?


fot. A. Balana

Bynajmniej nie mam na myśli reklamy lokowania produktu ;) Znaczek na rękawie to logo leku "Cialis", który jest... zamiennikiem Viagry. Fotografom bardzo się to spodobało, żartom nie było końca no i voila! Na żadnym ze zdjęć, które otrzymałam, znaczek nie jest usunięty. Ba, wręcz jest na pierwszym miejscu, przez co np. powyższe zdjęcie nabiera aż groteskowego charakteru :)
Cóż, może firma zaprosi nas do współpracy przy reklamie leku, szczególnie w okresie Halloween :D


fot. A. Balana

Mimo, że w tej charakteryzacji i tak usta grają pierwsze skrzypce, by jednak makijaż był spójną całością, postanowiłam podkreślić oko w stylu lekkiego "smoky". Dodałam do niego odrobinę zieleni, by podkreślić brązowe oczy Modelki oraz jej rude włosy.


I jak podoba Wam się efekt końcowy? =)

W razie pytań, zapraszam do korespondencji!
Pozdrawiam =*
[151.] Co nowego w OCM?

[151.] Co nowego w OCM?

Witam!

Niedawno pisałam Wam post, w którym tłumaczyłam, dlaczego prawidłowe oczyszczanie twarzy jest bardzo istotne w codziennej pielęgnacji. Wiele osób traktuje "po macoszemu" prawidłowe oczyszczanie twarzy, co skutkuje szarością cery, zaskórnikami, pryszczami, często przy jednoczesnych przesuszeniach cery. Dlaczego oczyszczanie buzi jest istotne i jak powinno przebiegać pisałam tutaj: KLIK!

W tamtym poście wspomniałam o oczyszczaniu twarzy olejami- metodą OCM. Stosuję tę metodę już od około pół roku, sumiennie dwa razy dziennie i zauważyłam świetne efekty! O tym, czym jest ta metoda, na czym polega, jak przygotować najprostszą i najbardziej uniwersalną mieszankę olejów i dlaczego zdecydowałam się na jej stosowanie mimo tłustej i trądzikowej cery, przeczytacie tutaj: KLIK!

Dziś chciałabym Wam napisać, jak ulepszyłam tę metodę. Myślę, że post ten zaciekawi przede wszystkim osoby z tłustymi cerami, jednak każdy znajdzie tu kilka informacji przydatnych dla siebie.

Zapraszam na wpis! =)



Z czego aktualnie składa się moja mieszanka do oczyszczania twarzy?
- olej rycynowy, jako olej oczyszczający- ten olej jako jeden z niewielu, posiada właściwości oczyszczające. Jest łatwo dostępny i tani. Dodaję go jedną kroplę do pojemnika,
- oliwka HIPP, jako olej bazowy- ta oliwka jako jedyna nadaje się do OCM, ponieważ posiada w sobie jedynie olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, witaminę E oraz perfum- nie ma w sobie żadnej chemii ani przede wszystkim- parafiny! Nalewam tyle oleju do pojemniczka, żeby zakryło dno,
- olej dodatkowy (3-4 krople)- przez kilka miesięcy używałam oleju z pachnotki, ponieważ ma właściwości zabijające Propionibacterium acnes, czyli bakterie wywołujące trądzik. Obecnie stosuję mieszankę olejów, którą sama skomponowałam znając niektóre właściwości olejów. Więcej o tej mieszance przeczytacie tutaj: KLIK!

Dlaczego zamieniłam gąbeczkę i bawełniane chusteczki na ściereczkę z Biedronki ( ;) )?
Poszukiwałam czegoś, co będzie lepiej ściągać olej a przy tym nie podrażniać skóry. Wypróbowałam różne rzeczy i jak do tej pory najlepiej się sprawdziły ściereczki firmy Spark z Biedronki:

 
Na zdjęciu widzimy opakowanie ściereczek, pod nim jest jedna ścierka oryginalnych rozmiarów. Ja tnę ją na cztery mniejsze części, takie jak te po lewej stronie.

Do oczyszczania potrzebuję dwóch ściereczek (już tych pociętych): jedną zmywam olej pomiędzy kolejnymi krokami nakładania oleju. Po ostatnim olejowaniu używam jej 2-3 razy, po czym zwilżam świeżą ściereczkę i zmywam nią resztki oleju do samego końca (ok 3-4 razy: przemywam twarz, płukam ściereczkę, znów zmywam twarz). Kiedy już czuję, że nie mam żadnych resztek oleju na twarzy, wycieram wodę za pomocą chusteczki higienicznej.

Kilka spostrzeżeń dotyczących OCM:
- do masowania twarzy lepiej używać 2-3 palców niż całych dłoni,
- lepiej wykonać mniej powtórzeń ale powoli,
- olej nakładamy ciepłymi dłońmi, rozgrzanymi od wody,
- lepiej zmywa olej wykonując więcej delikatnych powtórzeń, niż mocno pocierać skórę.

W ten sposób wykonywany OCM jest na prawdę skuteczny. Jest to metoda, przy której nie należy się spieszyć- dlatego też wiele osób z niej rezygnuje. Jednak poświęcony czas nie jest zmarnowany- skóra zyskuje promienny koloryt, nie przesusza się, jest odżywiona i odpowiednio nawilżona. Przede wszystkim normalizuje się praca gruczołów łojowych! Dodatkowo wykonując masaż, powodujemy wzrost elastyczności skóry. Serdecznie polecam tę metodę! Ze swojej strony dodam, że będę kontynuować takie oczyszczanie twarzy i wciąż je ulepszać.

A Wy stosujecie OCM? Widzicie efekty?

W razie pytań, zapraszam do korespondencji!
Pozdrawiam =*

Edit. 14.02.15r.:
Spis olejów dopasowanych do różnych typów cer znajdziecie tutaj: KLIK!

Edit. 23.07.15r.:
Podsumowanie rocznej kuracji metodą OCM: KLIK!
[150.] Efekty bajkowej sesji zdjęciowej w Parku Pszczyńskim.

[150.] Efekty bajkowej sesji zdjęciowej w Parku Pszczyńskim.

Witam!

Dziś chciałabym Wam pokazać efekty sesji zdjęciowej, która odbyła się w Parku Pszczyńskim. Z założenia sesja miała być bardzo kobieca i nawiązywać do zamierzchłych czasów. Chociaż stroje nie są poprawne historycznie, to dzięki zwiewności nadają uroku tej bajkowej sesji!



 Fot. Marek Łuszczkiewicz

Ekipa:

     Zapraszam do obejrzenia efektów!

Fot. Adrian Balana

 Fot. Adrian Balana

  Fot. Adrian Balana

  Fot. Adrian Balana

  Fot. Adrian Balana

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

W przypadku tak bogato strojonych sukni, pięknego pleneru oraz uchwycania w kadrze pełnych sylwetek, obawiałam się, że makijaż zginie. Stwierdziłam jednak, że skoro ma to być bajkowa sesja, to i makijaż może być fantazyjny! Makijaże były bardzo podobne, zasadniczo różniły się jedynie kolorami. Chciałam, by stylizacje modelek nie odbiegały zbytnio od siebie, by można było chwytać dziewczyny razem w kadrze.

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

  Fot. Adrian Balana

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

 Fot. Marek Łuszczkiewicz

Fot. Marek Łuszczkiewicz

I jak podobają się Wam te zdjęcia? Co sądzicie o makijażu? Tworzy kompozycję z całością, czy może ginie?

W razie pytań, zapraszam do korespondencji!
Pozdrawiam =)
[149.] Dwie fantazyjne metamorfozy.

[149.] Dwie fantazyjne metamorfozy.

Witam!

Dziś chciałabym Wam pokazać dwie metamorfozy. Tym razem moim zadaniem było nie tylko podkreślenie urody Modelek, ale również nadanie makijażom nutki fantazji.

Makijaże wykonywałam z okazji otwarcia salonu fryzjerskiego "Agnes Perfect Hair". Jest to salon Agnieszki Żelazko, która często wzbogaca moje makijaże o fantazyjne fryzury do sesji zdjęciowych. Na Agnieszce mogę polegać nie tylko na sesjach zdjęciowych, ale również oddaję moje włosy pod jej nożyczki. Nie wyobrażam sobie teraz zmienić fryzjera, także serdecznie polecam jej salon, szczególnie, że mieści się w samym centrum Sosnowca (na ul. Targowej 11)!


 Najpierw pokażę Wam makijaż w kolorach ziemi:


W tym makijażu starałam się podkreślić piękny kształt oczu Modelki. By go uwydatnić, zrobiłam wydłużoną kreskę eyelinerem. Pozostając w temacie ziemi, natury, na zakończenie kreski dodałam naklejkę w kształcie motylka :). Ponadto bardzo spodobał mi się kolor tęczówek Modelki- częściowo brązowy, częściowo zielony. Użyłam więc kobaltowego cienia na linii wodnej, by uwydatnić kolory oczu, szczególnie wydobyć ten delikatnie brązowy kolor.


Następnym makijażem była wariacja na temat Kociego Oka w różu:

Zamiast ciemnych kolorów cieni, które najczęściej występują w tego typu makijażach, użyłam rażącego różu, natomiast żeby wydobyć koci kształt oka, podkreśliłam zewnętrzny kącik trzema kreskami- dwiema czarnymi a po środku białą.


W ogóle co sądzicie o makijażach fantazyjnych? Chciałybyście, żebym pokazywała Wam tutoriale takich makijażów albo charakteryzacji, czy nie interesują Was one?

Pozdrawiam =*

[148.] Zużyte w październiku- denko!

[148.] Zużyte w październiku- denko!


Witam!

W dzisiejszym poście opowiem Wam o kosmetykach, które udało mi się wykończyć w październiku. Większość z nich zapewne znacie, jednak szybkie podsumowanie i kilka krótkich recenzji może wnieść coś ciekawego :)


Produkty do włosów


1. Szampon BabyDream- zużyłam go do mycia pędzli. W tej kwestii sprawuje się idealnie! Bardzo dobrze domywa zanieczyszczenia, delikatnie się pieni, włosie jest miękkie i sprężyste po zastosowaniu. Czyściłam nim wielokrotnie pędzle i nie zauważyłam na nich żadnego uszczerbku.
2. Odżywka do włosów Nivea, Intense Repair- jest to produkt bardzo chwalony w blogosferze. Niestety, u mnie nie spisał się tak świetnie. Nie zauważyłam ładniejszego połysku włosów czy braku puszenia. Wręcz przeciwnie- moje włosy po takiej ilości silikonów były jeszcze bardziej niesubordynowane. Zużyłam ją do OMO, jako odżywkę nakładaną w pierwszej kolejności.
3. Odżywka do włosów Nivea, Diamond Volume- po kilku pierwszych użyciach efekt był powalający! Włosy rzeczywiście miały ładną objętość, nie puszyły się i pięknie błyszczały. Niestety, w miarę stosowania, włosy zaczęły się puszyć i wróciły do matu... Efekt? Wyglądałam jak Chopin po koncercie, dodatkowo trafiony piorunem. Również odżywka trafiła do metody OMO jako odżywka zabezpieczająca włos. Odżywka ta również ma w sobie silikony, jednak nie aż w takiej ilości, jak "intense repair".


Kosmetyki do oczyszczania:

1. Ziaja, płyn dwufazowy- produkt wszystkim znany i raczej lubiany. Zużywam go do zmywania makijażów modelek oraz do oczyszczania pędzelka od eyelinera zanim oczyściłam go za pomocą szamponu BabyDream. Świetnie radzi sobie z każdym typem kosmetyków, dokładnie zmywa nawet makijaż wodoodporny. Niestety, zostawia tłustą warstwę i nie każdemu to pasuje.
2. Arnikowe Mleczko Oczyszczające, Sylveco- mój mały hit! Wśród moich pacjentek odratował już niejedną suchą skórę, świetnie podziałał również na moje naczynka. Jest to produkt, który bardzo przypomina mieszanki do oczyszczania twarzy olejami! Mogę polecić go całym sercem- nie ma w sobie detergentu, nie podrażnia skóry, łagodzi i natłuszcza suche skóry, uszczelnia naczynka cer naczynkowych! Bardzo dobrze oczyszcza a przy tym jest wydajny i wcale drogo nie kosztuje (cena ok 18 zł). Więcej o tym mleczku pisałam w osobnym poście: KLIK! 

3. Oliwka HIPP-  używam ją jako olej bazowy do OCM. Ma najlepszy skład ze wszystkich ogólnodostępnych oliwek dla dzieci- jedynie olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, witamina E oraz perfum. Bardzo dobrze służy mojej cerze!
Tym, którzy nie wiedzą, czym jest OCM, polecam post całkowicie poświęcony temu tematowi: KLIK!


Kosmetyki upiększające:


1. Szminka Golden Rose w fuksjowym kolorze- była to pierwsza fuksjowa szminka, jaką nabyłam :) Bardzo lubię ten kolor, więc moja kolekcja szminek szybko wzbogaciła się o kolejne odcienie fuksji. Ta szminka dość szybko schodziła z ust, jednak jak na pierwszą szminkę, która miała służyć jedynie temu, czy tak intensywny kolor mi pasuje, spisała się bardzo dobrze. Była mocno napigmentowana, nie powodowała szybkiego wysychania ust. Nie pamiętam niestety kolekcji, z której była ani numerka, ponieważ się starły.
Fuksję lubię do teraz, aktualne używam szminki Revlon. Recenzję znajdziecie tutaj: KLIK!
2. Płynny lateks firmy Kryolan- jest to pierwszy płynny lateks, z którym miałam przyjemność współpracować. W kwestii charakteryzacji zawsze stawiam na profesjonalne marki. Kryolan po raz kolejny mnie nie zawiódł- wszystkie charakteryzacje trzymały się całe sesje, znosząc przeróżne warunki- poprzez zamoknięte ruiny aż po gorąc bijący z lamp studyjnych.
Moje charakteryzacje z użyciem lateksu możecie zobaczyć klikając w nazwę:
3. Carmex- nie, nie, nie, nie! Nigdy więcej!
Moją pierwszą recenzją był opis Tender Care od Oriflame (KLIK!), które jako jedyny kosmetyk jest w stanie poradzić sobie z moimi wiecznie przesuszonymi i pękającymi wargami. Niestety, z racji tego, że Oriflame nie jest dla mnie łatwo osiągalne, zaczęłam rozglądać się za innym produktem do ust. Wiele dobrego wyczytałam na internecie, również kilkoro z Was, moich czytelniczek, poleciło mi Carmex. Kupiłam, spróbowałam i... zawiodłam się. 
Ani trochę nie pomógł moim spierzchniętym ustom a do tego obrzydliwie smakuje i daje efekt chłodzenia, którego nienawidzę... Nawet nie zużyłam opakowania do końca, zdążyło się przeterminować.

4.  Henna do brwi i rzęs, Delia- mój faworyt już od czterech lat! Hennuję nią brwi średnio co dwa tygodnie. Efekt jest delikatny, ale zauważalny. Nie farbuje skóry, dlatego nadaje się dla osób rozpoczynających przygodę z henną. 
O tym, jak hennuję brwi pisałam Wam tutaj: KLIK!


Pozostałe:


1. Płyn do soczewek Horien- najtańszy na rynku płyn do soczewek, który u mnie spisuje się świetnie. Nie podrażnia oczu, nie szczypie, dobrze utrzymuje soczewki w czystości. Kolejne opakowanie już rozpoczęte :)

2. Płyn do płukania ust Smile White- wyczarowany z Biedronki ;) Jednak nie jest to jedyny produkt z sieci "Biedronka", który miło zaskakuje. Przedłuża świeżość jamy ustnej, ma przyjemny smak. Przede wszystkim nie zawiera alkoholu, na który moja skóra niestety źle reaguje :)

3. Żel do higieny intymnej "Biały Jeleń"- niby w porządku, jednak szału nie ma. Zwykły produkt, jakich masa na drogeryjnych półkach. Niestety, zawiera SLS, ma kwas mlekowy ale nie wiem, czy w odpowiednim stężeniu... W tym momencie stosuję coś łagodniejszego (recenzja w którymś denku będzie na pewno!) i lepiej mi służy :)

4. Antyperspirant Ziaja Sensitiv- antyperspiranty Ziaji stosuję od paru lat i bardzo dobrze mi służą. Wersja Sensitiv jest moją ulubioną- w ogóle nie przesusza skóry pach, prawie w ogóle nie zostawia białych kłaczków na skórze i jest bardzo delikatny (tak bardzo, że zaraz po depilacji mogę go użyć). Nie pierwsze i nie ostatnie opakowanie, które mi służy!

5. Perfumy Puma Yellow- lubię słodkie zapachy, dlatego te perfumy przykuły moją uwagę. Niestety, o ile zapach był ładny, to nie utrzymywał się zbyt długo. W dodatku mój egzemplarz miał wadliwy dyfuzor, przez co miałam problemy z aplikacją perfum. Zapach jednak podobał mi się na tyle, że możliwe, że kiedyś sięgnę po kolejne opakowanie :)


I to byłoby na tyle!
Dajcie znać, czy znacie któreś z tych kosmetyków i jak spisują się u Was :)

W razie pytań, zapraszam do korespondencji,
Pozdrawiam =*

PS Przypominam o aukcji charytatywnej!!

Link do aukcji: KLIK!
Link do wpisu na blogu, gdzie znajdziecie więcej informacji: KLIK!
Album, który można udostępnić na FB, by poinformować o sesji: KLIK!

Zaczynaliśmy od kwoty 50 zł, w tym momencie mamy już 202,50 zł a do zakończenia aukcji został niecały tydzień! Mam nadzieję, że wiadomość do aukcji trafi do jeszcze większej ilości osób!

Poniżej jedno ze zdjęć promujących aukcję. Więcej szczegółów i zdjęć w powyższych linkach :)


[147.] Makijaż podkreślający oczy do sesji fashion.

[147.] Makijaż podkreślający oczy do sesji fashion.

Cześć!
Dziś chciałabym Wam pokazać efekty kolejnej sesji zdjęciowej. Tym razem współpracowałam z całkiem nową ekipą- Fotografką Pauliną Nowak oraz Modelką Dominiką Kutz.

Tym razem makijaż nie miał być fantazyjny, lecz jedynie podkreślać urodę Modelki. Zostałam poproszona o zaakcentowanie oczu.

Wiedząc, że Fotografka będzie robiła raczej ujęcia całej sylwetki, starałam się, by makijaż nie zniknął wśród stylizacji, gestów oraz tła. Chciałam, by był widoczny, jednak nie rzucający się na pierwszy plan.




Jeśli jesteście ciekawi dalszych zdjęć, zapraszam do reszty posta! =)











 Na koniec jeszcze zdjęcie z backstage, podczas malowania Modelki :)



Pamiętacie o aukcji charytatywnej na rzecz fundacji "SOS Animals"?

Link do aukcji: KLIK!
Link do wpisu na blogu, gdzie znajdziecie więcej informacji: KLIK!
Album, który można udostępnić na FB, by poinformować o sesji: KLIK!

Zaczynaliśmy od kwoty 50 zł, w tym momencie mamy prawie 150 zł a do zakończenia aukcji jeszcze tydzień! Mam nadzieję, że wiadomość do aukcji trafi do jeszcze większej ilości osób :)

Pozdrawiam serdecznie i liczę na pomoc w rozpropagowaniu aukcji =)
[146.] Moja mieszanka olejów do cery tłustej z tendencją do trądziku.

[146.] Moja mieszanka olejów do cery tłustej z tendencją do trądziku.

Witam!

Jeśli czytacie mojego bloga to wiecie, że od jakiegoś czasu stosuję OCM, czyli metodę mycia twarzy olejami. Metoda ta wyjątkowo spasowała mojej kapryśnej, z natury tłustej cerze skłonnej do trądziku i rozszerzonych naczynek.

(Czy jest OCM, jak się za nie zabrać i co jest potrzebne opisałam w poście: KLIK!)

Widząc, jak moja skóra i włosy lubi oleje, zaczęłam stosować nie tylko OCM, ale również na noc nakładać oleje zamiast kremu.

Zaobserwowałam, że zarówno moja cera jak i włosy, preferują różne mieszanki olejów a nie jeden czysty. Dlatego też mieszałam ze sobą różne oleje, metodą prób i błędów wypróbowałam "to i owo" aż w końcu postanowiłam zrobić taką oto mieszankę:



Zmieszałam ze sobą:
- ok. 15 ml oleju arganowego,
- ok. 30 ml oleju z pachnotki,
- ok. 25 ml oleju z wiesiołka,
- ok. 60 ml oleju z czarnuszki.

Dlaczego wybrałam akurat te oleje?
Poza tak prostym faktem, że moja cera po prostu lubi te oleje, skłoniło mnie ich działanie:

Olej arganowy


Właściwości:
- odkażające, przeciwzapalne (polecane przy trądziku!),
- ujędrniające,
- wygładzające, 
- przeciwdziała procesom starzenia się skóry (zawiera antyoksydanty, m. in. wit. A i E),
- wspomaga regenerację komórek (działanie rewitalizujące),
- pomocny i przydatny nawet dla skór zmienionych chorobowo: w przebiegu egzem, ostrego trądziku, blizn,
- wycisza cery wrażliwe i naczyniowe,
- łagodzi poparzenia słoneczne.



Olej z pachnotki


Właściwości:
- antyoksydacyjne,
- przeciwzapalne,
- przeciwwirusowe, przeciwbakteryjne (potwierdzone klinicznie skuteczne działanie hamujące rozwój Propionibacterium acnes- bakterii wywołujących trądzik!),
- promieniochronne,
- hipoalergiczne,
- łagodzi cery naczynkowe, wrażliwe i swędzące,
- działa regenerująco (przyspiesza gojenie ran, oparzeń, odmrożeń),
- hamuje rogowacenie ujść gruczołów łojowych (zapobiega zaczopowaniu i powstawaniu zaskórników i ropnych, bolących pryszczy podskórnych),
- wspomaga wytwarzanie kolagenu i elastyny (działanie przeciwzmarszczkowe i redukujące już powstałe zmarszczki),
- polecany dla skór atopowych.

Olej z wiesiołka


Właściwości:
- reguluje pracę gruczołów łojowych,
- wspomaga regenerację komórek,
- łagodzi świąd i podrażnienia,
- poprawia elastyczność skóry,
- zapobiega przebarwieniom,
- mogą go stosować osoby z egzemą, łojotokowym zapaleniem skóry, łuszczycą.



Olej z czarnuszki


Właściwości:
- antyoksydacyjne,
- przeciwbakteryjne, przeciwgrzybiczne, przeciwzapalne,
- reguluje pracę gruczołów łojowych,
- wspomaga regenerację komórek,
- zalecany nawet przy ostrym trądziku, egzemie, grzybicach, alergiach.


Mieszanka ma dość ciemny kolor (ponieważ najwięcej dodałam oleju z czarnuszki a on ma bardzo ciemną barwę), oraz intensywny, korzenny zapach (bardzo spodobał mi się zapach czarnuszki, chociaż wiele osób uważa, że to smrodek ;)). Oleje wlałam do pojemnika z pompką, by ułatwić sobie wydobywanie produktu. Poniższe zdjęcie ilustruje ilość oleju, którą nakładam na całą twarz! Dosłownie odrobina, przy czym cała twarz jest dokładnie pokryta mieszanką olejów. Taką samą ilość nakładam również na szyję i na dekolt. 

Ta mieszanka olejów jest tak skomponowana, by częściowo wchłaniała się w skórę a częściowo pozostawiała delikatną warstwę ochronną jakby krem. Mieszankę trzymam w lodówce, obecnie oleje stosuję jedynie na noc (na dzień stosuję lekki krem nagietkowy o którym pisałam Wam tutaj: KLIK!). Rano i wieczorem wykonuję OCM, i do olejów oczyszczających dodaję kilka kropel w/w mieszanki.

(Ilość mieszanki wystarczająca na pokrycie całej twarzy.)
(Barwa mieszanki.)

Jakie efekty zaobserwowałam na swojej skórze:
- zmniejszenie liczby wyprysków,
- zmniejszenie zaczerwienień, wyciszenie gry naczyń krwionośnych,
- gojenie się trudnych do usunięcia pryszczy i zaskórników na brodzie,
- cera jest promienna, zregenerowana, wygląda na wypoczętą, ma wyrównany koloryt,
- buzia jest gładka i przyjemna w dotyku,
- trzeba uzbroić się w cierpliwość- na efekt trzeba poczekać kilka dni.

Mieszanka nie spowodowała rozszerzenia ujść gruczołów łojowych (porów), nie spowodowała wysypu pryszczy ani żadnych odczynów alergicznych.

Taką mieszankę mogę serdecznie polecić osobom borykającym się z cerą tłustą i trądzikową!


A czy Wy stosujecie oleje? Jakie one są? Jakie macie cery?
Chętnie wszystkiego się dowiem! :)

Pozdrawiam =*

EDIT 21.11.14r.: Notka, w której opisuję tę mieszankę olejów i jej zastosowanie w OCM: KLIK!

EDIT. 14.02.15r.: Spis olejów dopasowanych do różnych typów cer znajdziecie tutaj: KLIK!

EDIT. 23.07.15r.: Podsumowanie roku oczyszczania twarzy metodą OCM: KLIK!
Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl