[60.] Jak pielęgnować cerę?- podstawy

[60.] Jak pielęgnować cerę?- podstawy

Cześć!

Dziś post poświęcony pielęgnacji twarzy od podstaw. Jedna z czytelniczek poprosiła o taki post, więc jak mogłabym nie naskrobać tego czy tamtego? 


 


Na internecie aż roi się od różnego rodzaju porad jak dbać o cerę i od kosmetyków-cud. Jak więc zdobyć najrzetelniejsze informacje i dobrać odpowiednie kosmetyki?
Najważniejsze, to uświadomić sobie dwie sprawy:
1. Określić, jaki ma się typ (i ewentualnie podtyp) cery.
2. Uzbroić się w cierpliwość.

Zacznijmy od rodzajów cer. Na internecie jest multum podziałów- przyznam szczerze, że nie czytałam ani jednego. Bazuję na tym, co przekazali mi wykładowcy na uczelni, bo tym podziałem posługują się również dermatolodzy i inni specjaliści.

Wyróżnia się cztery typy cery:
- normalną
- suchą
- tłustą
- mieszaną

oraz pięć podtypów:
- odwodniona
- naczyniowa
- wrażliwa
- trądzikowa
- dojrzała

Najpierw określimy typ. Typ jest tylko jeden dla naszej skóry, tzn. że nie można mieć skóry i suchej i tłustej jednocześnie. Typ skóry może jednak zmieniać się z wiekiem. Tutaj skupimy się przede wszystkim na poziomie natłuszczenia naszej skóry. Będę zaznaczać, jak dana skóra reaguje na wodę z mydłem, chociaż zaznaczam- nie wolno myć twarzy mydłem! Dlaczego, opiszę później (dokładnie przy poruszaniu kwestii pH skóry).
Przejdźmy do poszczególnych opisów kolejnych typów:

 Skóra NORMALNA
Jest to skóra, która występuje u dzieci do wieku 12 lat. Totalnie bezproblemowa! Znosi wszystko- różnice temperatur, mechaniczne i chemiczne podrażnienia, toleruje różne substancje nakładane na nią. Poziom natłuszczenia jest optymalny: nie szczypie, nie występuje uczucie napięcia skóry, ale też nie występuje błyszczenie się ani rozszerzone ujścia gruczołów łojowych (tzw. pory).
Jest to najrzadziej występujący typ skóry. W mojej praktyce, gdzie oglądałam wiele twarzy, tylko dwa razy spotkałam się ze skórą normalną u dorosłej, młodej kobiety. Nic, tylko zazdrościć :)

Skóra SUCHA 
Osoby posiadające ten typ skóry często skarżą się na uczucie napięcia, ściągnięcia, pieczenia skóry. Zaraz po umyciu twarzy MUSZĄ sięgnąć po krem, ponieważ inaczej mają wrażenie, że ich skóra pęknie. Taka skóra jest bardzo cienka, łatwo ulega urazom, najszybciej pojawiają się na niej pierwsze zmarszczki. Skóra sucha wytwarza zbyt mało sebum- czyli tłustej warstwy, która ma działanie ochronne dla naskórka. Co za tym idzie- nie błyszczy się, chłonie wszystkie, nawet najbardziej tłuste kosmetyki, nie widać rozszerzonych ujść gruczołów łojowych (porów, które na skórze tłustej wyglądają jak ukłucia igieł). Źle reaguje na czynniki zewnętrzne, takie jak zmiany temperatury, pocieranie, czy nawet woda z mydłem. Cera ta często ma żółty odcień.
Suchą skórę często mamy na dłoniach- szczególnie w okresie zimowym doskwiera nam nieprzyjemne uczucie, że musimy tę skórę czymś nasmarować.

Skóra TŁUSTA
Właściciele tej skóry uskarżają się na całkiem odmienne problemy, tj. błyszczenie się skóry, szybkie spływanie makijażu, cera jest usiana rozszerzonymi porami, które wyglądają jak ukłucia igieł. Skórę tłustą łatwo rozpoznać, gdy np. w ciągu dnia (lub zaraz po przebudzeniu) przesuniemy dłonią po twarzy, czujemy, że jest ona tłusta. Wyskakują pryszcze, powstają wągry. Skóra ta jest gruba i cechuje się ziemistym odcieniem. Jest mało reaktywna, niestraszne jej zmiany temperatur, pocieranie, działanie mocnymi peelingami czy wodą z mydłem.

Skóra MIESZANA 
Nie jest to cera o cechach "pomiędzy" jednym a drugim typem! Jest to skóra, która łączy w sobie oba typy ALE różnie umiejscowione. Co to znaczy?- już wyjaśniam. Otóż często jest tak, że w strefie T (czoło, nos, broda), skóra błyszczy się, produkuje w nadmiarze sebum, natomiast na policzkach jest ewidentnie za mało sebum- występuje uczucie napięcia, pory są niewidoczne. Jednak cera mieszana to nie tylko w/w podział. Kombinacje mogą być przeróżne, jednak- o czym pisałam wcześniej- nie występują jakby "nałożone" na siebie, ponieważ cera tłusta i sucha wykluczają się :) Cera mieszana może zawierać również elementy cery normalnej, a nie tylko tłustej i suchej.

Przejdźmy do charakteryzacji podtypów. Czym są podtypy? O ile TYP skóry każdy ma jeden, to podtypów można mieć jeden, kilka lub w ogóle. Nie wykluczają się one i każdy z typów skóry może charakteryzować się poszczególnym podtypem. 

Podtyp: skóra ODWODNIONA  
I tutaj często pojawia się problem. Czym jest skóra odwodniona, a czym skóra sucha? Dla laika będą to zamiennie słowa i znaczące to samo. A to bardzo duży błąd :) Otóż termin "skóra odwodniona" sugeruje na poziom NAWILŻENIA skóry, natomiast "skóra sucha" oznacza niski poziom NATŁUSZCZENIA! Odwodniona może być zarówno skóra sucha jak i tłusta. Dlaczego skóra sucha może być odwodniona- każda z nas może sobie na to pytanie odpowiedzieć (cienka skóra, nieodpowiednio natłuszczona powoduje, że woda szybciej ucieka z naskórka), natomiast dlaczego skóra tłusta jest odwodniona? Przecież natłuszczenie jest odpowiednie więc... woda powinna być zatrzymywana w naskórku, tak? I tutaj kłania się nam codzienna pielęgnacja. Niech posiadaczki cer tłustych, z ręką na sercu przyznają się, czy delikatnie obchodzą się ze swoją skórą, czy jednak przesuszają ją, odtłuszczają, by pozbyć się pryszczy i rozszerzonych porów? Każde drastyczne działanie na skórę powoduje, że staje się ona słabsza i bardziej odwodniona, natomiast poziom natłuszczenia często jest bez zmian lub jeszcze bardziej nasilony. Kolejną ważną informacją jest to, że odwodniona skóra łuszczy się. Także każdy typ skóry- i sucha, i tłusta- może się łuszczyć. 
Zdarza się, że klientka ma cerę tłustą, jednak widzi, że łuszczy się ona więc stwierdza, że skóra jednak jest sucha, więc natłuszcza ją jeszcze bardziej, by pozbyć się skórek i szorstkości. Taką klientkę należy poinstruować, że ma skórę tłustą i odwodnioną. Nie powinna takiej skóry dodatkowo natłuszczać, ale nawilżać- jak najbardziej.

Podtyp: skóra NACZYNIOWA
Ten podtyp charakteryzuje się wszystkim, co czerwone i różowe! Popękane naczynka (teleangiektazje), mocne rumieńce, przemijające czerwone plamy na twarzy i szyi, zaróżowiona cera- to cechy tej skóry. Panie z tym podtypem dokładnie wiedzą, jak odróżnić zdrowy rumieniec od skóry naczyniowej. Zmiany wynikające z tego podtypu, np. rumieńce, utrzymują się długo lub nawet stale, mają bardzo intensywną barwę. Łatwo jest się nabawić takiej skóry poprzez niewłaściwą pielęgnację a zniwelować ją... Jest to właściwie nieosiągalne bez użycia IPL lub lasera, które zamkną naczynka.

Podtyp: skóraWRAŻLIWA 
Jeśli Wasza skóra jest nadreaktywna, często dostaje uczulenia, wysypek, świądu, nagłych rumieni, to ewidentny znak, że macie skórę wrażliwą. Czasem, dla podkreślenia mówi się, że niektórzy mają skórę nadwrażliwą, czyli wybitnie nietolerującą wielu kosmetyków i składników aktywnych.

Podtyp: skóra TRĄDZIKOWA
Ten podtyp często występuje u nastolatków i z czasem przemija. Cechuje się uciążliwym trądzikiem. By go zwalczyć, często trzeba zasięgnąć porady dermatologa. Trądzik może mieć różne odmiany, np. trądzik ropny lub różowaty, nie mniej jednak, taka skóra kwalifikuje się do podtypu trądzikowego.

(O tym, jak dbać o cerę trądzikową (również u osób dorosłych) pisałam tutaj: KLIK!)
 

Podtyp: skóra DOJRZAŁA
Co tu dużo mówić: jak sama nazwa wskazuje- tę skórę cechują zmarszczki, brak elastyczności skóry, wiotkość, migracja i opadanie tkanek.

MOJA DIAGNOZA:
Jeśli moja skóra na czole i policzkach ma niewidoczne pory, czasem występuje lekkie uczucie napięcia, pojawiają się pierwsze zmarszczki na czole i "kurze łapki", jednak na nosie i brodzie mam rozszerzone pory i nadal występują mi pryszcze, to znak, że moja cera ma typ mieszany (jednak nie jest to "typowy podział" na tłustą sferę T i suche policzki). Borykam się z trwałym zaczerwienieniem skóry, szczególnie na policzkach, co oznacza, że cechuję się podtypem naczyniowym.

Wróćmy teraz na chwilkę do tych dwóch najważniejszych do uświadomienia sobie spraw. Pierwszą (określenie typu skóry) mamy za sobą. Czas na szybkie podsumowanie drugiego podpunktu, czyli "uzbroić się w cierpliwość".
Co chcę przez to powiedzieć? Nie wystarczy jedno opakowanie kremu, żeby zobaczyć różnicę. Ba, nie wystarczy działać jedynie kremem! Zły stan naszej cery to wieloletnie zaniedbywania i nieprawidłowe nawyki pielęgnacyjne. Żeby poprawić ten stan, potrzeba tak samo dużo czasu (lub nawet więcej!). Odpowiednia pielęgnacja jest kluczem do sukcesu, lecz jest to mozolna i długotrwała praca. Myślę jednak, że cel jest tego warty :) Gdy nasza skóra osiągnie już odpowiedni stan, będzie dobrze odżywiona, nawilżona i natłuszczona- odwdzięczy się nam młodym wyglądem przez wiele lat.



Jak więc pielęgnować cerę? Najpierw kilka wskazówek: 
- Używamy kosmetyków odpowiednio dobranych do naszego typu cery. Jeśli masz skórę suchą, nie kupuj kosmetyku dla skóry tłustej, bo jest na promocji.
- Zwracajmy uwagę na skład. Nie kupujmy kosmetyków z alkoholem nawet, gdy mamy tłustą skórę.
- Dwa razy dziennie poświęcamy uwagę naszej twarzy. Rano i wieczorem.
- Najważniejsze w pielęgnacji jest: oczyszczanie i nawilżanie!
- Wsłuchujmy się w to, co mówi nasza skóra. Jeśli jakiś kosmetyk wg producenta powinien odpowiadać Twojej skórze, a Ty czujesz, że ten kosmetyk Ci szkodzi- odstaw go. Znajdziesz inny zamiennik.

Krok po kroku:
1. Pielęgnację zaczynamy od oczyszczania.
- Rano myjemy twarz tylko żelem/emulsją, natomiast wieczorem pamiętamy o demakijażu (np. z użyciem mleczka, płynu micelarnego lub dwufazowego) a następnie myjemy twarz żelem/emulsją etc.
- Bardzo ważne jest pozbywanie się zrogowaciałych, martwych warstw naskórka. Dlatego używamy peelingu co ok. 3 dni (uśredniam, producent informuje na opakowaniu, jak często można korzystać z peelingu). Do domowej pielęgnacji zalecam peelingi drobnoziarniste (dla cery tłustej i normalnej) oraz enzymatyczne (dla cer suchych oraz z podtypem wrażliwym). Peelingi gruboziarniste są odpowiednie jedynie dla bardzo grubej i mocnej skóry, np. dla młodych mężczyzn. Nie polecam stosować peelingów gruboziarnistych do cery tłustej a co gorsza: dla podtypu trądzikowego! Do cery tłustej trzeba podchodzić jak do wystraszonego zwierzątka- nic na siłę, tylko powoli, ostrożnie do celu. W odróżnieniu od skóry suchej, tłusta nie zakomunikuje nam "piecze mnie, za mocno mnie trzesz!" ponieważ jest ona mało reaktywna. Natomiast dla podtypu trądzikowego zalecam peelingi enzymatyczne- nie roznoszą bakterii poprzez pocieranie wyprysków. UWAGA! Peeling nie zastępuje mycia twarzy żelem/emulsją! Ponadto peelingi są bardzo pomocne przy usuwaniu suchych skórek. O ile ten problem trzeba zwalczyć nawilżając skórę (ponieważ jak wcześniej pisałam- jest to problem dotyczący skór odwodnionych), warto wspomóc pielęgnację właśnie poprzez peeling.
- Manualne oczyszczanie zostawmy kosmetyczkom lub kosmetologom. Oczyszczanie manualne (czyli potoczne "wyciskanie" pryszczy) musi przebiegać w bardzo sterylnych warunkach. W salonie nigdy nie występuje samo oczyszczanie, skóra najpierw jest do niego odpowiednio przygotowywana a po oczyszczaniu sterylizowana po czym łagodzona różnego rodzaju maseczkami. Jeśli jednak nie potrafimy powstrzymać się od wyciśnięcia pryszcza- róbmy to z użyciem chusteczki higienicznej, pamiętajmy o przemyciu ranki. Ciekawym gadżetem są łyżeczki do usuwania pryszczy, warto się w nie zaopatrzyć, jeśli nie potrafisz pozbyć się nawyku wyciskania.

2. Tonizujemy skórę.
- Tonik oprócz funkcji delikatnie oczyszczającej i odświeżającej, pełni przede wszystkim rolę wyrównania poziomu pH naszej skóry. Dlaczego jest to tak ważne? Otóż niskie pH, jakie naturalnie jest na naszej skórze, zapobiega rozwijaniu się bakterii, grzybów i pasożytów. Tutaj nawiążę do tego, DLACZEGO NIE WOLNO STOSOWAĆ MYDŁA DO MYCIA TWARZY- mydło ma mocno zasadowe pH, skóra lekko kwaśne. Co da połączenie tych dwóch przeciwieństw? W najlepszym przypadku pH obojętne ale zdarza się, że pH naszej skóry staje się lekko zasadowe. W każdym z tych przypadków nasza skóra staje się rajem dla bakterii, grzybów, pasożytów, które mają optymalne warunki do tego, żeby się rozwijać i atakować organizm! Czy na pewno tego chcemy dla naszej skóry?

3. Nakładamy krem!
 - Nieważne, jaki masz typ skóry- krem musi być! Na rynku jest wiele kosmetyków, szeroki wybór substancji aktywnych, kosmetyki tańsze i droższe, każdy znajdzie coś dla siebie.
- Posiadaczki cer tłustych często bronią się przed kremem w obawie przed wypryskami czy jeszcze większym przetłuszczaniem się skóry. Takie Panie powinny sięgać po kremy matujące, które mają jedynie substancje nawilżające, nie posiadają natłuszczających. Taki krem szybko się wchłania i spokojnie można nałożyć na niego makijaż, bez obawy o spłynięcie. Są to kremy o składzie odpowiednio dobranym dla cer tłustych!
- Na noc powinno się stosować kremy bogate w substancje odżywcze, np. kremy rewitalizujące. W nocy nasza skóra ma największe zdolności do regeneracji, naprawy swojego stanu, przebudowuje się. Dlatego potrzebuje substancji aktywnych! Przecież w nocy nikt nas nie widzi, więc nakładajmy krem! :) To uwaga szczególnie dla posiadaczek cer tłustych, które stosując kremy matujące, boją się od nich odejść w obawie o pogorszenie stanu skóry. Spokojnie, na pewno znajdziecie dla siebie odpowiedni krem na noc, który nie spowoduje wysypu pryszczy :)
4. Zaprzyjaźnijmy się z maseczkami!
 - Maseczek jest cała gama- od takich, które trzyma się na twarzy kilka minut, do takich, które można trzymać pół godziny i dłużej. Są tańsze i droższe, w saszetkach i w tubkach, o przeróżnych substancjach aktywnych. Każdy znajdzie coś dla siebie!
- Jedna maseczka nic nie zdziała. Zapewne nawet nie zauważysz jej działania. Jednak gwarantuję, że jeśli zastosujesz serię maseczek, zauważysz zmianę stanu swojej skóry!
- Przed nałożeniem maseczki warto zrobić peeling- w ten sposób substancje aktywne lepiej przenikną do żywych warstw naskórka.

5. Pamiętajmy o zdrowym odżywianiu się!
- Zdrowa, zbilansowana dieta jest kluczem nie tylko do smukłej sylwetki i zdrowia, ale również bardzo wpływa na stan naszej cery.
- Często w okresie dużych stresów, również w okresie zimowym, gdy spożywamy mniej owoców, warto sięgać po suplementację, np. magnez (przy drżeniu powiek), cynk(dla wzmocnienia), NNKT (dla cery suchej), witaminy A+E (dla cery dojrzałej lub z pierwszymi oznakami starzenia).
- Warto sięgać po suplementy odpowiednio skomponowane do naszego typu cery, np. CeraNova dla cery trądzikowej lub Bellissa Cera dla skór dojrzałych.
- Pamiętajmy o piciu wody mineralnej oraz zielonej herbaty.

6. Dostosowujmy nasze kosmetyki do aktualnej pory roku.
- Podczas lata i zimy nasza skóra potrzebuje dodatkowej pielęgnacji. 
- Zimą warto zaopatrzyć się w kremy bardziej tłuste, ponieważ tworzą na buzi ochronną warstwę, która chroni przed zimnem i mrozem.
- Wybierasz się na narty? Weź ze sobą krem Bambino/Nivea/Dove lub nawet wazelinę! O ile wazelina jest dość drastycznym chociaż niezwykle skutecznym sposobem na ochronę skóry przed mrozem, warto podczas całodniowego szaleństwa na stoku mieć w kieszeni tłusty krem (np. Bambino lub klasyczna Nivea). 
- Latem pamiętamy o stosowaniu filtrów (najlepiej byłoby stosować je na okrągły rok). Ponadto dobrze jest mieć w apteczce pantenol, alantoinę lub wyciąg z aloesu. Są to substancje, które łagodzą skórę, przyniosą ulgę poparzonej skórze. Nic tak nie szkodzi naszej skórze, jak słońce!
- Wiosna i jesień, to natomiast idealny czas na robienie wszystkich inwazyjnych zabiegów kosmetycznych jak kwasy, mikrodermabrazja czy zabiegi z użyciem IPL.

I to byłoby na tyle :)
Starałam się napisać tę notkę jak najkrócej a przy tym jak najtreściwiej. Jeśli zdarzy się jakaś niezrozumiała fraza- chętnie wytłumaczę. Specjalnie nie pisałam o konkretnych substancjach do poszczególnych rodzajów cery, odpuściłam sobie szczegółową pielęgnację i zabiegi kosmetyczne, ponieważ post i tak bez nich jest długi. Jeśli chciałybyście więcej informacji na jakiś temat, proszę pisać! Chętnie poruszę nurtujące Was problemy, wytłumaczę ile potrafię :)
Od razu zaznaczę, że nie uważam się za eksperta, nie mniej jednak- informacje, które tutaj zamieszczam pochodzą od wykwalifikowanych kosmetologów, dermatologów i lekarzy medycyny estetycznej, którzy pracują na Śląskim Uniwersytecie Medycznym.

Pozdrawiam serdecznie!
PS A niedługo szykuję jakiś tutorial! W końcu :)

EDIT. 14 luty 2015r.:
Spis olejów dopasowanych do różnych typów cer znajdziecie tutaj: KLIK!

EDIT. 30 marzec 2015r.:
Obecna pielęgnacja twarzy (całkowicie naturalna): KLIK!
[59.] Analiza kolorystyczna- prosty podział!

[59.] Analiza kolorystyczna- prosty podział!


Witam serdecznie!

Dziś temat, o którym zapewne wiele z Was słyszało, jednak dam sobie rękę uciąć, że nie stosujecie się do niego, na samą myśl "jestem wiosną, latem, jesienią, czy zimą?" już Wam się odechciewa dalszej analizy :)

W ostatnich dniach miałam przyjemność brać udział w IV Śląskich Spotkaniach Kosmetycznych.
Na konferencji zaprezentowano nowy, bardzo przejrzysty podział analizy kolorystycznej, nawiązującej wg starego nazewnictwa do pór roku, ale uwzględniającym podtypy, które w nomenklaturze nawiązują do ras i pochodzenia ludzi.

Ale od początku:

Najpierw określono cztery typy kolorystyczne skóry:



Ale w związku z tym, że Panie często miały problem z drobnymi różnicami- czy są jednak latem, czy zimą? Wiosną, czy jesienią?- zrobiono dodatkowe podziały, dzięki którym zaczęto wyróżniać aż 12 pór roku:


Efekt? Jeszcze mniej czytelny podział przez co kobiety pogubiły się jeszcze bardziej...

Zanim przedstawię nowy podział analizy, chciałabym zastrzec, że nie powinnyśmy trzymać się go sztywnymi regułami :) Podział ten jest po to, by ułatwić Paniom dobór koloru makijażu i garderoby, lecz jeśli czują się Panie dobrze w kolorze, który wg. analizy nie jest dla Pań odpowiedni- nie powinny się Panie tym przejmować ;) Najważniejsze to czuć się dobrze w tym, co mamy na sobie!
Kolejna ważna sprawa- często zdarzają się kobiety, które nie umieją się określić... Wydaje się, że są z pogranicza całkiem odmiennych typów urody, posiadają całkiem różne cechy. Takie Panie nie powinny się szufladkować na siłę! Skoro nie pasują do jednego podziału, to nie- spokojnie mogą używać kolorów z obu pasujących im palet.

Przejdźmy zatem do sedna sprawy!


WIOSNA
Dzieli się na dwa podtypy:
- słoneczna,
- celtycka.

Wiosna słoneczna
Włosy:
- blond od słomkowych do ciemno-miodowych
- jasne, zwykle cienkie
- nie ciemnieją wraz z wiekiem i zachowują złotawy połysk

Cera:
- Złocista, brzoskwiniowa lub lekko różowa

Oczy:
- przejrzysta tęczówka
- od niebieskich do zielonkawych
- źrenica zwykle jest oddzielona od tęczówki wyraźną obwódką złotą lub złotobrązową
- często złote plamki na tęczówce

Moja uwaga:
Wiosna słoneczna to najdelikatniejszy typ. Tutaj makijaż oczu powinien być delikatny, unikamy ciemnych kolorów. Unikamy także graficznych makijaży, ponieważ "przytłaczają" one twarz, odwracają uwagę od urody. W tym typie urody makijaż powinien skupiać się na konturowaniu i modelowaniu twarzy, żeby wydobyć i podkreślić delikatne rysy. Ten typ urody kojarzy się z młodością, delikatnością.


Wiosna celtycka

 Włosy:
- blond z odcieniem jasnej rudości
- ryżawe
- rude

Cera:
- brzoskwiniowa lub lekko różowa
- jasna, nacechowana piegami
- skłonna do poparzeń

Oczy:
- przejrzysta tęczówka
- od niebieskich do zielonkawych
- źrenica zwykle jest oddzielona od tęczówki wyraźną obwódką złotą lub złotobrązową
- zaróżowienie linii wodnej oka

Moja uwaga:
Skóra wiosny celtyckiej opala się na ładny, brązowy kolor jednak początkowo ulega poparzeniom.

Jakie kosmetyki dla wiosen?

Pomadki:
- transparentne (błyszczyki) jak i mocno kryjące
- ciepłe pastele
- brzoskwiniowe, beżowe, stonowane odcienie różu
- błyszcząca, rakowa czerwień

Cienie do powiek:
- połączenie nugatowego brązu, zieleń lipy i złamana biel
- jasny lila, delikatny turkus
- delikatny róż, nugatowy brąz

Biel: złamana- nigdy śnieżnobiała, krem, kość słoniowa
Beż: nigdy ciemny brąz, jasny piaskowy
Złoty: najlepszy kolor dla wiosen!- miodowy, słoneczny żółty, pomarańczowy, delikatny morelowy, bladoróżowy, łososiowy
Czerwień: koralowa, pomidorowa, paprykowa, makowa
Niebieski: ostrożnie... Jeśli koniecznie, to: jasny, morski błękit, turkus, chabrowy
Zieleń: każdy odcień poza bardzo ciemną i butelkową



LATO
Podtypy:
- skandynawskie (anglosaskie)
- francuskie
- słowiańskie


Lato skandynawskie (anglosaskie)

Włosy:
- popielaty odcień od jasnych do ciemnych blond
- zwykle zmieniają swój naturalny kolor na ciemniejszy

Cera: 
- odcień karnacji od bladej po oliwkową
- jasna i delikatna pastelowa lub różowa
- pojawiają się szarobrązowe piegi
- często zaróżowiona

Oczy:
- od niebieskich po brązowe, również szare i zielone
- często niejednoznaczny do określenia kolor tęczówki
- charakterystyczna ciemna obwódka wokół tęczówki

Moja uwaga:
W zagłębieniach pomiędzy wewnętrznym kącikiem oka a nosem występują niebieskawe cienie (nie fioletowe jak u większości), jeśli występują cienie pod oczami to również mają niebieski odcień. Kolor oczu tych Pań zależy od kąta padania światła lub koloru ubrania, które mają na sobie. Często Panie mówią: "W dowodzie mi napisali, że mam zielone a przecież mam szare!"- to typowy przykład letnich oczu.




 Lato francuskie

Włosy:
- popielaty odcień od ciemnych blond do brązowych
- zwykle zmieniają swój naturalny kolor na ciemniejszy

Cera:
- odcień karnacji od bladej po oliwkową
- jasna i delikatna pastelowa lub różowa
- pojawiają się szarobrązowe piegi
- często zaróżowiona

Oczy:
- od niebieskich po brązowe, również szare i zielone
- często niejednoznaczny do określenia kolor tęczówki
- charakterystyczna ciemna obwódka wokół tęczówki

Moja uwaga:
U lata francuskiego występują fioletowe zasinienia. 




Lato słowiańskie

 
Włosy:
- popielaty/mysi odcień od jasnych do ciemnych blond
- zwykle zmieniają swój naturalny kolor na ciemniejszy

Cera: 
- odcień karnacji od bladej po oliwkową
- jasna i delikatna pastelowa lub różowa
- pojawiają się szarobrązowe piegi
- często zaróżowiona

Oczy:
- od niebieskich po brązowe, również szare i zielone
- często niejednoznaczny do określenia kolor tęczówki
- brak obwódki wokół oka

Moja uwaga:
Ten typ urody dominuje u polek! Szacuje się, że ok. 70% polek to słowiańskie lato. Czym ono odróżnia się od pozostałych? Przede wszystkim oczami- są one lekko rozmyte, co daje efekt zamglenia wzroku, zamyślenia i tajemniczości. Ten typ często ma kompleksy na punkcie oczu, że nie są wyraźne a przychodząc do fryzjera narzekają: "Mam taki mysi kolor, gdy byłam mała miałam piękne, jasne włosy a teraz takie nijakie..."

Jakie kosmetyki dla lata?:

Pomadki:
- kolory chłodne od jasnych po ciemne
- idealne kolory to pudrowe róże
- przytłumiony odcień fioletu
- czerwień arbuza, malwy lub czerwonego wina

Cienie do powiek:
- szary- od srebrnego do grafitu, antracyt
- szarobrunatny
- fiolet, chłodny róż
- morski niebieski, jeansowy, granatowy
- zielony (poza oliwkowym i khaki)
- chłodne, kamienne beże

Róż: delikatny, rozmyty im ciemniejsza karnacja tym ciemniejszy róż
Biel: złamana w kolorze owczej wełny (śnieżnobiała przy opalonej skórze)
Czerwień: malinowa, wiśniowa, przydymiona o różowym odcieniu
Lila: najlepszy kolor dla lata!- wszystkie odcienie od śliwkowego do fioletu
Zieleń: zimne odcienie morskiego, butelkowego, szara zieleń, jasny turkus


JESIEŃ
Podtypy:
- szatynka,
-ogniska rudość.

Jesień szatynka

Włosy:
- od jasnych do ciemnych brązów
- rude
- zwykle w ciepłym, złotawym połysku, kasztanowe
- najczęściej bujne i gęste

Cera: 
- żółtozłota barwa, brzoskwiniowa, beżowa, brązowawa, lub w odcieniu kości słoniowej
- czasami bladoróżowa u rudzielców
- mogą występować piegi

Oczy:
- złoty lub intensywny brąz
- zielone
- czasami niebieskie (jasny błękit lub stalowoniebieski kolor)



Jesień ognista rudość

Włosy:
- od jasnych do ciemnych brązów
- rude
- zwykle w ciepłym, złotawym połysku, kasztanowe
- najczęściej bujne i gęste

Cera:
- żółtozłota barwa; brzoskwiniowa, beżowa, brązowawa lub w odcieniu kości słoniowej
- czasami bladoróżowa u rudzielców
- mogą występować piegi

Oczy:
- złoty lub intensywny brąz
- zielone
- czasami niebieskie (jasny błękit lub stalowoniebieski kolor)

Jakie kosmetyki dla jesieni?:

Pomadki:
- w brązowych odcieniach
- czerwone z domieszką żółtawego
- jaskrawa, pomidorowa czerwień
- łososiowa, błyszcząca miedź

Cienie do powiek:
- odcienie złota, miedzi i brązu
- bakłażan, lawenda, jasna zieleń lub butelkowa
- róż, łososiowy, brzoskwiniowy
- kremowe beże

Brąz: ciemno-czekoladowy, mosiądz, kakaowy, rdzawy, karmelowy
Beż: złocisty i kremowy, łososiowy, złamana biel
Pomarańczowy: najlepszy kolor dla Jesieni!- każdy odcień
Róż: ciepły i zdecydowany, np. łososiowy 
Zieleń: groszkowa, zielonego jabłka, jodły, oliwkowa


ZIMA:
 Podtypy:
- królewna Śnieżka
- nordycka
- południowa

 Zima królewna Śnieżka

Włosy:
- bardzo ciemne, kruczoczarne z chłodnym połyskiem
- czasami ciemnobrązowe
- dojrzałe kobiety mają szpakowate lub srebrzystosiwe włosy
- lekko popielaty odcień włosów

Cera:
- bardzo jasna o lekko niebieskawym zabarwieniu
- bez makijażu Panie Zimy wydają się być blade
- opalają się na czerwono

Oczy:
- ciemnoniebieskie (czysty błękit)
- zielone (szklista zieleń)
- ciemnoszare

Zima nordycka

Włosy:
- bardzo ciemne, kruczoczarne z chłodnym połyskiem
- czasami ciemnobrązowe
- dojrzałe kobiety mają szpakowate lub srebrzystosiwe włosy
- lekko popielaty odcień włosów

Cera:
- jasna o lekko niebieskawym zabarwieniu
- delikatnie oliwkowy odcień
- opalają się na czerwono

Oczy:
- ciemnoniebieskie (czysty błękit)
- zielone (szklista zieleń)
- brązowe
- ciemnoszare

Moje uwagi:
Zima nordycka charakteryzuje się ostrymi rysami twarzy. Świetnie wyglądają w graficznych makijażach, kreskach w stylu Pin-Up.


Zima Południowa

Włosy:
- bardzo ciemne, kruczoczarne z chłodnym połyskiem
- czasami ciemnobrązowe
- dojrzałe kobiety mają szpakowate lub srebrzystosiwe włosy
- lekko popielaty odcień włosów

Cera:
- brązowawa
- dobrze się opala

Oczy:
- ciemnobrązowe
- czarne

Jakie kosmetyki dla Zimy?
 Pomadki: 
- chłodny odcień różu
- beże, nude
- strażacka czerwień

Cienie do powiek:
- czerń i biel
- ciemne kolory
- unikamy przytłumionych kolorów i pasteli!
- unikamy rudości i rdzawych brązów
- najlepiej wygląda w graficznych makijażach


Czerwień: czysta, strażackiej (Ferrari), bordo
Brąz: gorzka czekolada lub złamana szarością
Zielenie: ciemna, butelkowa
Biel: czysta, niezłamana
Róż: pudrowy, mocny, widoczny, fuksja



I to byłoby na tyle :)
Czy rozpoznałyście swój typ? Używacie takich kolorów dla swojego typu urody?
Czy ten podział jest dla Was łatwiejszy do zrozumienia?

Czekam na opinie, piszcie jakimi typami jesteście :D Ciekawi mnie, czy Polki to prawie same Słowiańskie Lata :D

Pozdrawiam :*

PS- Jeśli któraś z Was chciałaby zapisać się na makijaż studniówkowy, to serdecznie zapraszam!! Ogłoszenie znajdziecie w linku >>TU<<
(Większość zawartych informacji w tym poście pochodzi z wykładu oficjalnej wizażystki marki Kryolan przedstawionej na IV Śląskich Spotkaniach Kosmetycznych.)
[48.] Październikowe denko :D

[48.] Październikowe denko :D

Hejka!

Tym razem i ja zaprezentuję kosmetyki, które zdenkowałam w ubiegłym miesiącu :)
(Przepraszam za jakość, brak aparatu zmusza mnie do używania aparatu w tel. Ale powolutku oszczędzam na aparat ;))


Lista zdenkowanych kosmetyków:
- Perfecta, maseczka oczyszczająca z glinką termalną i oligoelementami,
- Bebeauty, mleczko łagodzące do demakijażu,
- Ziaja, tonik ogórkowy,
- Isana, suchy szampon,
- Ziaja, wodoodporna emulsja do opalania SopotSun,
- Oriflame, Milk&Honey, krem pod oczy,
- Nivea, żel do mycia twarzy,
- Farmona, wcierka Jantar,
- Delia, henna do brwi i rzęs (brązowa i grafitowa)


Przejdźmy do krótkich recenzji tych kosmetyków:


Nivea, żel do mycia twarzy:
Przeznaczony dla cery tłustej i mieszanej. Używałam wcześniej również żelu dla cery normalnej oraz suchej i wrażliwej. Żel do cery normalnej podrażniał moją wrażliwą cerę, czułam pieczenie na policzkach, kupiłam więc żel do cery suchej i wrażliwej (mam cerę tłustą i wrażliwą). Ten drugi miał ciekawą, kremową konsystencję i pięknie pachniał, jednak nie oczyszczał mnie wystarczająco dobrze. Kupiłam więc Nivea do cery mieszanej (w drogerii nie było dla cery tłustej) i ten był wg mnie najlepszy, dobrze oczyszczał i nie podrażniał, jednak nie zachwycił mnie. Nadal pojawiały mi się po nim wypryski, nie zwęził rozszerzonych ujść gruczołów łojowych (pot. porów). Cena zachęcała do zakupu, bo po promocji kosztuje 8 zł, ale szału nie ma... Raczej nie wrócę ponownie do tego żelu.

Farmona, wcierka Jantar x2:
Na temat tej wcierki można wyczytać wiele dobrego. Mi zależało na szybszym wzroście włosów, po nieudanym strzyżeniu. Jantar odżywia skórę głowy, włosy zdecydowanie mniej mi wypadały, jednak po zakończeniu kuracji nadal wypadają w takiej ilości, jak przed użyciem kosmetyku. Pojawiło mi się mnóstwo "baby hair", które ładnie zakryły moje małe zakola ;) Jednak wcierka nie sprawiła, żeby włosy rosły szybciej... Dodatkowo ciężko się ją aplikuje, trzeba poświęcać aplikacji dużo czasu. Nie przetłuszczała mi skóry głowy, nie podrażniała. Jednak należę do osób wygodnych- nie mam ochoty paćkać się nią skoro i tak nie widzę efektu... Raczej nie wrócę do niej w najbliższym miesiącu. Cena: waha się między 8-20 zł!!

Oriflame, Milk&Honey, krem pod oczy:
Wychodzę z założenia, że mimo, że mam tłustą cerę, to jednak krem pod oczy nakładam na noc, by zapobiec szybkiemu starzeniu się delikatnej skóry wokół oczu. Intryguje mnie linia "Milk&Honey" z Oriflame, ponieważ doceniam pielęgnacyjne właściwości mleka i miodu. Jednak chyba lepiej będę robić, jeśli będę nakładać zwykłą mieszankę z mleka i miodu na oczy niż ten krem :P Kompletnie nic u mnie nie zrobił... Ot, takie mazidełko, mogę się nim posmarować, ale czy zapewni mi promienne spojrzenie i brak zmarszczek na długi czas? Wątpię- zauważyłam u siebie pierwsze zmarszczki pod oczami. Nie wrócę do tego kosmetyku, nie mam po co :) Cena na promocji: ok. 12 zł



Ziaja, tonik ogórkowy:
Towarzyszy mi od wielu lat i nie zanosi się na to, żebym miała go zmienić :) Przyjemny, nie podrażnia, odświeża cerę. Przeznaczony dla cer normalnych, tłustych i mieszanych. Kupię ponownie na pewno :) Cena: ok. 5 zł

Isana, suchy szampon:
Zgiń, przepadnij! Lubię suche szampony, to dobre rozwiązanie, gdy po nocy przydałoby się umyć czuprynę a nie mam na to czasu. Wcześniej używałam suchych szamponów z Garniera, w tym miesiącu chciałam zaoszczędzić, kupiłam Isanę i nigdy więcej nie kupię! Nie odświeża włosów, nie unosi ich u nasady, brzydko je matowi i strasznie ciężko pozbyć się tego specyfiku z włosów... Dobra na sesje zdjęciowe, gdy chciałam stworzyć u kogoś efekt lekkiej siwizny. Nic poza tym! Cena ok. 5 zł.

Delia, henna do brwi i rzęs (brązowa i grafitowa):
Delia ma monopol jeśli chodzi o hennę :D I trudno się dziwić! Bardzo dobry kosmetyk, prosty w użyciu, jeśli nie chcemy bardzo rzucającego się w oczy efektu, wystarczy nałożyć ją na chwilkę. Trzymając ok. 2 minuty osiągniemy już wyraźny ale nie przerysowany efekt. Na początku miesiąca użyłam henny grafitowej ponieważ miałam paskudne, ciemne włosy. Teraz, gdy wróciłam do ciepłego koloru włosów, w końcu znów mogę wrócić do mojego ukochanego brązu na brwiach :) Kupię jeszcze nie raz, nie dwa! Cena: 2,50 zł za saszetkę
 


Bebeauty, mleczko łagodzące do demakijażu:
Chyba większość kobiet zna lub/i używa tego mleczka ;) Tanie, dostępne w każdej Biedronce, jakościowo niczego sobie! Bardzo dobrze zmywa makijaż (jednak nie radzi sobie z wodoodpornym), nie podrażnia. Stosuję już od trzech lat i nic nie wskazuje na to, żebym miała zdradzić to mleczko ;) Cena ok. 6 zł

Perfecta, maseczka oczyszczająca z glinką termalną i oligoelementami:
Lubię maseczki w tubce zamiast w pojedynczych saszetkach chociaż mam wrażenie, że jeszcze parę lat temu było na rynku znacznie więcej masek w tubce, teraz dominują saszetki. A saszetki miesięcznie wychodzą drogo, do tego jest ich mało, denerwuje mnie ich otwieranie, gdy zostanie mi resztka maseczki, którą chcę wykorzystać za 3 dni, zazwyczaj zasycha... Dlatego skusiłam się na tę maseczkę w tubce. Nie powaliła mnie. Nie oczyszcza, nadal wyskakiwały mi po niej różne "niespodzianki". Jedynym plusem było to, że wybiela cerę, zaraz po jej zmyciu cera jest widocznie jaśniejsza, a producent nie wspomina o tym efekcie. Jednak to za mało, żeby mnie zachwycić ;) Powinnam wrócić do profesjonalnych metod jakimi są glinki lub algi rozrabiane z wodą i świeżo nakładane na twarz. Do Perfecty nie wrócę, koszt to ok. 17 zł a efekty nijakie...

Ziaja, wodoodporna emulsja do opalania SopotSun:
Wierna towarzyszka na tygodniowej, motocyklowej wyprawie do Chorwacji! Mimo, że ma niski filtr (SPF 20), to słońce mnie nie poparzyło, skóra mi nie schodziła. Jednak smarowałam się nią sumiennie, zawsze przed wyjściem na słońce i po wyjściu z wody (chociaż jest wodoodporna). Co 2h nacierałam się nią na nowo i o ile mogłam to chowałam się w cieniu. Bardzo wydajna, przywiozłam resztkę z Chorwacji. Jednak data ważności mijała w październiku, nie było więc mowy o zostawieniu jej na przyszły rok. Ma całkiem przyjemny skład-  masło Shea, wit. E i D-pantenol, stwierdziłam, że mogę używać ją od czasu do czasu po kąpieli. Szkoda było mi wyrzucać kosmetyku, a "projekt denko" zmobilizował do zużycia tej emulsji do końca ;) Zapewne kupię ponownie, w przyszłym roku, jednak jeśli będę jechać na wakacje w miejsce, gdzie jest mocne słońce, zaopatrzę się jednak w wyższy filtr. Cena: ok. 10 zł

Znacie któreś z tych kosmetyków? Co o nich sądzicie? Może pisaliście ich recenzje? 
Chętnie przeczytam i dowiem się Waszych opinii!
Pozdrawiam! =* 
 
A do posłuchania, piosenka, którą na pewno zadedykuję znajomym na Andrzejkach! Kto lubi folk, niech klika w odnośnik: >>LINK<<
[24.] Jak walczyć z cellulitem za pomocą domowych sposobów?

[24.] Jak walczyć z cellulitem za pomocą domowych sposobów?

Witam!!

Dziś będzie wpis na temat tego, z czym wiele z nas, kobiet, się boryka a mianowicie- cellulit. To słowo spędza wielu Paniom sen z powiek. Każda z nas stosowała już wiele metod na tę przypadłość, a ten niechciany gość nadal nie znika... Weźmy go pod lupę, poznajcie w jaki sposób powstaje i zadecydujcie, co z tym fantem zrobić! A jako motywację do walki dodaję zdjęcia pięknych, gładkich pośladków i ud ;)




Podział cellulitu ze względu na etap rozwoju:
* faza I – podczas stania i leżenia skóra jest właściwie gładka, dopiero po jej ściśnięciu zaobserwować można niewielkie bruzdy i górki. Jest to spowodowane zastojem krwi żylnej i wzrostem przepuszczalności naczyń żylnych.
*faza II – podczas leżenia i stania zauważyć można lekkie uwypuklenia na skórze przypominające „skórkę pomarańczową". Po ujęciu skóry w fałd, wyczuwamy drobne guzki i grudki. W tej fazie charakterystyczny jest także obrzęk.
*faza III – podczas stania i leżenia uwypuklenia na ciele są dosyć widoczne, zagłębienia są jeszcze bardziej wyraźne przy napinaniu mięśni. W tym wypadku możemy mówić o tzw. „samoistnym objawie cellulitu”.
*faza IV– zaobserwować można efekt tzw. „skóry leopardziej" tj. liczne grudki i guzki na powierzchni ciała. W tym wypadku powszechna jest nasilona patologia obejmująca wszystkie składowe skórki pomarańczowej tzn.: naczynia żylne, komórki tłuszczowe, tkankę łączną.
*faza V – objawia się licznymi, dużymi guzami. Można tutaj mówić o całkowitej patologii, która wyraźnie zmniejsza komfort życia powodując ból w miejscach zaatakowanych przez cellulit.


Podział cellulitu ze względu na twardość skóry:
* twardy– widoczny jest tylko podczas szczypania i uciskania skóry. Występuje z reguły u młodych kobiet, które regularnie ćwiczą i prowadzą aktywny tryb życia. W przypadku nieleczenia, ten rodzaj skórki pomarańczowej może przekształcić się w cięższą postać. 
* wiotki– stanowi najcięższą odmianę cellulitu i występuje stosunkowo rzadko. Jego oznakami jest cienka i blada skóra a także opuchnięte, obolałe nogi. 
*obrzękowy– łączy cechy dwóch wyżej wspomnianych rodzajów cellulitu.


Podział cellulitu ze względu na sposób powstawania: 
*tłuszczowy (lipidowy)– powstaje w skutek gromadzenia się kwasów tłuszczowych się w tkankach i w skórze. Z kwasów tłuszczowych powstają trójglicerydy, które w przypadku nie rozłożenia się i nie wydalenia, gromadzą się w komórkach.Skutkuje to powstawaniem wgłębień i wyczuwalnych guzków na powierzchni skóry. Łatwo rozpoznać ten rodzaj cellulitu - przy ściśnięciu ciała powoduje on ból spowodowany uciskiem zakończeń nerwowych przez komórki tłuszczowe. Najczęściej występuje w takich partiach ciała jak uda, biodra i łydki. 
* wodny– ten rodzaj cellulitu powstaje na skutek nieprawidłowego krążenia krwi i limfy wewnątrz tkanek. Powodują go także zaburzenia hormonalne i nieprawidłowa dieta. Jest lekko bolesny w dotyku, jednak nie aż tak jak cellulit tłuszczowy. Dotyka głównie osoby szczupłe. 
* cyrkulacyjny– łączy cechy dwóch wyżej wspomnianych rodzajów cellulitu.


Profesjonalne zabiegi antycellulitowe:
- mezoterapia igłowa i bezigłowa
- endermologia
- trening podciśnieniowy 
- krioterapia
- drenaż limfatyczny
- masaż bańką chińską



Profilaktyka:
- pić niegazowaną wodę w dużych ilościach,
- rzucić palenie,
- myć się za pomocą gąbki- miejsca objęte cellulitem szorujemy twardszą stroną,
- uprawiać sport,
- trzymać się zbilansowanej diety (ograniczyć spożycie soli!),
- unikać stresu,
- unikać opalania - pod wpływem promieni UV skóra podlega procesowi fotostarzenia a przez to staje się mniej jędrna i wiotczeje,
- podczas kąpieli stosujmy na przemian raz zimny, raz ciepły prysznic na partie ciała dotknięte cellulitem. Zapomnijmy także o gorących kąpielach. Stosujmy zimne natryski, które najlepiej zakończyć masażem ud i pośladków wykonanym zimną wodą lejącą się z prysznica pod wysokim ciśnieniem. W ten sposób ujędrniamy skórę i przygotowujemy ją do nałożenia balsamu antycellulitowego.

Kilka dodatkowych informacji:- W aptekach można kupić tabletki na cellulit. Kuracja nimi przynosi zadowalające efekty, jednak po odstawieniu tabletek cellulit wraca.
- Cellulit dotyka właściwie jedynie kobiet. Dzieje się tak dlatego, że komórki tłuszczowe (adipocyty) w naszym organizmie są ułożone pionowo, jedna na drugiej, a u mężczyzn po skosie. Ułożenie adipocytów jeden na drugim przy wypełnieniu ich tłuszczem powoduje, że powstaje obrzęk, który ujawnia się jako cellulit.
- Cellulit to nie cellulitis! Te dwie nazwy są podobne, jednak oznaczają całkiem co innego. Cellulitis to zapalenie tkanki łącznej.



Moje sposoby na cellulit:
Peeling kawowy- nieoceniony sposób na pozbycie się cellulitu i gładką skórę! Na internecie można znaleźć różne przepisy, jak wykonać taki peeling. Można dodać oliwy z oliwek lub zwykłej oliwki, inni dodają miód i mleko, inni cynamon... Ja jednak używam najbardziej podstawowej wersji, czyli: wsypuję trzy łyżeczki kawy parzonej do kubka, zalewam wrzątkiem, przemieszam łyżeczką. Następnie przelewam kawę przez sitko, oddzielam fusy od płynu. Fusy zabieram pod prysznic, nacieram nimi całą skórę (za wyjątkiem twarzy, chociaż osoby, które nie mają wrażliwej cery spokojnie mogą go stosować na twarz).
Po wyszorowaniu skóry peelingiem i spłukaniu, biorę gąbkę i zmywam ciało. Brzuch, pośladki i uda szoruję twardszą stroną gąbki. Początkowo było to dla mnie nieprzyjemne doznanie, teraz skóra się przyzwyczaiła.



Po osuszeniu skóry ręcznikiem nadchodzi pora na gwóźdź programu, czyli cynamon! Paczkę sproszkowanego cynamonu rozrabiam z wodą a następnie tą breją smaruję partie ciała objęte cellulitem. Uwaga- cynamon strasznie piecze! Gdy już naniosę cynamon na ciało, owijam je szczelnie folią spożywczą a następnie siadam grzecznie w jednym miejscu pod kocem i/lub kołdrą. Powinno się tak siedzieć ok. 15-20 minut, ja jednak przeciągam ten okres czasu do 30 min (lubię takie lekko parzące ciepło, nie czuję dyskomfortu). Kilka razy zdarzyło mi się zapomnieć i siedzieć w cynamonie ok. godziny, jednak na drugi dzień miałam poparzenia. Na szczęście zeszły po dwóch dniach.
Na koniec, gdy już nasza skóra jest oczyszczona, zaczerwieniona i sucha, nakładamy na ciało odpowiedni preparat antycellulitowy lub ujędrniający.

Czy są efekty? Przytoczę konwersację ze Współlokatorem sprzed kilku dni:
W.: "Azime, poprawił Ci się stan nóg."
A.: "Serio?!"
W.: "Nie schudłaś, nie ciesz się. Ale cellulit Ci się zmniejszył."

I tym optymistycznym akcentem żegnam Was, papa!! =*






Informacje o cellulicie zaczerpnęłam z: 
1. http://www.cellulit24.com/index.php
2. http://www.na-cellulit.pl/


Copyright © 2018 kosmetologia-naturalnie.pl