[370.] Jak skomponować koreański rytuał pielęgnacyjny w 10 krokach z użyciem kosmetyków dostępnych w Polsce?


Książka "Sekrety Urody Koreanek" to obowiązkowa lektura dla osób dbających o cerę. Czyta się ją jednym tchem, zawarte w niej informacje są przejrzyste i dokładnie wytłumaczone. Jednak po przeczytaniu książki można odczuć lekki zawód: jak pielęgnować cerę w poprawny sposób, skoro w Polsce kosmetyki Koreańskie nie są popularne? A jeśli jest możliwość ich zakupu, ceny nie należą do najniższych.

Dodatkowym problemem Koreańskich kosmetyków sprowadzanych do Polski jest to, że nie zawsze mają dobre składy. Śledzę troszkę azjatycki rynek- słowo "azjatycki" jest bardzo ogólne: Azja to i Rosja, i Chiny, i Japonia, i Indie, i Korea a w każdym z tych miejsc pielęgnacja i podejście do skóry troszeczkę się różni. To, co łączy pielęgnację powyższych Państw, to wykorzystywanie zasobów- ziół i olejków- występujących na danym rejonie oraz nacisk na wysokie stężenia substancji aktywnych a także naturalność kosmetyków. Kosmetyki Koreańskie potrafią mieć piękny skład, bezpieczny i naturalny a do tego z wykorzystaniem niespotykanych nigdzie indziej egzotycznych roślin. Niestety, sprowadzenie tych kosmetyków wiąże się z kosztami. W Polsce jeszcze nie spotkałam się z Koreańskimi kosmetykami, których skład uznałabym za bezpieczny.


Dlatego w dzisiejszym wpisie chciałabym Wam zaproponować rytuał pielęgnacyjny składający się z 10 kroków, opisany w książce "Sekrety Urody Koreanek" autorstwa Charlotte Cho, jednak z wykorzystaniem kosmetyków i surowców dostępnych na naszym rynku. Wymienione przez Charlotte kroki są uniwersalne i na szczęście można dopasować je do kosmetyków dostępnych w każdym Państwie! Oczywiście skupimy się na kosmetykach w 100% naturalnych =).

1. Kosmetyk do demakijażu i olejek myjący
Zwłaszcza, jeśli nosimy makijaż, bardzo ważnym jest, żeby oczyszczać skórę dwuetapowo: do tego celu może posłużyć nam płyn micelarny, mleczko lub najzwyklejszy olej. Płyn micelarny nakładamy przy pomocy płatka kosmetycznego, natomiast mleczko lub olej nakładamy dłońmi i wykonujemy krótki masaż. Charlotte zaleca, by demakijaż oczu oraz ust wykonać przy użyciu płynu natomiast pozostałą część twarzy zmyć olejem (możemy również wykorzystać mleczko, ponieważ jest to oleisty kosmetyk). Wspomina, że ważne są ruchy okrężne wykonywane do góry, by zapobiegać utracie elastyczności skóry. Co ciekawe, autorka zaleca stosowanie tego kroku również rano.


Płyny micelarne, które mogę polecić: LINK
Przepis na płyn micelarny: LINK

Mleczka, które mogę polecić: 
- arnikowe mleczko oczyszczające, Sylveco
- nawilżające mleczko do demakijażu Vianek,
- odżywcze mleczko do demakijażu Vianek,
- oczyszczające mleczko do twarzy z proteinami jedwabiu Organic Therapy
- nawilżające mleczko do twarzy, Natura Siberica
- mleczko fito-oczyszczające dla suchej i wrażliwej skóry, Planeta Organica

2. Kosmetyk myjący na bazie wody
Czyli emulsja, pianka lub żel. Po zmyciu makijażu pory są odsłonięte i należy oczyścić je dogłębnie: w tym celu znów należy wykonać krótki masaż okrężnymi ruchami dłoni kierując się ku górze. Oczyszczenie dogłębne skóry zapobiega pojawianiu się niedoskonałości cery a także umożliwia lepszą penetrację substancji aktywnych zawartych w kolejnych kosmetykach. Dzięki dokładnemu oczyszczeniu cery obserwujemy lepsze działanie kosmetyków później aplikowanych. Punkt ten wykonujemy zarówno rano jak i wieczorem.

Jak powinno się dokładnie oczyszczać cerę i dlaczego?: LINK
Informacje o SLS/SLES- mocnych substancjach myjących: LINK

Polecam:
- tymiankowy żel do mycia twarzy, Sylveco
- żel do mycia twarzy, Biolaven
- odżywczy żel do mycia twarzy, Vianek
- głęboko oczyszczająca pianka, Eco Laboratorie
- nawilżająca pianka, Eco Laboratorie
- emulsja do mycia twarzy, Vianek
- delikatna pianka do mycia twarzy tłustej i mieszanej, Natura Siberica


3. Kosmetyk złuszczający
Peeling (drobnoziarnisty lub enzymatyczny) lub kosmetyk z kwasem. Złuszczanie skóry ma służyć pozbyciu się martwych komórek naskórka, ponieważ zalegające są przyczyną czopowania ujść gruczołów łojowych oraz tzw. "suchych skórek". Zbyt mocne złuszczanie poprzez stosowanie gruboziarnistych peelingów lub wykonywanie peelingu częściej niż 1x w tygodniu prowadzi do podrażnienia żywej warstwy naskórka a w efekcie zaczerwienienia, uczucia ściągnięcia cery lub wzmożonego łojotoku, wyprysków oraz rozszerzonych porów.


Polecam:
- peeling enzymatyczny/oczyszczający/wygładzający, Sylveco,
- odżywcza maseczka- peeling do twarzy, Vianek
- żeńszeniowy scrub do twarzy dla cery tłustej i problematycznej, Babuszka Agafia
- ryżowy peeling  do twarzy do wszystkich typów cer, Babuszka Agafia
- rumiankowy żel do mycia twarzy, Sylveco
- normalizujący żel do mycia twarzy, Vianek

4. Tonik
Zadaniem toniku jest wyrównanie pH skóry po zastosowaniu żelu, emulsji lub pianki. Umożliwi to zachowanie prawidłowych funkcji skóry jakim jest obrona przed rozwojem drobnoustrojów chorobotwórczych a także lepszego wchłaniania substancji czynnych z kosmetyków.

Informacje o tonikach i prawidłowym pH: LINK


Zamiast gotowego toniku, serdecznie polecam hydrolaty:
- do cery tłustej, mieszanej i trądzikowej: szałwiowy, miętowy, z czystka, oczaru wirgilijskiego
- do cery normalnej, suchej i wrażliwej: różany, ylang-ylang, jaśminowy, rumiankowy
- do cery naczynkowej: różany, geranium, pomarańcza gorzka

5. Esencja
Kosmetyki określane "esencją" występują właściwie tylko w Korei. To właśnie ten rodzaj kosmetyku, w mniemaniu Koreanek, przyczynia się do zachowania ich urody. W esencjach zawarte są wyciągi rodzimych roślin: w Korei bardzo popularnych, dla nas brzmiących egzotycznie i tajemniczo. W kwestii esencji polecam sporządzanie mocnego naparu z naszych rodzimych ziół: zachęcam do ich własnoręcznego zbierania, jeśli macie taką możliwość! Esencje aplikuje się wieczorem zaraz po toniku, ponieważ nie blokuje wnikania następnych kosmetyków. Wykonywanie naparu na bieżąco jest gwarancją wysokiej ilości substancji aktywnych zawartych w ziołach. Do sporządzenia esencji możemy wybrać jedno lub kilka ziół: należy zalać je wodą o temperaturze zawartej w opisie opakowania i odstawić na kilka godzin. Po tym czasie odcedzić zioła od naparu. Dla wzbogacenia mieszanki, można dodać kilka kropel gliceryny, pantenolu lub kwasu hialuronowego. Esencję najlepiej aplikować poprzez spryskanie twarzy lub przy pomocy płatka kosmetycznego.

Polecam:
Cera tłusta, mieszana i trądzikowa: kora wierzby, fiołek (bratek), mięta, pokrzywa, kora dębu
Cera normalna i sucha: prawoślaz (malwa), mniszek, robinia akacjowa
Cera wrażliwa: skrzyp, lipa, kora brzozy, rumianek
Cera naczynkowa: kasztanowiec, bluszcz, aronia


6. Ampułka, koncentrat lub serum
Kosmetyki nakładane pod maseczkę lub krem. Stosowane 2-3x w tygodniu. Ich zadaniem jest wzbogacenie i potęgowanie działania maseczek oraz kremów. Zawierają wysokie stężenia substancji aktywnych: nierzadko są mocniejsze niż kosmetyki do stosowania codziennego. Na rynku znajdziemy wiele gotowych produktów, ale jako ciekawostkę podpowiem, że do wykonania tego kroku możemy również użyć olejku.

Spis olejów dopasowanych do różnych typów cer: LINK


Polecam:
- serum przeciwzmarszczkowe, Biolaven
- serum do cery tłustej i mieszanej, Planeta Organica
- serum do cery suchej i wrażliwej, Planeta Organica
- serum "Zatrzymanie Młodości" Babuszki Agafii

7. Maseczka w płachcie
W Polsce maseczki w płachcie nie są zbyt popularne. Do tej pory spotkałam się tylko z jedną maseczką w płachcie o w miarę dobrym składzie- jednak nie idealnym. Jest to "Baby Pet Magic Mask Sheet Whitening Seal" firmy Holika Holika- w ofercie tej marki znajdziemy kilka maseczek w płachcie ale tylko "Whitening Seal" ma w miarę naturalny skład.

Na szczęście taką maseczkę możemy sporządzić same! Głównym składnikiem maseczek w płachcie są substancje płynne, które ciężko byłoby nałożyć na twarz bez "konstrukcji podtrzymującej" jaką jest płachta. Same bawełniane płachty można zamówić na aliexpress. Nasączamy jedną w soku z wyciśniętych lub poszatkowanych: cytryn, jabłek, truskawek, ogórków, pomidorów, marchewek, lekko odciskamy i nakładamy na twarz. Do soku możemy dodać napar z ziół (patrz: esencja), olejek, humektanty jak gliceryna, kwas hialuronowy, aloes lub substancje łagodzące, tj. pantenol, allantoinę. Maseczkę w płachcie stosujemy 1-2x w tygodniu trzymając na twarzy ok. 20 minut.

8. Krem pod oczy
Skóra wokół oczu znacznie różni się od pozostałych partii twarzy: jest dużo bardziej cienka i delikatna. Ma płytko położone gruczoły łojowe co sprawia, że stosując na tę okolice zbyt gęste kremy czy olejki, może dojść do powstania prosaków. Dlatego warto stosować kremy specjalnie dedykowane tej okolicy. Powinny mieć one lekkie konsystencje i dobrze się wchłaniać. Na noc warto nałożyć krem pod oczy grubą, białą warstwą: w ten sposób kosmetyk będzie lepiej nawilżał okolice oka bez ryzyka zaczopowania ujść gruczołów łojowych i powstania prosaków.


Polecam:
- łagodzący krem pod oczy, Sylveco
- nawilżający krem pod oczy, Vianek
- odżywczy krem pod oczy, Vianek
- krem pod oczy "Zatrzymanie Młodości" Babuszka Agafia
- krem z ekstraktem z ogórka, Make Me BIO
- krem pod oczy z różą/granatem, Cien Nature

9. Kosmetyk nawilżający
Czyli krem na noc lub maseczka całonocna: kosmetyk o bogatej konsystencji, który odżywi, zregeneruje, nawilży skórę i wspomoże jej procesy naprawcze. Warto pamiętać, że w nocy skóra się regeneruje, dlatego to, co nakładamy na skórę na noc, daje najlepszy efekt. Dlatego kremy nakładane na noc powinny mieć konsystencje, które będą się wolniej wchłaniać, by skóra mogła pobierać substancje aktywne całą noc. Maseczki całonocne to taki rodzaj maseczek, który jest w Polsce całkiem popularny: to maseczki o konsystencji kremu, które wchłaniają się w skórę a nie zasychają na niej. Maseczki te występują w saszetkach lub tubkach. Zanim zdecydujemy się na pozostawienie maseczki na całą noc, dokładnie przeanalizujmy skład, czy nie znajdują się w niej substancje, które nie powinny mieć długiego kontaktu ze skórą (np. kwasy), by nie mieć rano przykrej niespodzianki na twarzy.


Polecam:
- maseczka anti-ageing do cery dojrzałej, Natura Siberica
- maseczka odżywcza do cery suchej i normalnej, Natura Siberica
- kremy firmy Make Me BIO: "Orange Energy", "Roses Garden", "Featherlight"
- krem brzozowy/brzozowo-nagietkowy/brzozowo-rokitnikowy z betuliną, Sylveco

10. Emulsja z filtrem przeciwsłonecznym
Koreanki rankiem aplikują krem z filtrem UV zamiast kremu nawilżającego. Stosowanie kosmetyków z filtrem skutecznie opóźnia procesy starzenia się skóry (zostało to nawet potwierdzone naukowo). Koreanki sięgają po kosmetyki z filtrem 50+ przez cały rok, a nawet dokładają go w ciągu dnia. W ten sposób zapewniają sobie wysoką ochronę przed promieniowaniem UV.

Kosmetyki promieniochronne o dobrych składach: LINK


Jestem ciekawa, czy czytałyście książkę "Sekrety Urody Koreanek"? Próbowałyście tych 10 kroków? Lubicie tak bogatą pielęgnację czy jesteście minimalistkami?

Pozdrawiam serdecznie!

62 komentarze:

  1. Czytałam podobny wpis na innym blogu, ale nie zachwycił mnie. Twój jest zdecydowanie bardziej ciekawszy :)

    monika

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny post! Co do esencji, to w u nas na pewno można dostać od dra Konopki i z Avebio (Ambrosia) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, dziękuję! Koniecznie zapoznam się z tymi kosmetykami =)

      Usuń
  3. Od dawna zastanawiam się czy do esencji zaliczyć kompleksy np. liposomowy na naczynka. Opis by się zgadzał. :) Zestawienie świetne. Nie jest tak trudno dopasować koreańską pielęgnację do polskich warunków. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kompleks również może zastąpić oryginalną esencję! =)

      Usuń
  4. Przeczytałam wpis z ciekawością i przyjemnością. Niestety mam dość problematyczną cerę i jakoś nie mogę dopasować sposobu jej pielęgnacji. Pojawiają się tygodnie względnego spokoju, a potem potrafi wszystko się pogorszyć na dłuższy czas - teoretycznie bez powodu. Nie chodzi wcale o trądzik, który mam, bo jest w stopniu, który akceptuję, ale fakt, że albo się świecę albo mam skórki i zaczerwienienia. Fakt, nie umiem czytać składów, pewnie w tym tkwi też problem, chociaż nie ma reguły, które kosmetyki mi szkodzą. Przykładam dużą wagę do demakijażu i nawilżania, ale w sumie tylko po bardzo ciężkim nawilżającym kremie z Ziajki na mojej twarzy nie ma skórek i poczucia pieczenia... Ale z drugiej strony wydaje mi się, że potem się bardziej świecę i koło się zapętla ;) Złuszczanie, tonik też koniecznie. Kupiłam nawet pierwsze serum, ale faktycznie gdzieś mi umknęło, żeby używać krem z filtrem. W każdym razie dziękuję za wpis, muszę go sobie przeanalizować i wypróbować, głownie te maseczki własne mnie zaciekawiły, bo faktycznie, gdy zeszłej jesieni/zimy przemywałam twarz np. tonikiem z cytryny widziałam polepszenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapraszam do korespondencji przez meil- napisz proszę:
      - jak zachowuje się Twoja cera,
      - jak ją myjesz i jakie masz potem odczucia,
      - jakich kosmetyków używasz (pielęgnacja i kolorówka),
      - Jak często wykonujesz peeling i jakiego rodzaju.

      Postaram się pomóc! =)

      Usuń
  5. Masz jakąś pomadkę na tym zdjęciu, czy to Twój naturalny kolor ust? :)

    OdpowiedzUsuń
  6. bardzo dobry post! Już jaśniej nie potrzeba.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny post ! <3 Zostaję bo też uwielbiam kosmetyki naturalne :) Muszę kupić tą książkę koniecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam! =) Bardzo mi miło, że zostaniesz ze mną na dłużej =)

      Usuń
  8. Dla mnie jesteś ekspertem! :*
    Twoje wpisy są zawsze wyczerpujące.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny post! Przeczytałam tę książkę już kilka miesięcy temu i próbowałam sama trochę pokombinować z kosmetykami Sylveco (które nota bene uwielbiam) i innymi o dobrych składach :) wielkie dzięki za ten post, pomoże mi ulepszyć codzienną pielęgnację :)

    Komentuję pierwszy raz, ale jestem wierną czytelniczką ;)
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło, dziękuję! =)
      Śmiało komentuj częściej- każda wskazówka od czytelników jest dla mnie bardzo ważna: czy coś poprawić, czy dokładniej opisać, czy wszystko jest zrozumiałe. No i dla mnie to jest taki "motorek napędowy"- widzę, że pisanie ma sens :D

      Usuń
  10. A jak ma się do tej pielęgnacji metoda ocm? Może być jako krok 1? Czy w ogóle na tyle się wykluczają i trzeba je stosować są zamiennie? PS. Bardzo przydatny post- pozdrawiam Marzena P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Metoda OCM zastępuje nam krok 1, 2 i częściowo 4 =)

      Usuń
  11. Bardzo interesujący wpis! Wspomniałaś w nim o czopowaniu ujść gruczołów łojowych. Bardzo chętnie przeczytałabym więcej o tym problemie i o zaleganiu wydzieliny w porach. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A zastanawiałam się, czy pisać bardziej obszerny post o tym problemie =D W takim razie muszę pomyśleć =)

      Usuń
    2. Byłoby super!

      Usuń
  12. Świetny poradnik i z pewnością spróbuję się zastosować do większości puntów, jednak 10-etapowy proces oszcyzszania mojej skóry, zwłaszcza gdy jestem juz usypiająca, to jednak trochę za dużo.

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzięki Pani blogu postanowiłam przejść na pielęgnacje kosmetykami naturalnymi jednak moja dość problematyczna cera (mieszna z trądzikiem i rozszerzonymi porami)chyba tego nie lubi ponieważ mam jeszcze większy trądzik niż po stosowaniu kosmetyków drogeryjnych. Czy mogłaby mi Pani pomóc:-( mój plan pielęgnacji wygląda mniej więcej tak: Rano: myję twarz żelem tymiankowym z Sylveco następnie tonik oczarowy Avebio i krem baikal matujacy Wieczorem: znów żel tymiankowy, tonik oczarowy,serum orientana do skóry tłustej i maska-krem z orientany z algami czasami zamiast maski uzywam olejku z pestek malin. Raz w tygodniu robię peeling enzymatyczny Sylveco i maseczki oczyszczające. I poprostu jest coraz gorzej. Niewiem poporostu co robie źle. Czy mogłaby mi Pani coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A czy nosi Pani makijaż na co dzień? Od jak dawna stosuje Pani naturalną pielęgnację? =)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Tak używam podkładu mineralnego annabelle minerals kryjącego.Pielęgnacje rozpoczełam jakiś miesiąc temu

      Usuń
    3. Przede wszystkim proszę rozpocząć wieczorne mycie buzi od płynu micelarnego, dopiero potem żel:
      - http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2016/06/porownanie-pynow-micelarnych-firmy.html
      - http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2016/08/364-przepis-na-pyn-micelarny-wasnej.html

      Zachęcam, by zamiast żelu myć buzię białą glinką, ponieważ niektóre cery źle reagują na detergenty zawarte w żelach (nawet tak łagodne jak Sylveco):
      - http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2015/12/295-mycie-twarzy-glinka-kolejny-sposob.html
      Lub spróbować metodę OCM: http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2015/07/230-moj-rok-z-ocm-podsumowanie.html

      Zamiast toniku, hydrolat: z mięty, szałwi, czystka lub oczaru. Tonik, który aktualnie Pani stosuje ma w sobie glukonolakton a stosowany codziennie, dwa razy dziennie może podrażnić skórę, co w konsekwencji sprawia, że skóra się broni i produkuje więcej sebum, pojawi się więcej niedoskonałości.

      Proszę wypróbować peelingi drobnoziarniste: np. oczyszczający Sylveco lub ryżowy Babuszki Agafii. Enzymatyczne spisują się w przypadku bardzo wrażliwych, alergicznych cer, dla większości osób są mało skuteczne. Chyba, że posiada Pani ropne zmiany trądzikowe: wtedy jak najbardziej zostać przy enzymatycznym a po ich wygojeniu- przejść na drobnoziarnisty =)

      Z olejków serdecznie polecam czarnuszkę, konopny, lawendowy, pestki winogron- ładnie goją zmiany trądzikowe.

      Pozdrawiam =)

      Usuń
    4. Bardzo dziękuję za odpowiedź:-) Napewno zastosuje się do Pani wskazówek.
      Pozdrawiam:-)

      Usuń
    5. Będę czekała na informację, czy pomogło ;)

      Usuń
  14. muszę wreszcie kupic ta książke ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Uwielbiam takie posty, co na granicy różnych typów są :). I jakaś książka, i kosmetyki.. Książkę nawet zamierzałam już przeczytać :). Dla mnie super.

    OdpowiedzUsuń
  16. Agnieszko, możesz polecić jakieś płyny micelarne nie zawierające panthenolu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne!
      1. Eco Laboratorie: http://lawendowaszafa24.pl/pl/p/Plyn-Micelarny-do-Demakijazu-Twarzy-i-Oczu%2C-200ml/1992
      2. Zielone Laboratorium: http://zielonelaboratorium.pl/produkt/plyn-micelarny

      Lub wykonaj sama: http://kosmetologia-naturalnie.blogspot.com/2016/08/364-przepis-na-pyn-micelarny-wasnej.html

      A dlaczego unikasz tego składnika? =)

      Usuń
    2. Zaczął mnie uczulać ;) Powoduje silne napięcie, wysuszenie, zaczerwienienie i puchnięcie powiek, więc trzymam się od panthenolu tak daleko, jak mogę.

      Usuń
  17. Witaj 😊
    Pod każda maseczkę można używać oleju?
    Ile kropel powinno stosować się na cerę?
    Powinno się stosować jedna maseczkę przez dłuższy czas, czy można może naprzemiennie? Raz np. Maseczka ze spiruliny a raz jakaś inna.
    Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak najbardziej pod każdą maseczkę możesz używać olej =) Zalecam ożywać 2-3 krople, by olejek mógł jak najwięcej wchłonąć się w skórę a nie pozostać na niej (żeby nie blokować wchłaniania substancji aktywnych z maski).
      Maseczki można używać naprzemiennie, w ten sposób wzbogacasz pielęgnację :)

      Usuń
  18. Uwielbiam Twojego bloga 😉
    W ostatnie dwa dni przeczytałam całego 😉
    Kocham kosmetyki z Sylveco i Vianka (mam całą łazienkę w tych kosmetykach 😀), do Biolavenu z powodu zapachu nie mogę się przekonać 😕

    Zakochałam się w tym poście 😍
    Mam książkę, czytałam ją kilka miesięcy temu, ale zwątpiłam, bo myślałam, że nie da się u nas w Polsce dbać o cerę w sposób koreański z powodu braku odpowiednich kosmetyków 😕 ale jak widać da się 😀

    Mam parę pytań ☺

    Moja cera bardzo sucha, wrażliwa z tendencją do trądziku (w powodu przesuszenia i nieodpowiedniej pielęgnacji)

    Co sądzisz o olejkach hydrofilowych do mycia twarzy?
    Ja mam olejek pomarańczowy z mazidla.com (http://mazidla.com/gotowe-zestawy/olejki-myjce/mazida-pomaraczowy-olejek-myjacy.html)
    Jakie jeszcze możesz polecić olejki?

    Stosowałam żel tymiankowy z Sylveco, ale miałam uczucie ściągniętej cery, więc chyba mi nie służy? Zaczełam używać emulsji do mycia twarzy z Vianka i jest ok ☺

    Hydrolaty
    Gdzie najlepiej kupować? Mam hydrolat pomarańczowy z mazidla.com ale trzeba go trzymać w lodówce, problem pojawia się przy wyjazdach 😕 są jakieś hydrolaty, które nie wymagają przechowywania w lodówce?

    Esencja
    Można zrobić esencje i przechowywać ją przez jakiś czas bez lodówki?
    Można kupić jakąś esencję o naturalnym składzie w przystępnej cenie? Czy może tonik hibiskusowy z Sylveco można traktować jako esencję czy nie za bardzo?

    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie ☺

    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry! :D
      Strasznie mi miło, że mój blog tak Cię wciągnął =)

      Niebawem planuję wpis o akne- i komedogenności, gdzie będą zawarte wskazówki, jakich substancji unikać. Myślę, że w przypadku Twojej cery (sucha z trądzikiem) ten wpis się przyda, także już teraz na niego zapraszam =)

      1. Olejki do twarzy są świetne! Jednak olejkami jedynie zmywamy makijaż, nie służą do dogłębnego oczyszczania skóry. Emulgator "Glyceryl Oleate" o którym pisze w mazidla.com dobrze zmywa zabrudzenia z powierzchni skóry, jednak nie ma możliwości oczyścić porów dogłębnie. Być może, że okaże się za słaby, by stosować go jako jedyny kosmetyk oczyszczający. Dlatego używaj go do demakijażu a potem jak najbardziej sięgnij po emulsję z Vianka. Jeśli po żelu tymiankowym z Sylveco czułaś ściągnięcie- zdecydowanie jest to sygnał, że to za mocny kosmetyk dla Ciebie =)

      2. Niektóre hydrolaty są zakonserwowane, więc można je trzymać w łazience. Natomiast zawsze możesz odlać niewielką część hydrolatu do osobnej buteleczki i trzymać w łazience, pozostałą część kosmetyku trzymaj w lodówce ;)
      Bardzo dobra jest woda różana firmy Dabur, ale trzeba uważać na podróbki z glikolem propylenowym w składzie!
      Hydrolaty ma również marka Bioline i sklepy z półproduktami jak ZrobSobieKrem.pl

      Esencja- tak, jak w przypadku hydrolatu. Zrób więcej, trzymaj w lodówce, a niewielką ilość możesz trzymać stale w łazience. Ważne, żeby tę część wykorzystać w ciągu kilku dni =)

      Tonik z Sylveco można traktować troszkę jak esencję czy serum, bo ma dużo substancji aktywnych =)

      Pozdrawiam i w razie kolejnych pytań- pisz śmiało! =)

      Usuń
  19. Dziękuję za szybką odp ☺
    Nawilżający tonik-mgiełka Vianek może również służyć jako esencja?
    Nie mogę doczekać się kolejnego postu ☺
    Pozdrawiam ☺
    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że tak =)
      Bardzo mnie to cieszy ;)

      Usuń
  20. A może by tak spis (ściągawka) z tego co należy wykonywać rano a co wieczorem i ile razy w tygodniu? wszystkie przedstawione kroki wykonujemy w podanej kolejności? Pozdrawiam serdecznie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślałam nawet o takim wpisie :D zrobię z pewnością!

      Usuń
    2. O to super, nie mogę się juz doczekać

      Usuń
  21. a jak ma sie krem uv do makijazu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektóre podkłady posiadają faktor SPF- jeśli używasz takiego podkładu, Twoja cera jest chroniona przed UV =)

      Usuń
  22. co ile powinno sie zmieniac produkty ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra najintensywniej oddziaływuje na związki zawarte w kosmetykach podczas pierwszego miesiąca. Stąd pierwsze efekty dopiero po miesiącu używania kosmetyku =) Po tym okresie można zmienić kosmetyk bez szkody dla skóry lub pozostać przy nim- w zależności od preferencji =)

      Usuń
  23. jaki olej polecasz do demakijazu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy, byle naturalny! ;) Osobiście jestem fanką lnianego i pestek winogron.

      Usuń
  24. znasz jakieś miejsce w sieci gdzie zamawiac kosmetyki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest ich na prawdę mnóstwo! Zamawiam z różnych sklepów lub kupuję stacjonarnie. Ciężko polecić jeden sklep internetowy w którym byłyby wszystkie kosmetyki :D

      Usuń
  25. A co jeśli chodzi o mężczyzn i pielęgnacje? powinni używać jakichś specjalnych produktów? Słyszałam że napis men na opakowaniu to tylko chwyt marketingowy, to prawda?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W dużej mierze hasło "men" to chwyt marketingowy, chociaż są wyjątki: m. in. higiena intymna, pielęgnacja brody i wąsów, łysej glacy etc. =)

      Usuń
  26. czy to dobry skad dla wody różanej, może wywołać pieczenie i podrażnienua? purified spring wate, essence of rose

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli jest to cały skład, jest ok =)

      Usuń
  27. czy któreś produktów nie można łączyć?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższe przykłady można łączyć bez przeszkód =)

      Usuń
  28. Witaj:)Jaką polecasz maseczke do twarzy?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aktualnie jestem zachwycona maseczką o której pisałam tutaj: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/04/425-naturalne-spa-nr-12-moja-aktualna.html?showComment=1491849174771#c5585691930641390569

      Ale niebawem pojawi się post o moich ulubionych maseczkach (w tym też całonocnej) także zapraszam serdecznie! =)

      Usuń
  29. Dziękuję:)czekam z niecierpliwością:)

    OdpowiedzUsuń
  30. Cześć Agnieszko,
    robiłam już podejście do kosmetyków naturalnych i niestety w moim przypadku to się nie sprawdziło (konkretnie mówię o partii twarzy, bo na ciało jako takie działają choć czasami mam wrażenie zbyt słabego nawilżenia). Zaczynałam wtedy od kosmetyków Kingii Rusin. Moja cera wręcz wołała o pomstę do nieba, dlatego wybrałam się do kosmetologa. W sumie korzystałam już z 3 gabinetów kosmetycznych i muszę przyznać, że w każdym z nich nie używają naturalnych kosmetyków. Królują takie firmy jak: Jato Bioline, Comfort Zone, Diego Dalla Palma, Thalgo, Selvert Thermal, pojawia się też Dottore, Mediq, czasami spotkać można Mokosh. Zatem taka pielęgnacja była u mnie zaproponowana (jako zabiegi gabinetowe i jako pielęgnacja domowa). Kosmetyki te są z reguły dość drogie i moim zdaniem składy pozostawiają wiele do życzenia (preferowałam comfort zone, ale niestety teraz problemy są z nim, choć pani kosmetolog skłaniała się do J.Bioline, Diego i Selverta), ale pomogło. Cery tak ładnej nie miałam chyba nigdy. Nie wiem czy znasz te kosmetyki?

    Potem przyszła kolejna ciąża, zmiany itp i moje eksperymenty - tyle pojawiło się na rynku nowości :) (niestety nie z naturalnymi kosmetykami, bo tych się nadal obawiam) i stan skóry uległ pogorszeniu, zatem pokornie wróciłam do pani kosmetolog i zabawa zaczęła się od nowa. Pierwsze efekty poprawy już widzę.

    Bardzo chciałabym stosować naturalną pielęgnację, ale zwyczajnie mimo, że chodzę do kosmetologa boję się znowu próbować, zwłaszcza że oczekuję także działania antystarzeniowego. Mojej filozofii życiowej przeszkadza stosowanie "chemicznych" kosmetyków na twarz, gdyż dom sprzątam bez chemii, rodzinę i siebie odżywiam zdrowo itd....jednym słowem powrót do natury :)

    Póki co kupiłam sobie maseczkę Antipodies, ale leży i czeka aż przestanę się jej bać :)
    Czy spotkałaś się z osobami, którym zwyczajnie natura szkodzi, zamiast pomagać?

    Taka jeszcze małą dygresja: może oczywiście makijaż mi "szkodzi", bo po tych kremach koloryzujących od K.Rusin wróciłam także do zwykłych chemicznych podkładów, kremów BB itd, ale! makijażu nie noszę codziennie, ba nawet jak robi się ciepło to praktycznie od wielkiego dzwona (czytaj np. wyjście do teatru), zatem tu nikły procent bym obstawiała.

    Pozdrawiam, też agnieszka

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl