[449.] Naturalna pielęgnacja cery- ankieta ogólna

[449.] Naturalna pielęgnacja cery- ankieta ogólna


Izabella z bloga Zakręcone kółko​ poddała mi pomysł robienia ankiet dotyczących naturalnej pielęgnacji- uważam to za fantastyczny pomysł, ponieważ w ten sposób będę mogła dokładnie poznać Wasze preferencje, skóry, cery, włosy i oczekiwania.

Chciałabym rozszerzyć tematykę bloga- poruszać także te tematy, które bezpośrednio mnie nie dotyczą np. pielęgnacja włosów kręconych, przetłuszczanie się skóry głowy. Mogłabym napisać takie wpisy bazując tylko na teorii, ale przecież wiemy, że nie tędy droga =) Ankiety umożliwią mi poznanie Waszego zdania i metod!

Mam nadzieję, że te ankiety i ich wyniki będą ciekawe również dla Was =) Pierwsza ankieta dotyczy ogółem naturalnej pielęgnacji cery i będzie bazą do dalszych badań.

Mam nadzieję, że wypełni ją jak najwięcej osób- a zajmie to dosłownie minutę ;)
_______________
 



_______________
PS Serdeczne podziękowania dla Izabelli, nie tylko za poddanie pomysłu, ale także zaoferowanie wykonania analizy a także oprawę graficzną ankiety i wyników- jest to dla mnie nieoceniona pomoc i bez niej ankiety z pewnością nie ujrzałyby światła dziennego!

Pozdrawiam serdecznie,

[448.] Kremy z filtrami SPF 50 o naturalnych składach

[448.] Kremy z filtrami SPF 50 o naturalnych składach

W letnim okresie, dostaję wiele pytań o kosmetyki z filtrami UV- to właśnie w tych preparatach drzemie największa siła spowalniająca procesy starzenia się skóry, ale także zapobiegają poparzeniom słonecznym, chronią przed rozwojem czerniaka, pękaniem naczynek czy pojawianiu się przebarwień.

Jednak znalezienie idealnego kremu z filtrem jest nierealne- ta grupa kosmetyków jest jedną z najtrudniejszych do wyprodukowania i niemożliwym jest, żeby istniał krem z filtrem, który sprosta wymaganiom wszystkich osób. Zawsze znajdzie się jakieś "ale": bielenie, ciężka konsystencja, filtr przenikający, nienaturalna substancja, brak podanej wartości PA, itd.

Wielką szkodą byłoby niwelować efekty naturalnej pielęgnacji, które udało się osiągnąć, poprzez stosowanie kremu z potencjalnie szkodliwymi dodatkami tylko dlatego, że ma filtr SPF 50. Jednak destrukcyjny wpływ promieniowania UV na skórę jest realnym zagrożeniem, dlatego popieram stosowanie kosmetyków z filtrami. O ile przez okres jesienno-zimowy zachęcam do stosowania podkładów mineralnych, chroniących skórę na poziomie SPF 15-20, o tyle w słonecznym okresie roku zachęcam do zmian kremu na dzień na taki o wysokiej fotoprotekcji.

Wymagania, jakie stawiam kosmetykom z filtrem:
- SPF 50,
- brak substancji komedogennych (parafiny, wazeliny, silikonów itp.),
- brak substancji potencjalnie drażniących i wysuszających, które mogą uwrażliwiać skórę na promieniowanie UV (glikole, PEGi, PPG, donory formaldehydu, etanolu, izopropanolu, czy amin),
- mile widziana obecność substancji aktywnych, pielęgnujących skórę.

Chociaż na rynku istnieje bardzo szeroka gama kosmetyków z filtrem SPF 50, to dotychczas tylko kilka z nich  zainteresowało mnie swoim składem. Poniżej spis tychże kremów oraz składy INCI: na zielono zaznaczone substancje aktywne a na żółto- filtry UV:


Kafe Krasoty (inaczej: Le Cafe de Beaute) SPF 50 
Cena: ok. 32 zł
Aqua, Cocos Nucifera Butter, Titanium Dioxide and Aluminia and Stearic Acid, Cetearyl Alcohol, Caprylic/Capric Triglycerides, Glyceryl Monostearate, Glycerin, Mangifera Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Triticum Vulgare Oil, Octocrylene, Butyl Methoxydibenzoylmethane, D-panthenol, Allantoin, Xanthan Gum, Parfum , Citric Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl alcohol


Bioderma Photoderm Mineral SPF 50
Cena: ok. 36 zł


Decyl Oleate, Dicaprylyl Carbonate, Zinc Oxide, Caprylic/Capric Trigliceride, Cocoglycerides, Titanum Dioxide, Silica Dimethyl Silylate, Polyhydroxystaeric Acid, Tocopheryl Acetate, Hydrogenated Palm Glycerides Citrate, Stearic Acid, Alumina, Tocopherol [BI 694]



Mineralny krem przeciwsłoneczny SPF 50, Alphanova Sun
Cena: ok. 40 zł
Aloe Barbadensis Leaf Extract, Dicaprylyl Carbonate, Titanium Dioxide, Glycerin, Caprylic/Capric Triglyceride, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Coconut Alkanes, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Stearic Acid, Aqua, Polyhydroxystearic Acid, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride, Xanthan Gum, Parfum, Sodium Levulinate, Glyceryl Caprylate, Alumina, Coco-Caprylate/Caprate, Sodium Anisate, Linalool, Limonene, Benzyl Benzoate, Benzyl Salicylate, Citric Acid


Babycare Suncream SPF 50, Topfer
Cena: ok. 48 zł


Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Aqua, Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Olea Europaea Fruit Oil, Pongamia Glabra Seed Oil, Glyceryl Oleate, Tricaprylin, Canola Oil, Hippophae Rhamnoides Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Macadamia Ternifolia Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Oenothera Biennis Oil, Tocopherol, Bisabolol, Mica, Lecithin, Stearic Acid, Tocopheryl Acetate, Magnesium Sulfate, Alumina, Dipotassium Glycyrrhizate


Ochronny parasol od słonka SPF 50, Momme
Cena: ok. 60 zł

Aqua, Zinc Oxide, Titanium Dioxide, Caprylic/Capric Triglyceride, Isoamyl Laurate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Glycerin, Betaine, Citrullus lanatus Seed Oil, Sodium Chloride, Isostearic Acid, Polyhydroxystearic Acid, Polyglyceryl-3 Polyricinoleate, Lecithin, Stearic Acid, Benzyl Alcohol, Helianthus Annuus Seed Oil, Bisabolol, Dehydroacetic Acid, Tocopherol




Alphanova Bebe, spray z wysokim filtrem SPF 50
Cena: ok. 70 zł


Dicaprylyl Carbonate, Aqua, Caprylic/Capric Triglyceride, Titanium Dioxide, Glycerin, Coconut Alkanes, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyhydroxystearic Acid, Calophyllum Inophyllum Seed Oil, Magnesium Sulfate, Sodium Chloride, Aloe Barbadensis leaf juice powder, Stearic Acid, Aluminum Hydroxide, Alumina, Coco-Caprylate/Caprate, Glyceryl Caprylate, Tocopherol, Sodium Anisate, Sodium Levulinate, Acid citric.
 

Krem na słońce dla dzieci i niemowląt SPF 50 Neutral, Eco Cosmetics
Cena: ok. 80 zł

Titanium Dioxide, Polyglyceryl-2 Dipolyhydroxystearate, Polyglyceryl-3 Diisostearate, Caprylic/ Capric Triglyceride, Aqua, Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Olea Europaea Fruit Oil, Glyceryl Oleate, Pongamia Glabra Seed Oil, Canola Oil, Nigella Sativa Seed Oil, Hippophae Rhamnoides Oil, Punica Granatum Seed Oil, Rosa Moschata Oil, Simmondsia Chinensis Oil, Sesamum Indicum Seed Oil, Oryza Sativa Bran Oil, Oenothera Biennis Oil, Macadamia Ternifolia Oil, Magnesium Sulfate, Mica, Lecithin, Tocopherol, Dipotassium Glycyrrhizate, Bisabolol, Tocopheryl Acetate, Stearic Acid, Alumina



Jestem bardzo ciekawa, czy znacie powyższe kosmetyki- jakie jest Wasze zdanie o nich? Polecacie? 
A może dodałybyście coś do tej listy? Chętnie poznam Wasze propozycje! =)

Pozdrawiam serdecznie!

[447.] 3 kosmetyki do demakijażu, na które warto zwrócić uwagę!

[447.] 3 kosmetyki do demakijażu, na które warto zwrócić uwagę!

W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam 3 fenomenalne kosmetyki do demakijażu- w zależności od Waszych preferencji, mam dla Was zarówno płyny micelarne (Bio IQ, Lush Botanicals) jak i olejek (Resibo). 

Chciałabym krótko przypomnieć, że kosmetyk do demakijażu to preparat, który umożliwia nam wykonanie pierwszego etapu oczyszczania jakim jest całkowite i dokładne zmycie kosmetyków kolorowych. Gdyby pominąć etap demakijażu i od razu przystąpić do oczyszczania skóry przy pomocy kosmetyku służącemu do dogłębnego oczyszczania (czyli takiego, którym masujemy skórę przy pomocy dłoni jak żel, pianka, czy emulsja), doprowadzimy do sytuacji, w której kosmetyk ten związałby się z samymi kosmetykami kolorowymi a przez to nie oczyści dogłębnie porów. Ponowna aplikacja tego samego kosmetyku mogłaby być dla skóry zbyt dużą dawką i doprowadzać do naruszenia bariery hydrolipidowej a przez to doprowadzić do odwodnienia cery, pobudzić pracę gruczołów łojowych czy zwiększyć reaktywność skóry.


Dlatego też dwuetapowe oczyszczanie skóry jest prawidłowym rozwiązaniem dla tych z nas, które na co dzień noszą makijaż. Odpowiedni kosmetyk do demakijażu umożliwi zmycie kosmetyków kolorowych bez naruszenia bariery hydrolipidowej a także nie szczypiąc w oczy. Co ważne- odpowiedni kosmetyk do demakijażu to taki, który możemy użyć nawet kilka razy pod rząd aż płatek kosmetyczny będzie czysty. Nawet mimo kilkukrotnej aplikacji produktu na twarz, nie może zaburzyć jej funkcji. I każdy z dzisiejszych bohaterów wykazuje takie działanie!




Zaczniemy od wody micelarnej Bio IQ jako kosmetyku najlżejszego, nie pozostawiającego ani krzty filmu na skórze. Taki preparat z pewnością spisze się u osób o skórach nawet bardzo problematycznych z tendencją do komedogenności. 

Skład INCI prezentuje się następująco:
Aqua, Hamamelis Virginiana Leaf Water, Rosa Damascena Flower Water, Glycerin, Sodium PCA, Vaccinium Macrocarpon Fruit Extract, Rosa Canina Fruit Extract, Biosaccharide Gum-1, Glyceryl Caprylate, Sodium Levulinate, Sodium Anisate, Levulinic Acid, Sodium Hydroxide, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Citric Acid, Parfum, Benzyl Salicylate, D-limonene, Linalool

Już na drugim miejscu znajdziemy hydrolat oczarowy, który to właśnie bardzo dobrze spisuje się w przypadku problematycznych cer- wykazuje właściwości zmniejszające wypryski, łojotok oraz rozszerzone pory. Oprócz niego znajdziemy też hydrolat z róży damasceńskiej, ekstrakt z dzikiej róży i żurawiny, które będą działać nawilżająco ale także wyciszają grę naczyń krwionośnych, zmniejszają zaczerwienienia. W składzie znajdują się też humektanty: sól sodową kwasu PCA i polisacharyd- fukożel.

Woda micelarna bardzo dobrze domywa makijaż, przy czym nie szczypie w oczy i nie podrażnia. Do zmycia pełnego makijażu włącznie z eyelinerem i tuszem wystarczą dwa płatki kosmetyczne. Dużym plusem jest opakowanie: eleganckie i funkcjonalne zarazem. Stojąc na półce wygląda na szklane a tak na prawdę jest z plastiku co czyni go idealnym wyborem na wakacyjne podróże!

Ciekawym dodatkiem do tej wody są skompresowane maseczki w płachcie. Producent zaleca nasączenie maseczki wodą micelarną i pozostawienie na skórze jako kompresu. Pomysł bardzo ciekawy i wart wypróbowania zwłaszcza, że niewiele marek kosmetyków naturalnych ma w swojej ofercie maseczki w płachcie. Cenię je za wygodę użytkowania.

Zobaczcie same, jak zachowuje się maseczka podczas nasączania:


Cena: ok. 60 zł za 200 ml
Link do sklepu



Drugim płynem micelarnym, który serdecznie polecam to "Rose Infinity" od Lush Botanicals. Ten kosmetyk ma bardziej bogatą konsystencję ze względu na obecność olejów. Kosmetyk pozostawia na skórze lekki film, jednak nie jest on tłusty ani lepki. Dzięki temu lekkiemu, ochronnemu filmowi, nasza skóra nie będzie odczuwała "ściagnięcia" nawet, jeśli mamy ku temu predyspozycje.



Skład INCI przedstawia się następująco:
Rosa Damascena Flower Water, Cocamidopropyl Betaine, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Simmondsia Chinensis Seed Oil, Glycerin, Royal Jelly, Rosa Centifolia Flower Extract, Rosa Rugosa Flower Extract, Wine Extract, Fragaria Ananassa (Strawberry) Fruit Extract, Vitis Vinifera (Grape) Fruit Extract, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Seed Extract, Citrus Grandis (Grapefruit) Seed Extract, Rosa Damascena Flower Oil, Geraniol 

Skład jest imponujący: zwróćcie uwagę, że w kosmetyku nie występuje sama woda a jest zastąpiona hydrolatem z róży damasceńskiej- to od razu poprawia walory produktu pod względem nawilżania, łagodzenia zaczerwienień ale też zapachu. Oprócz tego hydrolatu, w składzie znajdziemy inne surowce pochodzące z różnych gatunków róży: ekstrakty z róż pomarszczonej i stulistnej a także olejek z róży damasceńskiej. Substancją myjącą jest betaina kokamidopropylowa a więc bardzo delikatnie oczyszczająca substancja powierzchniowo-czynna. W tym płynie znajdziemy bogactwo olejów: jojoba, oliwa i słodkie migdały przeplatają się z przeciwstarzeniowymi substancjami aktywnymi jak ekstrakt z wina i winogron. Wisienką na torcie jest mleczko pszczele o właściwościach odżywiających skórę.



Ten płyn micelarny jest niesamowicie wydajny- do demakijażu wystarczy nam tylko jeden płatek kosmetyczny i w dodatku nie musi być całkowicie zwilżony. Płyn bez trudu zmywa makijaż, włącznie z tuszem i eyelinerem już przy pierwszym przetarciu twarzy płatkiem. Preparat nie szczypie w oczy ani też nie powoduje zaczerwienień- bardzo dobrze spisze się w przypadku cer suchych, odwodnionych, wrażliwych ale też naczynkowych, które preferują zmywanie przy pomocy płynu micelarnego.

Cena: ok. 70 zł za 100 ml







Na koniec produkt o najbardziej treściwej konsystencji, czyli olejek do demakijażu marki Resibo! Olejowa formuła produktu będzie ukojeniem dla cer atopowych i suchych, jednak może budzić obawy w przypadku cer tłustych czy ze skłonnością do zapychania. Nic bardziej mylnego! Demakijaż przy pomocy oleju jest bardzo delikatną czynnością a wiele cer trądzikowych i tłustych nosi znamiona cer wrażliwych. Ponadto oleje wzmacniają barierę hydrolipidową skóry przez co pośrednio regulują pracę gruczołów łojowych a poprzez działanie przeciwzapalne, zmniejszają niedoskonałości. Olejowy kosmetyk do demakijażu będzie najlepszym wyborem dla tych skór, które preferują oczyszczanie bez użycia "klasycznych" środków powierzchniowo-czynnych.

Skład INCI prezentuje się następująco:
Linum Usitatissimum Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Crambe Abyssinica Seed Oil, Persea Gratissima Oil, Tocopherol, Leptospermum Scoparium Branch/Leaf Oil, Parfum, Limonene


Skład jest prosty i krótki, co z pewnością spodoba się wrażliwym cerom. Olejem bazowym jest lniany, który jest jednym z najbardziej uniwersalnych olejów- polecany do pielęgnacji każdego rodzaju skóry, ponieważ pomaga goić wypryski, zmniejsza łojotok ale też mocno nawilża skórę i zmniejsza pojawianie się suchych skórek. Następnie w składzie znajdziemy olej winogronowy o właściwościach przeciwstarzeniowych i uszczelniających naczynka a także olej abisyński o silnych właściwościach nawilżających czy olej awokado, mocno odżywiających skórę. Olej manuka poprzez działanie przeciwbakteryjne, zmniejsza stany zapalne obecne przy trądziku.



Olejek najlepiej nakładać na twarz przy pomocy dłoni po czym wykonać krótki masaż. W ten sposób już podczas oczyszczania zadbamy o pobudzenie syntezy kolagenu w skórze. Olejek zmywamy przy pomocy zwilżonych wodą płatków kosmetycznych lub z pomocą ściereczki załączonej do produktu. Po demakijażu pozostaje na skórze lekki, jednak tłusty film i jest to całkowicie normalne- ta tłusta powłoka ochroni skórę podczas stosowania kosmetyku do oczyszczania dogłębnego: żelu, pianki, emulsji czy glinki. Po zakończeniu drugiego etapu oczyszczania na skórze nie pozostaje żaden film, nie ma już ani śladu po olejku- zmywa się bez najmniejszego trudu. Co ważne- wiele kosmetyków wodoodpornych ma w sobie spory dodatek olejów, które gwarantują wodoodporność produktu. Olejek, chociaż jest kosmetykiem najdelikatniej oczyszczającym, najlepiej poradzi sobie z wodoodpornymi formułami, ponieważ oleje zawarte w tych kosmetykach z łatwością rozpuszczą się w olejku (podobnie jak wszelkie smary najłatwiej schodzą po rozpuszczeniu ich w oleju, oliwie czy... maśle ;)).

Cena: ok. 60 zł za 150 ml




Jestem bardzo ciekawa, czy miałyście któryś z tych produktów i jak spisały się one u Was? A może zainteresowałam Was którymś z nich? Koniecznie dajcie znać!


Pozdrawiam serdecznie!

[446.] Kosmetyki zużyte w czerwcu- Projekt Denko

[446.] Kosmetyki zużyte w czerwcu- Projekt Denko

Wraz z początkiem kolejnego miesiąca czas na Projekt Denko! W czerwcu zużyłam tylko garść kosmetyków i denko należy do malutkich. Mam jednak nadzieję, że Was zaciekawi!

Maski w płachcie:


Zaczniemy sobie od masek w płachcie marki Via Beauty, które zakupiłam na Ukrainie. Z tymi maskami wiązałam duże nadzieje- mimo podejrzanie wyglądającego składu INCI mocno wierzyłam, że będą naturalne. 

Składy maseczek możecie zobaczyć tutaj: Kosmetyki z Ukrainy- wierzyć składom kosmetyków spoza UE?

Składy podane na opakowaniach tych kosmetyków z pewnością nie są pełne, chociażby z tego względu, że nie mają wymienionego zapachu a charakteryzują się wyraźnymi aromatami. Ukraina jako Państwo położone poza UE, nie ma obowiązku podawania składu INCI na opakowaniu w takim schemacie, jak znamy z Polskich opisów kosmetyków stąd skłaniam się ku stwierdzeniu, że na opakowaniach wymienione są jedynie substancje aktywne a nie cały skład. Mam nadzieję, że marka kiedyś pojawi się na terenie UE i będziemy mogły zerknąć w pełne składy: gdyby kosmetyki okazały się naturalne, z pewnością zakupiłabym ich więcej, ponieważ podobała mi się wygoda ich używania. Natomiast nie wiedząc, co tak na prawdę nakładam na twarz, wolę nie ryzykować pogorszenia stanu cery.

Cena: ok. 3 zł za sztukę

Pielęgnacja ciała


Łagodzący kremowy żel pod prysznic, Vianek

Żele pod prysznic marki Vianek uwielbiam i na chwilę obecną śmiem twierdzić, że są to najlepsze żele do mycia ciała obecne aktualnie na rynku. Dlaczego? Ponieważ nie posiadają żadnych anionowych związków powierzchniowo-czynnych a jedynie bezpieczne, niedrażniące substancje myjące jak glukozydy i betaina kokamidopropylowa. Dzięki temu już podczas mycia nie naruszają bariery hydrolipidowej skóry co przyczynia się do poprawy jej nawilżenia. Stosując tak delikatne żele do mycia ciała, nie musimy obawiać się o suche skórki na ciele nawet, jeśli nie użyjemy balsamu.

Cena: ok. 22 zł za 300 ml


Peeling do ciała, Aroma

Kolejny kosmetyk z Ukrainy, który- niestety w mojej opinii- obrzydzał kąpiel i pielęgnację. Już przy pierwszym kontakcie odrzucił mnie jego zapach: wg składu powinnam wyczuwać olejki eteryczne a zamiast tego wyczuwałam bardzo dziwną woń. Mogłabymją określić jak gumę (?) albo plastik (?) z dodatkiem czegoś słodkiego. Bardzo sztuczny, chemiczny i kompletnie nieprzyjemny. Używałam tego peelingu tylko na nogi, ponieważ pozostawienie tego zapachu w okolicach bliższych nosowi spowodowałoby u mnie mdłości. Produkt miał też okropną, ciągnącą się konsystencję, przypominającą bliżej niezidentyfikowany bełt. Wygląd kosmetyku w połączeniu z zapachem był dla mnie nie do zaakceptowania. W użyciu kosmetyk był dobry, skutecznie złuszczał naskórek a same drobinki umożliwiały przyjemny masaż jednak zapach niwelował całą radość. Nie jestem osobą o bardzo wrażliwym nosie- wręcz nie ruszają mnie kosmetyki posiadające bardzo naturalne (w opinii niektórych osób- śmierdzące) zapachy, nie jestem wymagająca co do nut obecnych w kosmetykach a jednak zapachu tego produktu nie mogłam znieść. Nigdy jeszcze nie byłam w takiej sytuacji, żebym zmuszała się do zastosowania kosmetyku ze względu na nieprzyjemny zapach...

Zresztą, zobaczcie same:


Cena: ok. 7 zł za 150 ml


Pielęgnacja włosów



Maska jajeczna Babuszka Agafia

Zapamiętajcie Moje Drogie to zdjęcie, ponieważ widzicie na nim ostatnie opakowanie tej maski, które miałam w swoich zapasach! Maska ta pojawiała się w każdym projekcie denko i to zazwyczaj w ilości dwóch zdenkowanych opakowań. Moje włosy ją uwielbiały i nie wyobrażałam sobie pielęgnacji bez niej- dlatego zawsze miałam w zapasie 2-3 opakowania tej maski! Nie była ona jednak całkowicie naturalna, co często podkreślałam oraz na co i Wy zwracałyście uwagę: jednak nie umiałam znaleźć drugiego kosmetyku, który tak dobrze dyscyplinowałby i wygładzał moje włosy. Aż do chwili, gdy w ofercie Biolaven pojawiła się odżywka, która zdetronizowała Babuszkę!

Cena: ok. 15 zł za 300 ml


 Odżywczy szampon do włosów, Vianek

To także mój ulubieniec w kwestii pielęgnacji włosów: bardzo dobrze oczyszcza, bez trudu domywa nie tylko oleje ale nawet masła a przy tym nie podrażnia skóry głowy ani nie powoduje swędzenia. Najbardziej lubię to, jak moje włosy prezentują się po nim: są gładkie, proste i pięknie błyszczą! Jeśli Wasze włosy mają tendencję do puszenia się, koniecznie musicie go wypróbować!

Cena: ok. 18 zł za 300 ml


Odżywka do włosów, Biolaven

I oto gagatek, który zdetronizował (niemal z hukiem!) maskę Babuszki Agafii ze stale zajmowanego przez nią od ponad roku miejsca na łazienkowej półce! Odżywka Biolaven ma całkowicie naturalny skład (jak na kosmetyk spod sztandaru "Sylveco" przystało) jednak różni się konsystencją od pozostałych odżywek i masek tej firmy. Odżywki zawsze nakładam na włosy poprzez wmasowywanie i używając innych odżywek/masek od Sylveco miałam problem z ich aplikacją, nie umiałam wyczuć, ile produktu powinnam nałożyć na włosy. W przypadku tej odżywki "wmasowywanie" jest bezproblemowe, nie pojawia się uczucie ich tarcia a równomiernego rozprowadzenia produktu, na którym mi zależy. Odżywka mocno wygładza włosy, ułatwia ich rozczesywanie a także dodaje im blasku. Po użyciu włosy są zdyscyplinowane, proste i pięknie się prezentują. Stosuję tę odżywkę systematycznie odkąd pojawiła się w sprzedaży (a więc już kilka miesięcy) i zauważyłam, że końcówki włosów są w lepszej kondycji przez dłuższy czas i rzadziej je podcinam. Mogę mówić o niej w samych superlatywach!

Cena: ok. 20 zł za 300 ml



 Pozostałe:
 

Woda micelarna Bio IQ

Taki mały spoiler, ponieważ o tym produkcie zamierzam napisać Wam bliżej niebawem- chciałam jednak móc zużyć go do końca, żeby dobrze go ocenić. Problemem wielu osób w ocenie kosmetyku jest wydawanie werdyktu po kilku użyciach. A kosmetyk trzeba potestować długo, żeby móc zobaczyć pełny efekt. Zazwyczaj powtarzam, że pierwszy werdykt można wydać po ok. 2 tygodniach systematycznego stosowania produktu, jednak najlepsze i najbardziej trwałe efekty obserwujemy dopiero po zużyciu całego opakowania a więc minimum miesiącu stosowania. Im dłużej kosmetyk stosujemy, tym bardziej wiarygodną opinię możemy mu wystawić- chociaż zawsze ona będzie subiektywną, ponieważ każdy z nas ma inną cerę a przez to obserwujemy różne reakcje na ten sam kosmetyk.



A w przypadku tego micelu mogę wypowiadać się tylko pozytywnie! Skutecznie zmywa makijaż nie podrażniając przy tym skóry ani oczu. Wystarczą nam dwa płatki kosmetyczne, żeby całkowicie pozbyć się kolorowych kosmetyków, włączając w to tusz do rzęs i eyeliner. Na razie więcej Wam nie zdradzę, mam nadzieję, że będziecie czekać na pełną recenzję ;).


Pasta do zębów, Elmex

W przypadku past do zębów także zwracam uwagę na skład, jednak nie zrezygnowałam całkowicie z fluoru. Naprzemiennie sięgam po pasty zawierające ten pierwiastek jak i go pozbawione. Elmex ma sporą dawkę aminofluorku dzięki czemu wzmacnia szkliwo a pozostałe składniki są bezpieczne i niedrażniące.



Elmex posiada w ofercie kilka rodzajów past jednak tylko ta podstawowa ma satysfakcjonujący mnie skład =).

Cena: ok. 12 zł za 75 ml


Krem-maska do rąk z awokado, Eco Laboratorie

Kolejny ulubieniec, do którego wracam z przyjemnością: przede wszystkim krem ten bardzo szybko się wchłania i nie zostawia tłustej powłoki, jednocześnie odczuwalnie nawilżając skórę dłoni. Ponadto posiada obłędny zapach, który intryguje wszystkich, którzy mieli okazję go stosować! Produkt jest bardzo wydajny i wystarczy odrobina, by odpowiednio odżywić dłonie.



Jednak w przypadku pielęgnacji dłoni krem to tylko dodatek- stan skóry dłoni zależy przede wszystkim od kosmetyków myjących czy chemii gospodarczej, z którą mają styczność. Więcej na ten temat pisałam tutaj: pielęgnacja dłoni.

Cena: ok. 13 zł za 100 ml


Masełko do ust 


Kolejny kosmetyk z Ukrainy, który okazał się bublem. Był to pierwszy Ukraiński kosmetyk, jaki wypróbowałam i nie wiedziałam, że będzie zwiastował ciąg nieszczęść jakim są te kosmetyki. Masełko ma ładny skład, ale... kompletnie się nie sprawdza.



Przede wszystkim w kontakcie z ciepłem ciała roztapia się do płynnej formuły. Aplikacja przypomina smarowanie ust olejem. Są śliskie, lepkie i tłuste- coś okropnego! Smak także nie jest przyjemny- tutaj wyczuwam olejki eteryczne ale uważam, że są dodane w zbyt dużej ilości- usta aż drętwieją a na języku pozostaje nieprzyjemny posmak. Nie byłam w stanie zużyć go do końca, produkt wyląduje w koszu.

Cena: ok. 4 zł
______________

Odnoszę wrażenie, że to denko powinno być zatytuowane "Polscy ulubieńcy kontra buble z Ukrainy"- nic więc dziwnego, że wśród sporej ilości naszych wschodnich sąsiadów panuje przekonanie, że polskie kosmetyki są lepsze. Oj są i to bardzo =) Oczywiście to nie koniec moich zapasów z Ukrainy i mam nadzieję, że w końcu trafię na takie, które mnie zachwycą!

Tymczasem dajcie znać, czy znacie któreś z powyższych kosmetyków- jak spisują się one u Was? A może zaintrygowałam Was którymś z nich?

Czekam na Wasze opinie! Pozdrawiam =)


Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl