[421.] Porównanie siły substancji powierzchniowo-czynnych stosowanych w kosmetykach myjących.

W dzisiejszym wpisie chciałabym przybliżyć Wam kwestię środków myjących wykorzystywanych w kosmetykach, fachowo określanymi jako związki powierzchniowo-czynne, surfaktanty lub detergenty. W kosmetykach znajduje się ich cała masa: SLS, SLES, MLS, SMS, ALS, SCS i wiele innych. Jak się nie pogubić? Mam nadzieję, że wpis będzie pomocnym!

Jak pozyskuje się SLS i jego pochodne?
SLS (Sodium Lauryl Sulfate) jest pozyskiwany z... kwasu laurynowego wyodrębnionego z oleju kokosowego, który zostaje poddany dalszej obróbce chemicznej. Dalsze procesy, którym zostaje poddany SLS nie są szkodliwe dla środowiska, dlatego środek ten jest dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych przez ECOCERT (!).

Jednak to, że jego otrzymywanie nie jest związane ze szkodą dla środowiska nie oznacza, że będzie dobry dla naszej skóry. Wręcz przeciwnie- SLS to jedna z najbardziej drażniących substancji myjących! W jaki sposób zminimalizować jego działanie drażniące? Poprzez dodanie tlenków etylenu do cząsteczki SLS i w ten sposób otrzymać SLES.

SLES (Sodium Laureth Sulfate) jest formą łagodniejszą niż SLS, wciąż jeszcze mogącą wykazywać właściwości drażniące. SLES nie jest dopuszczony przez ECOCERT ze procesy chemiczne w jakich otrzymywany jest SLES, są szkodliwe dla środowiska. Ponadto tlenek etylenu wykazuje działanie kancero- i mutagenne, jest toksyczny dla dróg oddechowych, drażni oczy i skórę.

SCS (Sodium Coco-Sulfate) został okrzyknięty "naturalnym SLSem" jako substancja pozyskiwana z... oleju kokosowego. Jak już wiecie- SLS również jest otrzymywany z kokosa jednak jedyną różnicą pomiędzy tymi substancjami jest to, że SLS jest otrzymywany z samego kwasu laurynowego a SCS z całej frakcji olejowej kokosa (w skład którego oprócz kwasu laurynowego, wchodzą: mirystynowy, palmitynowy, kaprylowy, kapronowy, stearynowy, oleinowy, linolowy). Substancja również dopuszczona do stosowania przez ECOCERT, może wykazywać działanie drażniące.


SMS (Sodium Myreth Sulfate) również jest otrzymywany z oleju kokosowego, dokładnie z kwasu mirystynowego. Nie jest dopuszczony do stosowania przez ECOCERT, ponieważ również jest to substancja zawierająca tlenek etylenu (o czym sugeruje nam nazwa z końcówką - th "Myreth, Laureth").

ALS (Ammonium Lauryl Sulfate) jest związkiem o równie silnym działaniu jak SLS. W tym przypadku również wykorzystywany jest kwas laurynowy z oleju kokosowego, jak w przypadku SLS, jednak w dalszych procesach chemicznych zamiast sodu, dodana jest grupa amonowa. Substancja dopuszczona do stosowania przez ECOCERT.

MLS (Magnesium Laureth Sulfate) związek, który zamiast atomu sodu, ma przyłączony magnez. Ze względu na obecność tlenków etylenu (-th) nie jest dopuszczony przez ECOCERT.

Disodium Lauryl Sulfosuccinate związek dopuszczony do stosowania przez ECOCERT. W cząsteczce posiadamy dwa atomy sodu a zamiast siarczanu- sulfobursztynian.


Surfaktanty- podział chemiczny:
Wszystkie powyższe substancje zaliczamy do anionowych związków powierzchniowo-czynnych. Oznacza to, że substancje te mając niesparowany elektron, łatwo mogą wchodzić w reakcje. Na nasze nieszczęście- wchodzą w reakcje białek warstwy rogowej naskórka oraz keratyny budującej włos- zachodzi proces denaturacji a przez to zmiany struktury komórek, czego konsekwencją jest osłabienie bariery naskórkowej a także włosów.

Bezpieczniejsze są niejonowe środki powierzchniowo-czynne- brak niesparowanego elektronu sprawia, że substancje te nie są reaktywne. Wykazują bardzo delikatne działanie myjące i nie szkodzą białkom naszego naskórka i włosów. Do tej grupy zaliczamy glukozydy: 
- glukozyd laurylowy (Lauryl Glucoside)
- glukozyd kokodowy (Coco- Glucoside)
- glukozyd decylowy (Decyl Glucoside)
Glukozydy są dopuszczone do stosowania przez instytucje certyfikujące (w tym: ECOCERT, NaTrue, COSMOS)

Ostatnią grupą są amfoteryczne środki powierzchniowo-czynne, do których zaliczana jest Betaina Kokamidopropylowa (Cocamidopropyl Betaine). W zależności od pH roztworu mogą wykazywać różne działanie. W kwaśnym pH, jakie jest w większości środków myjących, są substancjami delikatnie myjącymi.




W teorii wszystko wydaje się być jasne. Jednak zależności pomiędzy tymi związkami mogą być zaskakujące! Spójrzcie na poniższy wykres:


Pierwszym związkiem myjącym, jaki weźmiemy pod lupę jest glukozyd laurylowy. W porównaniu do SLS wręcz nie posiada działania drażniącego (wyniki są podobne także dla innych glukozydów). Podobnie betaina kokamidopropylowa, choć mocniejsza od glukozydów, wciąż jest substancją, która nie wykazuje działania drażniącego. 

Im dalej, tym ciekawiej- pośród środków nie wykazujących działania drażniącego znajduje się jedna pochodna SLS: Sodium Cocoyl Isethionate! Substancja ta znajduje się m. in. w jednym z moich ulubionych szamponów: aktywatorze wzrostu Beluga, Natura Siberica for Men. Tym chętniej będę polecać Wam tę linię, jeśli chcecie znaleźć kosmetyki dla swoich partnerów- nie tylko z męską nutą zapachową, ale jak również delikatnie myjącą.

Bardzo zaskakującym wynikiem jest SLES i MLS- ich działanie drażniące może być obniżane poprzez ilość tlenku etylenu (1 EO to 1 mol tlenku etylenu w cząsteczce). I w ten sposób, SLES + 2 EO wykazuje działanie średnio-drażniące a SLES + 3 EO jest na granicy pomiędzy działaniem niedrażniącym a średnio-drażniącym. Istnieją nawet związki SLES + 8 EO(!). Tym też sposobem MLS + 3 EO zalicza się do substancji niedrażniących. Mimo tak zachęcających wyników, odradzam sięganie po te związki myjące, zwłaszcza przy problematycznych skórach. Cery, które borykają się z problemami (niezależnie, czy chodzi o niedogodności związane z cerą, skórą na ciele czy skalpie), nie powinny stosować środków potencjalnie drażniących, którymi niewątpliwie są tlenki etylenu. Co z tego, że obniżają działanie drażniące pochodnych SLS, skoro same w sobie mogą być szkodliwe?

Bardzo zdziwił mnie wynik sarkozynianów (Sarcosinate), które uchodzą za delikatne środki myjące a także fakt, że niektórzy producenci dodają Sodium Cocoyl Glutamate do kremów czy balsamów w roli emulgatora a przecież ma on działanie średnio-drażniące! Ciekawymi związkami są również sulfobursztyniany do których należy Disodium Lauryl Sulfosuccinate wykorzystywany np. w mydłach Yope- są związkami na granicy działania delikatnego a mogącego wykazywać właściwości drażniące.


I na sam koniec moi ulubieńcy: mydła w kostce! Wykazują działanie zbliżone do SLS, obie substancje są na granicach działania średnio-drażniącego a silnie drażniącego. Można więc śmiało powiedzieć, że są to substancje DRAŻNIĄCE.

Pewnie interesuje Was, czym jest ABS (Sodium Alkylbenzene Sulfonate)? Na szczęście ten środek myjący praktycznie nie jest już wykorzystywany w kosmetykach i stosowany jest głównie w chemii gospodarczej.


Zależności pomiędzy środkami powierzchniowo-czynnymi
Potencjał drażniący kosmetyku wzrasta lub maleje w zależności od ilości i rodzajów użytych surfaktantów. I dla przykładu, pokażę Wam zależności pomiędzy SLES i glukozydem laurylowym.

To tłumaczy, dlaczego np. pianka Eco Laboratorie jest tak delikatna: na pierwszym miejscu mamy betainę kokamidopropylową (niedrażniący środek), oraz Sodium Cocoamphoacetate (również substancja niedrażniąca, drugie miejsce na pierwszym wykresie). Dopiero na trzecim miejscu (i ostatnim, ze środków myjących) mamy sarkozynian, który wykazuje działanie średnio-drażniące. Dodatkowym plusem dla formuły pianek jest to, że są to substancje mocno rozcieńczone, żeby mogły ulec spienieniu. Mocne rozcieńczenie wpływa na mniejszą ilość preparatu stosowanego na skórę a tym samym- mniejsze ryzyko podrażnień.




O ile w kwestii SLS, glukozydów i betainy kokamidopropylowej możemy śmiało wskazać ich potencjał drażniący, o tyle kwestia pochodnych SLS nie jest tak łatwa do określenia. Wiele zależy od tego, jak tolerancyjną mamy skórę a także jakość i ilość zastosowanych preparatów. W tej kwestii zwolennicy kosmetyków naturalnych i konwencjonalnych wciąż będą polemizować, jednak dla mnie bardzo istotną kwestią jest bezpieczeństwo stosowanych kosmetyków. 

Powtórzę, że w przypadku osób borykających się z problemami skórnymi, lepiej sięgać po takie preparaty, które z całą pewnością nie podrażnią skóry, żeby nie zaostrzać jej zmian. Dlatego też polecam preparaty na bazie glukozydów czy betainy kokamidopropylowej.

Mimo, że sama mam skórę normalną i wiem, że dobrze toleruje pochodne SLS, nie stosuję ich- po co mam traktować ją substancją drażniącą? Być może teraz moja skóra dobrze radzi sobie dzięki procesom naprawczym ale ile tak pociągnie? Chcę zachować skórę jak najdłużej w dobrej kondycji- a w przypadku pielęgnacji to właśnie prewencja ma największe znaczenie!

Myślę, że wpis ten również pokazuje, że nie można ślepo ufać komisjom certyfikującym kosmetyki naturalne. Zawsze należy zerknąć w skład INCI i upewnić się, czy dany kosmetyk faktycznie będzie bezpieczny dla naszej skóry.

Jestem ciekawa Waszych opinii na ten temat =). Dajcie znać, czy post był pomocny!
Pozdrawiam serdecznie!

PS Dla zainteresowanych tematem dodam, że informacje tutaj przytoczone zaczerpnęłam ze strony Clariant Mild Surfactants, książki Dieter Balzer, Harald Luders, Nonionic Surfactants: Alkyl Polyglucosides, CRC Press, 2000 oraz artykułu "Związki myjące- potencjał drażniący i sposoby jego obniżania" czasopisma Chemia i Biznes.

Serdeczne podziękowania dla p. Tomasza Bujaka, za nieocenioną pomoc przy redakcji tego wpisu =)

127 komentarzy:

  1. Mnie bardzo zaskoczyła obecność betainy kokamidopropylowej w toniku Vianka z zielonej serii... Chciałam go kupić, ale nie chcę stosować na twarz jakichkolwiek substancji powierzchniowo-czynnych, więc Vianek zdecydowanie odpada :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie toniki Sylveco jak i większość gotowych toników, ma środki powierzchniowo-czynne w składach :( Mi też takie preparaty nie służą, dlatego trzymam się hydrolatów.

      Usuń
    2. Aaaa to dlatego zawsze mówisz o hydrolatach :)
      Jakie polecasz?

      Usuń
    3. Dokładnie :D Myślę, że pozostawianie środków powierchniowo-czynnych nie spisze się na każdej cerze i pod tym kątem bezpieczniejsze są hydrolaty.

      U mnie najlepiej spisuje się różany, wszystko zależy od cery :)

      Usuń
    4. Gdzie kupujecie hydrolaty?

      Usuń
    5. Tylko czy hydrolat pełni taką samą funkcję jak tonik, mam na myśli wyrównywanie poziomu ph? I czy wytarczy nim popryskać twarz czy wierać przy pomocy wacika? O ile ma to znaczenie ;)

      Usuń
    6. Toniki mają pH na poziomie 2-3, hydrolaty mają ok. 4-5. Także toniki mocniej obniżają pH, np. po zastosowaniu mydła czy kosmetyków z SLS.

      Stosując tonik o tak niskim pH po używaniu delikatnych żeli, metodzie OCM czy myciu twarzy glinką może dość do nadmiernego obniżenia pH a to również pogorsza stan cery.

      Ale ogólnie- zarówno tonik jak i hydrolat ma na zadanie wyrównywać pH skóry i sposób jego aplikacji nie wpływa na działanie :)

      Usuń
    7. Wtrącę się dziewczyny ;) Hibiskusowy tonik z Sylveco nie ma w swoim składzie wspomnianej "Cocamidopropyl Betaine", a tylko "Coco-Glucoside". Czy ten delikatny środek powierzchniowo-czynny też nie jest zbyt bezpiecznie pozostawiać na twarzy przy stosowaniu jako jeden z ostatnich lub zupełnie ostatni etap pielęgnacji? Dominika

      Usuń
    8. Jest temat hydrolatu więc skorzystam z okazji. Są one dość drogie 15zł za 100ml. jeśli chodzi o różany, jest jakiś tańszy zamiennik? (do cery suchej, wrażliwej)
      Pozdrawiam

      Usuń
    9. Dominiko- większość cer dobrze toleruje te delikatne środki myjące nawet w produktach niespłukiwalnych. Są jednak cery, którym takie kosmetyki szkodzą =)

      Usuń
    10. Hydrolat różany w dobrej cenie ma marka Dabur, ale coraz więcej pojawia się podróbek, które mają w składzie dodatek glikolu propylenowego, także przed zakupem sprawdź skład.

      Usuń
    11. Masz rację, nie znalazłam bez tego dodatku glikolu, wszystkie je mają:( a szkoda bo cena super. Jak masz pewne źródło to bardzo proszę o podanie, pozdrawiam

      Usuń
  2. Agniszka co myślisz o kosmetykach Fridge? Znasz je może? Tyle ich w sieci ale cena, jak dla mnie bardzo wysoka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stosowałam, ale składy mają ładne :)
      Jeśli jest to dla Ciebie zbyt wysoka półka cenowa, z pewnością znajdziesz coś dla siebie wśród tańszych marek. Aktualnie rynek kosmetyków naturalnych prężnie się rozwija w Polsce :)

      Usuń
    2. Fridge ma taki plus, że nie dodaje żadnych konserwantów. Cena jest kwestią produkcji. Produkuje się bardzo małe ilości kosmetyku pod klienta, później dochodzi odpowiedni transport i przechowanie. T typowe kosmetyki w których nie działanie surowca, a proces produkcyjny generuje koszta. Dobrym rozwiązaniem jest utworzenie własnej formulacji w niewielkiej ilości bez dodatku konserwantów.

      Usuń
    3. A mi Fridge właśie ten krem na zmarszczki komplentie nie podpasował.
      Po nałożeniu wchłaniała sie od razu aż ściągał mi twarz. Nakładałam wiec kolejną warsatwę i było tak samo. Myslałam ze skóa musi sie przyzwyczaić, chociaz stosuje od roku jedynie naturalne kremy. Ostatnio był Sylveco.
      Po kilku dniach było tak samo. Skóa na twarzy miała rozszerzone pory zrobiłą sie szara i zmeczona. Masakra:(

      Agnieszko, możesz powiedzieć co mogło być przyczyną?

      Usuń
    4. Trzeba byłoby przeanalizować swoją pielęgnację od podstaw- cenić swój typ i podtyp cery, przyjrzeć się składom WSZYSTKICH stosowanych kosmetyków- w tym również tym do makijażu. Krytycznym okiem spojrzeć na swoją dietę, tryb życia a także zastanowić się, kiedy ostatnio wykonywałyśmy chociaż jakieś podstawowe badania? ;)

      Zapraszam do zakładki "pielęgnacja", znajdziesz tam masę wskazówek :)

      Usuń
  3. Agnieszko, pod jednym z postów radziłąś dziewczynie nie zonglować preparatami oczyszczającymi.
    To ja bym prosiła o poradę.
    Mam mleczko arnikowe Sylveco i żel Tymiankowy. Żelem twarz myję wieczorem a rano mleczkiem arnikowy (mam wrażenie że mleczko ie spłukuje mi się do końca, zostaje lekki film na twarzy).
    Mleczko stosuję rano ponieważ na noc tylko krem nakładam nawilżający a żel Tymiankowy uzywam przy wieczornym oczyszczaiu vbo na dzień kłdę filtry. Oba produkty kończą mi sie. Zakupiłam jak wspomniana czytelniczka także puder myjący z Make Mi Bio. I pytanie czy jak skończą mi sie żele (zostało mi ich dosłownie na 2-3 użycia) to zostać jedyni przy pudrze Make Mi Bio ?

    Karolina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, pozostać przy pudrze i używaj go rano i wieczorem :)

      Usuń
  4. Agnieszko zawsze mówisz żeby pić duuużo :) wody. Czy w ciagu dnia pijasz tylko wodę?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie- lubię herbaty, zioła i kawę, ale to woda jest podstawą. Ciepłe napoje piję do posiłków, w międzyczasie- woda :)

      A w kwestii herbat czy kaw, wolę kupić lepsze jakościowo ;) Kawę tylko parzoną.

      Usuń
  5. Masz rację. O ile nigdy nie spotkałam się z SLS w kosmetykach naturalnych, o tyle często widzę w nich ALS, nawet w tych dla dzieci. Szkoda że certyfikaty nie są gwarancją bezpiecznego składu.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwaga, będzie skomplikowane zdanie ;) Zaskoczyło mnie, że ALS ma być tak samo silny jak SLS, bo SLS, SLES i SMS w szamponach mnie strasznie podrażniają, a ALS niekoniecznie (toleruję go na przykład w szamponie Yves Rocher Volume, Yves Rocher hamamelisowym, obecnie testuję też słynne szampony Alterry i póki co nic złego się nie dzieje).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ALS i tak jest delikatniejszy od SLS :) Minimalnie ;)

      Zwróć uwagę, czy w IR jest Ammonium Lauryl Sulfate, czy Ammonium LaureTH Sulfate- to też ma wpływ :)

      Usuń
  7. Bardzo żałuję, że w swoich artykułach nie podajesz żadnych referencji, chętnie porównałabym źródło według którego podajesz, że cocamidopropyl betaine (CAPB) są niedrażniące ze źródłami, które podają, że powinna być stosowana tylko do zmniejszania potencjału drażniącego anionowych zpc. Według Moreau i Sasseville stosowana sama jest silnie drażniąca i wywołuje znaczące reakcje alergiczne i reakcje krzyżowe.

    OdpowiedzUsuń
  8. Wpis baaaardzo przydatny :) będę do niego wracać, żeby spamiętać te wszystkie nazwy, co do czego i na co :) pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej, mam pytanie :)
    Chodzi o składnik diazolidinyl urea, czy on wg Ciebie jest szkodliwy?

    OdpowiedzUsuń
  10. Jako osoba, która ma odwieczny problem ze znalezieniem łagodnych dla swojej skóry środków myjących, czytałam już mnóstwo artykułów o detergentach i muszę przyznać, że twój był jednym z najlepszych. Fajnie, po ludzku przedstawiłaś różnicę między SLS a SLES :D

    Ja najbardziej lubię Decyl Glucoside. To jest mój absolutny pewniak, do tej pory mnie jeszcze nie podrażnił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że wpis wyróżnia się na tle innych :D Mam nadzieję, że będzie pomocny dla wielu !

      Usuń
  11. To jest to, na co czekałam już kilka lat i nie mogłam się doczekać! Brakowało w internetowych zasobach tak rzetelnego opisu i porównania tych substancji. Dodaję do ulubionych i będę się co jakiś czas przy okazji zakupów dalej edukować, bo jakieś tam pojęcie miałam, ale dopiero teraz czuję się w pełni uświadomiona co, jak, z czym i dlaczego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję!
      Mam nadzieję, że wciąż będziesz tutaj znajdować kolejne tematy, które będą dla Ciebie pomocne :)

      Usuń
    2. No pewnie :) Cały czas do Ciebie zaglądam!

      Usuń
  12. Jakbyś mogła wyjaśnić dokładniej dlaczego mydła w wcale nie sa takie delikatne, wydaje się, ze to najbardziej naturalne kosmetyki z tych dostępnych na rynku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj wszystko dokładnie opisałam: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2015/08/235-dlaczego-powinnismy-unikac-myda.html

      To, że jakaś substancja jest naturalna, nie znaczy, że od razu jest dobra, np. wodorotlenek sodu stosowany do produkcji mydeł, z innych przykładów: etanol...

      Usuń
  13. prosze polecic mi jakies konkretne kosmetyki: szampon do suchych farbowanych włosów, cos do mycia twarzy i higieny intymnej, bede bardzo wdzieczna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W kwestii włosów, tutaj kilka propozycji: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/11/386-sprawdzone-kosmetyki-i-sposoby-na.html

      Higieny intymnej: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/08/362-higiena-intymna-najwazniejsze.html

      A w kwestii oczyszczania, odsyłam do zakładki "Pielęgnacja" i tam jest mnóstwo postów dotyczących tego tematu. W zakładce "Recenzje" są przeróżne kosmetyki- i micele, i mleczka, i żele. Na pewno znajdziesz coś dla siebie :)

      Usuń
  14. Hej Aga :)

    Ostatnio trafiłam na Twojego bloga i zaczytuję się:) Właśnie trafiłam na Twoje słowa dot. pielęgnacji przeciwstarzeniowej " co kilka miesięcy robię sobie intensywną kurację pobudzającą skórę do produkcji kolagenu i elastyny- kupuję kilka kosmetyków wykazujących działanie przeciwzmarszczkowe i sumiennie po nie sięgam. "
    Powiedz proszę czy będziesz teraz na wiosnę ponownie robiła taką kurację? Jakimi kosmetykami? Co polecasz dla mnie na taka kurację. Mam cerę 35 letnią, normalną poza policzkami któe są wrażliwe czasami sie czerwieni.

    Ilona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, teraz postawiłam na kilka ciekawych serum i maseczek, będzie o tym post na blogu ;)

      Usuń
  15. Pozwolę sobie zacytować jeszcze jedno Twoje zdanie:
    "istnieje pewna granica możliwej odnowy i rewitalizacji skóry dojrzałej, którą jesteśmy w stanie uzyskać przy stosowaniu dobrze dobranych kosmetyków (myślę, że to temat na całkiem osobny post),"

    Czy taki post już sie pojawił? A jeśli nie czy jest szansa aby się pojawił w najbliższej przyszłości?

    Ilona

    OdpowiedzUsuń
  16. Agnieszko po jednym z Twoich postów o masce anti age Natura Siberica skusiłam się. Maska jest rewelacyjna.
    Czym ozesz polecić jakąś maskę albo płątki anti-age tyle że pod oczy?

    Ela

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Czekam z niecierpliwością :):)

      Usuń
  17. Kwas hialuronowy lepiej dodawać do kremu czy do olejku do pielgnacji twarzy?
    Lupiej stosować do w pielęgnacji poranne czy wieczornej.
    A czy do balsamu do ciała też można dodać kwas hialuronowy?

    Ewelina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej aplikować na skórę najpierw kwas hialuronowy a potem krem/olejek :)

      Możesz dodawać go też do balsamu, śmiało :)

      Usuń
  18. Sgnieszko, polecałaś kiedys maskę antiage Naturia Siberica. Niestety została wycofaa. Możesz polecić coś w zastępstwie?

    OdpowiedzUsuń
  19. Agnieszko jaki na twarzy jest filtr Krasoty 50 spf? Bardzo ise błyszczy? Mam normalną cerę czasami błyszczy mi się troszkę czoło. Nie maluję sie więc wygląd filtra na twarzy jest dla mnie istotny:)
    Czy filtry po nałożeniu i odczekaniu 15-20 minut można lekko zmatowić przykładająć ręcznik papierowy? Czy wtedy spf bardzo sie zmniejsza?

    Maya

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Błyszczy się tylko troszkę, jeśli będzie Ci ten efekt przeszkadzał, możesz go zmatowić pudrem. Ja do matowienia lubię wykorzystywać zasypkę Sylveco dla dzieci :)

      Usuń
    2. Dobra, zamawiam, przekonałaś mnie :)
      Anthelios ultralekki mi pasował ale on to sama chemia. A Ty kiedyś próbowałąś Antheliosa? KIedyś, tzn. przed nawróceniem na naturalną pielęgnację :)

      Usuń
  20. Agnieszko czy ten skłąd jest ok?

    Ethylhexyl Palmitate,

    Synthetic Wax,
    PEG-20 Glyceryl Triisostearate,
    Olea Europaea Fruit Oil/Olea Europaea (Olive) Fruit Oil,
    Butyrospermum Parkii Butter,
    Caprylyl Glycol,

    Tocopherol,

    Parfum,

    Aqua,
    Linalool,

    Limonene,
    Helianthus Annuus Seed Oil,
    Anthemis Nobilis Extract,

    Citric Acid
    The Body Shop, Camomile Sumptuous Cleansing Butter (Rumiankowe oczyszczające masło do demakijażu)

    Rita

    OdpowiedzUsuń
  21. Agnieszko na co dizen nie maluje sie ale chce zakupić filtr Krasoty już pora :) Będę go nakładałą codziennie. I moje pytanie po umyciu twarzy pod krem Krasoty nakładać krem nawilżający albo serum z vit. C? Podobno dobrze jest nałożyć serum z a potem filtr. Chodzi mi o to ze dwa kremy czy to nie za dużo będzie dla skóry? Jka napisałam nie maluje ise więc krem Krasoty bedzie ostanim kosmetykiem na twarzy.
    I jeszcze jedno pytanko, czym najlepiej zmywać skórę po całodziennym noszeniu filtra przeciwsłonecznego? OCM u mnie sie nie sprawdza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O korelacji kremu Krasoty i serum pisałam tutaj: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/08/363-5-hitow-do-pielegnacji-cery.html ale planuję jeszcze całkiem osoby wpis o serach :)

      Kafe krasoty możesz zmywać tak, jakby to był "zwykły" krem :)

      Usuń
  22. Witaj Agnieszko!

    Zmieniam pielęgnację na naturalną. Mam 35 lat. Twojego blog czytam od niedawna. możesz zerknac czy kremy przeze mnie przedstawione będą dobre.
    Mam 35 lat lekkie zmarszczki na czole. Pod oczami pojawiaja mi sie delikante linie. Moja cera jest normalna czasem mam lekko błyszczące czoło, jest wrażliwa (policzki).

    Pomyślałam aby:
    1. oczyszczanie - Arnikowe mleczko Sylveco i lub żel nawilżający Eco Laboratories
    2. serum i krem na dzień - Aktywator Młodości, Witamina C z acerolą, potem krem BAIKAL HERBALS- ODMŁADZAJĄCY KREM NA DZIEŃ ANTI-AGE O DZIAŁANIU LIFTINGUJĄCYM
    3. filtr - chciaąłbym filtrować ise codziennie wiec na to jeszcze Krem Krasoty spf 50 (nie za dużo na rano 3 produkty?) - nie wykonuję makijażu
    4. pielęgnacja na noc - APTECZKA AGAFII HERBAL COSMETICS Krem do twarzy na noc INTENSYWNY odmładzający - kiełki pszenicy

    Byłabym wdzięczna za rady!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj jeszcze o zastosowaniu toniku ;)

      W przypadku kremy Kafe Krasoty, wystarczy, że raz na jakiś czas nałożysz pod niego lekkie serum. Poza tym, ten krem sam w sobie dobrze nawilża skórę :)

      Reszta- jak najbardziej ok :D

      Usuń
    2. Dziekuję :)
      A jaki tonik poleciłabyś dla mnie. Pytam bo nie znam sie zbyt dobrze a chciałabym aby pasował do pozostałych kremów :)

      P.S. Gdzieś przeczytałąm że najważniejszym skąłdnikiem w pielęgnacji antyage jest filtrowanie. Gdybyśmy sie filtrowali codziennie pierwsze zmarszczki pojawiły by sie dopiero około 50 -tki. Podzielasz to zdanie?

      Usuń
    3. Wypróbuj hydrolaty, np. różany, rumiankowy, bławatkowy, geraniowy, ylang-ylang :)

      To racja, filtry znacznie opóźniają starzenie się skóry :)

      Usuń
    4. A czy hydrolaty z Biochemii Urody są ok?

      Usuń
  23. Dzień dobry :)
    Właśnie przeczytałam post o OCM. Chyba jesteś bardzo zdyscyplinownaą osobą, droga Agnieszko :)
    Trzeba chyba duzo samozaparcia aby zorganizować cza tak aby mieć go na OCm i pielegnację, to jednak troszkę czasochłonne :) Agnieszki chyba są ambitne :)
    Poiwiedz jeśli to nei tajemnica ile czasu xcodziennie poświęcasz na pielęgnacje cery i ciała.
    Jak organizujesz sobie czas aby mieć go na wszystko, praca, blog to trochę zajmuje:)

    A moze jakiś post o zdrowym odżywianiu i organizacji czasu?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. OCM wykonywałam, gdy jeszcze byłam na studiach i zazwyczaj miałam wolne poranki ;)

      Codziennie poświęcam 2h na pielęgnację- godzina w łazience rano i godzina wieczorem. Ale ja to po prostu lubię, to dla mnie niesamowity relaks. Gdy jestem w łazience, nie ma mnie dla nikogo :D

      O odżywianiu pisałam troszeczkę tutaj: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/02/409-dieta-tryb-zycia-pielegnacja.html

      Nie chciałabym odbiegać od tematyki bloga, na chwilę obecną nie chciałabym zmieniać go w blog lifestyle`owy :) Chcę skupić się na promowaniu naturalnej pielęgnacji, bo jest niesamowita :D

      Usuń
    2. Ale nadal wykonujesz OCM?

      Agnieszko, super że piszesz że tak dużo poświęcasz czasu. Ja myślałam że tylko ja jestem taka powolna:) Myślę że warto poświęcać sobie ten czas. Skóra nam się odpłaci pięknym wyglądem :) Ja średnio przepadam za pielęgnacją ale jak widzę efekty to daje mi motywacje :)

      Dziekuję za link przeczytam post z miłą chęcią :)

      Rozumiem, rozmieniłabyś się na drobne. Bardzo lubię Twojego bloga. Jest kopalnią wiedzy!

      Usuń
    3. Tak, czasem wykonuję OCM, ponieważ masaż to świetna prewencja przeciwzmarszczkowa :)

      Cieszę się, że mój blog Ci się podoba! Mam nadzieję, że dalsze wpisy będą dla Ciebie dalszą motywacją tak samo jak efekty pielęgnacji, które obserwujesz ;)

      Usuń
    4. A czym obecnie myjesz twarz najczęściej?

      Usuń
    5. Białą glinką: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2015/12/295-mycie-twarzy-glinka-kolejny-sposob.html =)

      Usuń
    6. Nie wiedziałam że glinką mozna na co dzień oczyszczać twarz :)

      Monika

      Usuń
    7. Czytam właśnie o twoim myciu twarzy białą glinką. Mam kupiony puder myjący z Make Mi Bio. Zawsze rozrabiam go z wodą jak zaleca producent na opakowaniu. A mogę zamiast wody dodać hydrolat? Jeśli tak to najlepiej jaki? Dla cery wrażliwej.

      Usuń
    8. Agnieszko a może jakis post o tym jak odpowienie nadownienie w ciagu dnia, ilość snu i bycie na swierzym powietrzu ma znaczenie dla cery?

      Dużo przebywasz na dworzu? Ile wody wypijasz w ciagu dnia i jeśli mogę jeszcze zapytać ile godzin śpisz? Kładziesz sie wcześnie czy zarywasz noce? :)

      ewelina

      Usuń
    9. Jak najbardziej zamiast wody możesz dodać hydrolat :)

      Usuń
    10. "Na dworzu" <3 Uwielbiam! :D
      Ja z tych, co wychodzą "na pole" :D

      Ewelino- o takim wpisie pomyślę, jasne! :)
      Wodę wypijam ok. 1,7 L dziennie (wspomagam się aplikacją "Drink Water Reminder")
      Śpię 7h, w weekendy trochę więcej ;)

      Praca przy produkcji kosmetyków jest niesamowicie odpowiedzialna, więc nie mogę pozwolić sobie na niewyspanie i roztargnienie, także staram się wysypiać =)

      Usuń
    11. Ilość wody jaka należy wypić w ciągu dnia zależy od naszej wagi.
      Należy wykonać działanie: waga x 0,03 i mamy wynik:)
      Np. u mbnie to jest 61 kg x 0,03 = 1,83 litra dziennie.

      Usuń
  24. A co sądzisz o toniku ziołowym Fitomed lub ich płynie oczarowym? Z tego co przeczytałam nie posiadają takowych substancji... czy nadają się do tonzacji?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie przepadam za Fitomedem, bo lubią dodawać do swoich kosmetyków PEG i MIT. Ale trzeba patrzeć na składy, może akurat te kosmetyki o których piszesz, są pozbawione tych substancji:)

      Usuń
    2. Agnieszko,ostatnio zakupilam tonik a ecolab do cery suchej i wrazliwej, a ja posiadam cere mieszana, zanieczyszczona i mozliwe aby tonik powodowal u mnie male krostki na calej buzi? odstawiam go.na kilka dni i jest odrobine lepiej...nie.wiem.czy ma to jakis zwiazek..

      Usuń
    3. Tak, jest to możliwe- nie ma kosmetyku, który spisze się wzorowo u każdej osoby :)

      Usuń
  25. Nie ogarniam tych składów ;( naprawdę nie wiem od czego mam zacząć poszukiwania odpowiednich dla mnie naturalnych kosmetyków... tyle marek, tyle kosmetyków, tyle składów, przeróżne przeznaczenie i brak odpowiedzi...
    Przeszukałam Twojego bloga ale nie znalazłam żadnego wpisu "Jak czytać etykiety" albo "Czego unikać w kosmetkach", jeśli to przeoczyłam proszę pokaż mi, a jeśli tego u Ciebie nie ma to kiedy będzie?
    Ratuj zbłąkane dusze takie jak moje, proszę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ proszę: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2014/09/134-jak-wybierac-kosmetyk-by-dziaa.html :)

      Usuń
  26. Agnieszko, mam cerę wrażliwą (36 lat). Właśnie przeglądam stronę sklepu Vianek.
    Zastanawiam isę nad kilkoma produktami. mogłabyś pomóc mi wybrać jedne z nich?:

    1. http://vianek.pl/produkt/enzymatyczny-zel-myjacy-do-twarzy/
    2. http://vianek.pl/produkt/nawilzajaca-emulsja-myjaca-do-twarzy/
    3. http://vianek.pl/produkt/odzywczy-zel-myjacy-do-twarzy/
    4. http://vianek.pl/produkt/odzywcze-mleczko-do-demakijazu/
    5. http://vianek.pl/produkt/lagodzaca-emulsja-myjaca-do-twarzy/
    6. http://vianek.pl/produkt/lagodzacy-olejek-do-demakijazu/

    Czy powinnam zastosować także tonik lub hydrolat? Będę bardzo wdzięczna za pomoc.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proponuję wziąć mleczko i stosować je dwa razy pod rząd, aby zmyć makijaż a także oczyścić skórę dogłębnie:
      - http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/10/373-mleczka-kosmetyczne-jak-uzywac-dla.html

      I jak najbardziej proszę kupić tonik lub hydrolat! To bardzo istotny krok w pielęgnacji:
      - http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/08/357-tonizacja-i-odpowiednie-ph-dlaczego.html

      Usuń
  27. Agnieszko poruszyłaś temat szamponu dla mężczyzn Natura siberica, mogę go z czystym sumieniem kupić mężowi? Może jakiś wpis o kosmetykach dla mężczyzn?:)Nie chce żeby moja druga połowa swoimi kosmetykami zajmowała większą część łazienki:) ale... gdy patrze na jego wysuszoną skórę twarzy, chciałabym mu podsunąć (żel do mycia twarzy, krem) który mu pomoże. Ostatnio zakupiłam żel pod prysznic ecolab dla mężczyzn (ma dobry skład?) i chętnie coś jeszcze bym mu podrzuciła... Czekam na odpowiedz i pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki post chodzi za mną już od ponad roku, ale wciąż miałam coś ważniejszego do napisania :D Chyba najwyższa pora wziąć się za temat pielęgnacji mężczyzn ;)

      A szampon Natura Siberica for Man śmiało kupuj- a nawet podbieraj, bo jest fantastyczny :P

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo jak zawsze pomocna:) czekam na post o pielęgnacji mężczyzn:) Pozdrawiam;)

      Usuń
  28. Hej Agnieszko:)
    Jakie masz zdanie na temat wód termalnych? Warto spryskiwać nimi twarz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam na myśli te apteczne LRP, Uriage, Avene. Nie są złe? :)

      Usuń
    2. No własnie, bo naturalnych chyba nie ma?

      Usuń
  29. Agnieszko, krem z filtrem Kafe Krasoty jaką ma konsystencje? jak zachowuje się na skórze? bo się nad nim zastanawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest odrobinę gęstszy niż lekki krem nagietkowy, ale lżejszy niż krem Make Me BIO Garden Roses :)

      Dobrze się wchłania, chociaż nie do całkowitego matu. Pod makijażem spisuje się wzorowo :)

      Usuń
    2. A bardzo bieli?

      Usuń
    3. No wlasnie bardzo bieli? A jaki ma PPD???

      Usuń
  30. Sodium Lauroyl Methyl Isethionate - jeszcze o ten składnik mam pytanie?? ?;) jest np w szamponie Eco Lab. Pozdrawiam jeszcze raz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To substancja z tej samej grupy co Sodium Cocoyl Isethionate =))))

      Usuń
    2. Dziękuje bardzo :) pytanie o jeszcze jeden skłądnik, czy Sodium Lauryl Sacrosinate jest ok? Jest np w żelach Eco Lab , dla dzieci, czy jest bezpieczny? :)

      Usuń
  31. Agnieszko czy szczotkujesz się codziennie?
    A może napisałabyś post na temat Twojej codziennej pielęgnacji. O swoich codziennych rytuałach. Jaką pielęgnacje wykonujesz w tygodniu a jakie zabiegi robisz podczas weekendu kiedy jest więcej czasu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W zeszłym miesiącu szczotkowałam się systematycznie. W tym miesiącu rzadziej, bo wykonuję co kilka dni body wrapping z użyciem cynamonu, więc nie chciałabym podrażnić skóry ;)

      Jeśli interesuje Was moja codzienna pielęgnacja, to jasne, że opiszę! Miło, że ktoś chciałby przeczytac taki post :D

      Usuń
    2. Bardzo interesuje. Było by super. Czekam na taki post!

      Usuń
    3. Ja bym chętnie przeczytała o Towjej codzinnej pielęgnacji, Agnieszko :)

      Usuń
  32. Kolejny wspanialy post 😀
    Czytam Twojego bloga nałogowo 😀

    Proszę Cię o radę...
    Moja skóra głowy jest bardzo kapryśna, bardzo często dostaje łupieżu i nie mam pomysłu dlaczego 😔
    Na codzień włosy myję szamponem Vianek nawilżającym i Vianek normalizującym (używam szamponów na zmianę), często nakładam olej na skalp przed myciem z Nacomi, raz na tydzień bądź dwa tygodnie używam szamponu oczyszczającego do niedawna Herbal Care ze skrzypem, a od paru myć Equlibra aloesowy, od kilku tygodni zaczęłam robić peelingi.
    Są dni, że mam przepiękną skórę głowy, a co kilka dni mam taki łupież że chce mi się płakać 😢 i nie wiem co mam zrobić...
    Zauważyłam, że moja skóra głowy ma tendencie do bardzo szybkiego przesuszania....
    Czy to może być wina szamponu oczyszczającego? Czy rzeczywiście jest potrzeba oczyszczania skóry głowy?
    Nie używam silikonów (odżywki i maski z Vianka i Sylveco i olejek z Vianka na końcówki).
    Czytałam że używając szamponu z gumą guar (Vianek) trzeba regularnie oczyszczać skórę głowy. Ile w tym prawdy?

    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim- stosuj mniej, żeby dać skórze samej popracować. Nie stosuj szamponów na zmianę- wybierz jeden i myj nim włosy. Osobiście poleciłabym Ci szampon odżywczy Vianek albo balsam myjący do włosów z betuliną Sylveco.

      Olej nakładaj na długość od ucha w dół, pomiń nakładanie go na skalp.

      Odstaw mocno oczyszczające szampony i peelingi.

      Na początku skóra będzie się buntować, to fakt, ale potem zacznie prawidłowo pracować.

      A kiedy już doprowadzisz do unormowania pracy skóry głowy, wtedy możesz wprowadzać produkty mocniej oczyszczające i bardziej polecam peelingi niż szampony z SLS. Wykonuj 1x w miesiącu, jeśli masz wrażliwą skórę głowy, to wystarczy :)

      Usuń
    2. Pozwolę sobie na wtrącenie ponieważ mój skalp też należy do kapryśnych. U mnie sprawdza się mycie odżywką i peelingi enzymatyczne raz na tydzień/dwa (z mocznikiem można zrobić samemu). Oleje i odżywki nakładam tylko od ucha w dół, przy czym i tak uważam żeby nie były z tych drażniących skórę głowy (i nie trzymam ich za długo, max. pół godziny). Jedyna wcierka jaka się sprawdza to DIY z aloesem. Wszystkie szampony z Cocamidopropyl Betaine wywołują u mnie świąd, łupież i wypadanie włosów.
      Na wszelki wypadek warto zrobić badania bo nigdy nie wiadomo czy to na pewno tylko łupież ;)

      Usuń
    3. Używanie dwóch szamponów na zmianę nie jest wskazane? U wszystkich czy tylko u osób z wrażliwą skórą głowy? (Moja mama często zmienia szampony i nic jej nie doskwiera ☺)
      Szampon odżywczy z Vianka wzmagał u mnie przetłuszczanie włosów. Idę kupić balsam myjący z Sylveco 😉
      Nie powinno nakładać się oleju na sklap? Tyczy się to wszystkich czy tylko wrażliwców? (Moja mama nakłada olej również na skalp)
      Moja fryzjerka poleciła mi czasem dodawać do szamponu parę kropli olejku eterycznego, np. pichtowego,lawendowego... Lubię tą świeżość po takiej miesznce ☺ ale czy mi nie zaszkodzi? Albo czy już mi nie szkodzi.
      Mam madzieję, że nie zamęczę Cię pytaniami 😉

      W pielęgnacji twarzy zaczęłam stosować Twoje rady i widać baaaardzo dużą różnicę 😀 rodzina, znajomi,a nawet koledzy w pracy to zauważyli 😉

      Nuśka

      P.S. Mogę prosić o wpis dotyczący peelingu skalpu? ☺
      Nie mogę doczekać się postów o serach i maseczkach i Twojej codziennej pielęgnacji ☺

      Usuń
    4. Sayaka dziękuję za rady ☺
      Jak robisz peeling enzymatyczny? Nigdy takiego nie robiłam, mogę prosić do dokładną instrukcję? ☺
      Cocamidopropyl Betaine jest w chyba praktycznie w każdym naturalnym szamponie 😕

      Usuń
    5. Mieszam mocznik z wodą. Łatwo się rozpuszcza, powstaje taki tonik, który nakładam na skórę (jak wcierkę, jeśli używałaś to wiesz o co chodzi), zostawiam na kilkanaście minut, a potem spłukuję. Najlepiej jeśli skalp jest wstępnie oczyszczony szamponem. Proporcje znajdziesz np. tutaj: mademoiselleevebloguje.blogspot.com/2016/06/peelingi-mocznikiem-najagodniejsza.html

      A szampony bez CB są. Im dłużej się w tym siedzi tym więcej się znajduje :D Polecam chociażby rozmarynowy Lilla Mai.

      PS Przepraszam Agnieszko za to linkowanie ale to w dobrej wierze :D Na pocieszenie dodam, że do ciebie też często linkuję ;)

      Usuń
    6. Dziękuję za odpowiedzi 😉

      Pozdrawiam

      Nuśka

      Usuń
  33. Świetny post, bardzo przydatny. SLS i tego typu detergenty mają jeszcze jedną nieładną cechę - ich budowa chemiczna niszczy struktury białkowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I własnie te badania wykorzystałam- dotyczące liczby zeinowej :D

      Usuń
  34. Agnieszko, ponieważ jesteś laborantką Sylveco, pozwolę zadać sobie pytanie.
    Czy firma Sylveco myślała nad wprowadzeniem serii polecanej szczególnie dojrzałej cerze? Dla Pań w wieku 60-70 lat?

    Dagmara

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dobra wiadomość. Myślcie!:):)

      Usuń
  35. Agnieszko,
    Mam 35 lat. Skórę czasami błyszczącą w strefie T ale bardzo rzadko. Policzki normalne jednak wrażliwe. Po bardziej intensywnych ćwiczeniach, silnym wietrze czy mrozie czerwienią się i są ciepłe.

    Ponieważ chciaąłbym chronić naczynka (chociasż ewidocznych naczynek - lini nie mam ) i działać prewencyjnie anti age (a naczynka nie lubia podobno słońca)czy teraz na wiosnę i lato mam w planie zakupić całą serię wzmacniającą i dodatkowo na dzień na krem wzmacniający nakładać filtr Krasoty (a może jeszcze serum z wit. C? Ono chyba też dobre jest na naczynka?)

    A po lecie na jesień i zmię zamienic serie wzmacniającą na odżywczą aby po lecie odżywić skórę no i działać konkretniej w sferze ant age.

    Nie wiem tylko co do mycia twarzy zakupić? Na OCM nie mam niestety czasu:( Chyba że rano mogę myć źelem albo białą glinką a na wieczorne oczyszczanie OCM? Tylko nie iwem czy tak może być?

    Agnieszko co o tym myślisz? Skorygowałabyś coś na moim miejscu? Będę wdzieczna za Twoją opinię:)

    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaw na jedną metodę mycia twarzy- skóry źle reagują na odmienne mycie twarzy rano a inne wieczorem.

      Jak najbardziej możesz myć twarz białą glinką, możesz też sięgnąć po mleczka, delikatne żele (np. Eco Laboratorie, Biolaven, czy odżywczy Vianek) pianki czy emulsje.

      Jeśli nosisz makijaż- polecam zmywanie olejami i wykonanie chociaż krótkiego masażu- to najlepiej działa przeciwstarzeniowo!

      Serum z witaminą C jak najbardziej, ale nie codziennie i najlepiej nie na dzień :) Ponieważ witamina C ma właściwości złuszczające ;)

      Usuń
    2. Agnieszko!
      Makijazu nie nosze, jedynie tuszuję rzęsy. Wybuiorę melczko odżywcze z Vianka:)
      A jesli o kremy chodzi to moze być seria wzmacniająca na teraz?
      I czy nie za dużo bedzie krem na dzień wzmacniający a na to filtr krasoty?
      Przepraszam że tak dopytuje ale chciaąłbym zrobić dobre i przemyślane zakupy:)
      I rozpocząć dobrą i efektywną pielęgnację :)

      Kasia

      Usuń
  36. Dziewczyny znacie jakies inne blogi w typie bloga Agnieszki godmne polecenia. Wkręciłam się w kosmetyki naturalne na maksa.

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam green-clear-mind.blogspot.com, raspberryandstrawberrybeauty.blogspot.com i jeśli chcesz podpatrzeć genialne przepisy na kosmetyki: mineralnyswiatkasi.pl ;)

      Usuń
    2. Dziękuję :)

      Ewa

      Usuń
  37. Agnieszko wiem ze lubisz i stosujesz jedynie produkty naturalne.
    Ale mam do Ciebie pytanie, ja lubię i używam Anthelios Ultralekki spf 50. Czym oprócz metody OCM go zmywać aby był zmyty dobrze?

    OdpowiedzUsuń
  38. Świetny post! Brawo.. napracowałaś się :-) Mi Cocamidopropyl Betaina nie służy.. w produktach do twarzy wysusza mi skórę, a w pielęgnacji włosów podrażnia skórę głowy :-(

    OdpowiedzUsuń
  39. A co z takim składnikiem jak Sodium Coceth Sulfate ?
    bo nie widzę nigdzie w opisnie nic na ten temat a sporo kosmetyków, szczególnie szamponów ma ją w składzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, pierwszy raz słyszę o tej substancji :) W jakich szamponach się znajduje? Chętnie poznam coś nowego :)

      Końcówka "-th" wskazuje na to, że posiada tlenki etylenu :(.

      Usuń
    2. A nawet na wikipedii go znajdziemy: https://en.wikipedia.org/wiki/Sodium_coceth_sulfate

      Jest podobny do SLES :(

      Usuń
  40. Super post, bardzo przydatny. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tych wszystkich substancji i ich wpływie na skórę... Dzięki Tobie jestem bardziej świadoma :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl