[466.] Pielęgnacja skóry męskiej

Naturalne kosmetyki do pielęgnacji męskiej skóry - kosmetologia-naturalnie.pl
Przyznaję, że bardzo długo zabierałam się do napisania tego wpisu- wbrew pozorom temat pielęgnacji skóry mężczyzn ciężko jest ugryźć. Zazwyczaj "cera męska" traktowana jest jako wyjątkowe indywiduum- jakby była to jakaś osobna cera, którą trzeba całkowicie odmiennie pielęgnować. Reklamy męskich linii kosmetyków podkreślają tę "męskość" i siłę działania tychże preparatów. A rzeczywistość jest całkiem inna- cerę, niezależnie czy męską, czy kobiecą- należy tak samo poddać analizie typu oraz podtypu cery i dopiero do niego dobierać odpowiednie kosmetyki.

To, co głównie odróżnia nasze cery to:
- grubość skóry- mężczyźni mają je zdecydowanie grubsze, co przekłada się na dłuższe zachowanie sprężystości cery i późniejsze pojawianie się siatki zmarszczek. Cery mężczyzn są także lepiej nawilżone,
- aktywność gruczołów łojowych- testosteron pobudza pracę gruczołów łojowych, dlatego u Panów najczęstszymi problemami są łojotok i trądzik,
- większa ilość mięśni- dlatego chociaż zmarszczki u mężczyzn pojawiają się później, to te mimiczne stają się wyraźniej zaznaczone i jeśli nie są odpowiednio pielęgnowane, będą głębsze niż u kobiet,
- owłosienie twarzy- i tutaj mogą pojawić się dwa problemy: pielęgnacja zarostu lub podrażnienia po goleniu.

Oczywiście głównym aspektem odróżniającym serie męskie kosmetyków od pozostałych, jest zapach- poza nim, kosmetyki tworzone dla mężczyzn niewiele lub wcale nie różnią się od tych o aromatach kwiatowych czy owocowych, dlatego absolutnie nie jest błędem, jeśli partner podkrada Wasze kosmetyki.


Łojotok i trądzik
Jak wspomniałam wyżej, męska skóra ma bardziej aktywne gruczoły łojowe, przez co to właśnie chłopcy borykają się z mocnym, uporczywym, ropnym trądzikiem w wieku nastoletnim. Nierzadko ten trądzik pozostawia po sobie brzydkie pamiątki w postaci blizn, dlatego jeśli macie młodszego brata, polećcie mu żel do mycia twarzy, żeby zapobiec rozwojowi aż tak mocnych zmian trądzikowych. Oczywiście kosmetykiem nie jesteśmy w stanie zapobiec zmianom, które są związane z aktywnością hormonów, jednak utrzymując cerę w dobrej kondycji (tj. dbając, by nie zalegało na niej zbyt wiele martwego naskórka ani nie dochodziło do czopowania ujść gruczołów łojowych), wypryski będą zdecydowanie mniejsze i będą lepiej się goić, bez pozostawiania przykrych pamiątek. 

Większa aktywność gruczołów łojowych towarzyszy Panom przez całe życie- "większa" niekoniecznie oznacza "nadmierna"- o ile ogólnie kobiety już w wieku 20+ zaczynają obserwować pierwsze, bardzo delikatne oznaki starzenia się skóry, tj. gorsze nawilżenie, nadreaktywność na czynniki zewnętrzne, pojawienie się drobnych zmarszczek i z chęcią sięgają po kremy, ponieważ wyraźnie odczuwają po nich poprawę kondycji skóry, o tyle rówieśnicy płci męskiej stronią od kremów- nie wchłaniają się one w ich cery, często wręcz pozostawiają wyczuwalny, tłusty film. 

Wiem, że ten post w 95% zostanie przeczytany przez kobiety, dlatego chciałabym przybliżyć Wam to, jak zachowuje się cera męska- przypomnijcie sobie, jak zachowywała się Wasza cera, gdy byłyście nastolatkami- mimo braku aplikacji kremu nie odczuwałyście uczucia ściągnięcia skóry, zapewne nawet idąc do szkoły podczas siarczystego mrozu. A próba nałożenia kremu, który na lustrze trzymała mama, kończyła się fiaskiem i pozostawieniem nieprzyjemnie tłustej powłoki, prawdopodobnie także pojawieniem się kilku nowych wyprysków. Większość mężczyzn w wieku 20-30 lat wciąż ma takie odczucia po aplikacji kremu i z tego względu Panowie za nimi nie przepadają.

Jak więc w takim razie dobrać kosmetyki do cery męskiej?
Najważniejszym jest skupić się na codziennym dokładnym, ale nie agresywnym oczyszczaniu cery- Panowie często myją twarz samą wodą a ona nie jest w stanie domyć sebum wyprodukowanego przez całą noc/dzień. Sebum nie jest rozpuszczalne w wodzie i dlatego należy pamiętać o dobraniu odpowiedniego kosmetyku myjącego. Większość kosmetyków z serii męskich opartych jest o silne substancje powierzchniowo czynne jak SLS, które zbyt mocno oczyszczają cerę: zmyją nie tylko zabrudzenia dnia codziennego ale także będą wymywać lipidy z bariery hydrolipidowej naskórka. A to przyczyni się do wzmożenia pracy gruczołów łojowych: naruszenie tej ochronnej bariery przyczynia się do wzmożonej ucieczki wody z naskórka (zwłaszcza, jeśli Pan nie użyje kremu) a to jest dla skóry sygnałem, by aktywizować pracę gruczołów łojowych w celu odbudowania bariery hydrolipidowej a także wytworzenia grubszej warstwy ochronnej, by zapobiec kolejnemu wymyciu lipidów podczas następnej aplikacji żelu. W ten sposób tworzy się błędne koło: dochodzi do wzmożenia błyszczenia się cery oraz rozregulowania pracy gruczołów łojowych.

Tak samo agresywnie oczyszczającymi kosmetykami są mydła w kostce- a oprócz problemu wymywania lipidów z bariery ochronnej naskórka, dodatkowo zaburzają pH skóry, przez co pojawia się problem nadmiernego rozwoju bakterii, a to przyczynia się do zaostrzenia zmian trądzikowych. Na naszej skórze zawsze są obecne bakterie, jednak jeśli nasza skóra ma odpowiedni odczyn (odpowiednie, lekko kwaśne pH), to nasza fizjologiczna (czyli dobra i nieszkodliwa) flora bakteryjna bytuje na skórze. Natomiast jeśli pH zostaje podniesione na wskutek np. mycia twarzy mydłem w kostce, na skórze rozwijają się bakterie zdolne żyć w innym pH a nasza fizjologiczna flora jest coraz słabsza i zostaje wypierana przez florę patologiczną. Bakterie flory patologicznej przyczyniają się do zaostrzania zmian trądzikowych, mogą być one bardziej czerwone, ciężej się goić i pozostawiać przebarwienie pozapalne.

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej szczegółów, zapraszam do osobnych wpisów:

Natomiast jeśli skóra męska zostaje dobrze oczyszczona, tj. udało nam się pozbyć nadmiaru sebum oraz codziennych zabrudzeń, jednocześnie nie naruszając bariery hydrolipidowej, nie ma potrzeby na siłę przekonywać Pana do aplikacji kremu- w ten sposób może zniechęcić się do dalszej pielęgnacji zwłaszcza, jeśli krem miałby pozostawić niekomfortową i widoczną tłustą powłokę.

Jednak nie oznacza to, że mężczyźni nie muszą stosować kremów- są one niesamowicie ważne w pielęgnacji i warto szukać preparatu o lekkiej, dobrze wchłanialnej formule, która sprawi, że krem nie będzie widoczny. Warto mieć na uwadze, że odpowiednie nawilżenie skóry wpływa na regulację pracy gruczołów łojowych- gdy skóra jest odpowiednio nawilżona oraz ma odpowiednio zbudowaną barierę hydrolipidową (a kremy przyczyniają się m. in. do jej wzmocnienia), nie ma potrzeby produkować nadmiernej ilości sebum. Dlatego odpowiednie nawilżenie cery jest kluczem do zmniejszenia łojotoku, chociaż na pierwszy rzut oka oba aspekty mogą wydawać się Panom niezwiązane. 

Odpowiednio dopasowany krem będzie wpływał nie tylko na opóźnienie procesów starzenia się skóry, ale także będzie zapobiegał powstawaniu innych, nieprzyjemnych schorzeń kosmetycznych jak zaczerwienienia czy przebarwienia, na które mężczyźni są narażeni ze względu na stosowanie wód kolońskich opartych na etanolu, zapominaniu o potrzebie stosowania kremów z filtrem, czy sięganie po używki, bo przecież prym spotkań w męskim gronie wiedzie piwko i papieros ;). Co bardzo ważne- dobrze nawilżona skóra zmniejsza ryzyko pojawiania się schorzeń dermatologicznych w przyszłości! Czerniak najczęściej atakuje osoby o skórze suchej i cienkiej, niemal pergaminowej a trądzik różowaty (który w przypadku mężczyzn może przyjąć wyjątkowo nieprzyjemną postać przerostu tkanki nosa: Rhinophyma) rozwija się na podłożu nieprawidłowo pielęgnowanego trądziku młodzieńczego!

Jeśli mężczyźni w Waszym gronie są minimalistami, taka podstawa pielęgnacji, tj. odpowiednio dobrany żel+krem zdecydowanie im wystarczy, by zachować skórę w dobrej kondycji i zdrowiu. Warto wytłumaczyć Panu, jak stosować kosmetyki i na co zwracać uwagę przy ich wyborze:

1. Jeśli wybierzecie żel o fizjologicznym pH (możecie sprawdzić przy pomocy papierka lakmusowego lub sugerując się zawartością substancji regulujących pH kosmetyku: kwasem mlekowym, fitowym, cytrynowym)- możecie pominąć etap tonizacji.

2. Jeśli mycie twarzy nie będzie traktowane po macoszemu, ale skóra zostanie wymasowana chociaż przez pół minuty, to jednocześnie dojdzie do złuszczenia nadmiaru martwych komórek naskórka, co przy codziennym stosowaniu może umożliwić odpuszczenie wykonywania peelingu.


3. Jeśli jednak cera jest problematyczna, mocno łojotokowa lub nawet występuje na niej ropny, zapalny trądzik, warto sięgnąć po peeling- wystarczy 1x w tygodniu w celu skutecznego złuszczenia nadmiaru martwych komórek. Jeśli na skórze nie ma zaczerwienionych, ropnych i zapalnych zmian trądzikowych, można wykonać peeling ziarnisty, jeśli zmiany te występują- enzymatyczny. Wygodnym rozwiązaniem, które z pewnością Panowie docenią są żele z dodatkiem substancji złuszczających jak kwasy czy enzymy, jednak warto zaznaczyć, że przy takich kosmetykach bardzo łatwo doprowadzić do nadmiernego złuszczenia naskórka a to nie przyniesie niczego dobrego- zbyt mocne złuszczenie komórek naskórka doprowadzi do mniejszej ochrony przed czynnikami zewnętrznymi, zwiększenia reaktywności cery a ona będzie uruchamiać swój mechanizm obronny, jakim jest zwiększenie produkcji sebum. Dlatego należy bacznie zwracać uwagę na zachowanie skóry i jeśli Pan boryka się z bardzo problematyczną cerą, uzupełnić pielęgnację o peeling. Jeśli jednak nie chce się przekonać- mężczyźni potrafią być uparci!- można pokusić się o spróbowanie żelu z substancjami złuszczającymi chociaż przez miesiąc, by poprawić stan cery a potem zmienić kosmetyk myjący na delikatniejszy, jednak przykładać się do codziennego oczyszczania połączonego z krótkim masażem.


4. Krem aplikujemy zawsze po umyciu twarzy a więc rano i wieczorem- rano ma chronić przed czynnikami zewnętrznymi a wieczorem wspomóc regenerację i wypoczynek skóry. Nie musicie mieć osobnych kremów na dzień i na noc. Podczas aplikacji kremu, warto także poświęcić pół minuty na dokładne rozsmarowanie kremu- możecie także pokusić się na zmasowywanie go okrężnymi ruchami czy lekkie wklepywanie- takie ruchy rozluźniają mięśnie, przez co pojawienie się zmarszczek mimicznych opóźni się w czasie!

I chociaż główna różnica pomiędzy cerą męską a kobiecą opiera się o aktywność gruczołów łojowych oraz grubość skóry, to oczywistym jest, że nie każdy mężczyzna posiada cerę tłustą. Problem schorzeń dermatologicznych jak np. AZS dotyka w takiej samej mierze mężczyzn jak i kobiety- dlatego Pan z problemem AZS nie powinien kierować się wyborem kosmetyków z serii męskich, ale wybierać preparaty dla swojego typu cery- w tym przypadku dla atopików. 

Ostatnią różnicą pomiędzy pielęgnacją cer męskich i kobiecych jest kwestia owłosienia. Jeśli Panowie w Waszym otoczeniu się golą, warto zwrócić uwagę, by stosowali preparaty do odkażania bez etanolu. Zastanówmy się, jaki jest cel stosowania preparatów po goleniu? Głównie mają działać łagodząco, ponieważ skóra na brodzie może być podrażniona, czy mogły przytrafić się zacięcia. Z tego też powodu powinny działać gojąco i zapobiegać rozwojowi bakterii- woda kolońska nie jest w takim przypadku najlepszym wyborem, ponieważ alkohol mocno wysusza skórę, co ani nie zadziała lepiej na gojenie się skóry ani na łagodzenie podrażnień. Natomiast zamiast sięgać po piankę, czy krem do golenia, które nierzadko zawierają kontrowersyjne substancje lub wysokie pH (w celu zmiękczenia włosa), wystarczy spienić żel do mycia twarzy i na nim ogolić twarz!

Natomiast jeśli Panowie są dumnymi posiadaczami bród, można pokusić się o stosowanie olejku, który nabłyszczy brodę, ułatwi jej trzymanie w pożądanej formie i zapobiegnie odstawaniu pojedynczych włosków. Oczywiście poza specjalistycznymi olejkami, możemy także wypróbować czyste oleje roślinne- czasem ich charakterystyczny zapach może być dla Panów przeszkodą w ich stosowaniu, więc można skusić się na zakup olejów rafinowanych, które także zdyscyplinują brodę a są całkowicie bezzapachowe.

Ale czy męska pielęgnacja= minimalizm?

Absolutnie nie! Jeśli Wasi mężczyźni lubią rytuały pielęgnacyjne, działa to dla nich relaksująco i są świadomi, jak wiele korzyści może przynieść naturalna pielęgnacja, nic nie stoi na przeszkodzie, by stosowali tak samo bogatą pielęgnację, jak kobiety! Jak najbardziej mogą- i wręcz do tego zachęcam!- by sięgali po serum, peelingi, maseczki, oleje, kremy z filtrem! Uważajcie jednak, jeśli Wasi Mężczyźni posiadają zarost a wpadną na pomysł nałożenia peelingu ziarnistego lub maseczki z alginatem: te preparaty ciężko usunąć z zarostu więc trzeba uważać, żeby kosmetyki nie zostały na niego nałożone.

Tyle z teorii, czas przejść do kosmetyków, które szczególnie polecam w przypadku cer męskich! Z racji tego, że zbliża się "Dzień Chłopaka" może warto zastanowić się nad skompletowaniem zestawu pielęgnacyjnego? Dlatego też mam dla Was rabat -10% do sklepu NatuRealne na wszystkie polecane poniżej kosmetyki na hasło "AGA"!  Pod każdym z polecanych kosmetyków znajdziecie bezpośredni link do sklepu.

Z oferty Sylveco, jako najłatwiej dostępnych kosmetyków naturalnych, popularnością wśród mężczyzn cieszą się:

Lekki krem nagietkowy, Sylveco 


Krem o dobrze wchłanialnej konsystencji, który z powodzeniem można stosować zarówno do codziennej pielęgnacji jak i w roli balsamu po goleniu. Ekstrakt z nagietka reguluje pracę gruczołów łojowych, pomaga goić wypryski ale też łagodzi podrażnienia i wspomaga regenerację naskórka. Dodatek ekstraktu z kory brzozy działa przeciwbakteryjnie, nawilżająco oraz opóźnia procesy starzenia się skóry!


Normalizujący krem na dzień, Vianek
 

To krem o bardzo lekkiej konsystencji, który z pewnością nie pozostawi tłustej powłoki a dzięki zawartości skrobi utrzyma łojotok w ryzach! Dodatek ekstraktu z kory wierzby zmniejsza rozszerzone pory oraz przyspiesza gojenie zmian trądzikowych. Najlżejsza opcja z oferty Vianek!


Krem brzozowo-nagietkowy z betuliną, Sylveco


To już wersja dla skór atopowych, czy suchych- ząb czasu odciśnie swoje piętno nawet na męskiej skórze. Wersja dla Panów, który wymagają nie tylko nawilżenia, ale też natłuszczenia skóry. Bardzo dobrze sprawdza się jako krem ochronny na mróz, wyjazdy na narty, czy jako kosmetyk mocno regenerujący skórę na noc. Dzięki zawartości nagietka i brzozy, można go stosować także jako balsam po goleniu.


Tymiankowy żel do twarzy, Sylveco


Jeśli zdecydujecie się na żel z kwasem, to szczególnie polecam wersję tymiankową od Sylveco! Zawarty w nim kwas jabłkowy skutecznie złuszcza naskórek zapobiegając czopowaniu ujść gruczołów łojowych. Pomocny w przypadku wymagających, łojotokowych czy trądzikowych skór. Dodatek oleju z tymianku działa bakteriobójczo, dlatego żel ten bardzo dobrze sprawdza się w roli preparatu do golenia.

Odżywczy żel myjący do twarzy, Vianek


Delikatny żel, który umożliwi dokładne oczyszczenie skóry bez ryzyka wypłukania lipidów i uszkodzenia bariery hydrolipidowej. Bardzo uniwersalny produkt, nadaje się do większości typów cer, ponieważ dokładnie oczyszcza z nadmiaru sebum a jednocześnie nie wysusza. Również można stosować go jako produkt do golenia.


Normalizujący peeling do twarzy, Vianek


Produkt o lekkiej, kremowej formule, która nie pozostawi tłustej powłoki i bez trudu się zmyje. Warto potrzymać ten peeling na twarzy w formie maseczki chociaż na czas trwania prysznica, ponieważ zawarte w nim szałwia, mięta i spirulina bardzo dobrze wspomagają gojenie się i regenerację naskórka. Peeling posiada przyjemny, rześki zapach, który uprzyjemnia jego stosowanie!


Żele pod prysznic Vianek: wersja nawilżająca i orzeźwiająco-energetyzująca


Oba żele oparte są o bardzo delikatne substancje myjące, które dobrze zmywają brud dnia codziennego a jednocześnie nie wysuszają ani nie podrażniają skóry- to wpływa znacznie na poprawę jej kondycji! Systematyczne stosowanie żeli o tak delikatnym składzie przyczyni się do długotrwałego nawilżenia skóry, nie będzie ulegała podrażnieniom ani miejscowemu, drobnopłatkowemu złuszczaniu. Szczególnie polecam dla osób z problematyczną skórą na ciele, która wymaga szczególnej pielęgnacji np. AZS. Po tych balsamach skóra jest przyjemnie gładka i nie wymaga aplikacji balsamu! Te żele posiadają świeże nuty zapachowe, które doceniają mężczyźni- wersja nawilżająca (niebieska) to bardziej "chłodny" i świeży zapach, natomiast wersja orzeźwiająco-energetyzująca (zielona) pachnie rześko-słodko, niczym świeże, zielone jabłko. Mimo, że jest wyczuwalna słodka nuta, nie jest nachalna, ciężka ani mdląca.


Normalizujący szampon do włosów, Vianek


Chociaż z łysieniem androgenowym ciężko walczyć przy pomocy kosmetyków, warto wspierać ich kondycję stosując odpowiednie szampony. W tym celu należy unikać preparatów z SLS/SLES a także mydła w kostce! Szampony oparte na niedrażniących substancjach myjących przyczyniają się do poprawy stanu cebulek a także pomogą zniwelować drobnopłatkowe złuszczanie skóry głowy, które jest wynikiem jej wysuszenia a mogło być błędnie odbierane jako łupież. Wersja normalizująca Vianek nie tylko zmniejsza przetłuszczanie się głowy ale także dzięki zawartości pokrzywy i olejku z eukaliptusa odświeżają skórę oraz odżywiają cebulki. Ten szampon zadba od razu o ich stan, przez co wcieranie olejków, ekstraktów czy masek jest zbędne, lub może być wykonywane rzadziej.


Natomiast jeśli Wasi Mężczyźni preferują kosmetyki o "typowo" męskich nutach zapachowych (a może nawet Wy jesteście zwolenniczkami takich zapachów?), szczerze polecam zainteresować się kosmetykami Eco Lab Men i Natura Siberica for Man- mam wśród nich swoich ulubieńców, których systematycznie podkradam Partnerowi ;).

Szampon- żel do ciała 2 w 1 "Wściekłość Tygrysa", Natura Siberica for Men


Te z Was, które są ze mną dłużej być może pamiętają, jak byłam zachwycona szamponem-aktywatorem wzrostu włosa "Bieługa" z tej samej serii, który nie tylko świetnie wygładzał włosy ale także dzięki obecności tauryny pobudza je do wzrostu- po nim przyszła pora na wypróbowanie wersji 2 w 1 "Wściekłość Tygrysa" i również przepadłam w tym produkcie! Dobrze oczyszcza skórę, nie wysusza jej, ma bardzo delikatne substancje myjące (izetioniany) a w dodatku wspaniale dyscyplinuje włosy i ułatwia ich rozczesywanie! Żel systematycznie gości na łazienkowej półce mojego brata, taty oraz partnera, jako uniwersalny produkt o niesamowitym zapachu! Aromat ten określiłabym jako ciepły, ciężki ale nie przytłaczający ani duszący, z typowo męską linią zapachową. Zapach ten utrzymuje się na skórze oraz na włosach, za co duży plus! Jest to mój faworyt na kilkudniowe wyjazdy- nie muszę zabierać ze sobą osobnych kosmetyków mycia ciała i włosów, bo po tym kosmetyku włosy zawsze dobrze wyglądają. No i mam słabość do tych opalizujących grafik na etykiecie- zdecydowanie przyciągają uwagę!

Link do sklepu ("Wściekłość Tygrysa")
Link do sklepu ("Bieługa")

Intenstywny krem przeciwzmarszczkowy "Niedźwiedzia Siła", Natura Siberica for Men


Ten krem posiada bardzo podobny zapach jak powyższy szampon-żel: również jest to męska nuta, ale bardziej "ciepła" i korzenna niż świeża, chociaż nie jest dusząca ani mdła. Krem ma konsystencję zbliżoną do kremów lekkich od Sylveco, dlatego dobrze się wchłania, ale jednocześnie mocno nawilża. W składzie znajdziemy ujędrniający skórę żeń - szeń, wymiatającą wolne rodniki niedźwiedzią jagodę oraz miód, który odżywi skórę- wszystko, czego potrzeba, by zapobiec starzeniu się skóry! Sama chętnie podbieram ten krem, ponieważ nie tylko uwielbiam jego zapach, ale też świetnie spisuje się pod makijażem- nie powoduje jego spływania, nie intensyfikuje łojotoku.

Link do sklepu

Nawilżający krem do twarzy dla mężczyzn, Eco Lab Men


Kojarzycie krem matujący z irysem SPF 15 Eco Laboratorie? Ten krem ma bardzo podobną konsystencję- bardzo szybko się wchłania i nie pozostawia nawet najmniejszego odczucia, że coś było zaaplikowane na skórę! Ta konsystencja z pewnością przypadnie do gustu młodszym Panom. Mimo lekkiej konsystencji, krem skutecznie nawilża, ponieważ w składzie znajdziemy masło shea i olej z kiełków pszenicy a także zapobiegnie zaczerwienieniom i podrażnieniom dzięki obecności arniki. Nuta zapachowa również typowo męska, jednak bardziej świeża, "chłodna", orzeźwiająca. Jeśli zamierzacie podkradać go partnerom, to również bardzo dobrze współgra z makijażem ;)

Link do sklepu

Regenerujący balsam po goleniu, Eco Lab Men


Kosmetyk o bardzo lekkiej i niemal niewyczuwalnej emulsji- bogaty w substancje regenerujące skórę, gojące podrażnienia i ewentualne zacięcia: oliwę z oliwek, olej z orzecha włoskiego, czy ekstrakt z jałowca. Lubię go podkradać zwłaszcza latem, gdy potrzebuję preparatu po depilacji, który bardzo szybko się wchłonie i nie będzie powodował klejenia, czy pocenia się skóry w czasie upalnych dni.

Link do sklepu


A Mężczyźni z Waszego otoczenia jakie mają podejście do pielęgnacji? Starają się zerkać na składy INCI, czy kierują się napisem "for Men"? Czy zwracają uwagę na nuty zapachowe? Jestem tego bardzo ciekawa!

Pozdrawiam serdecznie!


15 komentarzy:

  1. Ehhh, gdyby tak łatwo było przekonać facetów do słuszności stosowania danych kosmetyków ;D Mam wrażenie, że to dla nich jakiś temat tabu :D I oczywiście, że "for Men" to najważniejszy aspekt! :D Następną informacją, której się szuka jest "5w1" ;D
    Mój max możliwości to podmieniać stosowane produkty na zdrowsze.. :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Namówienie mojego faceta na taką kompleksową pielęgnację to było by wręcz cudem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. O,wspaniale! Post bardzo inspirujący w kontekście nadchodzącego sezonu świąteczno-prezentowego :)
    Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Żel myjący z Vianka to chyba jakaś nowość ;)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jest dostępny już od ponad roku :D

      Usuń
    2. zmienili mu opakowanie, nie było wcześniej przezroczyste, tylko całe białe

      Usuń
  5. Czyli znowu mężczyźni mają łatwiej ;) Mi udało się przekonać mojego mężczyznę do oczyszczania twarzy nawilżającą pianką Eco Lab, sprawdza się doskonale, skóra jest po niej gładsza, nawilżona, ale z mniejszą ilością sebum. Zastanawiam się czy nie mogłaby ona posłużyć jako pianka do golenia.Na dzień chłopaka planuje obdarować go naturalnym kremem, jakiś czas temu sam prosił abym mu coś dobrego wybrała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba Eco Lab będzie za lekka jako pianka do golenia, chociaż to zależy od grubości i sztywności włosa na brodzie ;) Próbować można a nóż okaże się, że to strzał w 10 :D Trzymam kciuki za dalsze postępy! Jak już poprosił sam o krem, to duży sukces!:D

      Usuń
  6. Agnieszko co myślisz o składzie takiego serum z witaminą C i jak według Ciebie należałoby go używać, aby było bezpiecznie dla skóry ? Mam cerę delikatną ze skłonnością do okresowych wyprysków:

    Deionized water, vitamin C (sodium ascorbyl phosphate), alkyl benzoate, vegetable glycerin, water, glycerin, sodium levulinate, sodium anisate, clary sage (salvia sclarea), grapefruit (citrus grandis), hyaluronic acid, amorphophallus konjac root powder, aloe barbadensis leaf, vitamin E (tocotrienol), ferulic acid, chamomile flower extract (recutita matricaria), sodium phytate, xanthan gum, hydroxyethylcellulose.

    pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest ok, myślę, że powinno się spisać =)

      Usuń
  7. "Tygrys" Natura Siberica to obowiązkowy produkt w łazience mojego faceta ;) Nie zna się na składach, kupuje co popadnie, ale do "Tygrysa" wraca regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój mąż kończy już trzecie opakowanie kremu dla mężczyzn Nacomi, a w szafce czeka już kolejne :D Pięknie łagodzi podrażnienia po goleniu :) I udało mi się go przekonać do wycierania twarzy ręcznikiem papierowym :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo interesujący wpis, mało kto podejmuje temat pielęgnacji cery męskiej. Czy polecasz coś szczególnie dla pana z łojotokowym zapaleniem skóry?

    OdpowiedzUsuń
  10. Odpowiedni krem to jedno, ale równie istotną kwestią jest, by nie zużyć całego opakowania w tydzień, zgodnie z błędnym założeniem "im więcej tego naciapię, tym lepiej zadziała" :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Czyli jeśli w składzie jest np Citric acid to nie potrzeba toniku? Czy wszystkie kwasy zmieniają wystarczająco pH?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl