[513.] Porównanie pH szamponów różnych marek oraz wpływ wartości pH szamponu na włosy

Dzisiejszy post jest wyjątkowy, ponieważ przygotowywałam się do niego bardzo długo (około roku!) i powstał przy niemałej pomocy z Waszej strony, Czytelników mojego bloga! Dlatego już na wstępie chciałam bardzo serdecznie podziękować tym z Was, które obdarzyły mnie zaufaniem i zechciały przesłać próbki przeróżnych szamponów, które miały w swoich zapasach!

Szczególne podziękowanie chciałabym także skierować do moich koleżanek i kolegów (!) z pracy, który także dziarsko pomagali mi w zebraniu próbek do badania oraz moim Przełożonym, którzy zezwolili na przeprowadzenie badań.

Z racji tego, że od ogłoszenia przeze mnie pomysłu aż do dzisiejszych wyników upłynęło sporo czasu przypomnę o jakie badania chodzi- otóż na blogu Agnieszki wwwlosy.pl (serdecznie pozdrawiam!) natrafiłam na notkę dotyczącą właśnie wpływu pH szamponu na włosy z przytoczeniem badań przeprowadzonych przez włoskich trychologów. Do badania wykorzystywano 123 różne szampony a ich pH wahało się od wartości 3.5 do 9.0. Badanie zostało przeprowadzone przy pomocy papierków lakmusowych i wyznaczono granicę pH = 5.5 i w odniesieniu do niej sprawdzano, które szampony mają niższe pH a które wyższe:


Badanie to pokazało, że zdecydowana większość szamponów przeciwłupieżowych ma pH powyżej fizjologicznego pH skóry (które mieści się w granicach 4.5-5.5) oraz wszystkie badanie szampony dla dzieci. W przypadku szamponów leczniczych (aptecznych) oraz konwencjonalnych (drogeryjnych) różnice były niewielkie, wciąż jednak większość szamponów miała pH wyższe od fizjologicznego. Jedynie szampony profesjonalne (salonowe) miały pH fizjologiczne lub niższe.

Dlaczego ten aspekt jest tak intrygujący? Ponieważ wartość pH skóry i włosów różni się od siebie przez co często można zaobserwować, że szampon, który spisuje się na długości naszych włosów, niekoniecznie sprawdza się na skórze głowy i na odwrót. Ponadto zachowanie odpowiedniej wartości pH przyczynia się do prawidłowej pracy skóry głowy oraz dobrej kondycji włosów.

Skalp, podobnie jak skóra na twarzy i ciele, ma wartość pH w granicy 4.5-5.5 co gwarantuje prawidłowe zachowanie mikrobiomu na skórze. W przypadku skóry głowy jest on istotny, ponieważ nasze fizjologiczne bakterie są w stanie zwalczać patogenną florę mikroorganizmów. Warto zwrócić uwagę, że np. łupież czy łojotokowe zapalenie skóry głowy zaostrza się pod wpływem bakterii oraz drożdżaków (najczęściej Malassezia furfur oraz Pityrosporum ovale). Jednak nie tylko w przypadku łupieżu czy ŁZS rodzaj zasiedlanych mikroorganizmów ma znaczenie - patogenna flora utrudnia gojenie się stanów zapalnych na skórze głowy (krostek, zaczerwienionych, swędzących miejsc) i regenerację naskórka. 

Stosowanie szamponów o wyższym pH niż skóra głowy zapewnia mocniejsze ich oczyszczenie, tj. usunięcie nie tylko nadmiaru sebum, ale także przyczynia się do naruszenia bariery hydrolipidowej naskórka. Dzięki takiemu działaniu, włosy są lepiej odbite od nasady i zachowują dłużej świeżość... przynajmniej podczas kilku pierwszych aplikacji szamponu. Później, niestety, nie jest już tak kolorowo.


Naruszanie bariery hydrolipidowej w obrębie skóry głowy skutkuje dokładnie tym samym, co na reszcie ciała - skóra zaczyna aktywizować pracę gruczołów łojowych, by nie tylko odbudować barierę hydrolipidową ale także wytworzyć fizyczną barierę ochronną, której celem jest obrona skóry przed destrukcyjnym wpływem zbyt mocno myjącego szamponu. Stosowanie coraz mocniejszych kosmetyków myjących prowadzi do jednoczesnego nasilania łojotoku co sprawia, że w skrajnych przypadkach włosy są aż tak przetłuszczające się, że trzeba je myć codziennie! Jednocześnie pojawia się problem łupieżu, który ustępuje jedynie pod wpływem zastosowania bardzo mocnych szamponów o pH znacznie wyższym niż fizjologiczne. Próba powrotu do delikatniejszych szamponów najczęściej kończy się fiaskiem, mocnym nawrotem łupieżu i przymusowym powrotem do agresywnie oczyszczających szamponów, które stopniowo osłabiają włosy i cebulki włosowe. Dlaczego tak się dzieje?

Wysokie pH ma działanie keratolityczne, złuszcza komórki naskórka. Dlatego stosując szampony (czy mydła w kostce lub savon noir) pozbywamy się odstających, suchych skórek. Jest to efekt podobny, ale mocniejszy, do działania kwasów (nasza skóra i włosy lepiej radzą sobie w kontakcie z kwasami, niż zasadami). Dopóki stosujemy mocno oczyszczający szampon, zazwyczaj radzi on sobie ze złuszczaniem odstających płatów naskórka wynikającym z suchości skalpu, który jest jednocześnie wzmagany właśnie przez te szampony - tworzy się swoiste Perpetuum Mobile. Podczas odstawienia takiego szamponu skóra próbuje się zregenerować - odbudować naskórek i barierę hydrolipidową, jednak musi przyzwyczaić pracę swoich gruczołów do nowych warunków, jakim jest delikatniejszy szampon. Dlatego zazwyczaj po zmianie szamponu na łagodniejszy mocna zaobserwować wzmożenie przetłuszczania skóry głowy. Jednocześnie nawraca problem łupieżu- odstawienie szamponu, które poprzez lekko zasadowe pH (jakie występuje najczęściej w szamponach przeciwłupieżowych, wg powyższego badania) złuszczało powierzchnię naskórka sprawia, że zaczynają się one pojawiać. Skóra potrzebuje czasu, by odbudować szczelnie warstwę naskórka oraz poprawić jej nawilżenie. Po powrocie skóry do jej fizjologicznych funkcji, powyższe problemy jak łojotok czy łupież, ustępują (mowa oczywiście o problemie, których przyczyną jest nieprawidłowa pielęgnacja - łupież czy łojotok wynikający z chorób, czy zażywanych leków należy omawiać z lekarzem prowadzącym!). Dlatego podczas zmiany szamponów na łagodniejsze, daj sobie czas- zazwyczaj po 2-3 tygodniach problemy ustępują!


Natomiast nasze włosy charakteryzują się całkowicie innymi własnościami - w odróżnieniu od skóry głowy:
- są martwe, nieunerwione, dlatego nie przekazują do organizmu informacji, że należy aktywizować mechanizmy obronne,
- w przypadku włosów długich, nie mają możliwości pokrycia barierą ochronną jaką jest sebum wydzielane przez gruczoły łojowe skóry głowy. Dlatego są bardziej narażone na utratę nawilżenia a przez nadmierną suchość - stają się łamliwe,
- ciężko jest zmierzyć ich wartość pH, ponieważ są to twory o niewielkiej ilości wody - wartość tę można w przybliżeniu wyliczyć z tzw. punktu izoelektrycznego i szacuje się na tej podstawie, że pH włosa wynosi ok. 3.67, co także przedstawili wyżej wspomniani włoscy trycholodzy. 

Włosy mają więc niższe pH niż skóra i z tego też względu nie powinna nas dziwić skuteczność płukanki do włosów z octem- stosowanie kosmetyków czy preparatów o kwaśnym odczynie pH domyka łuski włosa i sprawia, że staje się on bardziej gładki i lśniący. Analogicznie preparaty o wysokim pH (jak np. wspomniane wcześniej szampony przeciwłupieżowe czy mydła w kostce lub savon noir) będą rozchylały łuski włosa przez co dochodzi do jego szorstkości i puszenia. Ściśle przylegające do rdzenia łuski są mechaniczną barierą a łuski odstające narażają włos na uszczerbek i łamliwość. Dlatego agresywnie myjące szampony stosowane systematycznie przez długi okres czasu (np. kilka lat) znacznie osłabiają włosy, ich cebulki oraz samą skórę głowy.

Całe powyższe badanie tak bardzo mnie zaintrygowało, że postanowiłam przeprowadzić podobne badanie na własną rękę - w tym celu udało mi się (dzięki Waszej uprzejmości!) zgromadzić aż 184 szampony

Postanowiłam pogrupować je na 4 podstawowe grupy- szampony naturalne, drogeryjne (konwencjonalne), apteczne (lecznicze) oraz profesjonalne (salonowe). O ile nie miałam większych problemów z otrzymaniem szamponów z pierwszych trzech grup o tyle szampony profesjonalne okazały się nie lada wyzwaniem - nie każdy jest w posiadaniu takiego szamponu, ponadto są to drogie kosmetyki, dlatego też nie każdy miał ochotę się nimi dzielić. Chodzenie po salonach fryzjerskich z prośbą o próbki także przynosiło różne efekty, ponieważ albo brano mnie za naciągacza (którym notabene byłam, bo nie brałam próbki w celu zapoznania się z produktem ;)) lub w trosce o dobre imię salonu i prowadzonej w niej marki (żeby przypadkiem zła opinia nie poszła w świat!). 

