[48.] Październikowe denko :D

Hejka!

Tym razem i ja zaprezentuję kosmetyki, które zdenkowałam w ubiegłym miesiącu :)
(Przepraszam za jakość, brak aparatu zmusza mnie do używania aparatu w tel. Ale powolutku oszczędzam na aparat ;))


Lista zdenkowanych kosmetyków:
- Perfecta, maseczka oczyszczająca z glinką termalną i oligoelementami,
- Bebeauty, mleczko łagodzące do demakijażu,
- Ziaja, tonik ogórkowy,
- Isana, suchy szampon,
- Ziaja, wodoodporna emulsja do opalania SopotSun,
- Oriflame, Milk&Honey, krem pod oczy,
- Nivea, żel do mycia twarzy,
- Farmona, wcierka Jantar,
- Delia, henna do brwi i rzęs (brązowa i grafitowa)


Przejdźmy do krótkich recenzji tych kosmetyków:


Nivea, żel do mycia twarzy:
Przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Używałam wcześniej również żelu dla cery normalnej oraz suchej i wrażliwej. Żel do cery normalnej podrażniał moją wrażliwą cerę, czułam pieczenie na policzkach, kupiłam więc żel do cery suchej i wrażliwej (mam cerę tłustą i wrażliwą). Ten drugi miał ciekawą, kremową konsystencję i pięknie pachniał, jednak nie oczyszczał mnie wystarczająco dobrze. Kupiłam więc Nivea do cery mieszanej (w drogerii nie było dla cery tłustej) i ten był wg mnie najlepszy, dobrze oczyszczał i nie podrażniał, jednak nie zachwycił mnie. Nadal pojawiały mi się po nim wypryski, nie zwęził rozszerzonych ujść gruczołów łojowych (pot. porów). Cena zachęcała do zakupu, bo po promocji kosztuje 8 zł, ale szału nie ma... Raczej nie wrócę ponownie do tego żelu.

Farmona, wcierka Jantar x2:
Na temat tej wcierki można wyczytać wiele dobrego. Mi zależało na szybszym wzroście włosów, po nieudanym strzyżeniu. Jantar odżywia skórę głowy, włosy zdecydowanie mniej mi wypadały, jednak po zakończeniu kuracji nadal wypadają w takiej ilości, jak przed użyciem kosmetyku. Pojawiło mi się mnóstwo "baby hair", które ładnie zakryły moje małe zakola ;) Jednak wcierka nie sprawiła, żeby włosy rosły szybciej... Dodatkowo ciężko się ją aplikuje, trzeba poświęcać aplikacji dużo czasu. Nie przetłuszczała mi skóry głowy, nie podrażniała. Jednak należę do osób wygodnych- nie mam ochoty paćkać się nią skoro i tak nie widzę efektu... Raczej nie wrócę do niej w najbliższym miesiącu. Cena: waha się między 8-20 zł!!

Oriflame, Milk&Honey, krem pod oczy:
Wychodzę z założenia, że mimo, że mam tłustą cerę, to jednak krem pod oczy nakładam na noc, by zapobiec szybkiemu starzeniu się delikatnej skóry wokół oczu. Intryguje mnie linia "Milk&Honey" z Oriflame, ponieważ doceniam pielęgnacyjne właściwości mleka i miodu. Jednak chyba lepiej będę robić, jeśli będę nakładać zwykłą mieszankę z mleka i miodu na oczy niż ten krem :P Kompletnie nic u mnie nie zrobił... Ot, takie mazidełko, mogę się nim posmarować, ale czy zapewni mi promienne spojrzenie i brak zmarszczek na długi czas? Wątpię- zauważyłam u siebie pierwsze zmarszczki pod oczami. Nie wrócę do tego kosmetyku, nie mam po co :) Cena na promocji: ok. 12 zł



Ziaja, tonik ogórkowy:
Towarzyszy mi od wielu lat i nie zanosi się na to, żebym miała go zmienić :) Przyjemny, nie podrażnia, odświeża cerę. Przeznaczony dla cer normalnych, tłustych i mieszanych. Kupię ponownie na pewno :) Cena: ok. 5 zł

Isana, suchy szampon:
Zgiń, przepadnij! Lubię suche szampony, to dobre rozwiązanie, gdy po nocy przydałoby się umyć czuprynę a nie mam na to czasu. Wcześniej używałam suchych szamponów z Garniera, w tym miesiącu chciałam zaoszczędzić, kupiłam Isanę i nigdy więcej nie kupię! Nie odświeża włosów, nie unosi ich u nasady, brzydko je matowi i strasznie ciężko pozbyć się tego specyfiku z włosów... Dobra na sesje zdjęciowe, gdy chciałam stworzyć u kogoś efekt lekkiej siwizny. Nic poza tym! Cena ok. 5 zł.

Delia, henna do brwi i rzęs (brązowa i grafitowa):
Delia ma monopol jeśli chodzi o hennę :D I trudno się dziwić! Bardzo dobry kosmetyk, prosty w użyciu, jeśli nie chcemy bardzo rzucającego się w oczy efektu, wystarczy nałożyć ją na chwilkę. Trzymając ok. 2 minuty osiągniemy już wyraźny ale nie przerysowany efekt. Na początku miesiąca użyłam henny grafitowej ponieważ miałam paskudne, ciemne włosy. Teraz, gdy wróciłam do ciepłego koloru włosów, w końcu znów mogę wrócić do mojego ukochanego brązu na brwiach :) Kupię jeszcze nie raz, nie dwa! Cena: 2,50 zł za saszetkę
 


Bebeauty, mleczko łagodzące do demakijażu:
Chyba większość kobiet zna lub/i używa tego mleczka ;) Tanie, dostępne w każdej Biedronce, jakościowo niczego sobie! Bardzo dobrze zmywa makijaż (jednak nie radzi sobie z wodoodpornym), nie podrażnia. Stosuję już od trzech lat i nic nie wskazuje na to, żebym miała zdradzić to mleczko ;) Cena ok. 6 zł

Perfecta, maseczka oczyszczająca z glinką termalną i oligoelementami:
Lubię maseczki w tubce zamiast w pojedynczych saszetkach chociaż mam wrażenie, że jeszcze parę lat temu było na rynku znacznie więcej masek w tubce, teraz dominują saszetki. A saszetki miesięcznie wychodzą drogo, do tego jest ich mało, denerwuje mnie ich otwieranie, gdy zostanie mi resztka maseczki, którą chcę wykorzystać za 3 dni, zazwyczaj zasycha... Dlatego skusiłam się na tę maseczkę w tubce. Nie powaliła mnie. Nie oczyszcza, nadal wyskakiwały mi po niej różne "niespodzianki". Jedynym plusem było to, że wybiela cerę, zaraz po jej zmyciu cera jest widocznie jaśniejsza, a producent nie wspomina o tym efekcie. Jednak to za mało, żeby mnie zachwycić ;) Powinnam wrócić do profesjonalnych metod jakimi są glinki lub algi rozrabiane z wodą i świeżo nakładane na twarz. Do Perfecty nie wrócę, koszt to ok. 17 zł a efekty nijakie...

Ziaja, wodoodporna emulsja do opalania SopotSun:
Wierna towarzyszka na tygodniowej, motocyklowej wyprawie do Chorwacji! Mimo, że ma niski filtr (SPF 20), to słońce mnie nie poparzyło, skóra mi nie schodziła. Jednak smarowałam się nią sumiennie, zawsze przed wyjściem na słońce i po wyjściu z wody (chociaż jest wodoodporna). Co 2h nacierałam się nią na nowo i o ile mogłam to chowałam się w cieniu. Bardzo wydajna, przywiozłam resztkę z Chorwacji. Jednak data ważności mijała w październiku, nie było więc mowy o zostawieniu jej na przyszły rok. Ma całkiem przyjemny skład-  masło Shea, wit. E i D-pantenol, stwierdziłam, że mogę używać ją od czasu do czasu po kąpieli. Szkoda było mi wyrzucać kosmetyku, a "projekt denko" zmobilizował do zużycia tej emulsji do końca ;) Zapewne kupię ponownie, w przyszłym roku, jednak jeśli będę jechać na wakacje w miejsce, gdzie jest mocne słońce, zaopatrzę się jednak w wyższy filtr. Cena: ok. 10 zł

Znacie któreś z tych kosmetyków? Co o nich sądzicie? Może pisaliście ich recenzje? 
Chętnie przeczytam i dowiem się Waszych opinii!
Pozdrawiam! =* 
 
A do posłuchania, piosenka, którą na pewno zadedykuję znajomym na Andrzejkach! Kto lubi folk, niech klika w odnośnik: >>LINK<<

39 komentarzy:

  1. ta henne z Deli też bardzo lubię. Używam brązową do brwi, czarną mam do rzęs ale z innej firmy :) O wcierce jantar słyszałam wiele dobrego, w styczniu kupiłam, użyłam z 3 razy i tyle. Nie to że zła była czy coś, poprostu nigdy nie miałam czasu i wiecznie zapominałam o niej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie aplikacja zniechęca do używania... Ja Jantaru używam od ok. 2,5 msca i zniechęciłam się :(

      Usuń
  2. Widzę, że Jantar dominował w tym miesiącu, ale szkoda, że nie do końca się sprawdził :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może sprawdzi się u mnie coś innego :)

      Usuń
  3. Kurcze mam bardzo podobne zdanie co do Jantaru, na początku super, chociaż wzrostu specjalnego też nie zauważyłam, mimo to lubiłam, ale wrócić do tej wcierki nie wrócę..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwyczajnie się człowiekowi nie chce, prawda? :D Aplikacja dla cierpliwych :D

      Usuń
  4. u mnie denko to bardzo ciężka sprawa :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale "projekt denko" motywuje, zachęcam do wzięcia udziału :D

      Usuń
  5. A ja bardzo polubiłam się z suchym szamponem Isany :) Głównie za cenę, ale też jest idealny do codziennej stylizacji włosów. Piskam nim po prostu zapobiegawczo w niewielkiej ilości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam projekt denko! Na szybciocha mogę zobaczyć po co wybrać się do sklepu!
    Bez zbędnych testów na sobie! :* Na pewno za Twoją radą nabędę to mleczko łagodzące do demakijażu z Bebeauty! Dzięki :*


    Pozdrawiam,
    Katherine Unique


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię oglądać denka :) Wcierki Jantaru uwielbiam!

      Usuń
    2. Katherine- cieszę się, że byłam pomocna :)
      Patrycja- również doceniam Jantar, tylko ubolewam nad jego aplikacją :(

      Usuń
  7. Fajny post, chyba też zrobię taki u siebie ;)
    Co do mleczka BeBeauty... też go miałam, kupiłam kiedyś w Biedronce gdyż potrzebowałam czegoś na "już" a za bardzo nie miałam możliwości wyboru sklepu i wypadło na ten produkt. Niestety u mnie się nie sprawdził :( Mam chyba zbyt wrażliwe oczy. Może i dobrze radził sobie ze zmyciem tuszu jednak po chwili niemiłosiernie szczypały i łzawiły mi oczy :( dlatego nie polecam :(

    zapraszam do mnie na spóźniony Halloweenowy post :)
    http://paulasuchecka.blogspot.com/2013/11/halloween.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to ja do oczek też używam czegoś lepszego :D Ziaja dwufazowy radzi sobie ze wszystkimi moimi kosmetykami ;)

      Usuń
    2. Dwufazowe - moje ulubione. Z Ziaji nie próbowałam (ale chętnie wypróbuję). Teraz namiętnie używam już od kilku miesięcy toniku dwufazowego z Nivei do okolic oczu i przy moich wrażliwych oczach i zmywaniu makijażu czasem i parę razy dziennie sprawdza się rewelacyjnie tak więc też szczerze polecam ! :)

      Usuń
  8. Ja również chciałam wypróbować Jantar i mam podobne doświadczenia do Twoich :)

    http://izabielaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. zarówno ogórkowy tonik jak i mleczko z Ziaji są super! :) Bardzo odświeżające

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, zgodzę się i dlatego nie rozstaję się z tonikiem :D

      Usuń
  10. ładne denko :)
    toników ziaja nie lubię, tego mleczka z be beauty też nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A znasz inne z w/w kosmetyków? :)

      Usuń
  11. Też stosowałam jantar i po czasie, sama nie wiem czy się sprawdził...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto zrobić sobie zdjęcie "przed" i "po" :)

      Usuń
  12. Szkoda, ze Jantar nie do końca się u Ciebie sprawdziła, ja sama jeszcze jej nie miałam, ale przymierzam się do zakupu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kup, warto :) Jak jest się cierpliwym, to Jantar się sprawdza :) Ja po prostu jestem leniuszek :P

      Usuń
  13. jestem ciekawa tej wcierki Jantar, ale uciążliwość aplikacji jakoś skutecznie odwodzi mnie od zakupu...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Początkowo aplikacja wcale mi nie przeszkadzała, dopiero po jakimś czasie dopadł mnie leń :D Ale trzeba przeznaczyć ok. 15 minut na wcieranie...

      Usuń
    2. mnie leń dopada stanowczo zbyt często wiec obawiam się że zabrakłoby mi zapału ;)

      Usuń
  14. Jantar ostatnio strasznie podrożał. U mnie kiedyś kosztował ok. 9 zł a teraz 15, i to pewnie nie koniec. U mnie na porost wpływa świetne, szkoda, że nie spełnił Twoich oczekiwań.
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nawet spotkałam się z ceną 20 zł za buteleczkę! Windują ceny strasznie :)

      Usuń
  15. u mnie denko to baaardzo ciężka sprawa ;) pooozdrawiam! ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. brak motywacji do kończenia kosmetyków ?:D

      Usuń
  16. o właśnie mam to mleczko bebeauty. całkiem spoko jest :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Całkiem spore denko masz :) Osobiście jakoś nie potrafię wykończyć kosmetyków, zazwyczaj oddaję po kilku użyciach w lepsze ręce;p

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl