[492.] Kosmetyczka, kosmetolog czy dermatolog?

Kosmetyki i pielęgnacja mają ogromny wpływ na stan skóry - jednak nie są remedium na każde jej schorzenie. Głównym celem pielęgnacji jest prewencja, zapobieganie powstawaniu niechcianych zmian jak naczynka, przebarwienia, zmarszczki. Ale co zrobić, gdy jesteśmy już posiadaczkami tych zmian? Jakiego specjalistę wybrać, by móc cofnąć powstałe zmiany?

Teoretycznie każdy z powyższych zawodów- kosmetyczka (dokładnie technik usług kosmetycznych), kosmetolog oraz dermatolog, mają inny zakres uprawnień i powinni ze sobą współpracować. Jednak w prawie jest kilka luk i niedopowiedzeń, przez co każdy z tych zawodów tak na prawdę mógłby zajmować się wszystkim, co tyczy się skóry. Warto jednak wziąć pod uwagę tok nauczania każdego z tych zawodów by móc odpowiednio wybrać specjalistę, któremu powierzysz własną skórę.


Kosmetyczka (technik usług kosmetycznych)

To osoba posiadająca podstawy- potrafi przeanalizować typ cery i dobrać do niej kosmetyki, jednak nie oczekujmy, że kosmetyczka rozłoży na łopatki skład INCI kosmetyku i szczegółowo wyjaśni, jaką funkcję pełni dana substancja i czy niesie za sobą jakieś ryzyko powikłań podczas długotrwałego stosowania.

Kosmetyczka w toku studiów uczy się poprawnie wykonywać proste zabiegi kosmetyczne: manicure, hennę, masaż twarzy, wizaż, nakładanie maseczek, obsługę prostych urządzeń jak peeling kawitacyjny czy elektrostymulacja. Potrafi przeprowadzić poprawnie zabieg z użyciem kwasów, jednak nie zna szczegółów jego działania, stąd częste, utarte stwierdzenia, iż wysyp niedoskonałości po pierwszym zabiegu z użyciem kwasu to "efekt samooczyszczania się cery"- a to mit! Podobnie w przypadku oczyszczania manualnego- jest to zabieg przynoszący więcej szkód niż pożytku i absolutnie nie ma wskazań ku temu, by wykonywać go systematycznie wbrew temu, co często powtarzają kosmetyczki!

Za to kosmetyczkami zostają osoby utalentowane plastycznie, chcące w przyszłości zająć się wykonywaniem zdobień paznokci czy wizażem. Nauka na profilu technik usług kosmetycznych skupia się na zajęciach praktycznych- dlatego też lepiej iść na hennę, czy manicure do kosmetyczki, niż kosmetologa. Z tego też powodu w wielu gabinetach preferują przyjmować kosmetyczki niż kosmetologów zaraz po studiach, ponieważ kosmetyczka ma już opanowane do perfekcji umiejętności praktyczne niezbędne do wykonywania zawodu. A kosmetolog? Przeważnie wie dużo w teorii a dopiero idąc do pracy zdobywa umiejętności praktyczne.


Kosmetolog

Osoba kończąca kosmetologię jest dokładnie obeznana ze wszystkimi aspektami działania skóry, począwszy od jej anatomii i fizjologii na szlakach metabolicznych zachodzących w komórkach kończąc. Tok studiów wymaga zapoznania się z najbardziej szczegółowymi procesami rządzącymi skórą by móc dokładnie zrozumieć zasadę jej działania.

Przyszły kosmetolog zapoznaje się także z poszczególnymi składnikami zawartymi w kosmetyku, umie przeanalizować skład INCI i ocenić efekt stosowania danego preparatu. 

Znajomość szczegółowej fizjologii skóry przekłada się na trafną ocenę wyboru zabiegów gabinetowych przeznaczonych do danego typu skóry pacjentki a także zastosowanych parametrów- jest to nie tylko istotne w kwestii skuteczności danego zabiegu ale także minimalizuje ryzyko komplikacji. Bardzo dobrym przykładem są zabiegi z użyciem laserów- w zależności od zastosowanego w nim materiału, będzie wykazywał inne działanie. Część laserów ma wąskie spektrum działania i może służyć jedynie do usuwania owłosienia, inne mają szersze spektrum działania i z ich pomocą możemy nie tylko usunąć owłosienie ale także zamknąć naczynka, odmłodzić cerę czy niwelować trądzik i przebarwienia. Jednak w zależności od naszej cery, jej odcienia i grubości, należy dobrać inne parametry. Ustawienie zbyt słabych nie da pożądanego efektu a zbyt mocnych przyczyni się w najlepszym wypadku do poparzeń a w najgorszym nawet do powstania trwałych i grubych blizn!


Dermatolog

Największym błędem popełnianym przez większość pacjentów jest przeświadczenie, że dermatolog jest osobą wszechwiedzącą i mającą rozwiązanie na wszelkie bolączki. Niestety, lekarz (zwłaszcza na NFZ) nie będzie poświęcał nam wiele czasu, roztrząsał dietę i analizował składów INCI. Dermatolog, jak każdy inny lekarz, ma przede wszystkim zajmować się LECZENIEM i nie w jego kwestii jest PREWENCJA. 

Jeśli obserwujesz, że z Twoją cerą dzieje się coś złego- wyskoczyły na niej niepokojące zmiany, krosty, plamy, które dodatkowo mogą swędzieć, boleć lub piec, jest to wskazanie, by odwiedzić dermatologa. Jeśli borykasz się z ropnym, aktywnym trądzikiem i nie potrafisz poradzić sobie z nim samą pielęgnacją - jest to powód, by odwiedzić dermatologa. Zaobserwowałaś, że na Twojej skórze pojawia się coraz więcej pieprzyków, lub niepokoi Cię szybki i nieregularny wzrost któregoś z nich- również powinnaś czym prędzej skontaktować się z dermatologiem.

Natomiast jeśli Twoim zmartwieniem są pojedyncze wypryski, przebarwienia, naczynka sprawa jest delikatna. Kompetentny dermatolog odeśle pacjenta i wytłumaczy, że są to zmiany kosmetyczne a nie schorzenia dermatologiczne, które zagrażają zdrowiu. Nie podejmie się ich "leczenia" bo i nie ma w tym przypadku czego leczyć. Jednak sporo dermatologów machinalnie określi cerę naczynkową jako trądzik różowaty; nawet dla nastolatki z pojedynczymi zmianami trądzikowymi przepisze retinoid a dla osoby z przebarwieniami maść złuszczającą. A każdy LEK niesie za sobą skutki uboczne i ryzyko powikłań! Leki i maści dermatologiczne nie są kosmetykami, nie mogą być stosowane długotrwale, ponieważ ich stosowanie wiąże się z wieloma skutkami ubocznymi. Nie bez powodu preparaty od dermatologa są na receptę!  


Lekarz Medycyny Estetycznej

Lekarz medycyny estetycznej posiada już odmienne spojrzenie na skórę- nie zajmuje się skórą chorą, lecz zdrową, której zmiana ma poprawić komfort psychiczny pacjenta. W zakres wykonywanych czynności lekarza medycyny estetycznej wchodzą średnio-głębokie i głębokie peelingi chemiczne (dużo mocniejsze niż te, na których pracuje kosmetolog) a także zabiegi z zakresu głębokich ostrzykiwań jak podawanie kwasu hialuronowego w celu wypełnienia zmarszczek, ust czy też botoksu. Lekarzem medycyny estetycznej zostaje lekarz nie po specjalizacji, lecz kursie i może nim zostać zarówno dermatolog, chirurg plastyczny czy stomatolog jak i każdy inny lekarz, nawet całkowicie niezwiązany z tematem skóry. Stąd też pojawiają się historie o tym, że lekarz medycyny estetycznej nie wiedział, z ilu warstw składał się naskórek nie wspominając o tym, żeby umiał wymienić ich nazwy.


Gdy kosmetyczka lub kosmetolog łapią za strzykawkę...

Nierzadko zdarzają się sytuacje, kiedy zabiegami z użyciem igły chcą zajmować się osoby niebędące lekarzami. Dzieje się tak, ponieważ kursy z zakresu medycyny estetycznej są dostępne dla każdego, na jego własną odpowiedzialność. Warto jednak mieć na uwadze, że w przypadku komplikacji, np. wstrząsu anafilaktycznego, kosmetyczka czy kosmetolog nie są w stanie przepisać adrenaliny, która przecież jest na receptę! 

Nieprawidłowe wprowadzenie igły niesie za sobą ryzyko uszkodzenia nerwów a nawet martwicy. Czasem, jeśli powikłanie zostanie szybko zdiagnozowane, mogą zostać przywrócone funkcje skóry, jednak w tym wypadku również niezbędna jest wiedza lekarska.


Dlatego pewnym rodzajem kompromisu jest podpisywanie umów pomiędzy kosmetologami i lekarzami: lekarz w takim przypadku bierze odpowiedzialność za możliwe powikłania i deklaruje się przyjąć pacjenta z komplikacjami pod swoją opiekę. Takie rozwiązania mają najczęściej miejsce w dużych ośrodkach medycyny estetycznej, gdzie w większości pracują lekarze jednak kosmetolog wyróżnia się znajomością ryzyka, zdolnościami manualnymi i wybitnym poczuciem estetyki. Wypełnianie ust, korekcja zmarszczek czy poprawa owalu twarzy wymaga tak samo wyczucia jak wykonywanie precyzyjnych zdobień na paznokciach czy efektownych makijaży. Można wyuczyć się poprawnego podawania substancji pod skórę, ale wyczucie estetyki albo towarzyszy naszej pracy albo też nie. Dlaczego jest to tak trudne do osiągnięcia? Ponieważ skóra zaraz po ostrzyknięciu wygląda całkowicie inaczej- efekt może być przerysowany, ponieważ doszło do spuchnięcia tkanki, które minie po kilku dniach lub też może być zbyt subtelne- niektóre preparaty chłoną wodę zawartą w skórze i dopiero po nasiąknięciu przyjmują ostateczny kształt. Dlatego osoba wykonująca zabieg musi umieć przewidywać, jaki finalnie efekt osiągnie.

Nieudane zabiegi medycyny estetycznej możemy bez trudu rozpoznać- są widoczne z daleka. Natomiast te wykonane poprawnie są subtelne, niezauważalne na pierwszy rzut oka i prezentują się naturalnie. Dlatego tak istotny jest wybór kompetentnej osoby do wykonania zabiegu!


Wielkość igły a możliwość komplikacji

Oczywiście każde wprowadzenie pod skórę obcej substancji niesie za sobą ryzyko powikłań, jednak warto zachować zdrowy rozsądek. O ile wstrzykiwanie botoksu, wypełnianie zmarszczek czy ust wiąże się z zastosowaniem długich igieł, które głęboko wbijają się w tkankę, o tyle zastosowanie krótszych igieł np. do mezoterapii czy karboksyterapii stwarza dużo mniejsze ryzyko powikłań. Dlaczego więc kosmetolog, tak bardzo obeznany w temacie skóry nie mógłby wykonywać zabiegu mezoterapii i karboksyterapii skoro na porównywalnej głębokości skóry pracują linergistki a na głębszych- tatuażyści? Zwłaszcza ta druga grupa nie potrzebuje specjalnych kwalifikacji medycznych do wykonywania swojego zawodu, które potwierdziłyby ich wiedzę.

Brak regulacji prawnych w tym aspekcie utrudnia jednoznaczne określenie, które dokładnie zabiegi może wykonywać kosmetolog i czy w ogóle może wykonywać zabiegi z użyciem igły.


Z jakim problemem do jakiej osoby?

Przejdźmy więc do meritum- z jakim problemem zgłosić się do jakiej osoby? Jeśli nie mamy problemów skórnych i interesuje nas wyłącznie upiększenie ciała, tj. manicure, pedicure, regulacja brwi, henna, makijaż- możemy wybierać pomiędzy kosmetyczką a kosmetologiem. Warto kierować się opiniami, przeglądać zdjęcia wykonywanych prac a będąc już w gabinecie zwracajmy uwagę na higienę pracy osoby wykonującej zabieg.

Natomiast w każdym innym przypadku, który tyczy się defektów kosmetycznych, radzę w pierwszej linii skonsultować się z kosmetologiem. W gabinetach kosmetologicznych zazwyczaj konsultacje nie są płatne i zachęcam wybrać się na takie konsultacje do kilku gabinetów, by móc już podczas rozmowy zorientować się, czy mamy do czynienia z kompetentną osobą. Nie bójcie się podczas takiej rozmowy zadawać pytań- w końcu kosmetolog od tego jest, by wszystko dokładnie Wam wytłumaczyć a już po samym sposobie rozmowy będziecie w stanie ocenić, czy ta osoba dokładnie wie o czym mówi. Jak najbardziej możecie zapytać o kwalifikacje tej osoby jak wykształcenie oraz przebyte kursy- nie traktujcie tego jako wścibstwo i brak zaufania, w końcu skórę macie tylko jedną! 

Jeśli Waszym zmartwieniem są pęknięte naczynka, przebarwienia, blizny potrądzikowe, czyli takie problemy kosmetyczne, które są poza zasięgiem działania kosmetyków, ponieważ znajdują się w głębokich warstwach skóry, gdzie substancje z kosmetyków nie powinny docierać (nie powinny, ale rzeczywistość bywa odmienna od teorii) lub docierają w znikomej ilości, powinnyście udać się do kosmetologa. Podczas konsultacji osoba prowadząca wywiad dobierze odpowiedni dla Was zabieg. Dla przykładu: cerę naczynkową można traktować IPLem, laserem czy elektrokoagulacją. Jeśli naszym problemem jest rumień bez wyraźnych teleangiektazji (pękniętych naczynek), możemy zdecydować się na IPL natomiast będzie on mało skuteczny w przypadku pękniętych naczyń. W tym drugim przypadku, w zależności od położenia i rozległości zmian, kosmetolog zdecyduje się na laser lub elektrokoagulację. Przebarwienia także mogą mieć różne podłoże- jeśli będą to przebarwienia pozapalne (np. po trądziku), będzie można zdecydować się na delikatniejszy kwas niż w przypadku przebarwień posłonecznych. Natomiast w przypadku blizn potrądzikowych można zdecydować się na kwasy lub mezoterapię i karboksyterapię, przy czym przypominam, że w przypadku tych drugich warto zapytać kosmetologa, czy współpracuje z lekarzem. 


Natomiast jeśli mimo przebytej kuracji, efekt jest niezadowalający, warto udać się po poradę do innego kosmetologa a nawet zastanowić się nad wizytą u lekarza medycyny estetycznej. Zwłaszcza w przypadku bardzo głębokich przebarwień i blizn pomimo starań, preparaty stosowane przez kosmetologa mogą nie być wystarczające, by dosięgnąć tak głębokich warstw skóry, w których zlokalizowane są te problemy. Zanim jednak poddasz się kolejnej kuracji, odczekaj minimum pół roku- przez ten czas skóra wciąż się regeneruje i pełny efekt kuracji zobaczysz dopiero po upływie tego czasu. 

W przypadku rozstępów, cellulitu czy braku jędrności skóry na ciele, również warto w pierwszej kolejności udać się do kosmetologa- rozstępy podlegają podobnym zabiegom jak blizny i w ich przypadku można także rozważać zastosowanie karboksyterapii, mezoterapii lub kwasów. W przypadku cellulitu i braku jędrności ciała głównie pomoże nam dieta oraz podjęcie aktywności fizycznej, jednak mezoterapia czy endermologia wspomogą kształtowanie sylwetki i usuwanie zbędnego tłuszczu z najbardziej opornych miejsc. O ile o kontrowersjach związanych z mezoterapią już Wam wspominałam, o tyle endermologia jest nieinwazyjną metodą i opiera się na zasadzie bardzo intensywnego masażu wykonywanego za pomocą specjalnej głowicy, dzięki której usprawniany jest przepływ limfy (a to właśnie naczyniami limftatycznymi odprowadzany jest tłuszcz z organizmu!). Tańszą alternatywą dla tej metody jest... dobrze wszystkim znany masaż bańką chińską! Natomiast zabiegiem działającym na tej samej zasadzie, jednak przeznaczonym do ujędrnienia skóry oraz poprawy owalu twarzy jest endermolift.


A co z masażami?

Chociaż każda kosmetyczka i kosmetolog uczą się wykonywać podstawowe masaże relaksacyjne i klasyczne, to jednak w tej kwestii bardziej ufam fizjoterapeutom. Niepoprawnie wykonany masaż może przynieść więcej szkody niż pożytku nawet jeśli jest to "tylko" masaż twarzy, szyi i dekoltu wykonywany w celu prewencji przeciwzmarszczkowej.
Tak, jak kosmetolog poświęca 5 lat nauki na wnikliwe poznanie fizjologii skóry, tak fizjoterapeuta zapoznaje się z działaniem i przyczepami mięśni. Masaż również jest sztuką, ponieważ żeby mógł realnie wpłynąć na poprawę kondycji skóry, trzeba wiedzieć także w jaki sposób biegną naczynia krwionośne oraz limfatyczne i w jaki sposób przeprowadzić zabieg, by zaangażować w niego wszystkie tkanki leżące pod skórą. Znajomość biegu naczyń krwionośnych oraz limfatycznych ma bardzo duże znaczenie w przypadku masaży wyszczuplających jak ten z użyciem baniek chińskich czy drenażu limfatycznego. Sprawne dłonie masażysty potrafią przynieść znacznie lepsze rezultaty niż zaawansowany sprzęt gabinetowy!


Trądzik

Ostatnią kwestią, jaką chciałabym poruszyć jest trądzik. To schorzenie jest tematem-rzeką, ponieważ jego przyczyny często są niejasne. Zanim zdecydujemy się na wizytę u dermatologa, która zapewne skończy się przepisaniem leku, warto przeanalizować swoją dotychczasową pielęgnację oraz po raz kolejny poddać skórę analizie. Być może okaże się, że dotykający nas trądzik wynika z nieodpowiedniej pielęgnacji i będziemy w stanie go zażegnać bez sięgania po preparaty niosące za sobą szereg powikłań. 

1. Oceń typ oraz podtyp swojej cery- to bardzo istotny krok, ponieważ nieodpowiednia diagnoza przyczyni się do późniejszego dobierania nieodpowiednich kosmetyków, co tylko będzie zaostrzać zmiany trądzikowe. Pamiętaj, że zbyt mocne oczyszczanie i stosowanie niedostatecznie nawilżających kremów pobudza pracę gruczołów łojowych przez co powstaje więcej niedoskonałości!


Szczerze oceń, czy dokuczający Ci trądzik jest na zapalnym podłożu, tj. wypryski są zaczerwienione, ropne, pozostawiają blizny, czy może jest to forma kaszki w kolorze skóry lub pojedyncze wypryski? W przypadku dwóch ostatnich weź pod uwagę, że nieprawidłowe leczenie dermatologiczne mogłoby nasilić te zmiany i przekształcić w aktywną formę trądziku. Czasem lepiej nie ryzykować i postarać się inaczej walczyć z cerą trądzikową.

2. Sprawdź, czy wykonywane przez Ciebie czynności pielęgnacyjne przeprowadzane są w odpowiedniej kolejności oraz częstotliwości: Przykładowy plan pielęgnacji cery krok po kroku

3. Przeanalizuj składy INCI stosowanych przez siebie kosmetyków! Pamiętaj, że wiele substancji kosmetycznych wykazuje działanie drażniące a tym samym przyczynia się do nasilenia zmian trądzikowych, chociaż nie obserwujesz wzmożonego rumienia lub dyskomfortu.

4. Pielęgnacja jak dieta, powinna być zróżnicowana! Bardzo często popełnianym błędem przez posiadaczki cery trądzikowej jest stosowanie zbyt mocnych kosmetyków myjących, zbyt lekkiego nawilżania, stosowanie jedynie maseczek z glinek a dodatkowo systematyczne sięganie po preparaty z kwasami. Brak dostarczania skórze substancji odżywczych, regenerujących, przeciwzapalnych, nawilżających prowadzi do monotonii jakim jest odwadnianie cery. W ten sposób dochodzi do zaostrzenia zmian trądzikowych zamiast ich gojenia.

5. Zmień kosmetyki do makijażu na naturalne! Konwencjonalne fluidy zawierają wiele substancji komedogennych oraz aknegennych, które wcale nie są obojętne naszej skórze! Spośród naturalnych podkładów możesz wybierać zarówno wśród formuł płynnych jak i sypkich- zwłaszcza te drugie, jako podkłady mineralne, są polecane dla cer trądzikowych ponieważ zawarty w nich tlenek cynku wspomaga gojenie zmian trądzikowych a ponadto sypka formuła zapobiega przetłuszczaniu się skóry! Równie duży wpływ na naszą skórę wywierają inne kosmetyki makijażowe, które stosujemy codziennie na duży obszar twarzy- bazy, pudry wykończeniowe, kosmetyki do konturowania.

6. Zwróć uwagę na higienę- w przypadku cery trądzikowej jest ona bardzo istotna, ponieważ bakterie patologicznej flory pobudzają powstawanie trądziku. Postaraj się nie dotykać dłońmi twarzy a nawet nie podpierać się o nie zwłaszcza, gdy siedzisz przy komputerze- klawiatura to istne siedlisko bakterii! Często zmieniaj poszewki pościeli a twarz wycieraj zawsze w jednorazowe chusteczki lub ręczniki papierowe. Odstaw wszelkiego rodzaju gadżety do twarzy w stylu szczoteczek, gąbeczek, ściereczek- one również nie są sterylne a w dodatku przyczyniają się do nadmiernego złuszczenia naskórka a to także może być przyczyną nasilania zmian trądzikowych. Pędzle do makijażu myj po każdym użyciu i staraj się przechowywać je w taki sposób, by miały jak najmniejszy kontakt z podłożem! Jeśli posiadasz zwierzaka i obdarowujesz go codziennie pocałunkami to także pamiętaj, że nie sprzyja to cerze trądzikowej. No i nie zapomnij zdezynfekować swojego telefonu!


Jeśli jesteś pewna, że prawidłowo dobrałaś preparaty pielęgnacyjne a trądzik wciąż Ci doskwiera, warto przyjrzeć się bliżej swojej diecie oraz stylowi życia. Dieta nie musi oznaczać ograniczeń żywieniowych! Czytaj składy produktów i wybieraj te, które są najmniej przetworzone. Zdziwisz się, ile chemii może znajdować się w produktach codziennie spożywanych: pieczywie, szynce, serze. Zmiana diety nie oznacza większych kosztów- na sklepowych półkach obok produktów napakowanych chemią znajdują się zdrowe, nieprzetworzone produkty w tej samej cenie! Nie musisz sięgać po produkty opisane znaczkiem "bio"- po prostu czytaj składy! Zwróć także uwagę, czy nie towarzyszą Ci stresowe sytuacje- one także mogą nasilać trądzik a także przyczyniać się do nerwowego rozdrapywania czy wyciskania zmian. 

Trądzik może też być reakcją na nadwrażliwość na niektóre pokarmy- niektóre osoby obserwują poprawę po odstawieniu nabiału i/lub glutenu, u innych trądzik nasila się pod wpływem zjadania pikantnych potraw lub słodyczy. Można samodzielnie eliminować poszczególne pokarmy ale też dobrym rozwiązaniem jest udać się na konsultacje dietetyczne. Dietetyk pomaga nie tylko osobom chcącym zrzucić zbędne kilogramy!

Jeśli jednak mimo prawidłowej pielęgnacji i diety, trądzik wciąż się utrzymuje, wtedy warto zasięgnąć opinii kosmetologa i dobrać kuracje gabinetową. Jeśli mimo przebytej kuracji, trądzik wciąż się utrzymuje lub nawraca a do tego charakteryzuje się obecnością stanów zapalnych, ropnych zmian i pozostawia blizny, najwyraźniej jego przyczyna nie jest związana ze skórą. I dopiero w tym przypadku należy udać się do LEKARZA!

Osobiście odradzam wizyty na NFZ, ponieważ pacjent jest wtedy traktowany bardzo po macoszemu, schematycznie i nierzadko nawet nie ma czasu opowiedzieć dokładnie przebiegu swojej choroby. "Leczenie" bardzo często jest wdrażane bez znalezienia przyczyny i polega na podawaniu kolejnych leków w nadziei, że w końcu któryś pomoże (początkowo są to maści, w następnej kolejności antybiotyki doustne, na końcu retinoidy). A każdy lek obciąża organizm i niesie ryzyko zaostrzenia zmian trądzikowych!

Dlatego podejdź do trądziku kompleksowo:
1. Umów się na wizytę z ginekologiem,
2. Umów się na wizytę z endokrynologiem,
3. Umów się na wizytę z gastrologiem,
4. Mając komplet wyników badań od powyższych lekarzy, umów się z dermatologiem.

Poproś także dermatologa o wykonanie wymazu wydzieliny ze zmian i ewentualnych dodatkowych badań, jakie uzna za stosowne (np. pod kątem obecności nużeńca). Dopiero mając komplet badań, dermatolog powinien przejść do stawiania diagnozy i doboru odpowiednich medykamentów.

Pamiętaj, że kuracje od dermatologa traktujemy w sposób szczególny- nawet, jeśli jesteśmy fankami naturalnej pielęgnacji, na czas kuracji u dermatologa stosujemy się do jego zaleceń pielęgnacyjnych. Oczywiście można się spierać w kwestii słuszności zalecanych przez dermatologa kosmetyków, jednak z pewnością żadna z nas nie chciałaby usłyszeć, że terapia nie działa, ponieważ nie stosujemy się do zaleceń pielęgnacyjnych. Dlatego na ten wyjątkowy czas jaką jest kuracja stosujemy się do tego, co zleca dermatolog chyba, że nie poda żadnych zaleceń pielęgnacyjnych. Ewentualnie możemy przedstawić mu składy INCI stosowanych przez nas kosmetyków jednak w większości przypadków, dermatolog nawet nie będzie umiał ich przeanalizować =).

Dopiero po 6 miesiącach od zakończonej kuracji dermatologicznej możemy powoli wprowadzać inne kosmetyki- chyba, że dermatolog zdecyduje inaczej.


Powyższy podział jest oczywiście dużym uogólnieniem i jak najbardziej zdarzają się wybitne jednostki. Bywają kosmetyczki kształcące się we własnym zakresie i równie dobrze zorientowane w fizjologii skóry jak kosmetolodzy a także dermatolodzy, którzy podchodzą do pacjenta holistycznie. Oby takich osób było jak najwięcej!

Jestem bardzo ciekawa, jakie Wy macie doświadczenia ze specjalistami różnych dziedzin związanych ze skórą. Czy korzystałyście z pomocy kosmetyczki, kosmetologa lub dermatologa? Czy kuracje przyniosły oczekiwane rezultaty? 

Koniecznie dajcie znać! Pozdrawiam!


38 komentarzy:

  1. czesto ludzie mylą te dwa zawody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie ;) Po to powstał powyższy post, żeby pomóc je rozróżnić :)

      Usuń
  2. Ja mam problem z paznokciami są słabe a kciuki pofalowane . poszłam do dermatologa i co mi powiedział nawilżać i smarować kremami a kosmetyczka chciała nałożyć żele lub jakieś zabiegi których nazwy nie pamiętam a i cena była nieciekawa . Lekarz rodzinny kazał zbadać krew i to tyle . Miałam niedobór żelaza , dostałam witaminki , brałam trzy miesiące, żelazo ok a paznokcie nie . Proszę o poradę pani Agnieszko .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciężko wnioskować na podstawie tego opisu- problem może być czysto kosmetyczny i jak najbardziej suplementacja oraz stosowanie odpowiednich preparatów pielęgnacyjnych powinno przynieść ulgę- polecam zwłaszcza sięganie po delikatne kosmetyki myjące i unikania kontaktu z chemią gospodarczą:

      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/09/367-przygotujmy-sie-na-jesien-jak.html

      Jednak stan paznokci może także świadczyć o chorobie toczącej się w organiźmie lub zmianach hormonalnych (np. w okresie menopauzalnym paznokcie zmieniają swój wygląd- a nie wiem, w jakim jest Pani wieku ).

      Czy kciuki nie uległy jakiemuś wypadkowi, odgnieceniu u macierzy? Czy podczas nerwowych sytuacji nie uciska Pani kciuków? To również może mieć wpływ na ich wygląd.

      Kruchość paznokci może także wynikać z genetyki- niektóre osoby z natury mają kruche paznokcie i mimo próby poprawy ich stanu, kosmetyki, dieta i suplementy nie są w stanie pomóc - w takim wypadku hybryda lub żel może być rozwiązaniem, ponieważ utwardza mechanicznie płytkę i zapobiega jej urazom. Nie jest to jednak rozwiązanie trwałe a jedynie na ten czas, gdy paznokieć jest utwardzony.

      Usuń
    2. A może kwestia wynika ze stosowanych lakierów do paznokci lub zmywaczy? Stosowała Pani może hybrydy?

      Usuń
  3. Oczyszczania manualne - tym akurat kosmetyczka zraziła moją koleżankę podczas pierwszej wizyty, chciała się upiększyć, a skończyło się tym, że wyglądała gorzej niż przed wizytą. Szkoda, że niektórzy nie słuchają klientów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że skończyło się na jednym oczyszczaniu- systematycznie wykonywane prowadzi do blizn potrądzikowych i rozwoju cery naczynkowej :( Odchodzi się już od tego zabiegu.

      Usuń
  4. Super post! Faktyczne te zawody są tak mylnie podobne, że zdawałoby się, że są takie same a tu proszę !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że mogłam rozwiać wątpliwości :D

      Usuń
  5. Zacznijmy od tego, że nie istnieje w polskiej medycynie specjalizacja z medycyny estetycznej. A to oznacza równocześnie, że nie ma czegoś takiego jak lekarz medycyny estetycznej.

    OdpowiedzUsuń
  6. Poza tym reszta jak najbardziej wiarygodnie napisana :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Łał, bardzo rzetelny wpis, widać dużo pracy!

    OdpowiedzUsuń
  8. a co w takim razie oznacza wysyp niedoskonałości po kwasach? Też często spotkałam się z tym że skóra się po prostu oczyszcza

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reakcja obronna organizmu na czynnik nadmiernie złuszczający- dochodzi do aktywizacji pracy gruczołów łojowych przez co pojawiają się nowe niedoskonałości :)

      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/11/381-kompendium-wiedzy-o-zuszczaniu.html

      Usuń
  9. Polecisz jakies maseczki nawilżające do cery mieszanej trądzikowej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj znajdziesz kilka ciekawych propozycji: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/04/428-maseczki-i-serum-jak-stosowac-by.html =)

      Usuń
  10. cześć ;) a co sądzisz o składzie tego kremu? Jest to Orientana ze śluzem ślimaka

    Aqua (woda), Coco Caprylate/Caprate, Propanediol (otrzymywany z ziaren kukurydzy), Snail Secretion Filtrate (śluz ślimaka), Prunus Amygdalus Dulcis Oil (olej ze słodkich migdałów), Glycerin (gliceryna pochodzenia roślinnego), Glyceryl Stearate Citrate, Sucrose Stearate, Polyglyceryl-4 Cocoate, Camellia Kissi Seed Oil (olej z kamelii japońskiej), Tocopherol (witamina E), Butyrospermum Parkii Butter (masło shea), Cetearyl Alcohol, Boerhavia Diffusa Root Extract (ekstrakt z punarnavy), Sodium Hyaluronate (kwas hialuronowy), Cetyl Alcohol (alkohol cetylowy), Sodium Ricinoleate, Xanthan Gum, Sodium Phytate Sodium Benzoate (naturalny konserwant), Potassium Sorbate (naturalny konserwant), Citric Acid (kwas cytrynowy), Parfum (kompozycja zapachowa hypoalergiczna).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład jest ok :) Firma umożliwia testowanie produktów w formie próbek, także warto najpierw z nich skorzystać ;)

      Usuń
  11. Świetnie, że to wszystko zebrałaś i w przejrzysty i zrozumiały sposób wytłumaczyłaś :) Sama nie zdawałam sobie sprawy czym różni się kosmetyczka i kosmetolog w praktyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. a co sądzisz o najnowszym żelu do mycia twarzy z Vianka? wiem, że posiada on jakiś kwas w składzie, chyba migdałowy. Czy w takim przypadku też odradzasz jego stosowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, ale odradzam =(

      http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/11/381-kompendium-wiedzy-o-zuszczaniu.html

      Usuń
  13. Czy możesz polecić emulsję lub mleczko z dobrym składem,ale bez dodatku czegokolwiek związanego z kokosem? Wszystkiego dobrego w Nowym Roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. http://vianek.pl/produkt/nawilzajaca-emulsja-myjaca-do-twarzy/
      2. https://www.natinati.pl/demakijaz/1241-oczyszczajaca-emulsja-do-twarzy-do-35-lat-ochrona-mlodosci-150ml-4680019152639.html
      3. http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/10/373-mleczka-kosmetyczne-jak-uzywac-dla.html
      4. http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2017/05/436-gratka-dla-skor-suchych-i.html

      Proszę ;)

      Usuń
  14. Przeczytałam połowę i dokończe jutro, świetny tekst. Ja korzystałam z dermatologów na NFZ oraz kosmetyczek i doświadczenia miałam różne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Cię zainteresowałam :) Tak to jest z lekarzami- czasem trafisz na cudotwórcę a czasem na konowała. Zresztą, w każdym zawodzie tak jest ;) Dlatego trzeba do wizyty się przygotować a nie wierzyć ślepo w kompetencje ;)

      Usuń
  15. Agnieszko, tu znowu przyszła mama ;)
    Tym razem mam pytanie jak radzić sobie ze zmianami trądzikowymi w ciąży. Mam trochę krost. Do tej pory smarowałam olejkiem z drzewa herbacianego, ale na początku ciąży przestałam, bo lekarze odradzają olejki eteryczne w ciąży. Zastanawiam się, czym smarować te krosty. Nie chcę mieć trądziku przez kolejny rok, ale nie chcę przede wszystkim zaszkodzić maluszkowi :(
    W chwili obecnej oczyszczam twarz białą glinką i stosuję krem odżywczy Resibo. Mam cerę tłustą skłonną do trądziku i zaskórników otwartych.
    Mogłabyś mi coś doradzić?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przede wszystkim pamiętaj, że zmiany trądzikowe w ciąży są wynikiem hormonów i kosmetyki nie mogą zahamować ich powstawania. Możesz przyspieszyć gojenie się tych zmian, ale nie im zapobiec. Także pamiętaj, żeby nie wysuszyć skóry- bo trądzik i tak będzie się pojawiał a szkoda, żebyś zaszkodziła cerze ;)

      Pojedyncze wypryski możesz smarować olejkiem tamanu lub olejem z pachnotki. Bardzo ładnie goi wypryski lekki krem nagietkowy Vianek, "Orange Energy" z Make Me BIO oraz Resibo GLOW =)

      Usuń
  16. Agnieszko kupiłam sobie , głównie ze względu na Twoją rekomendacje puder myjący z Make me bio. Wczoraj wieczorem użyłam go po raz pierwszy i w sumie nie wiem jak dalej go używać ? moja cera jest wrażliwa i nie toleruje złuszczania ( mam cerę pocienioną przez nieudolne zabiegi kwasowe ) , do tego cera jest odwodniona ( szybko się odwadnia ) ale ze względu na omijanie jakiegokolwiek złuszczania naskórka także się zanieczyszcza , stad pomysł na taką glinkę, tylko nie wiem jak powinnam jej używać, żeby sobie nie zaszkodzić - czy mogłabyś mi doradzić ? pozdrawiam i życzę dużo sukcesów w Nowym Roku :) niech Ci się szczęści Agnieszko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jak skóra zareagowała po pierwszym użyciu ? :)

      Również wszystkiego dobrego w Nowym Roku! :D

      Usuń
    2. Agnieszko nawet nieźle ;) spodziewałam się armagedonu, ale ładnie oczyścila cerę, bez zaczerwienienia, bez ściągnięcia,jedyne co - to miałam niewielką krostkę na brodzie, nie była zapalna, raczej gojąca się, no a rano zauważyłam, że się trochę powiększyła i stała się ropna. Ale tylko tyle.

      Usuń
    3. Spróbowałam wówczas mycią nią po raz drugi i kolejnego ranka miałam już kilka nowym zmian na brodzie ( niewielkie, czerwone zaskórniki zamknięte ) i podczas trzeciego wieczoru, czyli wczoraj - nie użyłam już pudru. Na co dzień myję twarz mleczkiem oczyszczającym do cery wrażliwej firmy Esse i w sumie nie bardzo wiem co dalej z tym pudrem ? mam go stosowac doraźnie np. raz w tygodniu ? czy np przy każdej wieczornej rutynie ? Nie stosuje makijażu, czy przed zastosowaniem pudru umyć twarz emulsją a potem użyć pudru, czy od razu pudru ? no i co po pudrze ? kiedyś stosowalam hydrolat rożany , ale odkąd myję twarz kremem, który ma odpowiednie ph uznalam, że tonizacja nie jest już potrzebna, ale może się mylę - licze na Twoją radę, pozdrawiam

      Usuń
  17. Bardzo dobry i rzetelny artykuł, ale nie zgadzam się z jedną kwestią :)
    Analiza trądziku pod kątem naszego stylu życia i pielęgnacji jest na pierwszym miejscu i tutaj masz rację. Jeśli jednak borykamy się nadal ze zmianami, które powodują u nas przysłowiowy płacz i zgrzytanie zębów to drugim krokiem właśnie powinien być dermatolog a nie kosmetolog ;) U mnie odłożenie w czasie wizyty u dermatologa narobiło szkód, bo problem zaczął się tym bardziej rozwijać i zaogniać. Gdybym udała się do dermatologa miesiąc wcześniej prawdopodobnie dziś miałabym znaczącą ilość przebarwień mniej i nie musiałabym zaprzątać sobie nimi głowy.
    Jeśli mówimy o wysypach tzw. "kaszki" to kosmetolog jak najbardziej. Przy zapalnych jednak z własnego doświadczenia nie zalecam zwlekać z wizytą u lekarza.
    Przechodząc też do kwestii leczenia na NFZ - teraz niestety nie ma reguły. Ja wiem, że na NFZ znaleźć jakiegokolwiek dobrego specjalistę graniczy z cudem, ale w przypadku dermatologów jest też totalna degrengolada w tych przyjmujących prywatnie (niestety).
    Przykładem może być mój lekarz na NFZ, który wskazał mi założenia dietetyczne czy zmianę stylu życia a dopiero potem wdrożył ostrzejszą batalię jak już nic nie pomogło. Wizyty trwały średnio 30 minut, przeprowadzany był dokładny wywiad, obserwacja skóry, otrzymywałam skierowania na darmowe badania.
    Nie ma zatem powodu generalizować. Po prostu tak jak ze wszystkim - trzeba trafić na dobrego specjalistę, którego polecają rodzina, znajomi czy też w ostateczności internauci. Ja do mojego lekarza wysłałam kilka bliskich mi osób, każda z nich jest zachwycona efektami wdrożonego leczenia.
    Co do diety i stylu życia ja polecam przyszykować się na jeden zasadniczy wydatek, do którego zmusił mnie niemal właśnie mój dermatolog. Mówię tutaj o badaniach na nietolerancje pokarmowe. Badanie oczywiście nie odbywa się u niego, trzeba poszukać odpowiedniej instytucji. Bywa jednak tak, że nie musimy być na coś aż uczuleni, ale spożywanie danego składnika w większej ilości powoduje stan zapalny w naszym organizmie a z tego tylko krok do zaostrzenia zmian trądzikowych. Mi powiedział, że bez tego nie ruszymy dalej. Teraz to, co najgorsze zostało zażegnane, ale mam silne leczenie wewnętrzne i zewnętrzne, które przecież trzeba będzie odstawić. I co potem? Znając alergie pokarmowe będzie można zadziałać od strony układu pokarmowego bardziej szczegółowo a to pozwoli utrzymać efekty kuracji na długie lata...
    Kończę ten przydługi komentarz, bo zdecydowanie poczułam "flow" xD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie po to jest kosmetolog, żeby jako pierwsza osoba znająca się w temacie pomogła zadecydować, jakie podjąć dalsze kroki- kosmetolog to nie kosmetyczka, umie rozpoznać aktywny, zapalny trądzik i widząc klientkę, która takowy posiada, zaleca wizytę u dermatologa. Natomiast jeśli trądzik klientki nadaje się do gabinetowej pielegnacji, jest bardziej w formie niegroźnej, chociaż uciążliwej kaszki, kosmetolog bierze tę osobę pod swoje skrzydła :)

      Wiele osób przychodzi do dermatologów z pierdołami- drobne krostki, kaszka, lekkie zmiany u nastolatek- a to tylko dodatkowo wydłuża kolejki do lekarzy dla osób bardziej potrzebujących. Stąd zachęcam, by w pierwszej linii skontaktować się z kosmetologiem, ale oczywiście każdy postępuje jak uważa za słuszne :)

      Zgadzam się, że dieta ma bardzo duży wpływ na stan skóry, jednak nie jest to moja dziedzina, dlatego nie zagłębiam się w nią na łamach bloga :)

      Super, że znalazłaś takiego rzetelnego dermatologa i to na NFZ! Takich specjalistów ze świecą szukac! =)

      Usuń

Copyright © 2018 kosmetologia-naturalnie.pl