[366.] Jak poradzić sobie z wypadaniem włosów w pięciu krokach?



 
Początek jesieni oraz wiosny to czas, kiedy każda z nas obserwuje wzmożone wypadanie włosów. Jest to uwarunkowane genetycznie: podobnie jak u innych ssaków, my również okresowo gubimy owłosienie. Mimo, że jest to rzecz naturalna i ustąpi sama z upływem czasu, spędza wielu kobietom sen z powiek. Dlatego dziś powiemy sobie, co robić, żeby zminimalizować okresowe wypadanie włosów.

1. ŚWIADOMOŚĆ
Zapamiętaj, że zawsze początkiem jesieni i wiosny będą wypadać włosy. Dlatego warto przygotować się na ten okres i zrobić przemyślane zakupy, sprawdzić składy INCI kosmetyków oraz ich opinie na internecie. Ważne jest również nastawienie: panika i stres tylko spotęgują wypadanie włosów! Zachowaj spokój i zanim problem zdąży się rozwinąć, zastosuj odpowiednie preparaty.

2. SZAMPON
Kosmetykiem, który ma największy wpływ na nasze włosy jest szampon. Bardzo ważnym jest, żeby szampon nie posiadał takich substancji jak: SLS, SLES, glikoli, PEGów, PPGów, etanolu, ponieważ są to substancje drażniące. Osłabiają mieszki włosowe, sprawiają, że włos wolniej rośnie i jest bardziej łamliwy. Polecam stosować tego typu szampony przez cały czas a nie tylko w okresie wzmożonego wypadania włosów: w ten sposób najskuteczniej wzmocnimy mieszki oraz cebulki włosa.



3. PEELING SKÓRY GŁOWY
To również punkt, o którym powinnyśmy pamiętać przez cały rok a nie tylko w problematycznym okresie. Systematyczne wykonywanie peelingu sprawia, że nie dochodzi do zaczopowania ujść gruczołów łojowych co wpływa na zmniejszenie wypadania włosów na tle łojotokowym. Peeling zapobiega osadzaniu się martwych komórek i łoju w mieszku włosowym, co wpływa na lepszą kondycję włosa.

4. WCIERKI
Po te kosmetyki dobrze jest sięgać okresowo: gdy spodziewamy się okresu wzmożonego wypadania włosów oraz gdy problem zdążył się rozwinąć. Wcierać w skórę głowy możemy:
- oleje (max. na 30 min. przed myciem włosów, w przeciwnym razie mogą zaczopować mieszki włosowe i nasilić problem wypadania kosmyków)- w tym celu bardzo dobrze sprawdzają się oleje: z czarnuszki, łopianu, rycynowy;
- napary z ziół, np. kozieradka, skrzyp, rozmaryn. Płaską łyżeczkę ziela zalewam wrzątkiem i pozostawiam do wystygnięcia. Napar wcieram w skórę głowy wieczorem a rano myję włosy;
- soki, np. z brzozy, pokrzywy,
- gotowe preparaty, np.: olej Sesa (mieszanka indyskich olejków oraz ziół), wcierka Jantar, serum Babuszki Agafii- przy zamiarze długotrwałego stosowania lub wrażliwej skórze głowy warto odstawić wcierki na bazie etanolu.

5. SUPLEMENTACJA
Aktualnie oferta suplementów jest bardzo szeroka i nie zawsze wiemy, po co sięgnąć. Osobiście polecam tabletki Biotebal (5mg biotyny) ponieważ jest to jedyny preparat apteczny z biotyną zarejestrowany jako lek a nie suplement diety. Rejestracja produktu jako leku przekłada się na jego wysoką jakość- przede wszystkim sprawdzane jest, czy na pewno w każdej tabletce mamy taką samą ilość substancji czynnej, jaką zadeklarował producent. Suplementy diety nie przechodzą tych badań, dlatego nigdy nie ma pewności, czy to, co producent wyszczególnia na ulotce, rzeczywiście znajduje się w produkcie. 

Nie jestem też zwolenniczką suplementów ze skrzypem: ciężko wchłania się on z żołądka. Dlatego skłaniam się ku piciu naparu ze skrzypu niż tabletkom- daje porównywalne efekty a portfel na tym mniej cierpi =) . 

Ciekawym suplementem jest pantotenian wapnia: gdy go brałam, czułam aż mrowienie na skórze głowy, włosy rosły bardzo szybko, jednak zaobserwowałam u siebie negatywny wpływ tych tabletek na moje samopoczucie (na szczęście jestem wyjątkiem, zdecydowana większość osób nie zauważa pogorszenia samopoczucia, dlatego warto wypróbować te tabletki). 

Drożdże będą mało skuteczne w przypadku już rozwiniętego problemu: jeśli już obserwujemy wzmożone wypadanie włosów, sięgamy po wysoką dawkę witamin B, a więc właśnie Biotebal (wit. B7) lub pantotenian (wit. B5). 

W przypadku każdego suplementu trzeba mieć też na uwadze to, że nasz organizm najpierw będzie pobierał substancje czynne z tabletek i przeznaczał je na lepszą pracę narządów wewnętrznych a dopiero gdy uzupełni niedobory, przeznaczy te substancje na budowę włosów i paznokci. Dlatego tak ważna jest zbilansowana i zdrowa dieta: gdy nie mamy niedoborów, organizm może od razu przeznaczyć dodatkową porcję witamin na wzmocnienie włosów a my obserwujemy lepsze i szybsze rezultaty!


U mnie wypadanie włosów zaczęło się nasilać od kilku dni. Miałam ochotę sięgnąć po niezawodną wcierkę Jantar, jednak przeszkadzał mi w jej składzie glikol propylenowy- przy długotrwałym stosowaniu przyspiesza przetłuszczanie skalpu. Dlatego tym razem postawiłam na kozieradkę- stosuję niecały tydzień i powiem Wam, że efekty przeszły moje najśmielsze oczekiwania! Włosy nie wypadają nawet podczas mycia, na szczotce zostają pojedyncze włoski. Dużo nasłuchałam się o zapachu kozieradki- spodziewałam się utrzymującego się, intensywnego zapachu magi a okazało się, że jest ledwo wyczuwalny. Jestem ciekawa, jak dalej potoczy się moja przygoda z kozieradką =).

A jak sprawa ma się u Was?
Pozdrawiam!

21 komentarzy:

  1. Co właściwie robisz z tą kozieradka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaską łyżeczkę zalewam wrzątkiem i pozostawiam do wystygnięcia. Napar wcieram w skórę głowy wieczorem a rano myję włosy =)

      Usuń
  2. Cześć! Na stronie Triny.pl jest właśnie Twoja ulubiona maseczka jajeczna do włosów w cenie 9,90 zł. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooooo, dziękuję za informację i pamięć! =*

      Usuń
  3. Temat na czasie! Mnie też dopadło jesienne wypadanie. Za kilka dni wracam do CP. :) Super, że kozieradka jak na razie się spisuje. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za Twoją namową postanowiłam wypróbować =)

      Usuń
  4. nie do końca się z Tobą zgadzam w tym co piszesz ale ogólnie masz rację wole takie promocje i wpisy niż większości blogerek w naszym kraju. Życzę sukcesów oraz tego byś każdego dnia stawiała na rozwój i nową wiedzę oraz nigdy się nie zatrzymywała i zamykała na nowe sprawy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję uprzejmie za szczerość i miłe słowo =) Bardzo to cenię.
      Oczywiście zawsze zapraszam do dyskusji! =)

      Usuń
  5. Ja na okrągło coś wcieram od pół roku. mam teraz taki nawyk, więc mam nadzieję, że wypadanie mnie ominie. Ale mam dużo stresów teraz i myślę własnie o kupnie Biotebalu. Zawsze nam pomagał z Olą :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Biotebal to również mój hit =) Daj znać, czy włosy zaczną wypadać, czy przejdziesz przez ten okres "obronną ręką" =)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kiedyś miałam ogromny problem z wypadaniem włosów, na szczęście te złe czasy minęły i teraz już nie mam z tym problemu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. sesa trochę uspokoiła wypadanie :D na szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zostawiam wpis do przeczytania mężowi. Mam dość jego włosów wszędzie, może Ciebie posłucha : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, u mężczyzn sprawa jest o tyle skomplikowana, że za wypadanie włosów odpowiadają hormony =( Także oprócz powyższych wskazówek, warto zainteresować się preparatem Loxon, ponieważ tylko on może coś zdziałać na łysienie androgenowe =(

      Usuń
  10. O kozieradce pierwsze słyszę, ale z przyjemnością wypróbuję. Nie lubię preparatów ze skrzypem, bo bardzo źle się po nich czuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak spisze się u Ciebie kozieradka :D

      Usuń
  11. ja teraz mam jakoś duży problem z wypadaniem :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastosuj się do powyższych kroków i zobaczysz, że będzie lepiej =)

      Usuń
  12. Nie miałam pojęcia, że oleje można nakładać jedynie na 30 min na skalp, ale zawsze akurat na tyle nakładałam, bo nie miałam więcej czasu :P Muszę chyba wrócić do olejowania, bo już z 3 miesiące tego nie robiłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kozieradki sam używam. A peeling do skóry głowy może w końcu wypróbuję. :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. jak długo i w jakich ilościach stosuje się pantotenian wapnia?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl