[339.] Zaskórniki, wągry, rozszerzone pory- jak się ich pozbyć?


 
Zaskórniki, wągry, rozszerzone pory- te niechciane wykwity mogą pojawić się na każdej cerze! Najczęściej przytrafiają się posiadaczkom cer tłustych i mieszanych, jednak coraz częściej spotykam Panie, które mimo suchej cery, walczą z zaskórnikami.

Jedna z Was podsunęła mi pomysł, że powinnam napisać o sposobach na zaskórniki. Dlatego dziś chciałabym podzielić się z Wami swoimi sposobami!


Po pierwsze- i najważniejsze!- codzienne, prawidłowe oczyszczanie skóry!

Nie ma co się oszukiwać- żadne maseczki czy peelingi nie przyniosą oczekiwanego rezultatu, jeśli nie zadbamy o codzienną pielęgnację. To samo tyczy się kuracji w gabinecie kosmetycznym- kwasy, mikrodermabrazja w takim przypadku przyniosą tylko chwilowy efekt. Dlatego zanim znów wydasz sporą kwotę na kosmetyk lub zabieg oczyszczający sprawdź, czy nie popełniasz podstawowych błędów, którymi są:

1. Oczyszczanie skóry tylko płynem micelarnym:
Samo przetarcie twarzy płatkiem nasączonym micelem nie wystarczy. Cerę należy masować- żelem, mleczkiem lub olejkami (OCM)- ponieważ dopiero pod wpływem masażu wytwarza się ciepło, otwierają się pory i produkt myjący ma możliwość wyciągnięcia wszystkiego, co zalega głęboko w nich. 
Płyn micelarny służy do demakijażu, czyli samego zmycia makijażu. Nakładając produkt, który masujemy (żel lub mleczko) bezpośrednio na makijaż tworzymy zawiesinę kosmetyków kolorowych w produkcie myjącym, która uniemożliwia oczyszczenie dogłębne porów. Dlatego jeśli nosimy makijaż, wieczorne oczyszczanie buzi powinno być dwuetapowe.
Twarz powinnyśmy oczyszczać dogłębnie (masując) zarówno rano, jak i wieczorem! Także poranne przecieranie twarzy płynem micelarnym/tonikiem/hydrolatem nie jest wystarczające. Przez noc skóra również produkuje sebum, które należy usunąć. Dopiero odpowiednio oczyszczona skóra nie będzie miała problemu z zaskórnikami ale również lepiej będzie chłonęła substancje aktywne z kremów a to sprawi, że będą one lepiej działać.

Więcej o oczyszczaniu cery- dlaczego taka kolejność, najczęściej popełniane błędy oraz do czego służy tonik, przeczytacie tutaj: KLIK!

Natomiast jeśli interesuje Was całkowicie naturalne oczyszczanie skóry, bez stosowania detergentów, jednak tak samo skuteczne, zapraszam tutaj: KLIK!


2. Zbyt agresywne oczyszczanie skóry:
Jeśli po umyciu skóry czujemy ściągnięcie, czym prędzej musimy nałożyć krem, to sygnał, że naruszyłyśmy warstwę hydrolipidową skóry. Efekt ten występuje najczęściej po zastosowaniu mydła w kostce lub żeli, które posiadają SLS/SLES w składzie. W takim wypadku skóra może zachować się w dwojaki sposób:
- cera sucha/partie suche cery mieszanej- tutaj wystąpi permanentne uczucie nieodpowiednio nawilżonej cery mimo stosowania kremów. Zazwyczaj osoby o takich typach cer intuicyjnie nie chcą sięgać po mydło/żel i oczyszczają twarz przy użyciu samego płynu micelarnego. W takim wypadku cofamy się do punktu nr. 1.
- cera normalna/tłusta/partie tłuste lub normalne cery mieszanej- gruczoły łojowe będą próbowały bronić się przed zbyt agresywnymi środkami myjącymi dlatego będą produkować więcej sebum, niż powinny. Skóra spodziewa się zbyt mocnego oczyszczenia, dlatego zawczasu produkuje barierę, która ma zapobiec podrażnieniu. Niestety, mocne detergenty zmywają nie tylko nadmiar sebum, ale na nowo naruszają warstwę hydrolipidową. W efekcie prowadzi to do błędnego koła: skóra zaraz po umyciu jest ściągnięta a po kilku godzinach zaczyna się błyszczeć.

O tym, jak rozpoznać, czy kosmetyk ma w składzie mocne detergenty (SLS, SLES), jak dokładnie działa ten składnik i dlaczego jest tak niebezpieczny, pisałam tutaj: KLIK!

Jakie efekty zaobserwowałam na swojej skórze po odstawieniu mocnych detergentów: KLIK!

Dlaczego mydło w kostce jest szkodliwe, możecie poczytać tutaj: KLIK!



3. Zbyt częste stosowanie peelingu:
Jeszcze niedawno producenci zalecali stosować peeling 2-3x w tygodniu a posiadaczkom cer z zaskórnikami, wągrami czy rozszerzonymi porami radzono sięgać po peelingi gruboziarniste. Nic bardziej mylnego!
Nasza skóra potrzebuje 28 dni, by nowo wytworzone komórki stały się martwymi komórkami warstwy rogowej naskórka, które chcemy złuszczyć. Wykonując zbyt często lub zbyt mocno peeling, zamiast złuszczać tę martwą warstwę, zaczynamy drażnić żywe komórki naskórka. To w efekcie prowadzi do wzmożonej pracy gruczołów łojowych oraz szybszego, "niestarannego" wytwarzania nowych komórek. Łącząc te dwa czynniki ze sobą, mamy idealne środowisko, do powstania zaskórników!

4. Brak używania kremu oraz niedostateczne nawilżanie skóry:
Kremy pomagają wiązać wodę w naskórku oraz pomagają wzmocnić barierę hydrolipidową. Te dwa czynniki sprawiają, że skóra jest lepiej nawilżona. Jeśli jednak zapominamy o odpowiednim nawilżaniu skóry, nie sięgamy po krem, nasza cera sama będzie tworzyła barierę, która zapobiega utracie wody- będzie wytwarzać większe ilości sebum. Wzmożenie pracy gruczołów łojowych sprzyja powstawaniu niedoskonałości.

Więcej informacji o tym, dlaczego nawilżenie skóry jest tak istotne, znajdziecie tutaj: KLIK!

 
5. Stosowanie kosmetyków z substancjami sprzyjającymi rozwojowi zaskórników:
Dobierając kosmetyk dla naszej cery pamiętajmy, żeby nie sugerować się obietnicami producenta a patrzeć na skład INCI. W ten sposób unikniemy zakupu kosmetyków, które zawierają szkodliwe substancje. 
Jakich składników unikać?
- mocnych detergentów, tj. Sodium Lauryl Sulfate, Sodium Laureth Sulfate - o których pisałam w pkt. 2,
- substancji wysuszających, tj. etanolu (ethanol, alcohol, alcohol denat., grain alcohol, DRF alcohol) i izopropanolu (isopropyl alcohol), ponieważ wysuszenie skóry będzie pobudzać skórę do obrony a więc wzmożonej produkcji sebum. Etanol oraz izopropanol nie tylko powodują powstawanie zaskórników- również indukują powstawanie podskórnych grud, trądziku, kaszki, wywołują podrażnienia i zaczerwienienia.,
- substancji komedogennych, tj. parafiny (paraffinum, paraffinum liquidum, mineral oil), wazeliny (petrolatum), silikonów (wszystkie substancje kończące się na -methicone, np. dimethicone oraz kończące się na -siloxane, np. cyclopentasiloxane), wosku ciekłego (isopropyl palmitate) - dodawane są do kosmetyków, ponieważ mają sprawić, że woda nie ucieka z naskórka, mają wykazywać pośrednie działanie nawilżające. Tworzą nieprzepuszczalną warstwę na skórze, która zapycha pory.

O tym, jak czytać składy INCI, od czego w ogóle zacząć, pisałam Wam tu: KLIK!

Jakie są rodzaje alkoholi w kosmetykach i czy każdy wysusza skórę?: KLIK!

 
Kiedy wyeliminujemy błędy w codziennej pielęgnacji, pojawia się pytanie- co w takim razie stosować? 

Z gotowych kosmetyków, mogłabym polecić:
- rumiankowy żel do mycia twarzy, Sylveco
- peeling oczyszczający, Sylveco
- żeń-szeniowy scrub do cery tłustej i problematycznej, Babuszka Agafia
- kremy lekkie, Sylveco (nagietkowy, brzozowy lub rokitnikowy, o tym, który wybrać, przeczytacie tutaj: KLIK!)
- matujący krem z irysem SPF 15, Eco Laboratories,
- featherlight, Make Me BIO

Z półproduktów:
- glinki- zachęcam na początek glinkę zieloną, ponieważ bardzo szybko pomaga uporać się z zaskórnikami, później stosować glinkę bardziej dostosowaną do potrzeb naszej skóry, np. białą dla cer suchych, żółtą dla cer dojrzałych i o ziemistym kolorycie, czerwoną dla cery naczynkowej, różową dla cer wrażliwych.
- oleje- szczególnie "schnące" a więc całkowicie wchłaniające się w skórę, jak: słonecznikowy, pestki arbuza, słodkie migdały, pestki truskawki, pestki winogron- nie zapchają porów a skutecznie nawilżą i odżywią skórę. Oleje pomagają wzmocnić barierę hydrolipidową skóry, dzięki czemu gruczoły łojowe normalizują swoją pracę.

Jak dobrać olej do swojego typu skóry pisałam Wam tutaj: KLIK!

Mycie twarzy bez użycia detergentów:
Jest to sposób praktykowany głównie w Azji, chociaż w Polsce zyskuje coraz więcej zwolenników. Polega na całkowitym wyeliminowaniu detergentów z pielęgnacji cery! W ten sposób zyskujemy pewność, że nie pobudzamy gruczołów łojowych do wzmożonej pracy. W tym celu możemy sięgnąć po:
- białą glinkę- i z jej pomocą oczyszczać skórę zamiast żelu lub mleczka, o czym pisałam Wam tutaj: KLIK!
- oleje- zastępują zarówno produkt do demakijażu jak i produkt myjący. Nie tylko skutecznie odblokowują i oczyszczają pory ale jednocześnie nawilżają skórę. Jestem wielką zwolenniczką tej metody, o efektach jakie zaobserwowałam po roku stosowania OCM możecie przeczytać tutaj: KLIK!

A jeśli Waszym utrapieniem jest również trądzik, poczytajcie notkę poświęconą temu problemowi: KLIK!
____________________________________

A jakie są Wasze sposoby na walkę z zaskórnikami?
Pozdrawiam!

38 komentarzy:

  1. Bardzo zaciekawiło mnie to, co napisałaś o peelingach - czy w przypadku enzymatycznych także powinno się wykonywać je rzadziej niż np raz w tygodniu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :)
      To, czy sięgamy po peeling enzymatyczny czy ziarnisty zależy od potrzeb naszej skóry. Peelingi enzymatyczne są przeznaczone dla wrażliwych cer. Zbyt częste peelingowanie cery wrażliwej- nawet peelingiem enzymatycznym!- mogłoby taką cerę podrażnić :)

      Chyba przygotuję osobny wpis o peelingach ;)

      Usuń
    2. Ups... :D Czekam z niecierpliwością!

      Usuń
    3. A jak u Ciebie z cerą? Jest poprawa?

      Usuń
  2. Hej! jestem tu po raz pierwszy, ale rewelacyjnie zebrałaś wszystkie istotne informacje w przystępny sposób! wielkie gratulacje! z całą pewnością będę zaglądać regularnie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo się cieszę, że wpis Cię zainteresował =) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Ciągle walczę z zaskórnikami i porami, eh :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie zachęcam do zastosowania porad z wpisu :D

      Usuń
  5. Ciekawe sposoby :) Muszę zacząć stosować się do Twoich porad, bo niestety zaskórniki i rozszerzone pory to u mnie spory problem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja ostatnio z rana przecieram twarz tylko płynem micelarnym i chusteczką nasączona wodą zbieram nadmiar płynu. Zauważyłam poprawę. Cera się nie przesusza. Ostatnio dowiedziałam się, że wystarczy rano nawet sam tonik .
    Chciałabym spróbować oczyszczenia twarzy tylko sama glinką. Jednak jest tyle fajnych żeli. Nie mam też nic przeciwko mydłom. Generalnie to nie przejmuje się takimi wytycznymi, co można a czego nie można w pielęgnacji. Nawet odstawiłam produkty z kwasami i dobrze mi to służy. Wiem że stan cery w dużej mierze zależy od hormonów.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej :) pod postem o zmarszczkach odpowiedzialas mi na moj komentarz- dziekuje :) polecilas mi krem z irysa i podklad anabelle minerals, na pewno skorzystam z tych rad! Czy jesli bede stosowac na dzien krem z irysa a na noc lekki krem z nagietka to bedzie dobrze (tylko latem)? Czy robic tak ze rano z irysa i nagietka a na noc olejek (teraz na noc klade olejki zamiast kremu)? A co do podkladu to niestety kompletnie sie nie orientuje w nich, widzialam ze na stronie jest ich sporo, czy znasz moze konkretna nazwe podkladu dobrego dla cery tlustej?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Stosuj sobie na dzień krem z irysem a na noc lekki nagietkowy, żeby się nie przeterminował. Jak wykończysz nagietek, to na noc lepiej stosować olej- mocniej nawilży cerę :)

      Dla cer tłustych najlepiej wybrać formułę matującą z Annabelle Minerals, natomiast w kwestii doboru koloru warto zerknąć tutaj: http://idaliastyle.pl/jak-dobrac-podkad-mineralny-annabelle/

      Pozdrawiam! =)

      Usuń
    2. Dziekuje bardzo za odpoeiedz! :) pozdrawiam :))

      Usuń
  8. Ja nie mam problemów z zaskórnikami, ale chętnie przeczytałam :) Ja zwykle stosuję ocm do oczyszczania, ale aktualnie testuję płyn micelarny Nivea i na opakowaniu jest informacja, aby nie używać po nim wody, dlatego przestrzegam tego, choć moja intuicja aż krzyczy, żeby tego nie robić :D Nic złego się nie dzieje z moją skórą, ale po zakończeniu testów wracam do starej metody :D Poruszasz bardzo ciekawe tematy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że wpis Ci się podobał =)
      OCM to również moja ulubiona metoda mycia twarzy! Niezastąpiona :)

      Usuń
  9. Dla mnie na takie problemy najlepiej spisują się kosmetyki na bazie kwasów. Cenie sobie szczególnie serię z Bielendy opartą na kwasie migdałowym. Mogę każdemu polecić, kto boryka się z problemem rozszerzonych porów i zaskórników.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, kwasy są bardzo pomocne, dlatego właśnie polecam żel z kwasem salicylowym od Sylveco ;)

      Usuń
  10. Ja na razie dostałam lekarstwa od dermatologa, ale jak nie pomogą, to zastosuję Twoje rady :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te rady mogą być świetnym uzupełnieniem kuracji dermatologicznej :)

      Usuń
  11. O tak zdecydowanie masz rację z tym oczyszczaniem - to klucz do sukcesu. W końcu pory to nic innego jak skutek zaniedbań w kwestii prawidłowego oczyszczania skóry. Ja się już przekonałam, że żel myjący nie wystarcza i trzeba radykalnych kroków - dużo w tej kwestii nauczyły mnie koreanki i odkąd wprowadziłam dwuetapowe oczyszczanie jest o niebo lepiej :) dodaje do obserwacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również uwielbiam azjatyckie metody pielęgnacji cery! :D

      Usuń
  12. Czy mycie twarzy szczoteczka foreo codziennie moze podrażnić skore?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- mycie szczoteczką powinnyśmy traktować jako formę peelingu. Nawet, jeśli jest to tak delikatna szczoteczka jak Foreo.

      Usuń
  13. Witam,

    Od dwóch miesięcy zmieniłam swoją pielęgnację na tą zaproponowaną przez Ciebie. Stosuję ją już od prawie dwóch miesięcy i jest katastrofa, mam jeszcze więcej zaskórników na twarzy i to w miejscach, gdzie ich wcześnie nie było :(

    Nie wiem, co robię nie tak? Pewnie kosmetyki kiepskie (mam mleczko i tonik z Mixa i żel z Bielendy), ale chciałam najpierw skończyć te co miałam. Wcześniej twarz przecierałam wacikiem nasączonym mleczkiem, a później myłam twarz żelem. W tej chwili masuję twarz równocześnie rozsmarowując mleczko po twarzy -> później spłukuje wodą i myję podobnie żle -> spłukuje, wycieram twarz i przecieram wacikiem nasączonym tonikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mleczko z mixy: Ethylhexyl Palmitate- zapycha pory, Propylene Glycol- podrażnia gruczoły łojowe i powoduje wzmożenie trądziku,
      Żel do mycia z Bielendy: Bielenda ma w ofercie kilka żeli, jakbyś mogła podesłać mi skłąd INCI albo pełną nazwę produktu, to zerknę w skład :)
      Tonik Mixa: Butylene Glycol oraz PEG- działają drażniąco. Skóra próbuje się bronić i produkuje barierę ochronną w postaci sebum.

      Rozumiem, że chciałaś wykorzystać te kosmetyki, ale jak widzisz- wyrządziły więcej szkody niż pożytku. To, że stosujemy odpowiednią kolejność aplikacji kosmetyków na niewiele się zda, jeśli te kosmetyki mają kiepskie składy :(

      Napisz mi meila- jaki masz typ skóry, jak się zachowuje, jak ją pielęgnujesz, jakie kosmetyki używasz do pielęgnacji i makijażu- zerknę na składy i podpowiem, co byłoby dla Ciebie dobre :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  14. To co ile powinno się wykonywać peeling w takim razie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Max 1x w tygodniu =) Dlaczego tylko tyle pisałam tutaj: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2016/10/377-kompendium-wiedzy-na-temat.html =)

      Usuń
  15. Piszesz o mocnych detergentach w kosmetykach myjacych i warstwie lipidowej skóry. A co jeśli moja skóra (mieszana) "ściąga się" pod wpływem już samej wody?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myjesz twarz samą wodą? Czy wykonałaś tylko taki "test"?

      Usuń
    2. Mam tak po kąpieli, kiedy myje tylko włosy, a po twarzy spływa woda. Czyli chyba wtedy myje tylko woda, bez detergentów. Zawsze potem mam sciagnieta skórę i muszę coś z tym zrobić

      Usuń
    3. Być może problemem jest twarda woda. Warto spróbować, czy cera tak samo zareaguje na wodę przegotowaną a także źródlaną.

      Usuń
  16. Dokładnie opisujesz jakich błędów nie popełniać, by wągry i zaskórniaki nie pojawiły się na twarzy. A jeśli już są?:( Co zrobić by się ich pozbyć? Jest to możliwe by same znikły (bez ingerencji kosmetyczki i oczyszczania manualnego) po zastosowaniu się do wymienionych wyżej przez Ciebie rad?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, jak najbardziej, tylko będzie potrzeba trochę uzbroić się w cierpliwość :D

      I lepiej dłużej z nimi się pomęczyć i zadbać o pielęgnację, niż iść na manualne oczyszczanie skóry! =)

      Usuń
  17. U mnie w usuwaniu problemu rozszerzonych porów i zaskórników najlepiej sprawdzają się zabiegi z użyciem retinolu (lub kremu do pielęgnacji domowej) - reguluje proces produkcji sebum i stumuluje syntezę kolagenu, witamina C - ponownie, stymulacja syntezy kolagenu, a więc zagęszczenie skóry i zmniejszenie porów oraz niacynamid, seboregulacja. Jedną z nowości, którą włączyłam jest peeling z aktywnym węglem, doskonale absorbuje zanieczyszczenia.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetny blog! Masz ogromną wiedzę, piszesz interesujaco. Czegos takiego mi brakowało, bo 40 lat za rogiem, a cera juz nie taka jak kiedyś. Masz we mnie od dziś wierną Czytelniczkę. Pozdrawiam serdecznie,
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  19. Witam. Moja cera wytwarza dużo sebum (czoło, okolice nosa, broda), mam wysyp małych podskornych wyprysków, pojawiają się również często i te większe. Moja cerę można szybko wysuszyć. Chce zacząć stosować oczyszczanie olejami. Czy dla mojej cery nada się olej rycynowy i słonecznikiem? Ile ml danych olejów mam zmieszać na 100ml np. ? Skąd będę wiedzieć jeśli któryś olej źle podziała na mnie lub w ogóle mojej cerze nie przypasuja? Chce zrobić coś z moja cera bo już opadają mi ręce.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl