[367.] Przygotujmy się na jesień- jak zadbać o pielęgnację dłoni?


Zbliżająca się jesień daje nam o sobie znać coraz chłodniejszymi rankami i wieczorami. Warto przygotować się na ten bardziej wymagający czas dla naszej skóry oraz włosów. Niedawno pisałam Wam o tym, jak przygotować się na okresowe wypadanie włosów i jak je zminimalizować (LINK) a dziś poruszymy temat pielęgnacji dłoni. Często w okresie jesienno-zimowym klientki pacjentki narzekają na suchą i spękaną skórę dłoni mimo stosowania treściwych kremów. Jak więc dobrać krem do rąk? Jakich składników się wystrzegać? 

Skóra na dłoniach jest bez wątpienia najbardziej suchą partią naszego ciała: przyjrzyjcie się jej uważnie, nawet nie widać ujść gruczołów łojowych (porów) dlatego dłonie są mocno narażone na działanie czynników zewnętrznych jak mróz, wiatr, słońce. Warto postawić na kremy do rąk o naturalnym składzie, ponieważ mają wiele składników aktywnych, w tym maseł i olejów, które nie tylko tworzą barierę ochronną ale również pomagają wiązać wodę w naskórku, dzięki czemu skóra staje się nawilżona na długo.

Kategorycznie odradzam stosowanie kremów do rąk z etanolem, nawet w najmniejszych ilościach. Skóra na dłoniach jest sucha i niewskazane jest naruszać jej bariery lipidowej. Takie działania w konsekwencji mogą prowadzić do wzmożonego wysuszenia i pękania skóry.

Odradzam również używanie kremów z parafiną- wiele osób błędnie uważa, że skoro w gabinetach kosmetycznych jest wykonywany zabieg parafinowy na dłonie, to jest to pożądany składnik w kosmetyku do rąk. Nic bardziej mylnego! Zabieg parafinowy polega na nałożeniu grubej warstwy kremu lub maski do dłoni, następnie zanurzeniu ich w roztopionej parafinie, by stworzyć okluzję. W celu spotęgowania okluzji, nakłada się rękawiczki foliowe a następnie grube rękawiczki lub owija dłonie w ręcznik. Parafina oraz rękawiczki/ręcznik mają na zadanie wytworzyć ciepło, pod wpływem którego otwierają się pory i składniki aktywne mogą wniknąć wgłąb skóry. Dzięki parafinie, maska nie wsiąka w rękawiczki czy ręcznik, ciągle ma styczność z dłońmi. Osobiście uważam zabieg parafinowy za mało higieniczny: w salonach parafina potrafi być nie zmieniana nawet kilka lat, kosmetyczki nie zawsze odkażają ręce pacjenta a nierzadko zdarza się wykonywanie tego zabiegu mimo, iż pacjentka posiada niepokojące zmiany na dłoniach. 

Parafina dodana do kremów do rąk tworzy mocną okluzję, która zahamowuje utratę wody z naskórka a tym samym doprowadza do "rozleniwienia" pracy gruczołów łojowych- skóra przyzwyczaja się do nakładania warstwy okluzyjnej, dlatego zaprzestaje produkcji sebum, które ma spełniać rolę bariery ochronnej. W efekcie sięgamy po krem coraz częściej, jednak nie zauważamy poprawy kondycji skóry, ponieważ parafina poza wytworzeniem okluzji, nie wykazuje działania odżywiającego czy regenerującego skórę. 

Podobne w skutkach jest stosowanie silikonów. Tworzą barierę okluzyjną, która zapobiega utracie wody z naskórka, jednak przez to wpływają na zmniejszenie aktywności gruczołów łojowych na skórze dłoni, które i tak z natury są mało aktywne. Silikony dają uczucie gładkiej i miękkiej skóry, efekt ten jednak mija po umyciu dłoni.

Zarówno parafina jak i silikony skutecznie blokują docieranie substancji aktywnych z olejów, maseł czy ekstraktów roślinnych wgłąb skóry. 


Na chwilę obecną moim numerem 1 w pielęgnacji dłoni jest krem-maska do rąk z awokado od Eco Laboratories. Krem ten kupiłam przez przypadek i byłam nim zachwycona- nie znam drugiego tak mocno odżywiającego kremu do rąk, który przy okazji dobrze się wchłania i pięknie pachnie! Przyznajmy to szczerze- w przypadku tych kosmetyków ciężko zrezygnować z dodatków zapachowych, zwłaszcza, że kremy do rąk to zazwyczaj najmocniej perfumowane produkty pielęgnacyjne.

Cena: ok. 10 zł
Pojemność: 100 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych):
Aqua, Organic Persea Americana Oil, Glycerin, Glyceryl Monostearate, Caprylic/Capric Triglycerides, Hydrolyzed Сashmere Protein, Pistacia Oil, Glyceryl Stearate, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, D-panthenol, Perfume, Citric Acid, Benzoic Acid, Sorbic Acid, Dehydroacetic Acid, Benzyl Alcohol


Regenerujący krem do rąk z Sylveco może nie zdobywa rzeszy fanek zapachem, jednak jest to najbezpieczniejszy krem do rąk do zastosowania na wymagającą skórę dłoni. Jeśli macie problemy ze zmianami hiperkeratotycznymi, pęknięciami naskórka, rankami, zadziorami w okolicy paznokci a nawet AZS czy łuszczycą pojawiającą się na dłoniach- ten krem nie podrażni, nie będzie powodował zaczerwienień, ani szczypał. Do tego ma imponujący skład, bogaty w substancje aktywne.

Cena: ok. 15 zł
Pojemność: 75 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych):
Aqua, Glycine Soja Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Glyceryl Stearate, Cetyl Alcohol, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Argania Spinosa Kernel Oil, Butyrospermum Parkii Seed Butter, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Chamomila Recutita Extract, Betulin, Potassium Sorbate, Cera Flava, Benzyl Alcohol, Hippophae Rhamnoides Oil, Aloe Barbadensis Leaf Extract, Dehydroacetic Acid, Chamomila Recutita Oil


Od niedawna testuję odżywczy krem do rąk Vianek. Bardzo polubiłam dotychczas stosowane kosmetyki z tej serii i wiem, że przy tym kremie pozostanę na długo! Posiada treściwą konsystencję, przez co nie trzeba nakładać go dużo, by mocno odżywić dłonie. W składzie znajdziemy wiele substancji, które pomogą odbudować barierę ochronną skóry, przez co staje się ona gładka i miękka na długi czas! Zapach kosmetyku umila jego stosowanie.

Cena: ok. 15 zł
Pojemność: 75 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych):
Aqua, Glycine Soja Oil, Butyrospermum Parkii Butter, Glycerin, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Sorbitan Stearate, Sucrose Cocoate, Mel Extract, Hippophae Rhamnoides Oil, Humulus Lupulus Cone Extract, Glyceryl Stearate, Stearic Acid, Lecithin, Cetearyl Alcohol, Xanthan Gum, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Parfum.

Jednak stosowanie nawet najlepszego kremu nie da zadowalających efektów, jeśli będziemy podrażniać skórę zbyt mocnymi detergentami! Dlatego jeśli macie styczność z chemią gospodarczą- płynami do naczyń, podług, etc. - zawsze zakładamy rękawiczki i to najlepiej winylowe a nie lateksowe czy pokryte wewnątrz talkiem, ponieważ substancje te mogą alergizować. Chemia gospodarcza posiada w składzie wysokie stężenia mocnych detergentów, które wypłukują lipidy z warstwy ochronnej skóry a co za tym idzie- wysuszają dłonie i w konsekwencji przyczyniają się do pękania skóry. 

Przyczyną nadmiernego wysuszenia rąk można też dopatrywać się w kosmetykach, którymi myjemy ręce a więc mydłach w kostce, które odradzam pod każdą postacią, czy żelach z SLS, SLES. Twarz myjemy dwa razy dziennie, ciało- raz dziennie a dłonie? Non stop! Dlatego tak ważny jest dobór odpowiedniego środka do mycia rąk- powinien zawierać delikatne substancje myjące. Mocne detergenty zawarte w większości kosmetyków do mycia rąk, podobnie jak w przypadku chemii gospodarczej, wypłukują lipidy z bariery ochronnej naskórka co prowadzi do nadmiernego wysuszenia dłoni.


Ulubieńcem w kategorii "mycie dłoni" jest nawilżający żel do mycia rąk Sylveco- jest to bardzo niedoceniany produkt z całej oferty tej firmy! Cena w stosunku do pojemności wydaje się być nieadekwatna, jednak tutaj liczy się jakość. Po umyciu rąk tym żelem nie mam uczucia ściągnięcia ani potrzeby zastosowania kremu. Sam żel dobrze nawilża dzięki mocznikowi i ekstraktowi z podbiału. Do tego wspaniale pachnie olejkiem pomarańczowym: zapach ten utrzymuje się przez pewien czas, jakbyśmy dopiero co obrały pomarańczę! Zerknijcie w skład INCI produktu- nie tylko nie zawiera SLS/SLES ale także żadnych ich pochodnych:

Cena: ok. 15 zł
Pojemność: 300 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na niebiesko- łagodne środki myjące, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych): 
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glycerin, Tussilago Farfara Leaf Extract, Panthenol, Lactic Acid, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonolobus Gum, Urea, Citrus Aurantium Dulcis Oil
 

Jeśli szukamy bezpiecznego środka do mycia rąk jednak w lepszej cenie, proponuję przyjrzeć się marce Yope. W ofercie znajdziemy m. in. mydła w płynie, które posiadają również delikatne składy! Są bardzo wydajne i spiszą się nie tylko do mycia rąk ale i całego ciała:

Cena: ok. 16 zł
Pojemność: 500 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na niebiesko- łagodne środki myjące, na granatowo- środki myjące o średniej sile działania, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych):

Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco - Glucoside, Vanilla Planifolia Exract, Cinnamon Zeylanicum Extract, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potasium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Limonenes, Citral, Allantoin, Panthenol (wersja wanilnia i cynamon)
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Sarcosinate, Ficus Carica Extract, Cetyl Betaine, Decyl Glucoside, Coco-Glucoside, Glycereth-2 Cocoate, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Parfum, Lactic Acid, Allantoin, Panthenol (wersja figowa)


Yope ma w ofercie również chemię gospodarczą- odkąd stosuję ich mydło kuchenne do mycia naczyń, przyznaję się, że nie zakładam rękawiczek a mimo to, dłonie nie są wysuszone. Mydło to jest na tyle delikatne, że spokojnie mogę umyć nim ręce i nie mam uczucia ściągnięcia skóry (co występuje za każdym razem, gdy wpadnę na "genialny" pomysł umycia dłoni zwykłym żelem do mycia naczyń). Obawiałam się, że tak delikatny środek myjący nie poradzi sobie z zabrudzonymi naczyniami. I tutaj miłe zaskoczenie- mydełko domywa naczynia lepiej, niż nie jeden reklamowany w telewizji produkt!

Cena: ok. 16 zł
Pojemność: 500 ml
INCI (na zielono zaznaczone składniki aktywne, na niebiesko- łagodne środki myjące, na granatowo- środki myjące o średniej sile działania, na pomarańczowo substancja neutralizująca nieprzyjemne zapachy, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych):
Aqua, Coco-Glucoside (and) Disodium Lauryl Sulfosuccinate (and) Glycerin, Cocamidopropyl Betaine, Saccharomyces Ferment, Cetyl Betaine, Sodium Sunflower Seed Amphoacetate, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Lactic Acid, Magnesium Chloride, Potassium Chloride, Aluminum Chloride, Zinc Chlorie, Manganese Chloride, Sodium Chloride, Copper Sulfate, Gluconolactone, Phenyl Alcohol, Capryl Glycol, Allantoin, Benzyn Salicylate, Hexyl Cinnamal, Limonene, Linalool.

Dłonie zdradzają wiek kobiety, dlatego warto o nie dbać! Zwróćcie uwagę, że to na dłoniach naszybciej pojawiają się przebarwienia- plamy posłoneczne ("starcze"). Dlatego pamiętajmy o stosowaniu kremów z filtrem podczas słonecznych dni a także... wykonując paznokcie hybrydowe! Hybrydy zdobywają coraz większą rzeszę fanek i ja również nie umiem oprzeć się ich urokowi- jednak do wykonania hybryd niezbędne jest utwardzenie lakieru dużą dawką promieniowania UV a ono- podobnie jak w solarium- przyspiesza starzenie się dłoni i powstawanie przebarwień. Także krem z filtrem SPF 50 powinien być zawsze w naszym zestawie do wykonywania hybrydowego manicure! =)

A jak Wy dbacie o pielęgnację dłoni? Pamiętacie o delikatnych środkach myjących? Sprawdzacie składy INCI kosmetyków do rąk? Jakie są Wasze ulubione produkty do pielęgnacji dłoni?

Pozdrawiam serdecznie,

14 komentarzy:

  1. Zainteresował mnie ten żel do mycia rąk z Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam skład mojego kremu do rąk i już wiem, dlaczego mimo nieustającego smarowania moje dłonie w dalszym ciągu są przesuszone :D Na pewno wypróbuję polecane przez Ciebie kremy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nawet nie pomyślałabym o tym żeby przy robieniu hybryd stosować krem z filtrem ;) Jednak hybryd nie robię więc ten problem mnie nie dotyczy :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dużo osób narzeka że yope wysusza im dłonie, u mnie sprawdziło się bez zastrzeżeń Ja staram się omijać kremy z parafiną :) obecnie kupiłam cien nature z nagietkiem za 3 złote ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna mam Cien z nagietkiem i zapowiada się ciekawie :D

      Usuń
  5. Ja niestety mam zawsze suche dłonie ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam krem Vianek, choć jeszcze go nie testowałam :) Moimi ulubieńcami są krem z Garniera oraz z Evree :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Krem Vianka pachnie jak ich nieszczęsny peeling? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Różnią się, ale nie bardzo mocno =) Mają jakąś wspólną nutę zapachową =)

      Usuń
  8. Znam dobrze produkty Yope. Obecnie używam mydła w płynie Vanilla. Stoi sobie grzecznie przy zlewie w kuchni.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawi mnie ten krem awokado, bo lubię testować nowe kremy do rąk :) Zwłaszcza dobre kremy :D

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl