[142.] Eyelinery w żelu: Manhattan vs. Inglot

Witam!


W dzisiejszym poście chciałabym przedstawić Wam porównanie dwóch eyelinerów. Są to eyelinery w żelu, pierwszy firmy Manhattan, drugi z Inglota. Oba miałam możliwość testować w różnych warunkach przez spory okres czasu. Testowałam je zarówno na sobie jak i na klientkach. 

Jeśli jesteście ciekawi, jak się spisał każdy z nich, zapraszam do lektury! :)



1. Manhattan

Swoją przygodę z eyelinerami zaczynałam od pisaków oraz kałamarzy. Jednak gdy zaczęłam zajmować się wizażem na szerszą skalę (tj. wyszłam poza obręb robienia makijaży tylko własnej twarzy ;)) zauważyłam, że eyelinery w pisaku czy kałamarzu są nieporęczne a znane wizażystki do malowania klientek używają prawie zawsze eyelinerów w żelu + pędzelek (przeważnie skośnie ścięty). 

Postanowiłam i ja wypróbować eyeliner w żelu. Jako, że nie wiedziałam, czego się spodziewać, nie wiedziałam również, czy nie będzie to czasem nieudana inwestycja, zaczęłam przeszukiwać internet w poszukiwaniu informacji o tanim, ale polecanym eyelinerze. 

Mój wybór padł na Manhattan, jego koszt na allegro to ok. 12 zł. Wiedziałam jednak, że na pędzelku nie ma co oszczędzać, bo często więcej zależy od pędzla, niż kosmetyku. Zaufałam znanej mi już wtedy marce pędzli Hakuro- przy czym okazało się, że w ich ofercie pędzelek skośnie ścięty (H85) to koszt ok. 11 zł!).

Używałam tego eyelinera przez kilka miesięcy. Muszę przyznać, że był bardzo wydajny, jednak gdy minęło te kilka miesięcy, zasechł. Miał bardzo ładny, głęboki odcień czerni i nie pozostawiał jaśniejszych miejsc. Jednak jego trwałość pozostawiała wiele do życzenia- zawsze pod eyeliner musiałam nakładać bazę. W przeciwnym wypadku "jaskółki" znikały w przeciągu kilku godzin (odlatywały, najwyraźniej;)). 

2. Inglot

Po wykończeniu eyelinera firmy Manhattan wiedziałam, że tym razem zainwestuję w droższy eyeliner. Obecnie najszybciej i najwygodniej operuje mi się pędzelkiem skośnie ściętym nakładając eyeliner. Nadal służy mi Hakuro, nic nie wskazuje na to, by pędzelek miał się zniszczyć. 

Ten eyeliner ma bardziej kremową konsystencję, jest bardziej aksamitny i powiem szczerze- o wiele łatwiej się go nakłada. Dopiero gdy mam porównanie mogę stwierdzić, że Manhattan był troszkę "tępy" przy nakładaniu. Natomiast Inglotem jestem w stanie wykonać idealną kreskę w 1-2 ruchach nadgarstka! Można nim wykonywać cieńsze i bardziej precyzyjne kreski a co najważniejsze- jego trwałość jest bez zarzutu! Noszę go cały dzień bez poprawek a pod spód nie nakładam bazy.


Dla kogo polecam który eyeliner?
Osobiście polecałabym każdemu Inglot- jest o wiele łatwiejszy przy malowaniu kresek, które same w sobie już są sztuką do wykonania. Jednak koszt eyelinera w Inglocie to koszt ok. 35 zł a nie każdy chce tyle wydawać na zabawkę, która nie wiadomo, czy się spodoba ;) W takim przypadku polecę Manhattan z zaznaczeniem, żeby oszczędzać na Inglota, bo w obu eyelinerach można się zakochać! :)

I na koniec jeszcze pokażę Wam mój dzienny makijaż z kreską eyelinerem Inglot


I to byłoby na tyle! :)

Znacie któryś z tych eyelinerów? Jak się u Was spisują?

Pozdrawiam =*

EDIT 04.07.15r.- niestety, eyeliner z Inglota poległ w walce z upałami. Rozmazywał się już po kilku godzinach noszenia. Nie pomogło nawet nakładanie pod niego bazy...

6 komentarzy:

  1. Pięknie wyglądasz. :) Właśnie jestem na kupnie żelowego linera, ale zastanawiam sie nad tym z Rimmela albo Maybelline.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam pochlebne opinie o Rimmelu :)
      Dziękuję za komplement :D

      Usuń
  2. Ale masz ładne, duże oczy :) Słyszałam, że linery z Inglota szybko zasychają i albo kosz, albo rozrabianie duralinem, co jest męczące.. W każdym razie też jestem fanką kresek i szukam swojego linerowego ideału :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten liner mam już 2 miesiące i nie zauważyłam, żeby zmienił swoją konsystencję :) Ale zaobserwuję, jak będzie w kolejnych miesiącach :D Jak coś się wydarzy, dam znać ;)
      Dziękuję za komplement! :)

      Usuń
  3. Miałam kiedyś Manhattan ale w kałamarzu i był beznadziejny ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. Inglot bardziej mi się podoba,miałam raz eyeliner w żelu, ale bardzo szybko mi zasechł niestety

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl