[353.] Odżywczy olejek, szampon oraz maska do włosów firmy Vianek



Wciąż jestem na etapie poznawania kosmetyków Vianek, zakochałam się w ich linii odżywczej! Od jakiegoś czasu kusiło mnie przetestować jakieś nowe kosmetyki do włosów. Z jednej strony bardzo obawiałam się używać nowych kosmetyków, ponieważ do moich włosów ciężko dopasować odpowiednie produkty, zazwyczaj eksperymenty kończyły się spuszonym sianem zamiast fryzury... 

Jednak jestem rasową kosmetykomaniaczką i nie byłabym sobą, gdybym nie uległa pokusie! Zaufałam marce Vianek i oferowanej przez nich serii odżywczej. Skoro tak zachwyciła mnie w pielęgnacji ciała i twarzy, pomyślałam, że warto wypróbować też kosmetyki do włosów. 

Przyznam, że obawiałam się efektu, jaki zobaczę na włosach. Bałam się również, jak zareaguje moja skóra głowy- czy będzie swędzieć? Czy pojawi się łupież? Miałam styczność z kosmetykami do włosów Sylveco i Biolaven. Szampony Sylveco pomogły mi wyleczyć się z łupieżu, jednak nie wygładzały dostatecznie włosów. Szampon Biolaven i lniana maska Sylveco okazali się przeciętniakami, wciąż za mało wygładzającymi. Odżywka Sylveco okazała się ulubieńcem na kilka miesięcy- nie prostowała włosów, ale nabłyszczała je i mocno dociążała. 
Pierwszy efekt jaki zaobserwowałam, to mocne pienienie się szamponu- część klientów Sylveco narzekała, że ich szampony słabo się pienią i ciężko je wypłukać z włosów. Tutaj absolutnie nie pojawia się taki problem, jednak obawiałam się, że mocna piana okaże się szkodliwa dla skóry głowy. Następnie nadszedł czas na maskę- zgłupiałam, gdy okazało się, że jej konsystencja jest zbita i gęsta. Te z Was, które wypróbowały maski Babuszki Agafii (jajeczną, łopianową lub drożdżową) zapewne wiedzą, co mam na myśli- maski Babuszki Agafii są rzadkie, lejące a ja używam jednej z tych masek (jajecznej) od roku i najzwyczajniej w świecie odzwyczaiłam się od klasycznych konsystencji masek! Najpierw miałam wrażenie, że nie pokryłam maską odpowiednio włosów a kiedy nałożyłam odpowiednią ilość, zaczęłam się zastanawiać, czy ich nie obciążę? Nałożyłam chyba pół opakowania... No, może takie troszkę mniejsze pół =).

Podczas spłukiwania maski włosy nie były miękkie. Raczej szorstkie i odrobinę tępe. Postawiłam krzyżyk nad Viankiem- na pewno się nie sprawdził... Chwyciłam w rękę Tangle Angel i nastąpiła chwila zawahania- czy uda mi się rozczesać włosy? "Cóż, trzeba!"- i zanurzyłam TA we włosach. Ku mojemu zdziwieniu szczotka gładko sunęła po kosmykach. Pomyślałam, że może coś jednak z tego eksperymentu będzie? Na rozczesane i wilgotne włosy nałożyłam jeszcze odrobinę maski i mimo, że jest w formie do spłukiwania, pozostawiłam ją na kosmykach. Efekt, który zauważyłam na wyschniętych włosach wręcz zwalił mnie z nóg! Sprawdźcie same!

Po lewej włosy po zaraz po wyschnięciu, po prawej włosy na drugi dzień- pofalowane, ponieważ śpię w warkoczu.

Powiem Wam szczerze- nie spodziewałam się tak dobrego efektu! Mało tego- zestaw ten może śmiało konkurować z moimi dotychczasowymi ulubieńcami- maską jajeczną Babuszki Agafii i szamponem Eco Laboratories do włosów osłabionych i łamliwych! Podczas upałów maska Babuszki Agafii i szampon Eco Laboratories troszeczkę niedomagał- włosy zaczynały się puszyć, zwłaszcza na drugi dzień po umyciu włosów. Kosmetyki Vianek mocniej wygładzały i dociążały włosy, nawet podczas upałów nie zaobserwowałam puszenia. Przy tym skalp nie przetłuszczał się, minimalnie swędział, ale nie pojawił się łupież, co najważniejsze!
Co stoi za sukcesem tej serii? Podejrzewam, że lecytyna sojowa. Moje włosy wręcz ją uwielbiają, znajduje się ona w masce jajecznej Babuszki Agafii (jako białko jaja kurzego) i jest to maska, która do tej pory najlepiej się u mnie spisywała. Zresztą, sprawdźmy jak prezentuje się skład każdego kosmetyku do włosów serii odżywczej Vianek!


Olejek do włosów:


Cena: ok. 20 zł

Skład:
Glycine Soja Oil- olej sojowy, działanie nawilżające oraz nabłyszczające,
Prunus Armeniaca Kernel Oil- olej z pestek moreli, działanie nawilżające oraz nabłyszczające,
Coco-Caprylate- naturalny zamiennik dla silikonów pozyskiwany z oleju kokosowego, nabłyszcza i natłuszcza,
Persea Gratissima Butter- masło awokado, działanie natłuszczające i nabłyszczające,
Calendula Officinalis Flower Extract- ekstrakt z nagietka, działanie odżywcze,
Pulmonaria Officinalis Extract- ekstrakt z miodunki, działanie odżywcze,
Potentillae Anserinae Herba Extract- ekstrakt z pięciornika, działanie odżywcze, odbudowujące,
Tocopheryl Acetate- witamina E, naturalny konserwant,
Hippophae Rhamnoides Oil- olej rokitnikowy, działanie odżywcze oraz natłuszczające,
Lecithin- lecytyna, działanie odżywcze, odbudowujące, nabłyszczające,
Parfum.

Moja opinia: Uwagę przykuwa piękny skład kosmetyku! Znajdziemy tam oleje, ekstrakty roślinne i tylko jeden, łagodny konserwant, jakim jest witamina E! Moje włosy bardzo lubią zioła, a połączenie nagietka z miodunką i pięciornikiem wręcz pokochały! Zazwyczaj żeby zobaczyć efekt stosowania jakiegoś olejku, muszę go zastosować kilka razy. Przy tym oleju efekt był widoczny zaraz po umyciu głowy- włosy stały się bardziej sprężyste, dociążone i pięknie błyszczały!


Szampon:


Cena: ok. 18 zł

Skład:  
Aqua, 
Cocamidopropyl Betaine- łagodny środek myjący,
Lauryl Glucoside- łagodny środek myjący,
Glycerin- gliceryna, pomaga wiązać wodę w strukturze włosa,
Mel Extract- miód, pomaga wiązać wodę w strukturze włosa oraz wygładza,
Decyl Glucoside- łagodny środek myjący,
Pulmonaria Officinalis Extract- ekstrakt z miodunki, działanie odżywcze,
Panthenol- pantenol, działanie łagodzące i kojące,
Coco- Glucoside- łagodny środek myjący,
Lecithin- lecytyna, działanie odżywcze, odbudowujące, nabłyszczające,
Prunus Armeniaca Kernel Oil- olej z pestek moreli, działanie nawilżające oraz nabłyszczające,
Glyceryl Oleate- emulgator pozyskiwany z oliwy z oliwek,
Lactic Acid- kwas mlekowy, domyka łuski włosa przez co wygładza je i nabłyszcza,
Cyamopsis Tetragonoloba Gum- guma guar, zagęstnik,
Sodium Benzoate- łagodny konserwant, dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych,
Parfum

Moja opinia: Szampon sprawdza się bardzo dobrze w połączeniu z maską Vianek a także maską Babuszki Agafii. Bardzo wyraźnie widać efekt jego działania- włosy są dociążone, błyszczące i gładkie. W składzie znajdziemy kilka substancji myjących, wszystkie delikatne i dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych. Ich ilość jest tak dobrana, by gwarantowały dobre pienienie i ułatwiły spłukanie. Szampon skutecznie domywał oleje, wygładzał włosy ale nie powodował ich przyklapnięcia. Nie przetłuszczał skóry głowy. Początkowo nie zauważyłam żadnego dyskomfortu na skórze głowy, jednak pod koniec denkowania butelki, pojawił się lekki świąd. Myślę, że wystarczyłoby stosować ten szampon zamiennie z szamponem, który mniej się pieni i wszystko byłoby w porządku. Najważniejsze, że nie pojawił się po nim łupież ani nie zaczęły wypadać włosy!


Maska:


Cena: ok. 19 zł

Skład:
Aqua, 
Cetearyl Alcohol- emolient, zapobiega utracie wody z włosa,
Mel Extract- miód, pomaga wiązać wodę w strukturze włosa oraz wygładza,
Cetyl Alcohol- emolient, zapobiega utracie wody z włosa,
Glycerin- gliceryna, pomaga wiązać wodę w strukturze włosa,
Prunus Armeniaca Kernel Oil- olej z pestek moreli, działanie nawilżające oraz nabłyszczające,
Ricinus Communis Seed Oil- olej rycynowy, działanie natłuszczające i nabłyszczające,
Persea Gratissima Butter- masło awokado, działanie natłuszczające i nabłyszczające,
Calendula Officinalis Flower Extract- ekstrakt z nagietka, działanie odżywcze,
Potentillae Anserinae Herba Extract- ekstrakt z pięciornika, działanie odżywcze, odbudowujące,
Stearic Acid- emolient, zapobiega utracie wody z włosa,
Decyl Glucoside- łagodny środek myjący,
Glyceryl Laurate- emolient, mocno dociąża i wygładza włos,
Panthenol- działanie łagodzące oraz domykające łuski włosa, przez co staje się on bardziej gładki i błyszczący,
Cyamopsis Tetragonoloba Gum- zagęstnik,
Lactic Acid- kwas mlekowy, domyka łuski włosa, przez co staje się on bardziej gładki i błyszczący,
Lecithin- lecytyna, działanie odżywcze, odbudowujące, nabłyszczające,
Tocopheryl Acetate- witamina E, naturalny konserwant,
Cocamidopropyl Betaine- łagodny środek myjący,
Sodium Benzoate- łagodny konserwant, dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych,
Parfum

Moja opinia: Maska ma obłędny zapach, który utrzymuje się na włosach przez cały dzień! Efekty po użyciu maski- tak samo jak w przypadku pozostałych kosmetyków- zachwycające! Włosy są gładkie, bardziej sprężyste i lśniące. Przyznaję, że początkowo nie umiałam ocenić, ile powinnam zaaplikować tej maski ze względu na jej gęstą, maślaną konsystencję. Nakładałam jej zdecydowanie za dużo (a teraz tak mi szkoda!)- koniecznie będę musiała zakupić kolejne opakowanie!


Szampon, olejek i maska

Podsumowując, jestem bardzo zadowolona z całej serii. Z pewnością zagoszczą na stałe w mojej łazience. Jeśli macie problem z suchymi, puszącymi się i pozbawionymi blasku włosami- serdecznie polecam!

Wypróbowałam te kosmetyki również w połączeniu z produktami innych firm- w każdym połączeniu spisywały się rewelacyjnie, włosy zawsze były bardziej błyszczące i gładkie.

Na stronie internetowej Vianek.pl oraz wybranych sklepach (również stacjonarnych!) znajdziecie opakowania promocyjne szampon+olejek w cenie 30 zł! KLIK

A może znacie tę serię? Jak spisały się u Was te kosmetyki?
Pozdrawiam serdecznie!

9 komentarzy:

  1. Będę miała je na uwadze, Vianek ostatnio zbiera dużo plusów :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. chyba będę musiała spróbować szamponów Sylveco, bo też od czasu do czasy sypię mi się z głowy :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Szampon nawilżający Vianek jest taki średni powiem szczerze. Dobrze myje, zmywa oleje, a to najwazniejsze i nie podrażnia, ale włosy nie są po nim tak miękkie jak po Ecolab.
    Mam własnie ten zestaw promocyjny, o którym pisałaś. Póki co nie używany szampon, a olejek właśnie dziś położyłam na włosy po raz pierwszy. I nie mogę się doczekać aż go zmyje i zobaczę jaki będzie efekt :)

    Bardzo ładne włosy po warkoczu:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Może kiedyś się skuszę :) Lubię tę markę

    OdpowiedzUsuń
  5. mam ten olejek, ale jakoś zwlekam z jego używaniem, ale teraz wiem, że musze się spiąc :)!

    OdpowiedzUsuń
  6. Patrząc na składy wydaje mi się, że nie powinno mi to zaszkodzić :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne zdjęcia z tym piórkiem.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl