[364.] Przepis na płyn micelarny własnej roboty


Pamiętacie wpis o tym, że płyny micelarne to kosmetyki tylko do demakijażu (KLIK)? Jednak są niesamowicie istotne w codziennej pielęgnacji. Jeśli nosicie na co dzień makijaż, oczyszczanie skóry musi być dwuetapowe (KLIK)!

Gdy spojrzymy pod tym kątem na płyny micelarne można stwierdzić, że szkoda przepłacać za kosmetyk służący tylko do zmywania makijażu. Dlatego też wiele osób sięga po oleje, które również skutecznie rozpuszczają kosmetyki kolorowe, ale zostawiają tłustą powłokę na twarzy. Często gdy dostaną się do oczu, powodują chwilowe zamglenie. 

Dlatego jeśli nie uśmiecha się Wam wydawanie majątku na płyn micelarny ani walka z olejami, opiszę Wam, jak samemu zrobić płyn do demakijażu! 


Co będzie nam potrzebne:
- korzeń mydlnicy,
- olej,
- woda.

Zaczynamy od korzenia mydlnicy- 2 łyżki zalewamy 0,5 litra zimnej wody i podgrzewamy aż do zagotowania. Odczekać do ostygnięcia naparu i dopiero wtedy odcedzić zmielony korzeń. Dodać pół szklanki oleju, zmieszać blenderem i gotowe!

Jaki olej użyć?
Odradzam oleje "schnące" o lekkich konsystencjach- nie zmywają dobrze kosmetyków. W tej grupie znajdują się np. olej ze słodkich migdałów, słonecznikowy, makadamia, z pestek arbuza.

Najlepiej spisują się oleje "półschnące", ponieważ dobrze zmywają makijaż i nie pozostawiają tłustej warstwy, np. pestki winogron, pestki moreli, nasiona pietruszki, sezamowy, z ostropestu.

Oleje "schnące" najlepiej zmywają makijaż, jednak lubią pozostawić lekki film na skórze, dlatego zalecam je dla osób o cerze suchej. Wśród tych olejów znajdują się m. in.: lniany, wiesiołek, oliwa z oliwek.


Płyn stosujemy nie tylko do zmycia podkładu czy kremu BB ale również do demakijażu okolic oka- zmywa nawet wodoodporny eyeliner oraz tusz do rzęs! Może nie jest aż tak szybki w działaniu jak micele Sylveco, jednak jest tak samo łagodny dla skóry i oczu. Wystarczy potrzymać płatek kosmetyczny nasączony płynem przy oku odrobinę dłużej. Właściwości myjące tego płynu wynikają z saponin zawartych w mydlnicy oraz oleju, który rozpuści nawet wodoodporne formuły kosmetyków.

Jedynym minusem tego płynu jest jego zapach- powiem szczerze: śmierdzi! Jeśli będzie Wam ciężko przemóc się do tego specyficznego aromatu, wybierzcie olej rafinowany zamiast zimnotłoczonego. Jeśli zależy Wam bardziej na właściwościach pielęgnacyjnych: zimnotłoczony i wstrzymajcie oddech =)

Po zastosowaniu skóra jest oczyszczona, odświeżona i gotowa na dalsze zabiegi oczyszczające. Płyn nie pozostawia klejącej czy tłustej warstwy na skórze.


A Wy czym zmywacie makijaż? Spróbujecie wykonać ten micel? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii!

Pozdrawiam,

16 komentarzy:

  1. Na razie zmywam płynem miceralnym od Sylveco ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na pewno skorzystam z tego przepisu :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cześć! Ja na razie stosuję serię Biolaven: płyn micelarny, krem na dzień i na noc. Skusiłam się :) Twój przepis też pewnie wkrótce przetestuję. Mam pytanie dotyczące skwalanu w kremie na noc. Czytałam, że jest komedogenny. Myślisz, że przy mojej mieszanej cerze będzie zapychał pory? Pozdrawiam, Jola "Amfora" Tychy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzień dobry Jolu! =)
      Skwalan nałożony na skórę w 100% może być komedogenny, jednak w Biolaven jest on w bezpiecznym stężeniu. Poza tym skwalan to jedna ze składowych warstwy ochronnej skóry- to bardzo ważne w przypadku cer mieszanych, ponieważ skwalan pomoże uszczelnić barierę lipidową skóry a przez to zmniejszy nadprodukcję sebum.
      Pozdrawiam =)

      Usuń
  4. Kiedyś, kiedy się malowałem i kiedyś, kiedy chciało mi się robić różne mazidła do twarzy, może bym spróbował. Dzisiaj nie robię takich rzeczy, więc nie mam po co, chęci też nie. Ale pomysł fajny. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak nie nosisz makijażu, to nie potrzebujesz płynu micelarnego =D

      Usuń
  5. Dzięki :) Jola. P.S. Olejek z pestek śliwki zamówiony =)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam kosmetyki z własnej roboty :)
    Zapraszam do mnie, aby się dowiedzieć jakie cuda robię z oleju kokosowego.

    OdpowiedzUsuń
  7. Olej z nasion pietruszki muszę sobie sprawić ach :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Będe musiała wypróbowac ten przepis ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Płyn zrobiłam i przetestowałam... Jest świetny! To jeden z najlepszych płynów jaki używałam. Użyłam oleju z ostropestu. Polecam wszystkim niezdecydowanym :) Jola.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo podoba mi się ten przepis, tylko nurtują mnie dwie rzeczy: czy trzeba go trzymać w lodówce i mniej więcej jaki ma "termin ważności"? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie można trzymać go poza lodówką ponad tydzień- jeśli zaczyna śmierdzieć "rybką" należy go wylać =)

      Usuń
  11. Pani Agnieszko, wspaniały blog! Czy mogłaby Pani rozszerzyć artykuły o pielęgnacji skóry wrażliwej, suchej, alergicznej i naczynkowej? Myślę, że rzesza Pani czytelniczek byłaby niezmiernie wdzięczna :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl