[228.] Olej z krokosza jako naturalny depilator?

Cześć Dziewczyny!

Bohaterem dzisiejszej notki będzie olej z krokosza barwierskiego. Wg Ajurwedy olej ten ma uszkadzać mieszki włosowe i w ten sposób wspomagać walkę z hirsutyzmem. Na szczęście problem hirsutyzmu (czyli nadmiernego owłosienia typu męskiego u kobiet) mnie nie dotyczy, jednak jak każda z nas- latem chciałabym dać sobie spokój z depilacją. Postanowiłam wypróbować ten olej i sprawdzić, jak się spisze!


Zaleca się, by olej stosować systematycznie, codziennie przez okres 6 tygodni by móc zauważyć efekt. Olej powinno się stosować zewnętrznie, miejscowo- chcemy pozbyć się owłosienia tylko w niektórych partiach ciała, lepiej, by włosy na głowie, rzęsy czy brwi pozostały na swoim miejscu :).

Moja opinia:
Już przed rozpoczęciem kuracji obiecałam sobie, że będę cierpliwa- spodziewałam się, że jeżeli olej rzeczywiście działa, początkowo organizm może bronić się przed czynnikiem uszkadzającym mieszki włosowe i może pojawić się efekt odwrotny od zamierzonego- włoski zaczną szybciej rosnąć. Wytrwałam przez okres 3 tygodni, czyli połowy kuracji. Efekty jakie zaobserwowałam- w przypadkach nóg rzeczywiście włoski odrastały wolniej, przy czym im dłużej trwała kuracja, tym wynik był bardziej zadowalający. W przypadku pach sprawdziły się moje obawy- początkowo, niestety, musiałam częściej sięgać po maszynkę, jednak przetrwałam ten okres i włoski zaczęły wolniej rosnąć.

Niestety, olej z krokosza jest bardzo tłustym olejem, na mojej skórze nie wchłania się praktycznie w ogóle. Dlatego też miałam dość kuracji po 3 tygodniach. Po odstawieniu oleju, włoski wróciły do swojego pierwotnego stanu. Jestem ciekawa, czy gdybym stosowała ten olej dłużej, efekt byłby bardziej trwały. Możliwe, że kiedyś powtórzę tę kurację i postaram się wytrwać dłużej!


Należy pamiętać, że kuracja krokoszem zależy jednak od naszych indywidualnych predyspozycji. Wiele osób niestety skarży się na brak efektów. W takim wypadku i tak zachęcam stosowanie oleju z krokosza- spisze się w przypadku skór suchych, pomoże je nawilżyć i odbudować warstwę hydrolipidową. Ponadto olej wykazuje właściwości przeciwzapalne i regeneracyjne, więc jeżeli masz problem z wrastającymi włoskami po goleniu- pomoże złagodzić te dolegliwości. Stosowanie oleju uprzyjemnia jego orzechowy zapach. W teorii olej ten jest również polecany do pielęgnacji cery trądzikowej. Obawiam się, że jednak będzie to olej zbyt tłusty dla większości skór trądzikowych. 

A czy Wy słyszałyście o właściwościach oleju krokoszowego? Może któraś z Was wypróbowała go? Chętnie poznam Wasze doświadczenia i opinie :).
Pozdrawiam!
Azime

13 komentarzy:

  1. Słyszałam o tym kiedyś, ale nigdy nie stosowałam ;)
    Nie mam na szczęście problemów większych z owłosieniem, więc zadowalam się maszynką lub kremem do depilacji

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze słyszę o tym oleju. Hm, jeśli taki z niego tłuścioszek to raczej nie sięgnę. Nie dziwi mnie, że się do niego zniechęciłaś.

    OdpowiedzUsuń
  3. ja pierwsze słyszę o nim :d ale nie wiem czy bym się skusiła. Chyba bardziej nie lubię mieć tłustej skóry niż częste sięganie po maszynkę ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Pierwszy raz słyszę o takiej właściwości oleju z krokosza - w sumie to o samym oleju też wcześniej nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak wiesz oleje kocham i na pewno skuszę się na ten ;) sprawdzę, a co mi szkodzi ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam go używać na długość włosów, jest najlepszy :P :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwsze słyszę, ale niesamowicie mnie nim zaciekawiłaś i chyba przetestuję na sobie :) Ciekawe czy wytrwam dłużej niż Ty:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bylas ciekawa szerszej opjni o Tt to tutaj napisze :) mam suche koncowki, trudne do wygladzenia i z poczatku bylam bardzo zadowolona z tej szczotki, wszystko idealnie, wygladzone. Jednak z czasem zaczely sie schody i tangle teezer dekikatnke strzepil mi koncowki, zeby tego nie robil musialam czesac wlosy, kiedy byly mokre, a przymajmniej konce :(

    OdpowiedzUsuń
  9. Ciekawy olej, aczkolwiek nie wiem, czy przy tych upałach jakimi raczy nas Matka Natura dałabym radę wytrwać z tłustą warstwą na skórze :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam o tym kiedyś na jakimś forum, ale jakoś tak... nie miałam czasu i chęci, żeby na sobie wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  11. Pierwszy raz o nim słyszę, i powiem, że zaciekawił mnie :) Chyba się skuszę wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bardzo mnie zaciekawiłaś tym olejem i choć nie stosuję ich w swojej pielęgnacji na ten chętnie się skuszę, żeby sprawdzić, czy faktycznie zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dzieki Kochana za linka, juz wiem, co zrobic z moim olejem :)Zdecydowanie wyprobuje :)!

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl