[541.] Jak spakować kosmetyki do bagażu podręcznego w samolocie?

Okres urlopowy w pełni i pojawia się pytanie - jak się spakować, by połowy walizki nie zajmowały kosmetyki?

Zazwyczaj udając się na urlop zabierałam ze sobą pełne opakowania każdego kosmetyku, przez co faktycznie połowę mojej walizki zajmowały kosmetyki. Jednak odkąd podróżuję częściej - głównie drogą powietrzną - nadszedł czas na przemyślane pakowanie kosmetyków.

Jeśli wybieracie się w podróż i zależy Wam na tym, by bagaż zajmował malutko miejsca i ważył jak najmniej - ten post z pewnością okaże się dla Was pomocny!

W przypadku samolotów obowiązują pewne obostrzenia względem wnoszenia kosmetyków na pokład, dlatego będę Wam podawać informacje w odniesieniu do samolotów, gdyby któraś z Was poszukiwała takich informacji. Natomiast poniższe triki z pewnością spiszą się również podczas podróży autobusem, samochodem czy pociągiem.

W przypadku samolotów istnieją dwa rodzaje bagażu (ilość i wielkość uzależniona jest od Linii Lotniczej i taryfy):
- rejestrowany, do którego możemy zapakować kosmetyki w dowolnej ilości i wielkości (łączna masa bagażu zazwyczaj nie może przekroczyć 23 kg na osobę). Bagaż rejestrowany zazwyczaj jest dodatkowo płatny.
- podręczny, który powinien być niewielki, by zmieścić się pod siedzeniem lub na półce bagażowej - przy miejscu odpraw samolotowych znajdują się specjalne metalowe konstrukcje, przy których możemy sprawdzić, czy nasz bagaż spełnia wymagania pod względem wielkości. Do bagażu podręcznego można wziąć jedynie ograniczoną ilość płynów - a więc i kosmetyków płynnych. Łączna masa nie może przekroczyć 1L na osobę a płyny muszą być w opakowaniach nie większych niż 100 ml (czyli maksymalnie możemy spakować 10 opakowań po 100 ml).


Czy da się spakować na cały tydzień w ilość odpowiadającą bagażowi podręcznemu? 

Jak najbardziej!

Przede wszystkim należy zaopatrzyć się w małe opakowania - warto zwracać uwagę, czy zawierają adnotację o możliwej maksymalnej pojemności (np. 50 ml, 100 ml itp.). Nigdy nie zdarzyło mi się, żeby Kontroler aż tak wnikliwie sprawdzał mój bagaż chociaż wiadomo - lepiej dmuchać na zimne. Mi udało się dorwać świetne zestawy podróżnicze w Ikea (na zdjęciach) - są idealnie zaprojektowane, ponieważ zajmują niewiele miejsca i od razu zawierają niewielki sztywny futerał łatwy do czyszczenia. Równie dobrze spiszą się małe opakowania dostępne w Rossmannie, warto kompletować sobie mini pojemniki po zużytych kosmetykach specjalnie z myślą o ewentualnych podróżach. Małe opakowania potrafią być dosyć drogie gdy potrzebujemy skompletować cały zestaw tuż przed wyjazdem.


Wybierając się na wakacje zawsze ze sobą zabieram:

- Szampon - służy mi nie tylko do mycia włosów ale również twarzy i całego ciała. Dlaczego to szampon jest dla mnie kosmetykiem uniwersalnym a nie żel do higieny intymnej? Ponieważ ważne jest zachowanie pH skóry. Podczas zmiany środowiska, innego klimatu, wody i przymykania oczu na dietę, cera zazwyczaj i tak zaczyna sprawiać kłopoty a więc nie chcę jeszcze pogarszać jej stanu stosując kosmetyk o nieodpowiednim, zbyt niskim pH. Szampony mają pH fizjologiczne (w większości, więcej na ten temat w osobnym artykule: porównanie pH szamponów), więc z powodzeniem mogą być stosowane na całej powierzchni ciała. Jednak dlaczego szampon a nie np. żel do ciała? owszem, z pomocą żelu można byłoby umyć włosy, jednak zawarte w szamponach substancje antystatyczne ułatwiają wygładzenie i rozczesywanie włosów, jednocześnie nie mając negatywnego wpływu na powierzchnię skóry. Dlatego wybieram szampon i dzięki temu zawsze mam pewność, że nie straszę fryzurą, nie muszę także myśleć o sprzęcie do stylizacji. Oczywiście zawsze wybieram szampon oparty o delikatne substancje myjące, by nie naruszać bariery hydrolipidowej skóry.

- Żel do higieny intymnej - zabieram w niewielkiej ilości, nie stosuję go jako kosmetyku uniwersalnego np. do mycia włosów ale jedynie zgodnie z jego prawidłowym przeznaczeniem. Higiena intymna podczas podróży jest niesamowicie istotna - nasz organizm ma styczność z szerszą florą bakteryjną niż dotychczas (nie wiemy, kto przed nami korzystał z wanny, kto spał na naszym materacu, czy korzystał z naszego hotelowego ręcznika - a nigdy nie mamy pewności, czy przedmioty te zostały na pewno dokładnie wyczyszczone).

- Odżywka do włosów - mimo, iż jest to preparat ani nie płynny, ani nie stały, również powinna znaleźć się w opakowaniu do 100 ml (podobnie jak kremy/balsamy). Odżywkę stosuję nie tylko w klasyczny sposób, ale również po zakończeniu myciu włosów i ich rozczesaniu wcieram w końcówki niewielką ilość odżywki w celu zabezpieczenia końców włosów przed urazami. Nie muszę więc zabierać ze sobą biofermentu z bambusa, który służy mi na co dzień do ochrony końcówek włosów.

- Masło roślinne - czasem decyduję się na gotowe masła jak Asoa lub Botanicum Natural SPA ale często wybieram czyste masła (moje ulubione - awokado!). Masło również powinno znaleźć się w opakowaniu do 100 ml. Wykorzystuję je do demakijażu, olejowania włosów, nawilżania rąk (będąc w podróży i korzystając z publicznych toalet, jednocześnie mam kontakt z mydłami do rąk z SLS lub w kostkach a po takich ekscesach dłonie potrzebują nie tylko nawilżenia ale również natłuszczenia), kosmetyku na otarcia, drobne urazy.

Porównanie siły substancji myjących stosowanych w kosmetykach
SLS i SLES - wszystko co powinnyście widzieć!
Mydła w kostce - Kompendium Wiedzy

- Krem - wybieram taki o uniwersalnej formule, który mogę stosować zarówno rano, wieczorem jak i pod oczy. Zazwyczaj krem pakuję w małe opakowanie (ponieważ nie mam potrzeby zabierania ze sobą aż 50 ml kremu) lub korzystam z próbek (najczęściej lekki krem nagietkowy lub brzozowy Sylveco, które zawsze dobrze spisywały się na mojej skórze). Wybierając próbki pamiętajcie, by były w nich kosmetyki, które znacie i dobrze się u Was spisują. Odpuśćcie próbki kosmetyków, z którymi Wasza skóra nie miała styczności, ponieważ szkoda, żeby Wasz urlop zepsuła alergia na kosmetyk lub wysyp niedoskonałości na wskutek nieodpowiadającej Wam konsystencji. Pamiętajcie również, że próbki, które długo leżały w niewiadomym miejscu (np. w szklanej kuli przy źródle światła na ladzie sklepu) mogą być zepsute, dlatego lepszym wyborem niż próbki jest odlanie kosmetyku do mniejszego pojemniczka. Chociaż niewątpliwą zaletą próbek jest ich niewielki rozmiar!

- Hydrolat - chociaż mogłoby się wydawać, że kilkudniowy wyjazd bez tonizacji nie spowoduje większych szkód, to jednak jak wspomniałam przy szamponach - zmiana wody i środowiska przysparzają skórze problemów - dlatego zawsze zabieram ze sobą tonik. Dzięki niemu skóra lepiej znosi zmiany - nawet pomimo stosowania kosmetyków o fizjologicznym pH, bez tonizacji moja cera staje się bardziej reaktywna i pojawiają się na niej niedoskonałości.

- Krem z filtrem - należy mieć na uwadze, że kremy z filtrami to kosmetyki bardziej niestabilne niż inne kosmetyki, dlatego zaleca się ich przechowywanie w ciemnych opakowaniach nieprzepuszczających promieniowania UV. Jeśli jednak nie macie takiego opakowania, po prostu pamiętajcie, by trzymać swoje opakowanie z filtrem w ciemnym miejscu, np. szafie, gdzie promienie słoneczne nie będą mieć dostępu.

- Krem BB - jeśli nie zabieram podkładu mineralnego.


Bardzo ważne - przelewając kosmetyki do mniejszych opakowań, najpierw je odpowiednio przygotujcie! Dokładnie je wyczyśćcie, wyparzcie lub przepsikajcie etanolem. Tuż przed przelaniem kosmetyku wytrzyjcie opakowania, by mieć pewność, że nie ma w nich wilgoci.

Oczywiście w mojej wyjazdowej kosmetyczce nie może braknąć kosmetyków makijażowych - tusz i eyeliner jako produkty o małej pojemności mogą zostać wniesione do bagażu podręcznego bez przelewania do innych opakowań, natomiast produkty sypkie i  stałe: puder, podkład mineralny, opcjonalnie bronzer, róż, rozświetlacz, kredki i pomadki - nie mają ograniczeń poza wspomnianą na początku masą bagażu podręcznego i jego wymiarów przestrzennych. Nie zapominajcie, że kosmetyki makijażowe również bywają uniwersalne: przy pomocy bronzera można podkreślić brwi i wycieniować oko, róż można zaaplikować na usta w celu podkreślenia ich koloru. Osobiście jednak ograniczam się do makijażowego minimum.


Co jeszcze znajduje się w mojej kosmetyczce?
- zestaw patyczków i płatków higienicznych,
- pędzle do makijażu (pomimo metalowych skuwek przechodzą kontrol),
- maszynka jednorazowa do golenia, cążki, pęsetka (te przedmioty mogą zostać zatrzymane przez Kontrolera, jednak osobiście tylko raz zdarzyło mi się skonfiskowanie pęsetki),
- szklany pilniczek,
- gumki i spinki do włosów,
- mini pasta do zębów i mini antyperspirant,
- szczoteczka do zębów,
- etui z okularami i płyn do soczewek (oczywiście przelany do mniejszego opakowania).

Kosmetyczkę zawsze miejcie w takim miejscu w plecaku/torbie, by było łatwo je wyciągnąć - podczas kontroli z bagażu podręcznego należy wyciągnąć nie tylko elektronikę ale również kosmetyki płynne i całą kosmetyczkę. Na niektórych lotniskach jest wymagane, by kosmetyki płynne były dodatkowo spakowane w specjalne woreczki - do zakupu na miejscu - jeśli ilość płynów przekracza miejsce w woreczkach to znak, że masz zbyt dużo płynów. Dlatego należy albo wybrać opakowania z wygrawerowaną pojemnością lub kompatybilnymi do siebie opakowaniami, które nie pozostawią pustych przestrzeni w woreczku. Inne przedmioty, które należy pokazać kontroli - pasek, biżuteria, zegarki, czasem obuwie.


Mam nadzieję, że pomogłam Wam przybliżyć kwestię kosmetyków i podróżowania samolotem. Liczę, że powyższe wskazówki spiszą się również podczas innych podróży!

Gdzie wybieracie się w te wakacje? A może macie już urlop za sobą? Jakie kosmetyki zamierzacie zabrać?

Pozdrawiam serdecznie!

17 komentarzy:

  1. Ten zestaw z Ikei wygląda świetnie - zazwyczaj pojemniczki są okrągłe, więc zajmują więcej miejsca :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, Ikea sprytnie wymyśliło te pojemniczki :D

      Usuń
  2. Ja kupiłam w rosku takie małe :) Zapraszam i do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że Rossmann umożliwia zakup mini pojemników :)

      Usuń
  3. Fajny wpis, szkoda tylko że dopiero w połowie sierpnia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pamiętam swoją podróż za granicę dwa lata temu, kiedy nie zdążyłam na odprawę i musiałam zapłacić za bagaż... wtedy też trzeba było wiele rzeczy z bagażu wyjmować i pokazywać... średnio sprawdziły się specjalnie kupione pojemniczki na kosmetyki podróżne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję sytuacji :( Mam nadzieję, że kolejne podróże będą bardziej udane :D

      Usuń
  5. Ale fajne masz te opakowanka ;) Bardzo fajnie przemyślana i zorganizowana kosmetyczka podróżna. Ja często podróżuję, ale zawsze nadaję bagaż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I w ten sposób nie musisz zawracać sobie głowy kosmetykami :D

      Usuń
  6. Agnieszko droga,
    Polecałaś kiedyś maseczkę do twarzy z ogórkiem, pamiętam, że była dość droga, przypomnisz nazwę?

    I czy maseczka czekoladowa Be.Loved jest faktycznie warta swojej ceny ? 😏

    Pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maseczka ogórkowa Beauty Garden :)

      Usuń
    2. Dzięki za przypomnienie 😊

      Usuń
  7. Hej, co sądzisz o kosmetykach O`Herbal? Są naprawdę naturalne?
    Przykładowe produkty:

    Szampon nr 1
    Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate*, Lauryl Glucoside*, Olive Oil Glycereth-8-Esters, Hydrolyzed Milk Protein, Cocamide Mea, Glycereth-2 Cocoate, Lauryl Lactate*, Humulus Lupulus Cone Extract*, Polyquaternium 10, Disodium Edta, Citric Acid, Glycerin*, Parfum, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid.
    * składniki pochodzenia naturalnego

    Szampon nr 2:
    Aqua, Sodium Myreth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Sodium Lauryl Glucose Carboxylate*, Lauryl Glucoside*, Lauryl Hydroxysultaine, Glycereth-2 Cocoate, Acorus Calamus Rhizome Extract, Serenoa Serrulata Fruit Extract*, Niacinamide, Ppg-3 Caprylyl Ether, Lauryl Lactate*, Cocamide Mea, Polyquaternium 10, Glycerin*, Alcohol Denat., Disodium Edta, Citric Acid, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Sorbic Acid, Hexyl Cinnamal.
    * składniki pochodzenia naturalnego

    1 Żel pod prysznic:
    AQUA*, AMMONIUM LAURYL SULPHATE*, COCAMIDOPROPYL BETAINE*, COCO-GLUCOSIDE, GLYCERYL OLEATE*, GLYCERIN*, LAURYL GLUCOSIDE*, POLYSORBATE 20, ALOE BARBADENSIS LEAF EXTRACT*, TETRASODIUM GLUTAMATE DIACETATE, CITRIC ACID, PARFUM, SODIUM BENZOATE, POTASSIUM SORBATE, CITRONELLOL, LIMONENE.* składniki pochodzenia naturalnego

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. Faktycznie, ale trochę się boję szamponu na cerę naczynkową... Może spróbuję ;) Przez 4 dni może wytrwa.

      Usuń

Copyright © 2018 kosmetologia-naturalnie.pl