Oczywiście nie mogę przytoczyć tutaj konkretnych marek i ich wartości pH, ponieważ mogłoby to się dla mnie skończyć wezwaniem do sądu, dlatego moje badanie wykonałam na zasadach podobnych do tych, które przeprowadzili włoscy trycholodzy. Zaprezentuję Wam różne grupy szamponów, ich wartości pH, porównamy sobie wyniki szamponów włoskich do tych dostępnych na rynku polskim oraz przedstawię Wam swoje wnioski i spostrzeżenia.

Zanim przejdziemy do wyników chciałabym zaznaczyć, że w tym badaniu zdecydowałam się nie brać pod uwagę składu INCI kosmetyków, ponieważ szampony kompletnie by się wymieszały- np. na podstawie INCI niektóre szampony apteczne czy salonowe mogłyby znaleźć się w kategorii "naturalne". Celem dzisiejszej notki nie jest skład, ale wartość pH, dlatego pozostałam przy podziale, który umożliwił mi prawidłowe usystematyzowanie wyników:

Ilości próbek szamponów:
- naturalnych - 74,
- drogeryjnych - 67,
- aptecznych - 26,
- profesjonalnych - 17.

Najniższe pH wyniosło: 3.86 (dla przypomnienia - we włoskich 3.5),
Najwyższe pH wyniosło: 8.01 (dla przypomnienia - we włoskich 9.0).


Na powyższej tabeli widzimy średnie wartości pH kolejnych grup. To, co zaskoczyło mnie już podczas badań i co bardzo wyraźnie widać na powyższej tabeli to to, że wszystkie wartości oscylują w okolicach górnej granicy pH skóry 5.5, co jest bardzo dobrym wynikiem- teoretycznie oznacza to, iż niezależnie od tego, gdzie kupujemy kosmetyk - czy to w aptece, czy w drogerii - szampony tworzone są tak, by nie szkodzić skórze głowy! 

Jednak są to wartości średnie, uogólnione i w każdej z tych grup znalazły się perełki o skrajnie wartościach (niskich ok. 4 jak i wysokich, ok. 7 - oczywiście jest to odczyn obojętny, jednak pisząc "wysoki" mam na myśli odniesienie do wartości fizjologicznych).

Powyższe wyniki pogrupowałam na nowo, wybierając te szampony, na których opierało się badanie włoskich trychologów- faktycznie te grupy kosmetyków charakteryzowały się największymi wahaniami wartości, które najwyraźniej zależą od filozofii marki. Inne typy szamponów jak te nawilżające, odżywcze, regenerujące, hamujące wypadanie włosów itp. miały wartości zbliżone do fizjologicznych, dlatego z góry zakładam na podstawie moich wyników, że szampony te są bezpieczne dla skóry głowy.



Średnie wartości szamponów bez podziału na to, gdzie są kupowane, troszeczkę bardziej się różnią jednak wciąż oscylują w przybliżeniu wokół wartości 5.5, co także mnie cieszy. Badanie to pokazuje, że na Polskim rynku szampony nie mają aż tak mocnego wahania wartości pH i kupując szampon jest większe prawdopodobieństwo, że trafimy na taki, który nie pogorszy stanu skóry głowy. To na prawdę dobrze świadczy o produkowanych w Polsce kosmetykach a także wybranych do importu z zagranicy!

Spójrzmy więc, jak prezentuje się porównanie wyników kosmetyków dostępnych na polskim rynku oraz włoskim:


Pierwsze, co troszkę nie spodobało mi się w badaniu włoskich trychologów, to wyznaczenie granicy 5.5 jako wartości granicznej pomiędzy szamponami "fizjologicznymi" jak i tymi "o wyższym pH" - sądzę jednak, że decyzja ta zapadła przez niezbyt dokładne urządzenie, którym wykonywali badanie, ponieważ były to... papierki lakmusowe. A badanie pH papierkiem a pehametrem może się różnić.

Jednak by rzetelnie porównać oba badania, musiałam się dostosować do wyników zastanych. Dlatego jeśli w moich badaniach szampon miał pH o wartości (przykładowo) 5.54 - lądował w kolumnie "pH podwyższone" chociaż tak na prawdę setna różnica w wartości pH nie ma żadnego znaczenia (nie korzystałam z papierków lakmusowych lecz pehametru, ponieważ chciałam uzyskać bardziej dokładne wyniki). No ale papierek lakmusowy nie wykaże setnych wartości. Dlatego omówimy sobie powyższe wyniki a potem przedstawię Wam wyniki, które- w mojej opinii- bardziej realnie przedstawiają ryzyko (lub jego brak) podczas sięgania po pewne grupy szamponów.

Główna różnica pomiędzy moimi badaniami a włoskich trychologów jest widoczna w szamponach dla dzieci- Włosi albo dobierali szampony typowo dla noworodków (co powinno zostać zaznaczone), które faktycznie mają pH o wartości zbliżonej 7 ponieważ skóra dziecka nie ma jeszcze wytworzonej szczelnej bariery hydrolipidowej, ich gruczoły potowe nie produkują wystarczających ilości potu, skąd pH skóry jest bliżej wartości obojętnej. Jednak w miarę rozwoju niemowlaczka, skóra zaczyna pracować i obniżać swoje pH by bronić się przed drobnoustrojami (w kwaśnym pH flora patologiczna zazwyczaj ginie lub jest osłabiona i tym samym narażona na atak fizjologicznego mikrobiomu) - kosmetyki dla dzieci już od 1 miesiąca potrafią mieć pH oscylujące w granicach 5.5 lub odrobinę wyższym a dla dzieci po ukończeniu pół roku, mają już pH fizjologiczne. Z racji braku wyszczególnienia, jakich dokładnie szamponów dla dzieci tyczyło się włoskie badanie, ja badałam szampony z różnych grup. Sądzę, że Polska tutaj również wypada na plus, ponieważ szampony dostępne na naszym rynku faktycznie mają zauważalną różnicę w wartości pH w zależności od wieku dziecka, dla jakiego jest przeznaczony. Jako ciekawostkę zdradzę, że fanki szamponu BabyDream mogą stosować go u siebie bez obaw - ma fizjologiczne pH a na opakowaniu nie pisze, że jest to szampon dla niemowląt. Z powodzeniem może więc być stosowany u kilkumiesięczych dzieci jak i dorosłych!


W przypadku szamponów profesjonalnych faktycznie da się zauważyć, że zdecydowanie częściej mają one niższą wartość pH, dzięki czemu lepiej domykają łuski włosa. Jednak nie są to wartości skrajnie niskie - wciąż są one bezpieczne dla skóry głowy.

Natomiast szampony przeciwłupieżowe także w Polsce mają pH powyżej 5.5, chociaż tutaj muszę zaznaczyć, że uważam te wyniki za skrajnie nieudane, ponieważ pH większości szamponów przeciwłupieżowych (poza kilkoma wyjątkami, o których wspomnę pod koniec) wahały się w granicach 5.5-5.7, co wcale nie jest wynikiem szkodliwym dla skóry głowy! No ale jak wspomniałam wcześniej - musiałam dopasować tę nieszczęsną granicę 5.5 także do swoich, dużo dokładniejszych wyników.

Ostatnią tabelą, którą opracowałam w oparciu o granicę 5.5 wartości pH - poza grupami, które wystąpiły w badaniu włoskich trychologów, wzięłam pod uwagę szampony do włosów przetłuszczających się, szampony dodające objętości a także szampony naturalne wspomniane na wcześniej. Wyraźnie widać, że różnice pomiędzy grupą "o pH poniżej 5.5" oraz "powyżej 5.5" nie są zbyt duże a w przypadku szamponów salonowych, przeciwłupieżowych czy do włosów przetłuszczających się wartości zazwyczaj nie przekraczały wartości 4.5-5.8. Wyznaczenie sztywnej granicy pH 5.5 nie przedstawia realnie problemu.


Osobiście uważam, że taką granicą "żółtego światła" dla szamponów jest wartość = 6 - czyli wciąż kwaśne pH, ale wyższe niż fizjologiczne skóry i które już da się zaobserwować lekkim spuszeniem włosów (a przypominam, że włosy na długości mają niższe pH niż skóra! Różnica pomiędzy pH 3.67 włosa a 6 szamponów to już dość dużo). Natomiast granicą "czerwonego światła" była wartość 7, powyżej której szampony miały już lekko zasadowe pH, które- jak wcześniej wspomniałam- systematycznie i często stosowane przyczynia się do pogorszenia stanu skóry głowy i włosów.

Szampony, które badałam o wartości równej lub wyżej 6 to 44 sztuki, czyli 24% a o wartości równej lub wyższej 7 to 11 sztuk, czyli 6%- a więc na Polskim rynku zdecydowanie częściej trafiamy na szampony o bezpiecznym pH.


Także jak widać - niezależnie od grupy szamponów, wartość 6 jest przekraczana jedynie w skrajnych przypadkach i są to ilości marginalne.

Gdybym mogła ostrzec Was przed pewnymi szamponami, to zaznaczę, że nie podobały mi się wartości pH szamponów marek Avon, Head&Shoulders oraz Babuszka Agafia (za wyjątkiem serii White Agafia, niezależnie, czy był to kosmetyk rosyjski czy estoński). Oczywiście więcej szczegółów podać nie mogę, mam jednak nadzieję, że niektórym z Was ta informacja może się przydać. Oczywiście jeśli stosujecie szampony tych marek i uważacie, że spisują się one u Was- nie ma problemu, każda skóra jest inna i ma odmienne wymagania.

Osobiście cieszę się, że wykonałam to żmudne, jednak ciekawe badanie - pytając o możliwość otrzymania próbek dostałam m. in. pytanie, po co powtarzać badanie, które już jest i to w dodatku wykonane przez profesjonalistów? Chociażby dlatego, by pokazać, że w zależności od Państwa i dostępnych tam firm, kosmetyki mogą się różnić. Nie twierdzę, że moje badanie było w jakikolwiek sposób lepsze czy dokładniejsze od tego włoskich trychologów- w końcu moje badanie nie trafi do publikacji naukowych ani nawet nie było przeprowadzane pod patronatem instytucji prowadzącej badania naukowe. Jednak czytając publikacje naukowe nie zawsze można im ufać w ciemno - warto zwracać uwagę, kto je przeprowadzał, w jakich latach, jakie miał poglądy i powiązania. I taki research autorów prac naukowych wcale nie jest łatwy! Mają z nim problem nawet osoby siedzące w pisaniu tego typu prac, znające branżę bardzo dobrze, a co dopiero studenciaki, którzy dopiero uczą się wyszukiwać rzetelne badania. Nie zrozumcie mnie źle - nie każde badanie naukowe jest złe i absolutnie nie namawiam do takiego toku myślenia! Ot, skrajne zaufanie badaniom jak i skrajne ich odrzucanie nigdy nie jest dobre =).

Jestem bardzo ciekawa, co sądzicie na temat powyższego badania - czy zaciekawiło Was ono? Co sądzicie na jego temat? Może chcecie, żebym zrobiła kolejne tego typu badania ale dotyczące innych kosmetyków? 

Czekam na Wasze opinie! Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję osobom, które przyczyniły się do powstania tego artykułu!

57 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe badanie! Jestem pełna podziwu zarówno ze względu na pomysł jak i wykonanie. Świetna robota. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Tobie wiem, że szampon BabyDream którego zaczęłam używać kilka dni temu mogę używać ze "spokojną głową" :)
      Kupiłam go bo był polecany po keratynowym prostowaniu włosów

      Usuń
    2. Anonimku, serdecznie dziękuję! Bardzo się cieszę, że mój artykuł przypadl Ci do gustu =)

      Usuń
    3. Paulino - po keratynowym prostowaniu należy unikać szamponow z SLS oraz solą - BabyDream jak najbardziej możesz stosować =) cieszę się, że artykuł okazał się przydatny! Pozdrawiam! =)

      Usuń
  2. Nie można po prostu opublikować listy szamponów i ich ph? Takie statystyki nie pomogą mi w wyborze konkretnego szamponu, a chyba ph danego produktu nie jest chyba tajemnicą handlową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie można opublikować konkretnych wartości ponieważ tak, jest to tajemnica handlowa =)

      Usuń
    2. Oooo, jestem zszokowana, jak to tajemnica handlowa?? Skandal żeby takie rzeczy można było zatajać przed klientem!
      Bardzo fajny artykuł i dzięki za ciężko pracę <3
      Paulina Oplk

      Usuń
    3. Gdyby nie było to tajemnicą, Producenci umieszczaliby takie info na opakowaniu (na co niektórzy się decydują i to jest bardzo ok!) albo informowali zainteresowanych Klientów w wiadomościach prywatnych. Zazwyczaj pisząc do Producenta z pytaniem, jakie pH ma jego produkt, nie uzyskamy odpowiedzi =(

      Usuń
    4. Zgadzam się, masz rację, to zupełnie traci sens.
      Jaki szampon jest drogeryjny? Wpisując na All "drogeryjny" nic się nie pojawia, ale już "profesjonalny" wyrzuca tego sporo i jest to śmieszne,
      mamy od taniutkich szamponów 6-12zł za 1 litr (Joanna, Stapiz,Kallos) przez średnią półkę (Matrix,Lisap(i z droższych (Joico K-pak,Alfaparf)
      Dlatego też szkoda tego ogromu pracy, brakuje najistotniejszych konkretów :-(

      Usuń
  3. Hmm a mnie zastanawia czemu nie można podać nazw tych firm? Przecież na dobra sprawę każdy z nas może zmierzyć pH różnych kosmetyków i podać w Internecie. Nie jest to antyreklama tylko informacja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli każdy x nas może przeprowadzić takie badanie proszę je wykonać i opublikować wyniki łącznie z pełnymi danymi =) chętnie się z nimi zapoznam =)

      Usuń
  4. W temacie szamponów i włosów mam pytanie :D
    Od jakiegoś czasu zastanawiam się od zakupu hydrolatu bławatkowego. Z opisu jest IDEALNY dla mnie :D
    Pytanie brzmi, czy hydrolatem spryskać skórę głowy i trzymac jakiś czas później umyć włosy, czy lepiej dolać trochę hydrolatu do szamponu?
    Zainspirowała mnie wizyta an stronie ecospa ;)
    Będę wdzięczna za jakieś podpowiedzi :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hydrolat to niemal sama woda, także możesz nim spryskać skórę głowy nawet po umyciu :D Nie będzie przetłuszczać włosów ;)

      Natomiast dodany do szamponu mocno go rozwodni (jeśli mówimy o ilości, która mogłaby dać zauważalne efekty ;))

      Usuń
  5. Podziwiam ogrom pracy jaki włożyłaś w te badania :) Czyli w gruncie rzeczy nie jest tak źle z tymi szamponami, przynajmniej pod względem samego pH ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! :D Także jestem pozytywnie zaskoczona! :D

      Usuń
  6. Świetny wpis! Jeśli chodzi o pH w pielęgnacji włosów, wiedziałam tylko, że niskie pH dobrze działa na włosy (tj. domyka łuski i wygładza włos), ale poza tym, nigdy nie zwracałam na ten temat szczególnej uwagi. Dzięki Tobie, fajnie było się dowiedzieć nowych rzeczy. ;) Pozdrawiam, Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kasiu, bardzo się cieszę, że mój artykuł przypadł Ci do gustu! :D

      Usuń
  7. Ciekawy post i spojrzenie na szampony z niecodziennej strony. Swoją drogą chętnie poczytałabym również o tym, jakie szampony na dziś polecasz (nie tylko ze względów na wysokość pH).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niezmiennie jestem wierna odżywczemu Viankowi, ale szukam czegoś nowego =) Wypróbowałam już kilka szamponów ale żaden nie dał zadowalającego efektu, więc poszukiwania trwają =) Postaram się znaleźć jakieś ciekawe perełki :D

      Z szamponami mam wyjątkowy problem - większość z nich opiera się na SCS lub ma w składzie sól, na które kręcę nosem :P Ciężko znaleźć ideał!

      Usuń
  8. Kurcze, Agnieszka, trochę mi namieszałaś w głowie :D od dłuższego czasu mam problem ze skórą głowy. Z napakowanych chemią szamponów, przerzuciłam się na łagodniejsze. Zauważyłam, że skóra głowy źle reaguje na Cocamidopropyl Betaine. Używałam Alterry z beżowa nakrętka i miałam lekkie podrażnienia, i wypryski. Tak samo z BioIQ i aktualnym Derma Eco Baby (który jak się okazuje, wg twojego wpisu, ma nieprawidłowe pH, bo to szampon od 1. dnia dla bobasow). Chyba niedługo zacznę myć włosy samą wodą :((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sądzę, że to nie Cocamidopropyl Betaine Ci szkodzi, ale anionowe środki powierzchniowo czynne o sile działania zbliżonej do SLS - czyli SCS (Alterra i Derma Eco Baby) oraz ALS (Bio IQ).

      Poczytaj sobie te notki:
      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/03/421-porownanie-siy-substancji.html

      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/09/sls-i-sles-wszystko-co-powinnyscie.html

      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/08/459-naturalny-sls-sodium-coco-sulfate.html

      ;)

      Usuń
  9. Myję włosy i skórę głowy mydłem z Aleppo. Ma on okolo 7 czyli nie jest wskazane do mycia głowy? Pomaga na łuszczycę. Włosy rzeczywiście trochę matowe ale czytałam, że powinny się przyzwyczaić. Czy bardzo im szkodzę Pani zdaniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mydła mają zdecydowanie wyższe pH niż obiecywane przez producentów 7 ;) Zazwyczaj jest ono zasadowe a w rzadkich przypadkach - tylko lekko zasadowe :D

      Do poczytania: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/07/449-myda-kompendium-wiedzy.html ;)

      Usuń
    2. Spróbuj może po myciu, po spłukaniu odżywki zrobić płukankę z octu jabłkowego, powinien ciut obniżyć pH na skórze i włosach. Zapach wietrzeje :D

      Usuń
    3. Płukanie włosów octem sprawia, że włosy po mydle lepiej wyglądają ale nie wpływa na poprawę kondycji włosa - częste otwieranie i zamykanie łusek nie służy włosom. Zdecydowanie lepiej nie doprowadzać do ich rozchylenia :)

      Usuń
  10. szkoda,że brak konkretnych nazw szamponów :-(
    czy dobrze zrozumiałam, że szampony dla dzieci w wyniku badań są najgorsze, a najlepiej sprawują się szampony drogeryjne?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, totalnie nie zapoznałaś się z treścią =)

      Usuń
  11. Bardzo interesujace badanie i odpowiedzi na pytania, ktore od dawna mnie zastanawialy! :) Czy Pani zdaniem nie ma przeciwskazan by stosowac szampony dla dzieci? Spotkalam sie juz kilkoma opiniami i jestem zmieszana. Osobiscie te dla dzieci bardziej mi odpowiadaja gdyz wlisy tak szybko mi sie nie przetluszczaja, skora nie swedzi a i lupiezu brak. Zastanawiam sie tylko czy to nie jest ten stan przejsciowy (skora sie przyzwyczaja) po umyciu sie normalnym szamponem ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba sugerować się tym, co producent pisze na opakowaniu- jeśli szampon jest przeznaczony dla dzieci od pierwszych dni życia tzn. że może mieć pH zbliżone do wartości 7. Jeśli nie ma tej adnotacji lub pisze, że jest dla dzieci powyżej miesiąca/pół roku - raczej pH będzie prawidłowe, fizjologiczne :)

      Usuń
  12. Bardzo czekałam na ten wpis :) Mam nadzieję, że przy okazji tych badań zebrałaś trochę materiałów na inne artykuły o szamponach i skórze głowy. W tym temacie ciągle poruszam się po omacku i z różnym skutkiem, także wypatruje wszelkich pomocnych materiałów i wiedzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się rozwiać Twoje wątpliwości :D

      Usuń
  13. już wiem dlaczego Twój blog jest w ścisłej czołówce moich ulubionych😏😀 doceniam ogrom pracy jaki włożyłaś w przygotowanie tego posta😯👏👍 dzięki, że dzielisz się z nami swoją wiedzą

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojej, dziękuję, bardzo mi miło! :D

      Usuń
    2. Dokładnie :) To też mój blog nr 1 :)

      Usuń
  14. A czy możesz podać, które z szamponów wypadły najlepiej? Konkretne marki, produkty. To by była pozytywna reklama więc chyba nikt by się nie obraził :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypisałam marki, których pH mi się nie podobało i radzę na nie uważać- czy to nie wystarczy?

      Dobierając kosmetyk przede wszystkim patrzymy na INCI! Nawet, jeśli ma dobre pH, ale kiepski skład, to nie jest to powód do zakupu!

      Usuń
  15. Jak zwykle świetny i rzetelny artykuł! A H&Sa nie znoszę już od dłuższego czasu, ciekawe czy to w końcu przekona mojego tatę :D Najgorzej, ze muszę mu teraz znaleźć zamiennik, który też poradzi sobie z jego skórą, a żeby mi od razu nie marudził xD Może pomożesz? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój Tata też był zwolennikiem H&S. Podrzuciłam mu balsam myjący do włosów Sylveco - ile się unarzekał, że się nie pieni, że ma łupież, że włosy nie takie, mieszał balsam z mydłem... Ale zużył jedno opakowanie i powiedział: Ty wiesz, że jednak po tym balsamie nie mam łupieżu? I włosy takie fajne...

      Od tego czasu balsam myjący jest zawsze w zapasie ;)

      Usuń
  16. Świetny artykuł! Dziękuję za ten ogrom pracy. W połowie czytania miałam wątpliwości co do Babydream i miałam zapytać po przeczytania całości. Super, że już odpowiedź była uwzględniona w tekście :).

    OdpowiedzUsuń
  17. Hej! Wybacz, że tak nie na temat. Kupiłam wodę różaną od Dabur, tą którą tak chwalisz, i ma ona na 2. miejscu w składzie glikol propylenowy.. Czy nadal jest okej? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś Dabur nie miała glikolu- dlatego teraz kupuję East End :)

      Usuń
  18. RAgnieszko,
    Zachęcona Twoim blogiem chcę zacząć naturalną pielęgnację, szczególnie chcę skupić się na twarzy. Wybacz, że piszę ten komentarz pod postem o szamponach, ale jakoś tak wyszło... (BARDZO CIEKAWY post swoją drogą, podziwiam!) Mam 19 lat, za chwilę 20. Moją cerę określiłabym jako przesuszoną mieszaną w kierunku suchej. Skóra mi się nie przetłuszcza, nie mam też uczucia ściągnięcia. Ale... Mam zaskórniki zamknięte (czoło, policzki, żuchwa), zaskórniki otwarte (nos, czoło, broda) i od czasu do czasu grudki (jakby duże zaskórniki zamknięte najczęściej na czole). Nie mam wyprysków ropnych. Dodam jeszcze, że na codzień się nie maluję. I teraz nie wiem jak mam ułożyć plan dbania o cerę. Mogłabyś mi pomóc? Jakie kosmetyki mogę wziąć pod uwagę? Czy mogę prosić o radę? Uważam, że masz szeroki zakres wiedzy, ba! Większy niż dermatolodzy u których byłam, a którzy wciskali mi preparaty, które mi nie pomagały. Bardzo proszę o pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim przeczytaj ten post: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2018/03/510-najwazniejsze-informacje-dla.html - włącznie ze wszystkimi zawartymi w nim odnośnikami =)

      Usuń
  19. Hm to w sumie jakie dokładnie pH jest najkorzystniejsze dla szamponu, biorąc pod uwagę skalp i włosy? 4,5 czy raczej mniej czy więcej? Czy coś bliżej 5? Robię szampon sama i chciałabym zrobić go z idealnym pH :D tylko mierzyć będę niestety papierkiem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się trafić w pH 5 - jeśli będzie ciut wyższe lub niższe, to ok ;) Byleby nie było wyższe od 6 i niższe od 4 :)

      Usuń
  20. Dobry wieczór Agnieszko!
    Znalazłabyś może chwilkę na wypowiedzenie się na temat rzęs? Dużo z nas pragnie długich i gęstych rzęs, a natura obdarowuje nas czymś innym. Więc tutaj szukamy odżywek, które jednak często niszczą nasze rzęsy czy też nie przynoszą oczekiwanych efektów. Stąd pytanie - masz może jakieś sprawdzone sposoby na porost rzęs albo jesteś w stanie coś doradzić?
    Drugą kwestią są maseczki węglowe, peel-off. Czy one przypadkiem nie wnikają tak dogłębnie, że zżerają naszą warstwę lipidówą naskórka? Oczywiście bywają różne, lecz szczególnie popularne są maseczki z Pilatenu czy mieszanki domowe z kapsułki czarnego węgla, łyżki wody i żelatyny 1:2:1.
    Dziękuję z góry za odpowiedź, bo wiem, że mogę się spodziewać Twojej profesjonalnej odpowiedzi jak każdej tutaj zawartej. I również dziękuję za to, że jesteś tutaj dla nas, to faktycznie motywujące do zmiany i zmieniające spojrzenie na używane produkty. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj planuję coś wyjątkowego odnośnie rzęs :D Także proszę o cierpliwość :D

      Usuń
  21. Moja mama usłyszała gdzieś ,że najlepszy w sensie najdelikatniejszy do mycia włosów jest płyn do higieny intymnej Facelle ,ale z tego co kojarzę takie płyny maja ph w granicach 3,5 ?
    Co sądzisz na ten temat?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam, ponieważ zbyt niskie pH nie działa dobrze na skórę głowy ;) A zdrowe włosy rosną nam tylko wtedy, gdy skóra głowy i cebulki są zadbane :)

      Niskie pH żelu do higieny intymnej domknie łuski włosa na długości, ale nie tędy droga ;)

      Usuń
  22. Jednak ph jest wyższe...
    Facelle Fresh to wyjątkowo delikatny płyn do higieny intymnej:

    z wyciągiem z awokado i rumianku,
    z kwasem mlekowym,
    o pH 4,2,
    nie zawiera mydła..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ph tego płynu do higieny intymnej wynosi 4,2 nie 3,5...
      a czy ewentualnie można by dodawać go trochę do szamponu np w 1/3, 1/4 by ewentualnie obniżyc lekko ph szamponu skoro większość ma to ph za wysokie..

      Usuń
  23. Wielkie dzięki za ten wpis, wykonałaś kawał świetnej roboty :) Co myślisz o myciu twarzy płynem do higieny imtymnej o pH 3,5?

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo merytoryczny wpis! Podziwiam za ogrom pracy, w niego włożony.

    Naszła mnie też refleksja w czasie czytania - czy Ty Agnieszko bądź ktoś z czytelników ma może jakieś metody na ochronę włosów przed UV, tak żeby ich nie przesuszać? Niestety popularne mgiełki, nie dość że często zawierają PEGi i alkohol to i tak robią mi na głowie ptasie gniazdo.... Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2018 kosmetologia-naturalnie.pl