[528.] Kwietniowe denko!
Od razu na samym wstępie chciałam Was przeprosić za opóźnienie z wpisami Projekt Denko - wiem, że lubicie tę serię i czekacie na nią a ja mam już miesięczne opóźnienie! Wstyd, ponieważ obiecywałam, że w maju ukażą się dwa denka i nie wywiązałam się z tej umowy. Dlatego przychodzę do Was skruszona i pełna pokory - nie powinnam obiecywać gruszek na wierzbie. Mam jednak nadzieję, że wybaczycie mi to potknięcie a ja tymczasem postaram się nadgonić zaległe posty!
Dziś mam dla Was zaległe, jeszcze kwietniowe denko - niezbyt duże ale wiele w nim ciekawych kosmetyków oraz ulubieńców więc mam nadzieję, że lektura będzie dla Was interesująca! Bez zbędnego przeciągania, zaczynajmy!
Pielęgnacja twarzy - nawilżanie
Łagodzący krem BB SPF 15, Vianek (wersja jasna)
Bardzo ucieszył mnie krok Producenta w stronę wypuszczenia jaśniejszej wersji kolorystycznej - chociaż wersja ciemniejsza również ładnie stapia się z moją cerą, to w okresie wiosennym, gdy moja skóra nie była jeszcze opalona (pomimo namiętnego smarowania się kremami z SPF 50 i tak moja skóra łapie brązowy odcień), wersja jasna kremu BB wyglądała znacznie korzystniej na mojej karnacji.
Z całą pewnością do kremu BB Vianek jeszcze nie raz powrócę, ponieważ wykazuje bardzo dobre krycie, niewielka ilość wystarcza do skutecznego wyrównania kolorytu. Całkowicie maskuje moje niedoskonałości i zaczerwienienia. Bardzo dobrze się utrzymuje - nie wymaga poprawek w ciągu dnia, nie spływa ani nie waży się mimo tego, że potrafię nosić go od rana do wieczora (z pracą i siłownią włącznie) bez utrwalenia pudrem czy bazą!
Osobiście stosuję ten krem BB na inny krem ("zwykły" o działaniu pielęgnującym), jednak można tym kremem BB zastąpić zarówno "zwykły" krem jak i kosmetyk koloryzujący (fluid, podkład) - to dobre rozwiązanie zwłaszcza na nadchodzące, upalne dni dla skór, które nie lubią zbyt mocnego obciążenia i mają tendencję do komedogenności a także fanek minimalistycznej pielęgnacji. Kolejne opakowanie kremu BB Vianek już czeka w kolejce!
Na sam koniec chciałabym zwrócić Waszą uwagę na fakt, że gdy kupuje się fluidy (zwłaszcza te naturalne, które mają mało substancji stabilizujących) może przy pierwszym wyciśnięciu produktu z opakowania wypłynąć sama ciecz. Nie oznacza to, iż cały kosmetyk jest rozwarstwiony - po prostu pigmenty nie są rozpuszczalne lecz tworzą zawiesinę, która systematycznie opada ku dołowi im dłużej kosmetyk stoi na półce. Dlatego wystarczy wycisnąć tę wierzchnią wytrąconą warstwę a pod nią znajduje się już prawidłowa formulacja kosmetyku.
Pełna recenzja
Cena: ok. 30 zł / 50 ml
Link do sklepu
Serum dla Koneserów, Asoa
To serum wyjątkowo przypadło do gustu mojej cerze dlatego już kilka razy przewijało się na blogu - już po pierwszym użyciu zauważyłam, że skóra stała się wyciszona, mniej czerwona i reaktywna a także bardziej odporna na czynniki zewnętrzne. Jako posiadaczka cery naczynkowej poszukuję właśnie takich kosmetyków, które pomogą ujednolicić kolor mojej cery poprzez redukcję rumieńcy. Jednocześnie serum bardzo mocno nawilża skórę, pozostawia ją aksamitnie gładką. Systematycznie stosowane sprawia, że cera nabiera blasku i promienności, wygląda na wypoczętą nawet po źle przespanej nocy!
Serum to ma konsystencję emulsyjną, gęstą, lecz bardzo dobrze się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy. Może być stosowany przez każdy typ cery. Bardzo dobrze sprawdza się na noc pod oleje, ponieważ dostarcza skórze odmiennych związków niż tylko emolienty.
Duży plus dla firmy, że zmieniła opakowanie! Stara wersja być może bardziej przyciągała wzrok, jednak nie dało się zużyć kosmetyku całkowicie, niewielka ilość zostawała na dnie i ciężko było ją wydobyć. Opakowanie typu air-less umożliwia wyciśnięcie każdego grama produktu a w dodatku jest bardzo higieniczne!
Pełna recenzja
Cena: ok. 40 zł / 30 ml
Link do sklepu
Pomadka brzozowa z betuliną, Sylveco
To hit wśród moich kosmetyków, którego z pewnością prędko nie zmienię! Mimo, iż pomadki zużywam bardzo szybko i wciąż testuję jakieś nowe (nawet z zeszłotygodniowej podróży do Macedonii przywiozłam sobie dwie pomadki- nie wiem, czy interesują Was kosmetyki naturalne z poza granic Polski, dajcie znać, czy mam kontynuować serię w której opisuję zagraniczne kosmetyki jak w przypadku tych z Ukrainy czy Austrii) - to jednak do podstawowej, brzozowej Sylveco zawsze wracam. Zawsze mam także przynajmniej jedno opakowanie tej pomadki pod ręką!
Pomadka brzozowa jest moim "must have" nie tylko ze względu na fantastyczne działanie nawilżające i ochronne ale również dzięki działaniu przeciwwirusowemu - faktycznie obserwuję lepszą odporność i znacznie rzadsze pojawianie się opryszczki w momencie gdy systematycznie sięgam po tę pomadkę. Pojawia się ona bardzo sporadycznie i ma znacznie łagodniejszy przebieg - po tygodniu nie mam już po niej śladu a zanim zaczęłam ją stosować opryszczka potrafiła gościć na moich ustach około miesiąca!
Pełna recenzja
Cena: ok. 11 zł / 4.4 g
Link do sklepu
Ziołowy olejek do dekoltu z witaminą C, Botanicum Natural SPA
Bardzo lubię kosmetyki z witaminą C, ponieważ moja cera wyjątkowo dobrze na nie reaguje - tak samo było w przypadku olejku do dekoltu Botanicum Natural SPA! Mimo, że preparat przeznaczony jest do dekoltu, nie widzę przeciwwskazań, by nie stosować go na twarz. Systematycznie stosowany dodawał cerze blasku i znacznie redukował zaczerwienienia skóry. Dzięki wysokiej zawartości olejów wygładzał powierzchnię naskórka sprawiając, że cera stała się miękka i przyjemna w dotyku!
Pełna recenzja
Cena: ok. 50 zł / 30 ml
Link do sklepu
Żel/Sok z aloesu, EcoSPA
Do aloesu w pielęgnacji wracam systematycznie- zazwyczaj sięgam po żel Equilibra jednak tym razem postanowiłam troszkę sobie odmienić pielęgnację i kupiłam "żel" EcoSPA. Celowo słowo "żel" znalazło się w cudzysłowie, ponieważ surowiec okazał się być całkowicie płynny, co utrudniało jego aplikację w stanie czystym na włosy.
Jest to bardzo mocno skoncentrowany półprodukt, zdecydowanie zbyt mocny dla mojej skóry i niestety kilka razy zdarzyło mi się po nim podrażnienie. Co gorsza - gdy powróciłam do Equilibry (zakupiłam kolejne opakowanie), dostawałam uczulenia po każdej aplikacji! I teraz mam zagwozdkę - czy to zbieg okoliczności i partia żelu Equilibra po prostu mi nie pasowała, czy może "żel" EcoSPA uwrażliwił moją skórę na aloes? Żel Equilibra zużyłam do włosów a "żel" EcoSPA leżał w półce czekając na lepsze dni. Nigdy nie nadeszły i produkt zdążył się przeterminować...
Ogólnie bardzo lubię produkty EcoSPA i nie twierdzę, że ich produkt jest zły - wciąż robię tam zakupy i testuję nowe preparaty. Jednak dałam skórze odpocząć od żelu aloesowego w jakiejkolwiek postaci. Jednak z racji tego, że Sylveco wypuściło na rynek nowe serie kosmetyków, w tym żel aloesowy marki Aloesove, pomyślałam, że najwyższa pora powrócić do aloesu! W ogóle jestem bardzo ciekawa, co sądzicie o nowych markach Sylveco? Które z nowych kosmetyków Was zaciekawiły? O których chciałybyście poczytać w pierwszej kolejności? A może chcecie porównanie żelu Aloesove i Equilibra? Jestem otwarta na Wasze sugestie!
Cena: ok. 10 zł / 30 ml
Link do sklepu
Pielęgnacja twarzy - tonizacja i złuszczanie
Hydrolat rozmarynowy, EcoSPA
Jeśli jesteście posiadaczkami cer tłustych, mieszanych, trądzikowych lub też z rozregulowaną pracą gruczołów łojowych, to hydrolat rozmarynowy jest dla Was! Reguluje pracę gruczołów łojowych i wspomaga gojenie niedoskonałości, jednocześnie będąc bardzo delikatnym dla skóry - nie ściąga jej, nie wysusza, nie powoduje dyskomfortu. Bardzo przypadł mi do gustu zapach tego hydrolatu - wyraźnie rozmarynowy ale nie męczący.
Cena: ok. 13 zł / 100 ml
Link do sklepu
Hydrolat z róży damasceńskiej, Cztery Szpaki
Hydrolaty różane różnych firm stosuję już od dawna i bardzo je sobie cenię - tym razem postanowiłam wypróbować hydrolat firmy Cztery Szpaki. Hydrolat ten jest mocno skondensowany i bez rozcieńczenia może podrażnić, co przytrafiło się i mi, na szczęście rozcieńszenie hydrolatu wodą mineralną zażegnało problem i mogłam z powodzeniem stosować ten kosmetyk. Należy jednak mieć na uwadze, że rozcieńczenie kosmetyku wiąże się z osłabieniem jego układu konserwującego dlatego preparat po rozcieńczeniu dla pewności lepiej przechowywać w lodówce.
Hydrolat różany polecany jest dla cer suchych, dojrzałych oraz naczynkowych. Wykazuje działanie wyciszające grę naczyń krwionośnych oraz ich uszczelnienie a także właściwości przeciwstarzeniowe. Posiada charakterystyczny dla róży zapach - w mojej opinii bardzo przyjemny!
Pełna recenzja
Cena: ok. 30 zł / 100 ml
Link do sklepu
Peeling myjący do twarzy "Bambus & Ryż", Be Organic
Ten kosmetyk to jeden z najbardziej uniwersalnych peelingów jakie miałam okazję stosować - śmiało mogę zaproponować go do każdego typu cery za wyjątkiem tych z aktywnym, ropnym trądzikiem (w takim przypadku należy stosować peelingi chemiczne, by nie zaostrzać zmian). Jest to kosmetyk z jednej strony bardzo delikatny, niepowodujący zaczerwienień i podrażnień, jednak bardzo skutecznie złuszczający martwe komórki naskórka.
Kosmetyk ten jest peelingiem mechanicznym, drobnoziarnistym, dzięki czemu możemy kontrolować siłą nacisku dłoni intensywność wykonywanego masażu. Za to właśnie doceniam peelingi ziarniste!
Nie mogłabym nie wspomnieć o zapachu tego produktu - jest świeży, lekko cytrusowy i bardzo orzeźwiający - a także jego niesamowitej wydajności! Opakowanie 200 ml przy stosowaniu 1x w tygodniu wystarcza na kilka miesięcy użytkowania!
Pełna recenzja
Cena: ok. 45 zł / 200 ml
Link do sklepu
Pielęgnacja ciała i włosów
Odżywka regenerująca do włosów Dr Konopka`s
W jednym z poprzednich denek wspominałam Wam, że w poszukiwaniu kosmetyków, które nie będą nadmiernie obciążać włosów skłoniłam się ku ofercie kosmetyków marki Dr Konopka`s. Na pierwszy ogień poszła odżywka dodająca objętości, która spisała się przeciętnie - nie była zła, ale nie dała efektu jakiego poszukuję. Dlatego kolejnym krokiem było wypróbowanie wersji regenerującej - ta również nie podołała moim oczekiwaniom.
Nie jest to zła odżywka i z pewnością u wielu osób się spisze - ułatwia rozczesywanie i delikatnie nabłyszcza włosy. Jednak moje kosmyki nie polubiły się z nią, były albo niedostatecznie wygładzone albo wręcz przeciwnie - oklapnięte. Składy tych odżywek są ładne, więc warto spróbować (zwłaszcza za tak przystępną cenę!) - a nóż okaże się dopasowana do potrzeb Waszych włosów!
Link do sklepu
Energetyczny żel pod prysznic "Mandarynka i Mango", Organic Shop
Niestety to, nad czym bardzo ubolewam to to, że firma Organic Shop swoje kosmetyki myjące opiera na Sodium Coco-Sulfate, który jest mocnym detergentem (zarówno żele pod prysznic jak i szampony). Ale te kosmetyki mają tak wyjątkowo piękne aromaty, że podczas promocji nie mogłam się powstrzymać i zgrzeszyłam tym żelem. Stosowałam go sporadycznie, nie podczas każdej kąpieli dzięki czemu jego zapach nie znudził mi się i zawsze był miłą odmianą od codziennej rutyny!
Cena: ok. 10 zł / 280 ml
Link do sklepu
Balsam do ciała z masłem kakaowym, Fair Squared
Jeśli poszukujecie mocno nawilżającego balsamu jednak który spisze się w upały - serdecznie polecam Wam zwrócić uwagę na balsam z masłem kakaowym Fair Squared! Ma bardzo unikatową konsystencję, która z jednej strony jest treściwa (przypomina mi jogurt naturalny) ale jednocześnie szybko się wchłania pozostawiając skórę jedwabiście gładką!
Pełna recenzja
Cena: ok. 55 zł / 250 ml
Link do sklepu
Kojący żel do higieny intymnej, Vianek
Ten żel stale gości w mojej łazience i na chwilę obecną nie znalazłam lepszego kosmetyku. Inne żele do higieny intymnej nawet o wzorowym składzie INCI jak AA Girls czy inne propozycje firmy Sylveco nie spasowały mi tak bardzo jak właśnie wersja kojąca Vianek. Brak uczucia suchości, dyskomfortu, nawracających infekcji - za to właśnie cenię "dowcipnisia" Vianek!
Higiena intymna - najważniejsze informacje
Słuszność stosowania żeli do higieny intymnej
Cena: ok. 22 zł / 300 ml
Link do sklepu
Denko niewielkie ale mam nadzieję, że było dla Was ciekawe! Czekam na Wasze opinie - czy znacie któreś z powyższych kosmetyków? Jak spisały się one u Was?
A może któreś z powyższych kosmetyków Was zaciekawiły i zamierzacie je przetestować? Dajcie znać w komentarzach!
Pamiętajcie, że na instagramie sprawdzam hasztag #kosmetologianaturalnie i czytam, czy wypróbowałyście jakieś kosmetyki z mojego polecenia- cieszę się mogąc sprawdzić, które kosmetyki najbardziej Was interesują, które się u Was spisują i o czym chcecie czytać!
Pozdrawiam serdecznie!
![[528.] Kwietniowe denko!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEj0Ot6DiMKJ2C4pnBESC_T2owpikRl43o650lzionCoyCM8vcI_63SEjdzf_L9ciftCUrQ8QJXhbF83r-lZaLHEsMuoXycZS1FrT0uKLCn-JxUnKh6vWYcTEFTsZvteZv0mLh-P4owM47Cq/s640/projektdenko.jpg)






![[527.] Czy należy obawiać się aluminium (glinu) w antyperspirantach?](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEi0_RbEwtG7ExvR_iltEeIEKbvqlXg08p82F6YmsdX9g5cwWUiAmB9vKGLbqfjurxH8e55PW-HACg2N1AF0bRMZvbIRwgBCo8weHRF_QUoMsv0SW5AEsd7Km_3arquAm3KZGIEnJex0RWkH/s640/12kombodezodorantowiantyperspirantow.jpg)













![[526.] Aktualna pielęgnacja włosów!](https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEgFfRta-dGMF8-gTZxCq2w8TKZiKQjUK_xkoI3PYJnVnW1zeRDdaztWuoqw7sUAJlNjaqPXgZAL3oBdOF-1JkEEJuwiai6avFc3FMmydRouNFBzJ0PqMkchC8sGZMFJAvdBaf_175g1Sebd/s640/14efekt.jpg)
















