[233.] Recenzja tuszu Rimmel, Lash Accelerator Endless.


Cześć Dziewczyny!

Dziś chciałabym Wam opisać kosmetyk, o którym wspominałam w czerwcowym denku. Tusz "Lash Accelerator Endless" od Rimmela przykuł uwagę niejednej z Was, dlatego też dziś chciałabym Wam go przybliżyć.

Co producent pisze o produkcie?
"Nowa maskara Lash Accelerator Endless, dzięki nowej, unikalnej formule oraz szczoteczce, wydłuża rzęsy do granic możliwości. Formuła z mikro włóknami oraz idealnie chwytająca rzęsy szczoteczka wydłużają je, powodując natychmiastowy efekt. Rzęsy w mgnieniu oka wyglądają na dłuższe. Kompleks Grow - Lash wspomaga naturalny wzrost rzęs. Formułę tuszu tworzą dwa kluczowe składniki:
- ProcapilŸ - aktywny składnik, który poprawia mikrokrążenie w cebulce włosa. Odżywia i dotlenia rzęsy zapobiegając ich wypadaniu,
- keratyna - naturalny budulec włosów i rzęs. Pogrubia, wzmacnia i regeneruje rzęsy, wzmacniając ich odporność na uszkodzenia.
Rzęsy dzień po dniu, są odżywione, wyraźnie wzmocnione, co wspomaga ich naturalny wzrost.
Rimmel Lash Accelerator Endless to również wyjątkowe opakowanie - eleganckie i smukłe, idealnie nawiązuje do korzyści płynących z nowej formuły oraz zapowiadanego efektu rzęs. Oryginalny metaliczny żółty kolor z czarną nakrętką i grafiką oraz paski sugerujące przyśpieszenie w idealny sposób oddają charakter maskary. Maskara Lash Accelerator Endless jest dostępna w kolorze czarnym. Wewnątrz ergonomicznego opakowania znajduje się szczoteczka, która precyzyjnie pokrywa każdą pojedynczą rzęsę i sprawia, że rzęsy są wydłużone w nieskończoność."


Skoro już jesteśmy przy szczoteczce - jest ona silikonowa i bardzo dobrze rozczesuje rzęsy. Nie sklejają się, nie pozostają na nich grudki. Tusz rozłożony jest równomiernie- od nasady rzęsy aż po sam jej koniec.

Skład INCI tuszu:
Water, Paraffin, Cera Alba (Beeswax), Stearic Acid, PVP, Cetyl Alcohol, Arginine, Polysorbate 20, Propylene Glycol, Copernicia Cerifera (Carnauba) Wax, Panthenol, Synthetic Wax, Talc, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Phenoxyethanol, Ozokerite, Butylene Glycol, Caprylyl Glycol, Hectorite, Simethicone, Tocopheryl Acetate, Glycerin, Acrylates/Carbamate Copolymer, Caffeine, PPG 26 Buteth 26, HDI/Trimethylol Hexyllactone Crosspolymer, Peg 40 Hydrogenated Castor Oil, Collagen, Hydrolyzed Keratin, Sodium Sulfate, Biotin, Sodium Hyaluronate, Myristoyl Pentapeptide 17, Potassium Sorbate, Silica, Apigenin, Oleanolic Acid, Bambusa Arundinacea Leaf Extract, Biotinoyl Tripeptide 1, Sodium Benzoate, May Contain (+/-):, CarmineCI 75470, Chromium Hydroxide Green CI 77289,Chromium Oxide Greens CI 77288, Ferric Ferrocyanide CI 77510, Iron OxidesCI 77491, CI 77492, CI 77499 , Mica , Titanium Dioxide CI 77891, Ultramarines CI 77007

Skład tuszu na pewno nie powala naturalnością- jednak tusze o bardziej przyjaznych składach są o wiele droższe (cena "Lash Accelerator Endless" oscyluje ok. 30 zł). Jednak w tuszu znajdziemy sporo składników pielęgnujących, takich jak:
- cetyl alkohol (emolient, zmiękcza i wygładza włos), 
- argininę (białko), 
- woski: pszczeli, carnauba i candellila (natłuszczenie włosa, zapobieganie mikrourazom, odżywienie cebulek rzęs), 
- witaminy: B5 (substancja łagodząca) i B7 (przyspiesza wzrost rzęs), 
- glicerynę, kwas hialuronowy (substancje nawilżające), 
- kofeinę (prawdopodobnie ma pobudzać rzęsy do wzrostu), 
- kolagen, keratynę (oba składniki pomagają odbudować ubytki we włoskach), 
- ekstrakt z bambusa (rewitalizacja i odbudowa rzęs).

Składnikiem, który mnie zaniepokoił jest Sodium Sulfate - nazwa bardzo podobna do szkodliwego SLS, jednak nie spotkałam się z nią wcześniej. Znalazłam informację, że jest to półprodukt, z którego później otrzymuje się szkodliwy detergent (SLS). Natomiast Sodium Sulfate (siarczan sodu) jest proszkiem i ma działanie absorbujące wilgoć- prawdopodobnie przyspiesza wysychanie tuszu na rzęsach. W takiej formie nie jest szkodliwy.


W trakcie dnia tusz nie osypuje się ani nie odbija na powiekach. Mimo, że nie jest wodoodporny, jest trwałym tuszem. Natomiast da się go usunąć z rzęs przy pomocy płynu micelarnego czy samej wody. Pięknie unosi rzęsy a efekt podkręcenia utrzymuje się cały dzień! Ponadto świetnie wydłuża rzęsy (tutaj spisuje się najlepiej ze wszystkich znanych mi tuszy) i delikatnie je pogrubia. 

Zresztą, zobaczcie same efekt:


Jest to tusz, który pobił mojego dotychczasowego ulubieńca "Pump Up" od Lovely. Jestem w trakcie zużywania drugiego opakowania tego tuszu i zapowiada się, że jeszcze prez długi czas pozostanie w mojej kosmetyczce. 

Jeśli go nie znacie, koniecznie wypróbujcie! Dostępny w sklepach z szafą Rimmela - Rossmanach, Naturach, Hebe.

Pozrawiam serdecznie!
Azime

16 komentarzy:

  1. bardzo ładnie wygląda na rzęsach

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy ten sam ulubiony tusz, też kończę swoje kolejne opakowanie :D. Ten tusz pierwszy raz widzę, ale szczoteczka mi się podoba :).

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny efekt a ja również lubię takie szczoteczki :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow na rzęsach robi wrażenie

    OdpowiedzUsuń
  5. kurcze, efekt przepiękny! :) ja mam obecnie ogóreczka z Rimmela i też sobie go cenię ;P

    OdpowiedzUsuń
  6. efekt mi się podoba, ciekawa jestem jakby sprawdził się na moich rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja go pierwszy raz widzę! Bardzo podoba mi się efekt jaki daje i chętnie poznam go bliżej ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nigdy nie zwróciłam na niego uwagi, a widzę, że jest wart zakupu. Świetny efekt :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie przepadam za tego typu szczotkami. Nie potrafię się nimi ładnie umalować.

    OdpowiedzUsuń
  10. bardzo ładny efekt :) Nie znam tego tuszu, ale uwielbiam tusze z Rimmela :)

    OdpowiedzUsuń
  11. WOW, bardzo podoba mi się efekt na rzęsach :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja po tym tuszu miałam niestety efekt "pandy", niezależnie od tego, czy rzęsy były przypudrowane, czy nie... ciekawe, od czego to zależy?

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl