[235.] Dlaczego powinniśmy unikać mydła?



Cześć Dziewczyny!

Tym razem pozwolę sobie poruszyć kontrowersyjny kosmetyk jakim jest kostka mydła. Każdego- zarówno szarego, jak i taniego z osiedlowego sklepu, drogiego ze stoiska z kosmetykami naturalnymi a nawet osławionego mydła Alepp.

O każdym powiem Wam to samo- stosowany przez dłuższy okres czasu szkodzi.

Czy słyszałyście kiedyś stwierdzenie, że mydło wysusza? Przypomnijcie sobie również, jaka jest skóra po umyciu jej mydłem- nie umiem inaczej określić tego uczucia jak "tępa".

Dlaczego tak się dzieje?
Każde mydło zawiera w sobie agresywne detergenty: Sodium Tallowate, Sodium Cocoate, Sodium Palmate, Sodium Olivate - są równie mocnymi i szkodliwymi substancjami jak SLS. Naruszają warstwę hydrolipidową skóry, przez co zaraz po umyciu dają efekt ściągnięcia skóry. Odruchowo więc zaraz po zastosowaniu mydła sięgamy po krem lub balsam. 

Warstwa hydrolipidowa jest niezwykle istotna dla naszej skóry- prawidłowo wytworzona zapobiega ucieczce wody z naskórka, uniemożliwia rozwój drobnoustrojów na skórze oraz chroni przed czynnikami zewnętrznymi- wiatrem, mrozem. 

W zależności od typu skóry, po naruszeniu warstwy hydrolipidowej mocnym detergentem, możemy spodziewać się różnych efektów:
- skóra sucha: gruczoły łojowe nie produkują wystarczającej ilości sebum, dlatego nie są w stanie odbudować warstwy hydrolipidowej. Odczuwamy to jako uczucie ściągnięcia skóry, niedostateczne jej nawilżenie. Potrzebujemy stosować treściwe i tłuste kremy, które pomogą utrzymać wodę w naskórku.
- skóra tłusta: gruczoły łojowe będą starały się odbudować warstwę hydrolipidową. Jednak będą produkowały więcej sebum niż potrzebują, by stworzyć barierę, która uniemożliwi mocnemu detergentowi ponowne naruszenie warstwy hydrolipidowej. W efekcie skóra zaczyna się przetłuszczać, pojawia się więcej wyprysków, rozszerzają się pory.

Naruszenie warstwy hydrolipidowej poprzez umożliwienie uciekania wody z naskórka, przyczynia się do szybszej utraty jędrności przez skórę, powstania zmarszczek i starzenia się skóry.




1. "Jednak istnieją mydła, które nie wysuszają skóry!"
Oczywiście, możemy spotkać się z takimi mydłami. Dzieje się tak, gdy producent doda do mydła substancji renatłuszczających- dzięki tym substancjom mamy nie odczuwać dyskomfortu ściągnięcia skóry. Zazwyczaj dodawane są do mydeł tzw. oleje mineralne. Brzmi to ładnie, ale pod tą nazwą kryją się najtańsze substancje- parafina i wazelina- które zapychają pory. W przypadku mydeł naturalnych, substancjami renatłuszczającymi mogą być oleje roślinne, stąd też wyższa cena mydła. Jednak substancje renatłuszczające nie niwelują destrukcyjnego działania detergentów. Mogą tłumić odczucie ściągniętej skóry, natomiast nie niwelują kolejnego problemu, którym jest:

Zaburzanie pH skóry przez detergenty.
Detergenty jako związki z sodem, który jest metalem o zasadowym pH. Nasza skóra ma pH kwaśne, by móc bronić się przed rozwojem bakterii. Kontakt tych dwóch środowisk tworzy pH obojętne, przez co na skórze zaczynają rozwijać się bakterie. Może to skutkować zaognionym trądzikiem, kaszką, drobnymi wypryskami czy świądem. 

2. "Jednak mydło świetnie niweluje wypryski!"
Mydła, po którym mamy uczucie ściągnięcia skóry działają wysuszająco nie tylko na wypryski, ale również na całą skórę. W przypadku cery tłustej będzie to skutkować rozregulowaniem pracy gruczołów łojowych i przetłuszczaniem się cery. Natomiast mydła z substancjami renatłuszczającymi (szczególnie z parafiną czy wazeliną) spowodują zapchanie porów cery tłustej.

3. "A co z mydłem Alepp?"
To mój "ulubieniec" :). Z czego składa się Alepp? Z oliwy z oliwek, oleju laurowego i wody morskiej! - odpowie każda fanka mydła Alepp Więc proszę mi powiedzieć, jakim cudem to mydło jest w kostce? Jak to się dzieje, że to mydło się pieni?


A no właśnie. Coś jest nie tak? 
Właściwości myjące Alepp wynikają z tego, że dołącza się sód do oliwy z oliwek oraz oleju laurowego. Dzięki temu mamy tutaj dwa mocne detergenty (Sodium Olivate, Sodium Laurate), które będą naruszać warstwę hydrolipidową oraz zaburzać pH skóry. 

W świetle tych dwóch minusów, jakim jest naruszanie warstwy hydrolipidowej oraz zaburzanie pH skóry, nasuwa się wniosek, że każde mydło jest takie same. Niezależnie od ceny- tak samo szkodliwe przy długotrwałym stosowaniu. Różnice między mydłami różnych firm wynikają z faktu posiadania różnych substancji dodatkowych, jednak podstawowy problem jest niezmienny i dotyczy każdego mydła.

4. "Co robić, gdy jednak jestem zadowolona z działania mydła i nie zamierzam go odstawić?"
W takim wypadku bardzo istotnym elementem pielęgnacji jest stosowanie toniku. Po umyciu twarzy mydłem, przecieramy twarz płatkiem kosmetycznym nasączonym tonikiem a dopiero później nakładamy krem. Tonizacja skóry jest istotnym elementem pielęgnacji, ponieważ przywraca fizjologiczne pH skórze

5. "Chciałabym zrezygnować ze stosowania mydła, jednak po odstawieniu zaraz pojawiają mi się wypryski!"
Jest to naturalna reakcja skóry na odstawienie mocnych detergentów. Gruczoły łojowe potrzebują czasu, by uregulować swoją pracę i przyzwyczaić się do mniej agresywnych środków myjących. Stan ten trwa zazwyczaj ok. 1 tygodnia.

6. "Ale nawet lekarze polecają szare mydło!"
Już coraz rzadziej, jednak wciąż się to zdarza. Dlaczego? Szare mydło jest kosmetykiem o prostym składzie i szerokiej możliwości zastosowania. Ze względu na prosty skład, prawdopodobieństwo wystąpienia odczynów alergicznych jest niewielkie. Natomiast należy wziąć pod uwagę fakt, iż lekarz nie zajmuje się urodą, a zdrowiem. Dla niego naruszenie warstwy hydrolipidowej nie jest istotnym faktem.




7. "Żaden kosmetyk nie radzi sobie tak dobrze z problemami skórnymi jak mydło antyseptyczne!"
Jest to prawda- mydła zawierające w sobie substancje bakteriobójcze jak ozon czy nano srebro świetnie spisują się przy schorzeniach dermatologicznych. Mocno dezynfekują skórę objętą problemem przez co ułatwiają jej gojenie. Natomiast taki rodzaj mydła stosuje się tylko w sytuacjach wyjątkowych. Nagminne używanie mydła antyseptycznego wpływa na wybicie naturalnie bytującej flory bakteryjnej na naszej skórze! Jak powszechnie wiadomo- bakterie dzielą się na "dobre" i "złe". Nasza fizjologiczna flora bakteryjna ("dobra"), nie powoduje żadnych przykrych dolegliwości. Gdy usuwamy florę fizjologiczną ze skóry, jej miejsce mogą zajmować niepożądane gatunki bakterii.

Czym w takim razie myć skórę? Na to pytanie wyczerpująco odpowiadam w tym poście: KLIK!

Koniecznie dajcie mi znać, jak Wy zapatrujecie się na stosowanie mydeł, czy używacie ich w codziennej pielęgnacji? 

Zapraszam do dyskusji!
Azime

51 komentarzy:

  1. Bardzo dobry wpis i wiele przydatnych informacji. Ja w sumie unikam mydel w codziennej pielegnacji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Myłam jakiś czas mydłem twarz co poniekąd pozwoliło mi znormalizować stan cery ale teraz go unikam.

    OdpowiedzUsuń
  3. ''ściągnięta'' - tak się określa uczucie na skórze po umyciu mydłem :-P.

    OdpowiedzUsuń
  4. No proszę, ile ciekawych rzeczy dowiedziałam się o mydle :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja używam kostek Dove i żyję :) Innych mydeł unikam, bo nie cierpię uczucia tępej skóry :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żyć będziesz, bo mydła nie szkodzą zdrowiu ;) Ale szkodzą urodzie a blog dotyczy urody ;)

      Usuń
    2. Dobrze, niech będzie.

      Usuń
  6. W pielęgnacji twarzy od wielu lat unikam mydeł jak ognia ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ją jestem fanką mydeł w kostce i to dzięki nim trzyma moja cerę w ryzach;) ciało też nie jest w złej formie,a myje je mydłem każdego dnia;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo dobry post! Z racji przebywania teraz ospy moja mama kazała mi się myć szarym mydłem, pierwsza myśl: mydło, a tfu, coś ohydnego a co dopiero szare, wysuszyło mi skórę na wiór przez co i wysypka wyschła i odpadła dość szybko. Jeśli chodzi o mydła od dzieciaka ich nie lubię, bo warstwa jaka pozostaje na skórze to coś koszmarnego dla mnie. Ostatnio jednak przypadły mi do gustu mydła z Alterry jak i z Luksji, pięknie pachną, szybko się rozpuszczają (nienawidzę widoku tej samej kostki mydła w mydelniczce przez długi czas, ma się wrażenie jakby nigdy się miała nie skończyć). Jednak mimo to, że są mydła, które polubiłam nie zamierzam ich stosować zamiast normalnego płynu czy żelu, płyn micelarny i tonik to podstawa dla skóry twarzy, mydło to zło, uważam tak od dzieciaka i pozostaje mi tylko przekonać narzeczonego do takiego myślenia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. W pełni się z Tobą zgadzam. Mydło? Owszem, ale tylko do mycia rąk. Nie odważyłabym się nim umyć twarzy, nigdy o_O A i po nim, w połączeniu z twardą wodą efekt jest opłakany, dlatego często w ruch idzie krem do rąk.

    OdpowiedzUsuń
  10. dobry post! :) ja używam mydełka tylko po wyjściu z toalety ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. A używałaś kiedyś np mydła Alepp, o którym tak negatywnie piszesz? Mam wrażenie, że to czysta teoria "na logikę", bo w rzeczywistości nie musi być tak jak piszesz. Mydło stosowane z głową może nam bardzo dobrze służyć ; )

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja od paru lat nie używam mydła i jakoś mi go nie brakuje

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja akurat nie używam mydeł w kostce i wcale mi go nie brakuje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo ciekawy wpis, z przyjemnością przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Osobiście rzadko używam mydeł w kostkach, jak już to mydła marsylskiego albo alepp i najczęściej do mycia moich pędzli - świetnie doczyszczają z nich wszelkie ślady kosmetyków.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja osobiście nie używam mydła już bardzo długo zamieniłam na różnego rodzaju żele :) Bardzo fajny post.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  17. Zaciekawiłaś mnie tym wpisem, a co np. z mydełkiem siarkowym z BARWY w płynie? Pewnie to samo ale wole się upewnić :P

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja sie niesamowicie napaliłam na naturalne mydła. Okazało sie, ze obok mojego miasta. W małej wsi produkują przeróżne mydła. Pokrzywa, macierzanka, rumianek.... Mogę wymieniać. I teraz zastanawiam sie czy nie zrezygnować z zakupów

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja osobiście korzystam z mydła marsylskiego konkretne takiego https://eko-banka.pl/pl/p/Mydlo-marsylskie-125g-CZERWONA-GLINKA-maslo-shea/970 , bardzo przypadło mi do gustu i póki co jest moim faworytem :) Polecam wypróbowac , Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Używam Aleppo regularnie i nie zauważyłam jakichkolwiek minusów. Wręcz przeciwnie. Obstanę przy stwierdzeniu, że mydło mydłu nierówne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A pamietasz o stosowaniu toniku po użyciu mydła?
      Ciekawa jestem, jak Twoja skóra będzie się zachowywać po odstawieniu Aleppo- koniecznie daj znać ;)

      Usuń
    2. Dziwne ja używam mydeł i jes super. Nie mydło szkodzi tylko chmia kosmetyczna !!!!

      Usuń
    3. Czy zaliczyłabyś środki powierzchniowo czynne/ detergenty, do "chemii kosmetycznej"? :)

      Usuń
  21. A od kiedy to Aleppo sie pieni ? :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy intensywnie je pocierasz :)

      Usuń
    2. Zgadzam się- aleppo się pieni.

      Usuń
  22. Witam, chciałam dopytać, czy takie mydło też jest złe
    ( https://www.facebook.com/kostkamydla/posts/1070622069680944 )

    skusiłam sie na nie, po obietnicy ładniejszej cery. Wydaje mi się, że troszke pomogło razem z kremem Clarena ( http://www.clarena.pl/pl/profesjonalna-pielegnacja-domowa/linie-kosmetykow/acid-line/liposome-salycilic-pyruvic-acid-cream/ )
    Używam tez parę kosmetyków Sylveco, Vianek, płyn micelarny lipowy, tonik Vianek nebieski.
    Zamiennie z mydłem uzywam emulsji do mycia twarzy Vianek, niebieska linia.

    Jeśli możesz poradź mi czy to mydełko to zło czy jednak nie :)

    Pozdrawiam, Marta

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny wpis! Od dawna używam tylko organicznych mydeł i tylko takich, co do których jestem w stu procentach pewna, że zawierają tylko naturalne składniki. Próbowałaś mydeł Lavea? Ja ostatnio odkryłam je na stronce hurtowni, u której się zaopatruję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak przeczytałaś w powyższym poście, unikam wszelkich mydeł w kostce =)

      Usuń
  24. Bardzo ciekawy post! Czy to kwestia tylko mydeł w kostce, tak? Czyli mydło cedrowe i np mydło do włosów i ciała babuszki agafi jest ok ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powyższy tekst dotyczy tylko mydeł w kostce =) Natomiast mydło czarne Babuszki ma w sobie SLS: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/02/sls-sles-i-pochodne-o-co-tyle-krzyku.html
      Także nie polecam... Cedrowe prędzej, sama też próbowałam ;)

      Usuń
  25. Żeby mydło uległo reakcji, potrzebny jest chlorek sodu albo potasu, więc nie da się bez ->Sodium<- (Palmate) lub odpowiednika dla potasowego. A co do wysuszania skóry przez ręcznie robione mydła- nie do końca jest to prawdą, gdyż można robić mydło z 20% przetłuszczeniem lub większym, które przez niezmydlone tłuszcze będzie natłuszczać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ja się z tym nie zgodzę i ostanę przy swoich argumentach :)

      Usuń
  26. Chyba mogę spodziewać się odpowiedzi, ale chciałam dopytać o szkodliwość lub nieszkodliwość czarnego mydła (zapakowane w słoiczku, skład: Aqua, Potassium Olivate)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście odradzam- potas również zaburza pH skóry. Mydło to posiada bardzo wysokie pH skóry, przez co wykazuje działanie żrące- ładnie nazywane przez producentów "peelingiem enzymatycznym" :) A delikatne złuszczanie to to nie jest :)

      Wysokie pH i substancje zasadowe są bardziej szkodliwe dla skóry niż kwasy.

      Usuń
  27. A ja mam wrażenie, że jesteś uprzedzona i nie miałaś nigdy styczności z mydłem naprawdę dobrej jakości. Używam od bardzo dawna wraz z całą rodziną, różnych ich rodzajów i nie zamienię ich nigdy na chemiczne drogeryjne kosmetyki do mycia. Porównanie naturalnych mydel do SLS jest jak porównanie araba do muła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, to nie tak, że jestem uprzedzona- po prostu zdaję sobie sprawę z właściwości sody i ługu, które są używane do produkcji mydeł :)

      Troszkę kiepski argument przytoczyłaś, polemizuj dalej proszę ;)

      Usuń
    2. No to powinnaś sobie zdawać sprawę, że to, że do zmydlania tłuszczy wykorzystuje się żrących wodorotlenków, nie oznacza, że mydło jest żrące... Na tym chemia polega, że produkt ma kompletnie inne właściwości niż jego substraty.

      Usuń
  28. A co z tym mydłem? https://marsylskie.pl/Mydlo-marsylskie-300g-OLIWA-Z-OLIWEK-olej-kokosowy/220
    Skład: oliwa z oliwek, woda, olej palmowy, olej koksowy, wodorotlenek sodu, chlorek sodu
    Używam do twarzy, ciała, higieny intymnej(facet) i wcześniej nawet myłem tym mydłem włosy(teraz szamponem).
    Akurat tylko to mydło mogę stosować do higieny intymnej, po żelach dla kobiet i innych mydłach mam dziwne reakcje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odradzam, ma wodorotlenek i chlorek sodu- będzie zaburzać pH.

      O tym, dlaczego pH w okolicach intymnych jest bardzo ważne pisałam tutaj:
      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/08/362-higiena-intymna-najwazniejsze.html

      I jeszcze ten post może Cię zainteresować:
      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/08/357-tonizacja-i-odpowiednie-ph-dlaczego.html

      Usuń
    2. Mydło zawiera wodorotlenek sodu po przereagowaniu? Ja nie mogę...Wprost porażająca wiedza...

      Usuń
    3. Nie, ale zawiera sód z tego związku :) A sód jest pierwiastkiem silnie zasadowym.

      Usuń
  29. Czy Sodium Hydroxide też nie nadaje się do stosowania na twarz i ciało?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  30. Dlaczego nie podajesz źródeł naukowych w swoich postach?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo to blog a nie strona popularno naukowa :D Ale jeśli bardzo Ci zależy, proszę:

      1. http://biotechnologia.pl/kosmetologia/rownowaga-kwasowo-zasadowa-jak-utrzymac-odpowiednie-ph-skory,16124
      na podstawie:
      Saba M, Yosipovitch G. Skin pH: From Basic Science to Basic Skin Care. Acta Derm Venereol 2013;93: 261-267.
      Rippke F, Schreiner V, Schwanitz HJ. The acidic milieu of the horny layer: New findings on the physiology and pathophysiology of the skin pH. Am J Clin Dermatol 2002; 3: 261-272.
      Dikstein S, Zlotogorski A. Measurement of skin pH. Acta Derm Venerol Suppl 1994; 185: 18-20.
      Korting HC, Hubner K, Greiner K, Hamm G, Braun-Falco O. Differences in the skin surface pH and bacterial microflora due to the long term application of synthetic detergent preparations of pH 5,5 and pH 7,0. Results of a crossover trial in healthy volunteers. Acta Derm Venerol 1990; 70: 429-431.

      2. 2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/9407174
      (pH skóry rośnie po użyciu mydła)


      3. "Związki myjące- potencjał drażniący i sposoby jego obniżania" czasopisma Chemia i Biznes. http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/03/421-porownanie-siy-substancji.html

      Usuń
  31. Miałam kiedyś mydło aleppo i mialam taka piekna buzie ze nie musialam nawet kremu uzywac. Pozniej zmienilam firme bo tego juz nie produkowano z tym samym składem i procentem oleju laurowego i zonk....tragedia. Tamto nawilżalo i pieknie oczyszczalo a to drugie robilo to o czym mowisz. Po odstawieniu pierwszego nie bylo niespodzianek dopiero po uzyciu nie odpowiedniego oczyszczacza :(

    OdpowiedzUsuń
  32. Używam TYLKO naturalnych mydeł, wiem co jest w ich składzie, moja skóra ma się zdecydowanie lepiej niż po wszystkich tonikach, ocm-ach, i innych cudach - nawet z "naturalnej marketowej półki", to co pani tutaj wypisuje to straszna głupota, ale jako etatowy pracownik firmy SYLWEKO czy jak mu tam (po których dostałam UCZULENIA, że żaden dermatolog nie mógł sobie dać rady - dopiero NATURALNE mydło uspokoiło skórę i pomogło) nie może pani inaczej. Szkoda tylko, że nabiera i okłamuje pani ludzi!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl