[380.] Naturalne SPA nr 3: makijaż mineralny!


Akcja "Naturalne SPA" została przez Was pozytywnie przyjęta i bardzo się cieszę, że mimo nawału prac związanych ze Świętem Zmarłych, znalazłyście troszkę czasu na pielęgnację!

http://dogonic--marzenia.blogspot.com/
 Cammy z bloga Dogonić Marzenia tym razem postawiła na pielęgnację twarzy. W tym celu zastosowała: 
1. Tymiankowy żel do twarzy, Sylveco
2. Peeling marki Sukin
3. Maska algowa, Nacomi
4. Tonizacja wodą termalną Uriage




Kamila z bloga "My Lovely Fuchsia" również opisała nam zabieg pielęgnacji twarzy:
1. Chusteczki ze srebrem,
2. Peeling oczyszczający, Sylveco
3. Tonik hibiskusowy Sylveco,
4. Serum JMO
5. Kremowa maska do twarzy, Make Me BIO
6. BIO krem pod oczy, Make Me BIO
7. Krem Clarena Naturalis Siberian Berry Cream


Izabela z bloga "Zakręcone Kółko" również postawiła na pielęgnację twarzy!
1. Peeling enzymatyczny wg własnego przepisu,
2. Tonizacja hydrolatem z dzikiej malwy Naturalissa,
3. Maska z kremu brzozowego z betuliną Sylveco z dodatkiem oleju lnianego Etja,
4. Ponowna tonizacja hydrolatem z dzikiej malwy Naturalissa.


A ja dziś chciałabym pokazać Wam pełny makijaż w kolorach jesieni wykonany tylko przy użyciu naturalnych kosmetyków! Od kilku lat jestem zwolenniczką podkładów mineralnych, które były przysłowiową "wisienką na torcie" w walce z trądzikiem- od tego czasu systematycznie powiększam kolekcję kosmetyków mineralnych. Powiem Wam szczerze, że nie wyobrażam sobie powrotu do drogeryjnych czy aptecznych fluidów. W tegoroczne wakacje próbowałam nawet zrobić podejście do wychwalanego kremu BB Skin79 - jest on jednak tak napakowany silikonami, że po każdorazowym użyciu pojawiały mi się na twarzy okazałe "gejzery". Kosmetykom z substancjami zapychającymi mówię stanowczo "NIE" =).

Podkład mineralny Annabelle Minerals, baza pod makijaż, Era Minerals

W kwestii podkładów mineralnych na chwilę obecną jestem wierna marce Annabelle Minerals, próbowałam jednak też marek Benecos i Pixie Cosmetics. Podkłady AM mają bardzo szeroką gamę kolorystyczną, występują również w kilku wersjach. To sprawiło, że dopasowałam podkład idealnie do mojego tonu cery. Podkładów mineralnych nie potrzebuję dodatkowo matowić pudrem: cera nie błyszczy się, nie pojawiają się wypryski.

Baza pod makijaż marki Era Minerals to również kosmetyk godny polecenia: jest na bazie krzemionki a nie silikonów, dlatego również nie będzie zapychać cery. Widocznie przedłuża trwałość makijażu, sprawia, że podkład zyskuje większy stopień krycia. Tę bazę spokojnie można stosować nawet codziennie, bez obaw o szkodę dla cery! Dobrze zmniejsza widoczność płytkich blizn i zmarszczek. Może cena nie należy do najmniejszych, jednak opakowanie, które widzicie mam już od dwóch lat (używam ok. 1-2x w miesiącu, na "Większe Wyjścia"- pamiętajcie, że prawidłowo przechowywane kosmetyki mineralne nie psują się =)). Marka Annabelle Minerals niedawno wypuściła na rynek bazę mineralną- będę musiała wypróbować!


Wersję kryjącą podkładu AM użyłam jako korektora: z jej pomocą zamaskowałam cienie pod oczami oraz nałożyłam na całą górną powiekę, zanim przystąpiłam do wykonywania makijażu oka. Wersja rozświetlająca podkładu AM zastąpiła mi rozświetlacz- zaaplikowałam na szczyty kości jarzmowych i przeciągnęłam do skroni. Zaznaczyłam nim również łuk kupidyna. Kosmetyk daje bardzo delikatny, ledwie zauważalny efekt i nie da się z nim przesadzić!

Zaletą próbek podkładów AM jest to, że kosztują tylko 10 zł a przy codziennym użytkowaniu zgodnie z przeznaczeniem (a więc na całą twarz) wystarczają na ok. miesiąc! Wykorzystując je jako korektor czy rozświetlacz posłużą nam bardzo długo. Kolejnym atutem jest to, że zawsze można je mieć przy sobie, zajmują odrobinę miejsca =).


Makijaż oka również wykonałam przy użyciu kosmetyków Annabelle Minerals- po udanej przygodzie z ich podkładami, próbowałam kolejnych produktów. Mam duże zaufanie do kosmetyków tej marki. Przy pomocy zwilżonych hydrolatem pędzli, wykonałam kreskę na powiece oraz podkreśliłam brwi.


Tusze do rzęs o naturalnych składach często posiadają wysokie ceny. Miłym zaskoczeniem okazała się marka Benecos: ich tusz Vegan Volume, którego koszt to ok. 30 zł. Daje bardzo naturalny efekt, nie skleja rzęs, jestem pod wrażeniem, jak rozdzielał każdą, nawet najmniejszą rzęskę. Dla mocniejszego efektu nakładałam 2-3 warstwy tuszu przy czym zauważyłam, że gdy troszkę podsechł, dawał lepsze efekty już po nałożeniu jednej warstwy. Warto było troszkę z nim popracować, dla wzorowego składu INCI! Z pewnością nie podrażni ani nie uczuli nawet osoby z bardzo wrażliwymi oczami. 

Pomadkę, po którą sięgnęłam to niestety niedostępna w Polsce kolorówka z Alterry. Pomadka jest dobrze napigmentowana, nie posiada drobinek, pozostawia błyszczące wykończenie. Mocno nawilża usta- do tej pory myślałam, że nie jest to możliwe, by pomadka kolorowa mogła nawilżyć usta, a jednak! Z pewnością sięgnę po inne kolory, za 3 Euro grzechem byłoby nie korzystać!

Przedstawione wyżej produkty - Benecos i Alterra- to niemieckie marki. Innymi markami z Niemiec są m. in. Lavera, Alverde, Dr Hauschka, Dr Kneipp. Marki te są świetne, ale... trzeba uważać, czy nie zawierają etanolu, bo jest to składnik wyjątkowo często występujący w naturalnych kosmetykach z Niemiec. Także sprawdzajcie INCI, zawsze! =)

Efekt końcowy

Cenię makijaż mineralny za bezpieczeństwo stosowania: to taki rodzaj makijażu, który nie tylko upiększa ale też pielęgnuje cerę. Jest on porównywalnie trwały jak makijaż konwencjonalny, jednak potrafi nie być wcale widoczny na twarzy!

Wpis dotyczący makijażu mineralnego planowałam już od dawna, jednak wciąż było coś innego, ważniejszego do napisania. Cieszę się, że w końcu miałam okazję podzielić się z Wami tymi kilkoma uwagami. Na sam koniec poruszę jeszcze jedną, istotną kwestię: jeśli pielęgnujesz skórę w sposób naturalny, używasz delikatnych środków do jej mycia, tym bardziej powinnaś odstawić fluidy! Delikatne kosmetyki myjące niestety nie są w stanie domyć ze skóry silikonów czy innych substancji zapychających! Dlatego też zdarza się, gdy klientki przechodzą na naturalną pielęgnację cery, obserwują pogorszenie jej stanu- winy dopatrują się w zmianie dotychczasowej pielęgnacji zamiast przyjrzeć się wnikliwie stosowanym kosmetykom do makijażu. Jeśli nosimy makijaż codziennie, musimy zdawać sobie sprawę z tego, że nie jest on naszej skórze obojętny!


Pozdrawiam serdecznie i liczę, że zostaniecie ze mną w akcji "Naturalne SPA"! =)
A jeśli nie wiesz, o jaką akcję chodzi, zapraszam serdecznie tutaj: LINK

24 komentarze:

  1. Piękny makijaż :) Nie wiedziałam o naturalnych bazach pod makijaż ale z makijażem to ja jestem 'do tyłu' ;) Chyba skuszę się na ten od Annabelle Minerals bo z tej marki posiadam też podkład i korektor :) Koniecznie muszę też wypróbować tusz do rzęs bo jest to jedyny produkt w moim makijażu który nie jest naturalny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny makijaż. Podkład Annabelle Minerals kusił mnie od dawna i właśnie czeka na mnie już w półce :D

    OdpowiedzUsuń
  3. wow piękny makijaż!! :)
    Śliczna jesteś ;)
    Zapraszam na nowy post do mnie -> magiclovv.com
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Wyglądasz przepieknie!Taki makijaż wyjątkowo podkreśla twoją urodę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziewczyny ten tusz to lipa jakich mało...rozmazuje się masakrycznie...wystarczy pomalować rzęsy i iść na imprezę, tam tańczyć i śmiać się a zacieki czarne pod oczami gotowe... NIE POLECAM !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele zależy od budowy oka =) Mi tusz ani raz się nie rozmazał, nie osypał, nie spłynął. Ale też nigdy nie miałam takich problemów z żadnym tuszem ;)

      Usuń
  6. Mam podkład mineralny i rozświetlający z Annabelle, a i róż- fajny jest, ale wolę jednak z Lily lolo ;)
    Piękny makijaż -ładny kolorek na ustach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :D
      Kosmetyki Lily Lolo kuszą mnie od dawna, będę musiała wypróbować w końcu!

      Usuń
  7. Bazę od Anabelle mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że dasz znać, jak się spisuje! :D

      Usuń
  8. Skoro próbki podkładów są takie tanie, to koniecznie muszę po nie sięgnąć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się skuszę, tak dla siebie na Mikołaja :D

      Usuń
  9. Dopiero mam zamiar zacząć używać kosmetyków mineralnych. Pierwsze kosmetyki już zamówione, Mam nadzieję, ze dam radę. Przez wiele lat używałam nieświadomie kosmetyków ze szkodliwymi substancjami, zapychaczami itd. Dopiero od niedawna zainteresowałam sie naturalną pielegnacją oraz makijażem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twoja skóra z pewnością Ci się odwdzięczy =)

      Usuń
  10. W tusz do rzęs marki Benecos za Twoim poleceniem się wyposażyłam :) Zadziwił mnie faktycznie bardzo naturalny skład, w takim stopniu niespotykany nawet w innych, droższych, naturalnych kosmetykach konkurencji. Trzeba na początku trochę się napracować, aby go bez problemu obsługiwać, ale ogólnie spisuje się na medal i po nałożeniu min. 2 warstw nie odbiega znacznie od kosmetyków drogeryjnych. Nie wiem tylko jak zachowałby się w przypadku intensywnego wysiłku fizycznego, ponieważ ogólnie bardzo łatwo go rozmazać. I do tego zmywa się samą wodą, czyli wreszcie moje oczy mogą odpocząć i nie szczypią. Aktualnie przymierzam się do zakupu podkładu mineralnego, wybór kolorów i marek trochę mnie przytłacza i zastanawia mnie mimo wszystko jeden składnik, a mianowicie "Titanium Dioxide". Na niektórych stronach jest on oznaczony jako potencjalna substancja rakotwórcza przy wystawianiu na działanie promieni słonecznych oraz substancja wybielające, nie wiem tylko czy skórę czy inne składniki zawarte w danym kosmetyku. Zdaje sobie sprawę, że w dzisiejszych czasach, nie ma kosmetyków w 100% idealnych, ale troszkę zaniepokoiła mnie ta informacja. Dominika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że Benecos spisał się u Ciebie :) W tej cenie i za ten skład, myslę, że warto go wypróbować :)

      Dwutlenek tytanu jest bezpieczny i jest stosowany w przemyśle spożywczym (dodawany np. do lukrów, past, pianek, żeby nadać im ładny, biały odcień). Natomiast w formie nano może wykazywać właściwości rakotwórcze (nie zostało to jeszcze jednoznacznie określone). Jeśli na opakowaniu w INCI nie jest oznaczony jako "nano", możesz być spokojna :)

      Usuń
  11. Mam pytanie odnośnie tuszu do rzęs Benecos, który polecasz. Na drugim miejscu w składzie jest alkohol, który odradzałaś w innym poście. To jak jest w końcu z jego bezpiecznym stosowaniem????

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl