[409.] Dieta, tryb życia, pielęgnacja- podejście holistyczne

Czy są tutaj osoby, które stosują naturalną pielęgnację skóry, jednak wciąż nie widzą efektów? Jeśli tak, ten artykuł z pewnością Was zainteresuje! 

Mój blog jest stroną poświęconą naturalnej pielęgnacji cery i tematom około kosmetycznym. Staram się wytłumaczyć Wam podstawy pielęgnacji, podczas których wciąż wiele osób popełnia masę błędów- i tych tematów jeszcze długo mi nie braknie, ponieważ wbrew temu, co może się wydawać- pielęgnacja skóry i włosów to bardzo rozległe i skomplikowane tematy. 

Być może niektóre z Was odbierają monotematyczność bloga jako wskazówkę, że prawidłowa pielęgnacja cery z wykorzystaniem kosmetyków naturalnych jest lekiem na całe zło- to błąd!

Dlatego też dziś chciałabym opowiedzieć Wam coś więcej o holizmie, czyli bardziej rozległym spojrzeniu na stan naszej skóry i włosów. Jest to temat, który poruszany jest już na pierwszym roku studiów kosmetologicznych ale traktowany pobieżnie, jako iż powinien być dla wszystkich jasny i zrozumiały. Niestety, proste rozwiązania często bywają najtrudniejszymi.

Z wykształcenia jestem kosmetologiem i moją "działką" są tematy związane z kosmetykami. Dlatego nie przewiduję na blogu wpisów dotyczących zdrowego żywienia czy zawiłości psychologicznych, ponieważ nie jestem ani dietetykiem ani psychologiem i moja znajomość tych tematów ogranicza się do niezbędnego minimum. Jeśli jednak obserwujesz, że coś złego dzieje się z Twoją skórą czy włosami a kosmetyki nie radzą sobie z tym problemem- polecam zasięgnąć opinii specjalisty z innego działu. Żaden człowiek- nawet lekarz!- nie jest w stanie pojąć swoim rozumem całej wiedzy z kilku różnych kierunków studiów- dlatego też nie będę bawić się w specjalistę od diet czy samopoczucia. Wam również zalecam pewną dozę ostrożności, gdy ktoś przedstawia Wam się jako specjalista wszystkowiedzący- na każdy temat. Nie bójcie się zasięgać opinii różnych specjalistów!

Uważam, że przynajmniej raz powinnam postawić sprawę jasno: bez odpowiedniej diety, bez odpowiedniego trybu życia- Twoja pielęgnacja nie będzie dawała maksimum efektów i bardzo możliwe, że wciąż będzie szwankować!

Holizm to kierunek filozofii opierający się na założeniu, że stan umysłu, ducha i ciała wzajemnie wpływają na siebie. W medycynie, czy pielęgnacji, oznacza to, iż należy leczyć cały organizm a nie tylko jego chorą część.

Podejście holistyczne w pielęgnacji oznacza równowagę: bezpieczne kosmetyki, zdrowa dieta i - w miarę możliwości- bezstresowy tryb życia. 


Zdrowa dieta:


Pisząc o zdrowej diecie nie będę "nawracać" Was na weganizm (chociaż zgadzam się, że jego założenia są szczytne), czy dietę bezglutenową/bezmleczną (które u wielu przyczyniły się do poprawy stanu cery- ale to zależy od indywidualnych tolerancji na dane produkty). Zacznijmy od prostych, małych kroków, które dają wielki efekt!

Kluczem do sukcesu są składy produktów, po które sięgamy codziennie- sprawdzasz składy INCI kosmetyków a czy patrzysz na skład pieczywa, nabiału czy wędliny, które kupujesz? Każdy produkt posiada skład, nawet pieczywo (jeśli nie wiecie- obok stoiska z wyrobami piekarniczymi zazwyczaj znajduje się skoroszyt z wypisanymi składnikami użytych do produkcji danego pieczywa. Jeśli nie widzicie takiego skoroszytu- należy o niego poprosić ekspedientkę osobiście). Być może nie zdajecie sobie sprawy, ile szkodliwych substancji znajduje się w najprostszych produktach kupowanych codziennie! Osobiście przeżyłam szok, gdy w wielkim hipermarkecie nie znalazłam ani jednego sera żółtego pozbawionego zbędnych polepszaczy- chociażby wzmacniaczy koloru...

Być może myślicie, że zakup takich produktów wiąże się z wyższą ceną- skądże! Wystarczy nie kierować się opisami "bio", "eko", bo to one często windują cenę. Sprawdzajcie skład "zwykłych" produktów. Porównajcie kajzerkę, ciabattę i bułkę pszenną- z pewnością któraś z nich będzie miała wyróżniający się skład a kosztują mniej więcej tyle samo. 

Czytanie etykiet w sklepie nie zajmuje dużo czasu- ułatwieniem jest to, że składniki wyszczególnione w tych spisach są napisane po polsku a nie jak w przypadku kosmetycznego INCI- angielsku i łacinie =).

Osobiście lubię robić zakupy w super- i hipermarketach, gdzie mam szeroki wybór różnych marek i cen. Znajduję tam "perełki"- produkty o zdrowych składach i cenach niższych, niż odpowiednik znanej, reklamowanej marki. Czasem nawet szarpnę się na zakup swojskiego mleka, jajek, mięsa- i tutaj cena również jest porównywalna do tych sklepowych! Że już o walorach smakowych nie wspomnę =).

Mogę Wam zagwarantować, że zmiana zakupów codziennych produktów na te o lepszych składach szybko przyczyni się do poprawy Waszej cery i włosów. Zjadając produkty bogate w substancje odżywcze, zyskujemy bardziej jędrną skórę, mocniejsze włosy i paznokcie. Chemia znajdująca się w produktach spożywczych może być źle tolerowana przez nasz organizm, co może przyczynić się do trudności detoksykowania tych substancji przez wątrobę, problemy z ich usunięciem z organizmu a to odbija się na stanie naszej skóry- często w postaci zmian trądzikowych, czy kaszki.

Slow life :



Od niedawna mówi się o "slow life"- stylu życia, w którym mamy złapać oddech, zatrzymać się, zachwycać. Jest to bardzo ciekawy nurt, jednak nie wyobrażam sobie osoby o cholerycznym usposobieniu, która - mając na głowie nawał prac- ot tak pójdzie na spacer, znajdzie chwilę dla siebie. Czasem jest o to na prawdę ciężko.

Ale z "slow life" chodzi też o wyciszenie, odseparowanie się od sytuacji stresowych. O tym, jak destrukcyjny wpływ ma stres na naszą urodę- a także zdrowie!- słyszeliście pewnie nie raz ale... czy bierzecie sobie te przestrogi do serca? Przewlekły stres bardzo szybko doprowadzi do pogorszenia stanu cery ale też wypadania włosów, o czym pewnie niejedna z nas mogła się przekonać.

Metoda walki ze stresem? Każdego uspokaja coś innego. Jedni mogą pozwolić sobie na spacery czy ćwiczenia, innym - w natłoku zajęć i prac domowych- pomogą muzyka czy audiobook. Metod jest całe mnóstwo, ogranicza nas tylko nasza kreatywność =)


Równowaga w pielęgnacji :


O ile zdrowa dieta i tryb życia uzupełniają nasze starania w walce o piękną cerę, o tyle w samej pielęgnacji również trzeba znaleźć "złoty środek". Przede wszystkim kosmetyki są dla naszej skóry tym, czym dla organizmu pożywienie. Przytoczę kilka alegorii:

Pielęgnacja, tak samo jak dieta, powinna być zróżnicowana! Jeśli mamy problem z wypryskami i łojotokiem, nie powinnyśmy tylko i wyłącznie skupiać się na produktach oczyszczających, zwężających pory, eliminujących wypryski. To dobra droga dla codziennej pielęgnacji, jednak produkty stosowane 1-2x w tygodniu, jak maseczki czy serum, polecam wybrać z przeznaczeniem "nawilżającym/ odżywczym/ anti-ageing" czy innym- ważne, by dostarczyć skórze zróżnicowanych substancji. Monotonia w pielęgnacji (w tym przypadku nadmierne oczyszczanie) może doprowadzić do wysuszenia skóry.

Podobnie w przypadku cer suchych- próba jej nawilżenia czy natłuszczenia bez odpowiedniego oczyszczenia skutkuje tym, że substancje aktywne nie mają możliwości dobrze się wchłonąć i wniknąć głęboko w skórę. A to sprawia, że kosmetyki są mniej skuteczne. Dlatego posiadaczkom cer suchych zawsze polecam wykonywanie maseczki z białej glinki 1-2x w tygodniu! Oczywiście na co dzień również pamiętamy o odpowiednim oczyszczaniu, i dla cer suchych serdecznie polecam mleczka.

Pamiętacie "bum" na dietę Dukana? Opierała się na spożywaniu tylko produktów białkowych, co nie tylko w pewnym momencie przestawało dawać efekt sytości ale również było bardzo ryzykowne dla zdrowia nerek. Dieta musi być zróżnicowana- pielęgnacja również =)

Innym porównaniem diety i pielęgnacji jest jej ilość. Trenerzy fitness i fani zdrowego żywienia polecają spożywanie 4-5 (a nawet więcej) posiłków dziennie. "Mało, ale często"- niestety nie u każdego się sprawdza. Są osoby, które wolą zjeść 3 syte posiłki i wtedy lepiej się czują. Z naszą cerą jest podobnie: jedne cery będą preferowały bogatą pielęgnację, inne- minimalizm. Jedne będą potrzebowały olejów- inne wręcz nie będą ich tolerować. Trzeba wsłuchiwać się w potrzeby swojej skóry- ale to już doskonale wiecie =).

Również poziom nawilżenia skóry jest mocno związany z ilością wypijanej przez nas wody (WODY, nie kawy, herbaty, słodkich napojów). Kosmetyki mają tylko wiązać wodę w naskórku i zapobiegać jej ucieczce, natomiast żeby woda znalazła się w skórze, należy ją wypijać. Odpowiedni poziom nawilżenia jest niezbędny, by pozbyć się suchych skórek i łojotoku a także warto pamiętać, że to właśnie cząsteczki wody stabilizują cząsteczkę kolagenu. Im więc lepiej nawilżona cera, tym bardziej jędrna i później pojawiają się na niej zmarszczki.
__________________________________________________
Pisząc ten artykuł zapewne nie przekazałam Wam nic, czego do tej pory nie byłyście świadome. Moim celem było przypomnienie, że wygląd naszej skóry zależy od wielu czynników i to tych, o których doskonale wiemy, czyli zdrowe: żywienie, tryb życia i kosmetyki. 

Jeśli wydaje Wam się, że Wasza cera jest bardzo problematyczna i wymaga specjalistycznych preparatów, czy pomocy dermatologa- najpierw przyjrzyjcie się bacznie nie tylko składom kosmetyków i tym, w jakiej ilości oraz kolejności są stosowane ale również diecie czy warunkach psychicznych, w jakich żyjecie. By poprawić stan naszej skóry i włosów, należy zacząć od podstawowych zmian.

Dajcie znać, jak Wy zapatrujecie się na ten temat i jak wygląda Wasza dieta oraz tryb życia! Jestem tego bardzo ciekawa =)

Pozdrawiam,


28 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i przydatny wpis ;)

    Agnieszko, co mysliszo tym skladzie?
    http://zielarnia24.pl/oleje-kosmetyczne/6794-Olejek-Brahmi-amla-odzywka-dla-mozgu-100ml-Swati-8904114620616.html?search_query=swati+amla&results=8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skład bardzo ładny, próbuj! :)
      Tylko pamiętaj, że trzymanie olejów na skórze głowy dłużej niż pół godziny może skutkować zaczopowaniem mieszków włosowych i ich wzmożonym wypadaniem :)

      Usuń
    2. a na długość wlosow wymieszana z ulubiona mieszanka? nadaje sie? :)

      Usuń
    3. Tak, jak najbardziej =)

      Usuń
    4. Dziękuję i ostatnie pytanie,bo nie mam sie kogo doradzic. Czy skladniki w tym olejku sa takie same jak w olejkach Khadi? Amla to jest olej z owocu amla?:) Olejek jest w stanie dodac takiego blasku jak Khadi?;)

      Usuń
    5. Oleje khadi mają większą ilość olejów w składzie =)

      Amla to ekstrakt z owocu, macerowany w oleju (słonecznikowym, marula, czy innych) =)

      Usuń
    6. A czy doda blasku włosom- jak najbardziej! Czy tak jak khadi- to już musisz przetestować u siebie, jedne włosy będą wolały khadi, inne zapewne Swati =)

      Ja używam naprzemiennie henn do farbowania obu firm. Nie widzę, żeby henna Swati ustępowała khadi jakością =)

      Usuń
  2. Witam, ja od 7 lat nie jem słodyczy wcale i to najlepsza decyzja w moim zyciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podziwiam i życzę dalszej silnej woli! :D

      Usuń
  3. Ja odstawiłam ostre przyprawy, ale efektów niestety nie widzę ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jakiego efektu oczekujesz? Pewnie chodzi o trądzik? :)

      Ostre przyprawy nie u każdej osoby go wywołują- to bardzo indywidualna cecha. Ja uwielbiam ostre potrawy i zajadam się nimi bardzo często, bez jakiejkolwiek szkody dla cery.

      Życzę powodzenia w dalszych poszukiwaniach przyczyny problemu, być może w tym artykule znajdziesz jakąś podpowiedź: http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2015/08/243-tradzik-u-osob-dorosych-jak-z-nim.html =)

      Usuń
  4. Po przeczytaniu wpisu zaraz poleciałam po szklankę i nalałam sobie wody, teraz ją piję ze smakiem :) Ja się staram odstawić nabiał i słodkie napoje, na razie dobrze mi idzie, inne nawyki dołączę później :)

    Mam do Ciebie pytanie (czymże byłby mój komentarz bez pytania :D) w któym momencie pielęgnacji stosować davercin? Stosuję ocm, potem tonik sylveco, serum babuszki agafii i na zwilżoną twarz nakładam krem (trawiaste). Mam też przepisany właśnie davercin i nie wiem kiedy go stosować :/

    PS. Chętnie przeczytałabym posta o pielęgnacji cery trądzikowej, która jest przesuszona i ściągnięta ( odstawiłam detergenty, zero alkoholu w pielęgnacji)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Davercin stosujemy zamiast kremu- ale zapewne wysuszy Ci skórę, bo ma w sobie glikol propylenowy i etanol. Ale jeśli dermatolog tak przepisał, powinnaś się do tego zastosować. Po zakończonej kuracji powinnaś skupić się na mocnym nawilżaniu skóry.

      Jeśli masz cerę trądzikową i przesuszoną, to powinnaś koniecznie lepiej ją nawilżać! Kiedy tego nie robisz, skóra próbuje produkować dużo sebum, stąd też wypryski. Zamiast toniku poleciłabym hydrolat (np. różany lub rumiankowy), spróbuj pod krem nakładać kwas hialuronowy, żel aloesowy lub chociaż glicerynę! Na krem możesz nakładać olej, żeby zapobiegać utracie wody z naskórka. I nie zapominaj o piciu wody :)))

      Jeśli mimo to trądzik nie będzie ustępował, być może warto zrobić badania pod kątem nużeńca? http://www.kosmetologia-naturalnie.pl/2015/08/243-tradzik-u-osob-dorosych-jak-z-nim.html

      Pamiętaj też o wykonywaniu peelingu 1x w tygodniu! =)

      Usuń
    2. Właśnie staram się ją nawilżać, pod mocno nawilżający krem daję serum babuszki agafii wymieszany z kwasem hialuronowym,robię maseczki ze spiruliny,a cera dalej sucha i boję się odstawić krem na rzecz davercinu,bo już przy uśmiechaniu czuje napięcie skóry,bo jest sucha. Chyba muszę zwiększyć ilość pitej wody, bo mało jej piję.

      Usuń
    3. A pilnujesz się z wypijaniem wody? Ile litrów wypijasz?

      Od jakiego czasu używasz OCM? W jakich proporcjach i jakie oleje?

      Usuń
    4. Ocm używam od dwóch trzech tygodni, wcześniej myłam twarz płynem facelle ( Ty doradziłąś mi odstawienie go i wyszło mi to na dobre). Używam 30% oleju ryconowego, a pozostałe 70% to mieszanka niewielkiej ilości oleju z czarnuszki, maceratu z Alg i olejku Hipp. Zawsze miałąm bardzo tłustą cerę a od czasu wysypu kaszki na mojej twarzy, jak zrobię maseczkę z glinki to muszę potem 3 dni twarz nawilżać żeby znikło wysuszenie.
      Piję niestety tylko niecały litr wody dziennie, ale od wczoraj zwiększyłam ilość, może będzie lepiej.

      Usuń
    5. Polecam zredukować ilość rycyny do 20% a jeśli wciąż nie nastąpi poprawa- do 10%.

      Jaki rodzaj glinki używałaś? Zieloną?

      Koniecznie pij wodę :))

      Usuń
  5. Jaki polecasz szampon przeciwłupieżowy?
    Moja skóra głowy jest bardzo wrażliwa, szybko się przesusza, a zarazem szybko przetłuszcza się. Głowę myję co dwa dni. Do pierwszego mycia chce używać szamponu przeciwłupieżowego, a do drugiego Vianka i Sylveco na zmianę.
    Zastanawiam się nad 4 szamponami:

    Czarny szampon Agafii:

    Aqua nivalis, Siberian Water Complex® (wyciąg z 17 syberyjskich ziół), Magnesium Laureth Sulfate, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Coco-Glucoside, Glyceryl Oleate, Sodium Chloride, Impetrum Nigrum Extract, Cynoglossum Officinalis Extract, Guar Gum, Climbazole, Wood Tar, Citric Acid, parfum, Kathon


    Recepty Babci Agafii z mydlnicą:

    Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Sodium Chloride, Cocamide DEA, Cocamidopropyl Betaine, Polyquaternium-7, Citric Acid, Piroctone Olamine, Urtica Dioica Extract, Althaea Officinalis Root Extract*, Quercus Robur Bark Extract, Saponaria Officinalis Root Extract*, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Butylphenyl Methylpropional, Citronellol, Geraniol, Hexyl Cinnamal, Linalool, CI 14720, CI 15985, CI 19140, CI 42090


    Agafia dzięgciowy:

    Aqua, Evernia Prunastri Extract, Pulmonaria Officinalis Extract, Bidens Tripartita Extract, Chelidonium Majus Extract, Polygala Sibirica Extract, Urtica Dioica Extract, Usnea Barbata Extract, Hypericum perforatum Extract, Aralia Extract, Salvia Officinalis Extract, Achillea Millefolium Extract, Saponaria Alba Extract, Saponaria Rubra Officinalis Extract, Glycyrrhiza Glabra Extract, Magnesium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Cocamide DEA, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Davurica Soybean Oil, Linum Usitassimum Oil, Arcticum Lappa Oil, Tar, Sodium Chloride, Citric Acid, Parfum, Methylisothiazolinone


    Natura Siberica:

    Aqua, Lauryl Glucoside, Sodium Cocoyl Isethionate, Cocamidopropyl Betaine, Pineamidopropyl BetainePS, Hippophae Rhamnoidesamidopropyl BetaineHR, Guar Hydroxypropyl Trimonium Chloride, Cetraria Nivalis Extract, Artemisia Vulgaris Extract, Pinus Pumila Needle ExtractWH, Picea Obovata Needle ExtractWH, Juniperus Sibirica Needle ExtractWH, Urtica Dioica Leaf Extract*, Glycerin, Anthemis Nobilis Flower Extract*, Althaea Officinalis Root Extract*, Hypericum Perforatum Flower Extract*, Saponaria Officinalis Root Extract*, Gypsophila Paniculata Root Extract, Arctium Lappa Root Extract*, Piroctone Olamine, Citric Acid, Sodium Chloride, Benzyl Alcohol, Dehydroacetic Acid, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, CI 75810, Caramel, Parfum, Benzyl Salicylate


    Pozdrawiam

    Nuśka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tych kilku najbardziej obiecujący skład ma Natura Siberica, ale... ja proponowałabym Ci po prostu rzadziej zmieniać szampony :D

      1. Jeśli myjesz włosy dwa razy pod rząd, używaj tego samego szamponu,
      2. Inny szampon (np. przeciwłupieżowy) stosuj co 3-4 mycie,
      3. Zamiast szamponu przeciwłupieżowego, postaraj się wykonywać peelingi skóry głowy: wystarczą 1x na tydzień lub nawet dwa tygodnie =)

      Wtedy z pewnością unormuje się praca skóry głowy a i włosy będą w lepszej kondycji =)
      Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Czasami stosuję peelingi, ale mam duuuuuuży problem z systematycznością. Teraz muszę się zmobilizować 😉
      Stosowałam peeling z cukrem i peeling z kawą, mam Cerkogel ale jeszcze go nie używałam i zabardzo nie wiem jak, ile czasu mam trzymać na głowie.
      Był na blogu jakiś post z peelingami skóry głowy?

      Pozdrawiam

      Ania

      Usuń
    3. Jeszcze nie, ale planuję taki wpis :D

      Cerkogel ma w sobie glikol propylenowy, bądź ostrożna z jego stosowaniem :( Niestety, ale może podrażniać skórę a w konsekwencji przyczynić się do wzmożonego łojotoku i łupieżu...

      Usuń
    4. Skoro może podrażnić to mnie napewno podrażni 😕
      Czekam z nieciepliwością na wpis o peelingach skalpu 😉

      Pozdrawiam

      Ania

      Usuń
  6. A ja mam pytanie odnośnie zmiany kosmetyków do pielęgnacji twarzy. Mam wrażenie, że lepiej zmieniać co jakiś czas. Jaka długość stosowania jednego kosmetyku na skórę jest optymalna? Czy można po jednym opakowania stosować zamienienie? Np. 2-3 miesiące (w zależności od opakowania) stosuję kosmetyki jednej firmy, a w kolejnym innej firmy. I tak na zakładkę?

    Drugie pytanie, stosowałam kosmetyki Siberica, teraz kończę stosować kosmetyki firmy SYLVECO, na tą chwilę zamówiłam kosmetyki firmy DLA. Znasz tą firmę? Myślę, że dziewczyny robią ciekawe kosmetyki.

    pozdrawiam
    Kinga

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skóra nie lubi częstych zmian kosmetyków (czyli jak Panie nazbierają X próbek a potem testują jedna po drugiej- skóra wtedy dostaje "świra" i się buntuje). Skóra musi przyzwyczaić się do nowych substancji aktywnych, mieć czas dostosować pracę swoich gruczołów łojowych do nowego kosmetyku. Używanie jednego kosmetyku a po wykończeniu całego opakowania zmienić na inny- to już jest odpowiedni odstęp czasowy =)

      2. Firma DLA ma wiele substancji aktywnych, ale ich kosmetyki nie zawsze są takie w 100% naturalne, dlatego jeszcze nie pojawiły się na blogu :D

      Usuń
    2. Dzięki za odpowiedź. Tak, na myśli miałam wykorzystanie całego pełnowymiarowego opakowania kosmetyku. Dla mnie to mniej-więcej 2-3 miesiące.

      Usuń
  7. Do wszystkiego teraz dodają "bio", "eko", "organic", a ja widzę, że te produkty wcale nie są takie super. Nawet jak mają faktycznie certyfikat UE, że ekologiczne rolnictwo, to sama idea eko rolnictwa w UE, które wyklucza GMO, jest dla mnie totalnie bez sensu i nielogiczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszędzie wciska się marketing- to tak jak z suplementami diety: jeśli są w aptece, nie zwalnia nas to z myślenia i kupowania wszystkiego, co jest reklamowane =) Tak samo etykietka "bio" nie znaczy, że musi to być zdrowy produkt. Dlatego zachęcam do czytania składów- i kosmetyków, i żywności =)

      Usuń
  8. Bardzo ciekawy artykuł :) Ja też postanowiłam wreszcie zadbać o swoją cerę i ciało. Zmieniłam nawyki żywieniowe, nie przeszłam na weganizm...ale zmniejszyłam ilość słodyczy,soli, tłuszczy zwierzęcych i nabiału. Od razu poczułam się lepiej. Kawe zastąpiłam herbatką zieloną i białą. Kosmetyki systematycznie zmieniam na te nauturalne i widze, że moja skóry jest w o wiele lepszej kondycji. Kupiłam również polskie zioła którey swietnie oczyszczają organizm :) Ta zmiana przekłada się na inne aspekty moje zycia, bo czuje się piękniejsza i pewniejsza siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl