[378.] Naturalne SPA nr 2: coś dla Włosomaniaczek!



... w kolejnym poście z serii "Naturalne SPA"- bardzo miło zaskoczyłyście mnie, przysyłając linki =). Przyznam, że miałam stracha, czy ktokolwiek coś do mnie przyśle? Czy akcja nie skończy się fiaskiem?

Każdej z Dziewczyn serdecznie dziękuję za wzięcie udziału w akcji i mam nadzieję, że wezmą udział również w kolejnych edycjach!
http://dogonic--marzenia.blogspot.com/2016/10/naturalne-spa-1.html
Cammy z bloga "Dogonić Marzenia" postawiła na pielęgnację ciała:
1. Mycie żelem Planeta Organica (oczywiście bez SLS/SLES!)
2. Peeling solny Fresh and Natural
3. Masło do ciała Mokosh



http://zakrecone-kolko.blogspot.com/2016/10/akcja-naturalne-spa-powrot-do.html

Izabela z bloga "Zakręcone Kółko" postawiła na pielęgnację włosów:
1. Tonik-wcierka do skóry głowy, Vianek
2. Glutek z siemienia lnianego,
3. Olej awokado, Nacomi,
4. Normalizujący szampon do włosów, Vianek,
5. Ponownie olej z awokado, Nacomi
6. Odpoczynek z dobrą książką ;)




http://porcelanowe-wlosy.blogspot.com/2016/10/naturalne-spa-pielegnacja-wosow-zgodna.html
Le Bleuet z bloga "Porcelanowe Włosy" również postawiła na pielęgnację włosów:
1. Delikatnie peelingująca, nawilżająca maska na skalp, DIY
2. Olej z pestek winogron,
3. Mydło Cedrowe Babuszki Agafii,
4. Odżywczo-regeneracyjny balsam do włosów, Babuszka Agafia
5. Nawilżająca mgiełka do włosów, DIY


http://sayakaowlosach.blogspot.com/2016/10/dzien-dla-wosow-naturalne-spa.html
 Sayaka również postawiła na pielęgnację włosów:
1. Olejowanie przy użyciu oleju kokosowego,
2. Mycie włosów mydłem cedrowym Babuszki Agafii,
3. Maseczka owocowa DIY- przyznam, że przepis bardzo mi się spodobał i sama chętnie wypróbuję! =)
4. Kolejne oczyszczenie włosów mydłem cedrowym Babuszki Agafii,
5. Zabezpieczenie końcówek olejkiem.


Jak widzicie, pielęgnacja włosów przeważa, dlatego dziś opiszę Wam swój eksperyment. Włosy mam coraz dłuższe i przez to coraz cięższe. Do tej pory nie miałam problemów z "oklapnięciem", zawsze włosy ładnie odbijały mi się od nasady, niestety od dłuższego czasu obserwuję pogorszenie tego stanu rzeczy. Suszenie suszarką odpada, moje włosy tego nie cierpią, dlatego skłaniam się ku kombinowaniu z pielęgnacją. Postawiłam na peeling skóry głowy, w którego kwestii wciąż poszukuję ideału oraz skrobię ziemniaczaną: wyczytałam, że ładnie unosi włosy od nasady oraz dyscyplinuje na długości. Postanowiłam wypróbować!

1. Olejowanie
Dzień wcześniej, przed pójściem spać, nałożyłam na włosy odżywczy olejek firmy Vianek- jeśli macie problem z bardzo puszącymi się włosami, matowymi, które ciężko "dociążyć" - na prawdę polecam! Widziałam efekt jego działania już po pierwszym użyciu. Sądzę, że wpływ na to ma obecność lecytyny, którą moje włosy bardzo lubią.

Skład INCI:
Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych:
Glycine Soja Oil, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Coco-Caprylate, Persea Gratissima Butter, Calendula Officinalis Flower Extract, Pulmonaria Officinalis Extract, Potentillae Anserinae Herba Extract, Tocopheryl Acetate, Hippophae Rhamnoides Oil, Lecithin, Parfum.

Olej trzymałam na włosach całą noc i pół dnia (zalety pracy w czepku ;)). Następnie postanowiłam wykonać peeling skóry głowy. Do peelingu skóry głowy robię już któreś podejście z kolei: próbowałam peelingu z cukrem, zarówno trzcinowym jak i białym, kawą, mielonymi łupinami orzechów, korundem... Za każdym razem miałam wrażenie, że trę drobinkami włosy a nie skórę głowy... A to z pewnością nie jest dla nich dobre =(. Dlatego zaczęłam zastanawiać się nad inną formą peelingu- postawiłam na kwasy!

2. Peeling
Normalizujący żel do mycia twarzy firmy Vianek to najdelikatniejszy produkt z kwasem, jaki posiadam w łazience (2%). Na suchą skórę głowy nałożyłam żel przy pomocy strzykawki: nakładałam bezpośrednio na skórę głowy, pasmo po pasmie. Zależało mi na tym, by produkt nie osiadał na włosach, lecz miał styczność ze skórą. Na koniec wymasowałam skalp dla równomiernego rozprowadzenia produktu, co spowodowało spienienie żelu. Żel trzymałam na skórze głowy 30 minut, bacznie obserwując, czy nie dochodzi do podrażnienia.


Skład INCI:
Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na pomarańczowo- kwas salicylowy, na niebiesko- delikatne substancje myjące, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych:
Aqua, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Decyl Glucoside, Salicylic Acid, Panthenol, Hydroxyethylcellulose, Salix Alba Bark Extract, Sodium Bicarbonate, Sodium Benzoate, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Parfum, Geraniol, Limonene, Linalool, Citral

3. Szampon
Mycie włosów z użyciem szamponu normalizującego Vianek- ten sam, który użyła Izabela w swoim wpisie =). Szampon ten nie wysusza włosów ani skóry głowy, za to ładnie odbija kosmyki od nasady i wygładza na końcach, na czym aktualnie mi zależy.


Skład INCI:
Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na niebiesko- delikatne substancje myjące, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych:
Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Coco-Glucoside, Urtica Dioica Leaf Extract, Panthenol, Lactic Acid, Olea Europaea Fruit Oil, Sodium Benzoate, Cyamopsis Tetragonoloba Gum, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Parfum, Geraniol, Limonene, Linalool, Citral.

W dodatku szampon wzmacnia cebulki włosów, zmniejsza ich wypadanie oraz pobudza do wzrostu! Czego Włosomaniaczka może chcieć więcej? =)

4. Odżywka + skrobia ziemniaczana + miód
Jako odżywkę, użyłam rokitnikowej marki Planeta Organica. Do 2 łyżek odżywki dodałam 2 łyżki skrobii i 2 łyżki miodu. Składniki początkowo dość ciężko się mieszały, wydawało mi się, że powinnam dodać więcej odżywki, jednak koniec końców wszystko zmieszało się na gładką masę =).



Skład INCI:
Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych:
Aqua, Hippophae Rhamnoides Pulp Oil, Dicocoylethyl Hydroxyethylmonium Methosulfate, Cetearyl Alcohol, Ceteareth-20, Linum Usitassimum Seed Oil, Pulmonaria Officinalis Extract, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Cellulose Gum, Parfum, Citric Acid, Benzyl Alcohol, Benzoic Acid, Sorbic Acid. 

Taką mieszankę trzymałam na włosach ok. 10 minut, po czym spłukałam obficie wodą.

5. Zabezpieczanie końcówek
Po odciśnięciu włosów w ręcznik z mikrofibry (nie sądziłam, że materiał ręcznika może mieć wpływ na włosy, a jednak! Przekonałam się na swojej fryzurze!) i rozczesaniu, nałożyłam odrobinę odżywki rokitnikowej Planeta Organica na długość włosów od ucha w dół i już nie spłukiwałam. Dodatkowo nałożyłam na końcówki po parę kropli olejku Alterra (niestety, nie dostępny w Polsce).

    Skład INCI:
    Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych:
    Glycine Soja Oil, Caprylic/Capric Triglyceride, Argania Spinosa Oil, Juglans Regia Oil, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Arctium Lappa Extract, Tocopheryl Acetate, Tocopherol, Ascorbyl Palmitate, Helianthus Annuus Seed Oil, Parfum, Limonene, Citral, Linalool, Geraniol, Citronellol

    6. Wcierka
    Od miesiąca używam toniku-wcierki firmy Vianek i jest to produkt, który zasługuje na same pochlebne opinie! Normalizuje pracę gruczołów łojowych, pobudza włosy do wzrostu. Napiszę Wam osobny post i pokażę mnóstwo babyhair- jakbym się uparła, mogłabym zrobić z nich grzywkę :D Wcierka nie przetłuszcza włosów od nasady.


    Skład INCI:
    Na zielono zaznaczone substancje aktywne, na niebiesko- środki delikatnie myjące, które odpowiadają za usprawnienie wnikania substancji odżywczych do skóry i mieszków włosowych, na fioletowo- konserwanty dopuszczone do stosowania w kosmetykach naturalnych: Aqua, Propanediol, Glycerin, Urtica Dioica Leaf Extract, Equisetum Arvense Leaf Extract, Arctium Lappa Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Betula Alba Leaf Extract, Panthenol, Coco-Glucoside, Lactic Acid, Cocamidopropyl Betaine, Phytic Acid, Rosmarinus Officinalis Oil, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Benzyl Alcohol, Parfum, Limonene, Linalool, Geraniol, Citral, Dehydroacetic Acid

    Efekt:

      
    W kwestii wygładzenia i dociążenia włosów, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona: skrobia ziemniaczana spisała się na medal! Włosy są sypkie, nie puszą się. Niestety nie udało mi się uzyskać ładnego odbicia od nasady: mimo zastosowania peelingu i skrobi, włosy nie są bardziej uniesione niż po zastosowaniu samego szamponu normalizującego Vianek. 

    Całą akcję uważam za udaną! =) Bardzo się cieszę, że aż 4 osoby zechciały wziąć w niej udział! Liczę na kolejne wpisy z serii "Naturalne SPA", na które będę czekać do środy!

    Pozdrawiam =)
     

      12 komentarzy:

      1. Fantastyczny efekt! Szkoda, że peeling i skrobia nie spowodowały uniesienia włosów u nasady. Muszę jednak spróbować na sobie, bo zupełnie o tym zapomniałam...

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Myślę, że to dobry temat na kolejny wpis :D

          Usuń
      2. Ale masz piękne włosy! Co do przyklapu - próbowałaś użyć czegoś mocniejszego do oczyszczania albo dodać do szamponu glinkę? Często też ten problem pojawia się przy zbyt mocnym odżywianiu włosów na całej długości. No i widzę, że zapuszczasz naturalne. Ja przy zapuszczaniu też miałam problem z odbiciem od nasady. Kiedy nakładałam odżywkę czy maskę na całość to miałam 99% szansy na przyklap więc nakładałam tylko od ucha w dół i było ok :) Na szczęście przy jednolitym kolorze i porowatości już się nie muszę bawić w dzielenie włosów :)

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Dziękuję za wskazówki, będę kombinować! :D

          Usuń
      3. O kurcze, nie słyszałam o tym toniku-wcierce od Vianka, ale skoro tak super działa, to chętnie przeczytam dokładną recenzję na jego temat i ewentualnie wypróbuję na swojej skórze :D

        OdpowiedzUsuń
      4. U mnie na przyklap sprawdza się dobrze scrub do skóry głowy z siberica lub czarne mydło babuszki agafii :D. Jak umyję tymi produktami skórę głowy, to włosy uzyskują fajną, delikatną objętość. Zainteresowałaś mnie tym żelem do mycia twarzy z Vianek. Widać jest wielofunkcyjny i do twarzy też się może właśnie fajnie sprawdzać, chyba wypróbuję :D.

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Scrub z Natura Siberica też miałam, ale również miałam wrażenie, że trę nim włosy a nie skalp :/
          Czarnego mydła nie używam, bo nie toleruję SLS :P

          A żel Vianek nie sprawdził się u mnie na buzi, więc szukam dla niego innego przeznaczenia xD

          Usuń
      5. Wszyscy o włosach tylko ja się wyłamałam :D Nie znałam blogów żadnej z dziewczyn więc za moment do nich zerknę - miło będzie poznać nowe blogi :)
        Zaciekawił mnie szampon którego użyłaś, bardzo lubię kosmetyki Sylveco więc chętnie poznam kolejne. Ciekawy sposób na wykonanie peelingu :)

        OdpowiedzUsuń
        Odpowiedzi
        1. Jesteś oryginalna, to się ceni! =D
          Będę czekała na Twój kolejny post!

          Usuń

      Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl