[109.] Metamorfoza Moni + Soft Paws

Witam!

Mundial trwa, więc pewnie nie jedna kobieta w tym momencie siedzi na komputerze i w spokoju ma możliwość przeczytania nowości kosmetycznych, urodowych, makijażowych. Dlatego dziś chciałabym Was zaprosić na metamorfozę mojej koleżanki Moniki. 
Od dawna obserwuję takie metamorfozy u różnych wizażystek i podziwiam ich talent. Zawsze przy tym tak sobie myślałam, że ja to pewnie nie umiałabym wykonać metamorfozy, co innego pomalować modelki, które przeważnie mają ładne cery i symetryczne twarze, niż "zwykłą" dziewczynę.

Jednak zaczęłam się rozwijać, coraz więcej działać, być świadoma tego, co robię na czyjejś twarzy i jakie będą tego skutki. Trafiło się kilka modelek o niezbyt idealnych cerach, częściej zaczęły przychodzić do mnie koleżanki czy klientki na makijaż. Wykonałam więc już kilka metamorfoz i to jest pierwsza, z którą chciałabym się z Wami podzielić.

Dziś wpadła do mnie Monika na regulację brwi i manicure. A że wybierała się na imprezę wieczorem, to zaproponowałam, że zrobię jej też makijaż. Monia zgodziła się na publikację zdjęć "przed" i "po" :). 

Przed.

Monika ma bardzo wymagającą cerę. Jest to cera sucha, trądzikowa i odwodniona. Dodatkowo jest w trakcie terapii antybiotykowej, by pozbyć się wyprysków. Omówiłyśmy skład kremów, które stosuje i od razu kazałam jej wyrzucić Nivea Aqua Effect- posiada spore ilości wysuszającego alkoholu. Ta cera wymaga przede wszystkim sporo odżywienia, natłuszczenia, nawilżenia i przy okazji wyciszenia, uspokojenia pracy gruczołów łojowych. Odpowiednia pielęgnacja to podstawa, jeśli chcemy, by nasz makijaż wyglądał nienagannie i długo się utrzymywał!

A jeśli chodzi o sam makijaż- postawiłam na kolory, ponieważ miał to być makijaż na imprezę ze znajomymi. Monia jest dziewczyną, która jeszcze rok temu na widok sukienki wiała gdzie pieprz rośnie! Postanowiłam więc na przekór zrobić widoczny makijaż, mocno podkreślić Jej oczy, które wymagają jedynie minimalnej korekcji, by uzyskać idealny, migdałowy kształt. Zakryłam również zasinienia wokół oczu i ujednoliciłam koloryt cery podkładem kryjącym Max Factor "Facefinity All Day Flawless 3 in 1 Foundation". Pod podkład nałożyłam silikonową bazę KOBO, która wygładza cerę i daje uczucie nawilżenia, chociaż pamiętajmy, że jest ono złudne! Silikony nie mają żadnych właściwości pielęgnacyjnych czy odżywczych.

Efekt końcowy:

Po, oczy otwarte.

Po, oczy zamknięte.

Zbliżenie na sam makijaż oczu.

Kolaż porównujący. Klik w kolaż umożliwi obejrzenie go w większym rozmiarze.


Kolejną sprawą, którą chcę Wam dziś opisać są... "Soft Paws" dla kota. Co to takiego? A no wygląda to następująco:


"Soft Paws" to silikonowe nakładki na kocie pazurki, które uniemożliwiają kotom drapanie. Jest to dobra alternatywa dla chirurgicznego usuwania pazurów (jestem przeciwna aż tak drastycznym metodom).

Moja Tosia jest bardzo niegrzecznym koteczkiem, oj bardzo! Z zamiłowaniem drapie meble, mnie, współlokatorów i gości. I co z tego, że ma drapak? Przecież nie będzie sobie żałować, drapie zarówno drapak jak i meble. A gdy się ją upomni, to też nie bierze sobie tego do siebie- "przecież niedługo wszyscy pójdą na uczelnię lub do pracy, zostanę sama i podrapię co tylko będę chcieć!".


O ile na obecnym, studenckim mieszkaniu meble są mocno zużywane, więc nawet właściciel przymyka oko na futrzaka, tak w rodzinnym domu rodzice dostają białej gorączki widząc Tosię przymierzającą się do nowej, skórzanej, idealnie białej kanapy w salonie. Nie wiedziałam co zrobić, aż usłyszałam w "Koty z piekła rodem" o nakładkach na kocie pazury.

Obdzwoniłam wszystkich weterynarzy w Sosnowcu, niestety, żaden z nich nie słyszał o tych nakładkach. Pani weterynarz, do której zazwyczaj chodzimy zaczęła się śmiać, że chcę kotu tipsy zakładać. Wzięłam więc sprawy w swoje ręce i zaczęłam czytać o "Soft Paws".


Okazało się, że aplikacja jest bardzo prosta. Do wnętrza nakładki dodajemy odrobinę specjalnego kleju, wyciągamy koci pazur, nakładamy nakładkę i odczekujemy 2-3 sekundy. Postanowiłam zamówić "Soft Paws" i sama założyć Tosi.

Najpierw szukałam informacji na polskojęzycznych stronach. Natrafiłam na jedyną polską stronę dystrybującą te nakładki: Delikatne Pazurki. Jednak koszt troszkę zbił mnie z tropu. Opakowanie zawierające 20 sztuk nakładek + 1 tubkę kleju kosztuje 40 zł + koszt dostawy. Całe szczęście, że istnieje ebay.com i cały chiński rynek stoi przede mną otworem :). Udało mi się zakupić 100 sztuk nakładek + 5 tubek kleju w cenie 20 zł. I nie jest to żadna promocja, to cena regularna. Dodam, że za przesyłkę z Chin nie zapłaciłam ani grosza. Jedyny minus przesyłki z Chin to długi czas oczekiwania na przesyłkę- nakładki dotarły do mnie po miesiącu od złożenia zamówienia.


Początkowo Tosia nie była zbyt zachwycona, próbowała ściągnąć nakładki. Teraz jednak praktycznie zapomniała, że je ma- bawi się, dokazuje, wszędzie wchodzi, wskakuje nawet na okno chociaż wie, że nie wolno! Bardzo dobrze je toleruje. 

Nakładki utrzymują się na pazurach do 4 tygodni po czym odpadają. Jednak nie zamierzam Tosi męczyć i ciągle przyklejać jej nowych nakładek (chociaż uważam, że wygląda w nich uroczo ;)). Jeśli będę planowała wyjazd z Tosią do domu, gdzie nie może drapać mebli, wtedy założę jej "Soft Paws" bez obaw, że będzie je źle tolerować.

I to byłoby na tyle na dziś. Jeszcze chwilowo wracając do metamorfoz- chciałabym serdecznie zaprosić chętne osoby na darmową makijażową metamorfozę. Warunkiem jest możliwość publikacji zdjęć "przed" i "po" oraz zdanie się na moje umiejętności.

Pozdrawiam serdecznie!

22 komentarze:

  1. Na początku myślałam, że wymalowałaś Tosi paznokcie i pomyślałam czy zwariowałaś :D. Jednak po dokładnym przeczytaniu posta, stwierdzam, że te nakładki są po prostu genialne i faktycznie, kotek wygląda fenomenalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyślałam dokladnie tak samo :D
      Wybacz, Azime :*

      Usuń
    2. Podpowiadajcie mi dalej takie świetne pomysły :D
      :*

      Usuń
  2. Śliczny makijaż, bardzo fajny pomysł z tym cyklem :) A Tosia faktycznie wygląda uroczo z tymi zielonymi pazurkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pięknie pomalowałaś Monikę, bardzo podobają mi oczy - zobiłaś je Sleekami del mar? Już nie mogę się doczekać kolejnych metamorfoz! :) A soft paws to genialny wynalazek, i bardzo Tosi pasują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tym razem użyłam palety 120 cieni Beauties Factory :)

      Może Ty wpadniesz kiedyś do mnie na metamorfozę? :)

      Usuń
  4. Metamorfoza świetna!a co do kotka to świetna sprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny makijaż :)
    Niezły patent z tymi pazurkami, czego to ludzie nie wymyślą :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kociak wygląda jakby miał pomalowane pazurki! Cudaczek <3

    W niedzielę zamykam listę osób chętnych na spotkanie blogerów.

    OdpowiedzUsuń
  7. rany czego to ludzie nie wymyślą. pomysł świetny! tylko ja bym wybrała chyba czerwone :D
    a makijaż cudny! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Metamorfoza jest świetna. Bardzo ładnie łączysz kolor i fajnie w siebie przechodzą. ;) Nakładki na kocie pazurki są genialne! Do twarzy jej :D Ja jestem lewa strasznie z makijażu, ale mam w sumie problem trochę z oczami i zastanawiałam się jak można by jeden defekt ukryć. Mam dość duże oczy, głęboko osadzone, ale od dłuższego czasu powieki mi puchną. Opuchlizna pojawia się nawet nad łukiem brwiowym. To od długiego siedzenia przed komputerem i telewizorem. Nie chce specjalnie ta opuchlizna zejść, mimo stosowania żeli i kremów. Najlepsze metody osiągałam, gdy po prostu nie mam dostępu do tego sprzętu. Może miałabyś jakiś pomysł jak to ukryć??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaraj się trzymać w lodówce kremy, które stosujesz na opuchliznę :) Zimno dodatkowo zmniejsza obrzęk. Polecam też okłady na oczy z zielonej herbaty (zamocz torebkę zielonej herbaty w ciepłej wodzie i nałoż na zamknięte oczy. Poleż tak kilkanaście minut.).
      Warto zapytać w aptece o jakies krople do oczu np. z borówką :)

      A jeśli chodzi o krycie, to polecam korektor z Catrice (do nabycia w Hebe, koszt to max. 13 zł).

      Mam nadzieję, że udało mi się pomóc. Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Piękna metamorfoza, chociaż i przed koleżanka jest naprawdę piękna! :) Chętnie bym się oddała w Twoje ręce, ale chyba nam troszkę do siebie daleko. :<

    Jak zobaczyłam cicię to myślalam, że to lakier do paznokci. Uroczo wygląda :D

    OdpowiedzUsuń
  10. makijaz oczu podoba mi sie dzis szczeolnie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. bardzo ciekawe mając kota patrząc na zdjęcie pomyślałam że nigdy w życiu nie pomaluje kociakowi pazurów, makijaż genialny jak 2 inne osoby :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękny makijaż oczu :), super są te kocie nakładki :D

    OdpowiedzUsuń
  13. Są inne kolory tych nakładek na pazurki?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całe multum!: http://www.ebay.com/itm/100-PCS-Soft-Cat-Pet-Nail-Caps-Claws-Paws-Off-Control-5-Adhesive-Glue-ZX003B-/400422812241?pt=LH_DefaultDomain_0&var&hash=item5d3b0f3a51 :)

      Usuń
  14. Super metamorfoza ,twarz bez makijażu również wygląda super. Pierwszy raz słyszę o nakładkach na pazurki na szczęście mój kot nie ostrzy pazurów na meblach ;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl