[111.] Peeling kawitacyjny- co to jest? Jak działa? Czy warto go stosować?

Witam!

Jakiś czas temu opisywałam Wam, w jaki sposób pielęgnuję swoją twarz. Waszą uwagę przykuł aparat do peelingu kawitacyjnego. Dziś chciałabym zaspokoić Waszą ciekawość i opowiedzieć Wam co nieco o tym urządzeniu.


Peeling kawitacyjny jak już się można domyślić, służy do usuwania zrogowaciałego naskórka. Jednak usuwanie nie następuje wskutek ścierania, złuszczania czy enzymatycznego rozpuszczania. Cała tajemnica tkwi w zjawisku kawitacji, czyli emitowaniu przez głowicę aparatu ultradźwięków.

Głowica.
 
Procedura zabiegu jest następująca: po zmyciu makijażu mocno moczymy twarz przegotowaną lub mineralną wodą przy pomocy wacika kosmetycznego. Następnie przykładamy głowicę w sposób jak na poniższym zdjęciu i przesuwamy po skórze:

Głowicę przesuwamy "w przód" po skórze.

Ultradźwięki powodują, że cząsteczki wody są wtłaczane pomiędzy wolne przestrzenie między korneocytami (martwymi komórkami naskórka), po czym pękają, przy czym odrywają zrogowaciałą warstwę komórek. Jest to bardzo dokładna metoda peelingowania twarzy a jednocześnie bardzo delikatna. Zabieg polecam dla wszystkich typów cer, również wrażliwych i naczyniowych (sama posiadam taką problematyczną cerę).

Powyższe urządzenie ma również jeszcze dwa zastosowania: można nim wykonać samą sonoforezę lub z mikromasażem. W tym wypadku układamy aparat tak, by głowica przylegała "szpatułką" do skóry:

Płaska część głowicy ma płasko przylegać do skóry.

W tym wypadku na twarz nakładamy odpowiednie serum. Ja używam serum z Bielendy z wit. C do cery naczynkowej. Ultradźwięki tym razem powodują, że w naskórku tworzą się "mikroprzestwory", przez które substancje czynne mogą z łatwością przenikać do głębszych warstw naskórka a nawet skóry właściwej. Dzięki temu zabiegowi skóra jest lepiej odżywiona a zabieg rzeczywiście przynosi rezultaty.

Wykonując sonoforezę z funkcją mikromasażu, oprócz w/w działania, stymulujemy również przepływ krwi i limfy przez naczynia, powodujemy odprężenie mięśni twarzy, poprawiamy napięcie skóry.


Reasumując, urządzenie do peelingu kawitacyjnego polecam osobom, które niezależnie od typu skóry, mają problem z zanieczyszczoną cerą. Peeling ten dokładnie złuszczy zrogowaciały naskórek, nie powodując podrażnienia. 

W zależności od typu skóry, warto skorzystać z dobrodziejstw sonoforezy. Dzięki odpowiedniemu doborowi serum, w prosty sposób możemy wyeliminować nękający nas problem:
- natłuścić suchą skórę,
- nawilżyć cerę odwodnioną,
- oczyścić trądzikową,
- załagodzić stany zapalne skóry wrażliwej,
- wyciszyć grę naczyniową,
- zrewitalizować cerę zmęczoną, szarą, skórę palacza,
- poprawić stan każdej skóry dostarczając jej koktajl odpowiednich mikro- i makroelementów.

Jak często wykonywać dane zabiegi?
- peeling kawitacyjny w zależności od potrzeb- cera tłusta, niewrażliwa- nawet co tydzień; cera wrażliwa, naczyniowa- nawet raz na miesiąc (chociaż jeśli zajdzie potrzeba, można częściej). 
- sonoforezę (samą lub z mikromasażem) przeprowadzamy w serii 5-10 zabiegów co 2 dni. Po zakończonej serii już będzie widoczny efekt, jednak warto pamiętać, że efekt końcowy widoczny jest po miesiącu od zakończenia serii zabiegów. Dzieje się tak, ponieważ substancje, które wtłaczamy w skórę muszą mieć czas, by związać się z odpowiednimi strukturami, wywołać bodziec, zadziałać, no i w końcu "uwidocznić się" :).

I to byłoby na tyle :). Mam nadzieję, że w przystępny sposób udało mi się wyjaśnić, w jaki sposób ultradźwięki działają na naszą skórę. W razie pytań zapraszam do korespondencji.

Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Bardzo lubię peeling kawitacyjny :)
    Jak Ci się sprawuje urządzenie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie wszystko wyjaśniłaś. Sama zastanawiałam się nad zakupem takiego urządzenia. Gdzie kupiłaś swoje?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Allegro :D

      Akurat mój model można zamówić od razu od producenta: http://www.biomak.pl/p/apparatus-category/ultrasounds/73/bs300-detail
      :)

      Usuń
  3. Qrcze fajne to, nawet bardzo :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś mi się kojarzy, że kilka lat temu byłam na serii takich peelingów u kosmetyczki :). Fajna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
  5. Och czuję nieodpartą ochotę na takie cudo w domu :) Nie mam czasu na kosmetyczkę, a w domowym zaciszu mogę dać mojej skórze coś dobrego :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I takim sposobem można mieć prywatną kosmetyczkę w domu ! ;)
    Świetna sprawa... ile dałaś? Coś mi się wydaje że budżet mi nie pozwoli na takie cudeńko ;)

    kosmykowa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl