[321.] Żele aloesowe- uwaga na składy!



Żel z aloesu to półprodukt, który dobrze jest mieć zawsze w łazience. Poradzi sobie zarówno z suchością skóry jak i z niechcianymi wypryskami. Będzie również niezastąpiony w przypadku pielęgnacji poparzeń, zadrapań, zgrubień skóry, ponieważ bardzo dobrze wspomaga regenerację i gojenie się tkanek. 

Jednak przeglądając składy różnych żeli aloesowych byłam w szoku- w wielu z nich pojawiały się szkodliwe dodatki. Dziś chciałabym pokazać Wam składy różnych żeli aloesowych. Porównując żele najczęściej spotykanych firm, zdecydowałam się na ten z firmy Equilibra. Spójrzcie na skład:


Aloe Barbadensis Leaf Juice - sok  z liści aloesu, aż w 98% !
Xanthan Gum - substancja poprawiająca konsystencję,
Sodium Benzoate - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych przez komisje certyfikujące,
Potassium Sorbate - konserwant dopuszczony do stosowania w kosmetykach naturalnych przez komisje certyfikujące,
Citric Acid - kwas cytrynowy, naturalny konserwant.

W tubce oprócz żelu aloesowego znajdziemy nieszkodliwe konserwanty oraz substancję poprawiającą konsystencję. Są dodane w niewielkich ilościach i nie wpływają na działanie żelu. Dzięki nim żel nie zastyga oraz nie psuje się. 

Każdy wie, że żel aloesowy wykazuje działanie nawilżające. Zawarte w nim substancje pomagają wiązać wodę w naskórku (jest humektantem), dlatego aloes jest polecany dla skór suchych, odwodnionych. Ale nie tylko! Żel aloesowy zawiera w swoim składzie niewielkie stężenie kwasu salicylowego, który zniweluje suche skórki, uczucie szorstkości oraz pomoże goić wypryski i będzie zmniejszał łojotok. 


Jak stosować żel aloesowy? 
Jest na to wiele sposobów! Można nakładać sam żel na twarz- wtedy zasychając, daje uczucie, jakbyśmy posmarowały się białkiem jaja- tworzy się cienka, sucha warstwa, która po ok. 1 minucie wchłania się i znika, pozostawiając zmatowioną skórę. Można również mieszać odrobinę żelu z kremem lub olejkiem i taką mieszankę aplikować na twarz- wtedy nie czujemy ściągnięcia ani "efektu  białka jaja" a aloes działa równie skutecznie.

Aloes można również wykorzystywać w pielęgnacji włosów- nakładam żel na suche włosy, następnie nakładam olej. Tak trzymam włosy ok. 2 h lub więcej po czym myję głowę. Aloes sprawia, że włosy nie są oklapnięte, są bardziej puszyste ale bez efektu "siana", którego unikam jak ognia :). Brak spuszenia włosów zawdzięczamy nałożeniu oleju na aloes. Warto wykonywać taki zabieg raz na jakiś czas, ponieważ włosy w dotyku będą wyraźnie bardziej sprężyste i grubsze.

Jak często używać żel aloesowy?
Nie używam tego żelu aloesowego codziennie, ponieważ moja skóra nie lubi kwasów i przy ciągłym stosowaniu aloesu zaczyna mocniej się czerwienić. Jednak z powodzeniem używam aloesu w połączeniu z olejkiem ok. 1x w tygodniu na noc. Już na drugi dzień skóra jest bardziej napięta, nawilżona a wypryski ładnie znikają! To samo dotyczy włosów- optymalna ilość stosowania żelu aloesowego to 1x na tydzień, dwa, chociaż to zależy od porowatości włosów oraz wilgotności powietrza. Warto wypróbować u siebie!

Żel firmy Equilibra mogę polecić z ręką na sercu, jeszcze nie spotkałam się stacjonarnie z tak dobrym składowo, czystym żelem aloesowym. Dostępny jest w aptekach (jeśli nie ma go na stanie, poproście, żeby farmaceuci ściągnęli z hurtowni). Kosztuje ok 20 zł i jest niesamowicie wydajny!

A teraz pokażę Wam składy innych żeli aloesowych- wielokrotnie trzymałam je w rękach, myślałam nad zakupem, ale jednak koniec końców odkładałam na półkę:


Aqua, Aloe Vera (Aloe Barbadensis) Extract, Propylene Glycol, Gliceryne, Symphytum Officinale Extract, D-Panthenol, Carbomer, Triethanolamine, Allantoin, DMDM Hydantoin
W żelu firmy GorVita mamy więcej wody niż aloesu. Zaraz po aloesie w składzie znajduje się glikol propylenowy, który wprawdzie dodatkowo nawilża skórę, ale jednocześnie podrażnia gruczoły łojowe co w konsekwencji może wpłynąć na większy łojotok i częstsze pojawianie się pryszczy. Następnie znajdziemy w składzie żywokost, d-pantenol, allantoinę, które będą łagodzić podrażnienia. Na samym końcu znajduje się konserwant zaliczany do grupy donoru formaldehydu- powoduje alergie i podrażnienia skóry. Ze względu na mnogość dodatków nie nazwałabym tego produktu czystym żelem aloesowym.

Aqua, Cetearyl Alcohol, Mineral Oil, Starate, Propylene Glycol, Glycerin, Kalanchoe Pinnata, Aloe Barbadensis, Aesculus Hippocastanum, Ceteareth 20, Dimethicone, Carbomer, Triethanolamne, Allantoin, Panthenol, DMDM Hydantoin, Fragrance
Tutaj wprawdzie kosmetyk jest opisany jako żel z żyworódki wzbogacany aloesem, nie mniej jednak też przykuł moją uwagę. Co znajdziemy w składzie? Znów więcej wody niż substancji aktywnych. Na drugim miejscu w składzie nieszkodliwy emolient a później... parafina! Dalej w składzie glikol propylenowy, o którym pisałam Wam wyżej i dopiero po tych substancjach mamy żyworódkę i aloes. Następnie ekstrakt z kasztanowca, alantoina, pantenol ale także silikon, pochodną formaldehydu i sztuczny dodatek zapachowy!

Aqua, Aloe Barbadensis Leaf Juice, Panthenol, Glycerin, Allantoin, Carbomer, Sodium Hydroxide, Ethylparaben, 2-bromo-2-nitropropane-1,3-diol
W żelu firmy Altermedica również więcej jest wody niż aloesu, dalej mamy dodatki takie jak pantenol, glicerynę, alantoinę. Niestety, wśród konserwantów znajdziemy paraben i donor formaldehydu. 

Skład: Aloe Barbadensis
Skład wzorowy, chociaż obawiałabym się, czy produkt się nie zepsuje, jeśli nie jest konserwowany ;)
 
Aloe Barbadensis Leaf Juice, Allantoin, Disodium EDTA, Trehalose, Sodium Hyaluronate, Methylpropional, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Tromethamine, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Polysorbate 20, Fragrance, Water, Glycerin, Malva Sylvestris (Mallow) Extract, Mentha Piperita (Peppermint) Leaf Extract, Primula Veris Extract, Alchemilla Vulgaris Extract, Veronica Officinalis Extract, Melissa Officinalis Leaf Extract, Achillea Millefolium Extract, Butylene Glycol, Ethyl Hexanediol, 1,2-Hexanediol Citrus Limon (Lemon) Fruit Extract, Citrus Aurantifolia Fruit Extract, Hydrolized Collagen.

Na ten żel panuje aktualnie największy szał a to wszystko za sprawą koreańskiej marki Skin79- pielęgnacja skóry w sposób azjatycki zyskuje coraz większą rzeszę fanek. Jak widzicie, żel ten chociaż ma bogaty skład, zawiera w sobie substancje, które mogą przynieść więcej szkody niż pożytku- glikol, polisorbat i donor formaldehydu (substancje drażniące).
Ze wszystkich wymienionych żeli, Equilibra i Organic Heaven wybijają się pod względem składu. Jeśli chcecie wypróbować, jak zachowuje się czysty żel aloesowy, polecam. Dodatki takie jak żywokost, żyworódka, pantenol, alantoina czy gliceryna mogłyby wzbogacić działanie pozostałych żeli, jednak producenci pododawali różnych innych substancji, które niekoniecznie będą dobrze tolerowane przez nasze skóry. Natomiast wtedy trzeba mieć na uwadze fakt, iż taki produkt może zachowywać się odrobinę inaczej, niż czysty żel aloesowy =).

A czy Wy próbowałyście kiedyś któregoś z tych żeli? Jak się spisywały? Zerknęłyście w skład?
Pozdrawiam!

18 komentarzy:

  1. Kiedyś miałam żel z Gorvity,ale wtedy skład mnie nie obchodził,teraz za Twoją rekomendacją wybiorę Equlibra :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że nie piszesz obok wyjaśnienia danego składnika. Dal mnie to coś mówi, bo siedzę w tym, ale dla zielonych niewiele.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko jest opisane pod składami INCI :)

      Usuń
  3. zazwyczaj sięgam po sok aloesowy,ale czaję się na żel z holika holika ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Miałam ten żel Gorvita i pamiętam, że dramatycznie mnie podrażnił. Miałam tez jakis inny, ale marki nie pamiętam, efekt był taki sam. A ostatnio po depilacji kosmetyczka uzyła żelu łagodzącego z aloesem i myślałam, że się popłaczę z bólu. Aleosi mówię zdecydowane nie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są 3 możliwości: albo masz uczulenie, albo produkty zawierały aloinę i emodynę ze skórki (one mocno podrażniają) albo masz dużo skumulowanych toksyn w skórze (np. z chemicznych kosmetyków) i aloes oczyszczając Cię z nich powodował taki efekt. Ta ostatnia możliwość jest najczęściej spotykana wśród ludzi dzisiaj.

      Usuń
  5. Ten skład wcale nie jest dobry. Dlaczego? Ponieważ po pierwsze jest to sok z aloesu, a nie miąższ czyli tracimy większość pozytywnych substancji. Nie wiemy czy nie jest z koncentratu (koncentraty robi się przy użyciu wysokiej temperatury). Nie wiemy czy jest ustabilizowany (aloes po 2 godzinach od ścięcia traci swoje właściwości gdy nie jest ustabilizowany) i pozbawiony skórki (w niej jest niebezpieczna aloina i emodyna). Nie wiemy jak rósł. Ja chyba wolę żel z trochę gorszymi dodatkami ale taki, o którym mam pewność, że działa i nie zaszkodzi (prawdziwy ustabilizowany aloes od razu oczyści organizm z tych dodatków więc nie są problemem). :) I nie jest to żadna z wymienionych tu firm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To podaj konkrety, jakiś przykład który ty używasz ;)?

      Usuń
  6. Miałam jedynie GorVitę, ale nie kupiłam ponownie, bo rzadko używałam ;) Nie wiem, czy potrzebuję takiego żelu - zobaczymy jak się przypadkowo poparzę latem :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja stosowałam na skórę sok z aloesu - roslinki, która rosła u mojej mamy. Później próbowałam np. Oriflame i Flosleku, ale żaden żel nie dorównywał pierwszej metodzie... dopiero ostatnio przypadkowo trafiłam w Douglasie na żel Skin79. Super nawilża, cos czuję że to nie będzie moje ostatnie opakowanie ;P

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję za ten wpis! trzeba naprawdę bardzo uważać na to, co się kupuje.. ja mam swój zaufany żel aloesowy Skin79 i mogę go polecić w ciemno! jest czysty ekologicznie a skóra jest po nim odprężona, stosuję zwłaszcza w suchych i podrażnionych miejscach i do tego pięknie pachnie :))

    OdpowiedzUsuń
  9. Hej,
    Co myślisz o żelu aloesowym wielofunkcyjnym z firmy Holika Holika?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aloe Barbadensis Leaf Juice , Nelumbium Speciosum Flower Extract, Centella Asiatica Extract, Bambusa Vulgaris Extract, Cucumis Sativus (Cucumber) Fruit Extract, Zea Mays (Corn) Leaf Extract, Brassica Oleracea Capitata (Cabbage) Leaf Extract, Citrullus Lanatus (Watermelon) Fruit Extract PEG-60 Hydrogenated Castor Oil, Sodium Polyacrylate, Carbomer, Triethanolamine, Fragrance, Phenoxyethanol
      PEG, fenoksyetanol, dodaatek zapachowy... Jestem na nie =(

      Usuń
    2. Super ;) dzięki za odpowiedź. W zasadzie to szukam czegoś na twarz, co pomoże na blizny. Miałam trądzik, zrobiłam kilka zabiegów kwasami.. jednak to nie pomogło, a wręcz mam wrażenie, że wyglądam jeszcze gorzej.. zrobiły się straszne blizny czerwone i czasem coś w tych miejscach mi wyskoczy, wiem , że po kwasach wysyp jest "normalny" , ale to już trochę czasu minęło i wyglądam strasznie.. w tej chwili na dzień używam lekkiego kremu nagietkowego , żelu do mycia twarzy sylveco rumiankowego, który w sumie już jest na wykończeniu ale w zapasie mam już Vianek z serii odżywczej.

      Usuń
    3. W sumie też myślałam o olejkach.. np: ostatnio miałam próbkę olejku z pestek jeżyn z Your Natural Side, mam również olejek marula do wypróbowania i z czarnuszki.. nie wiem czego używać...

      Usuń
    4. Zmieszaj wszystkie i nakładaj na noc zamiast kremu =)

      Usuń
  10. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego, że takie substancje można znaleźć w żelu aloesowym, muszę uważniej przyglądać się składom :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl