[104.] The Modern Vampire- sesja zdjęciowa.

Witam!

Dziś chciałabym Wam pokazać sesję zdjęciową z Patrycją "Swaggiedoli" Nowak (zwaną wśród co po niektórych fotografów jako "Jelonek" ze względu na niebanalny tatuaż na dekoldzie).

Wiecie, że mam słabość do osób wyróżniających się wyglądem, charakterem, do indywidualności i inności. I właśnie ze względu na tę moją słabość, nie potrafiłam odmówić Patrycji pomalowania do sesji- które, notabene, wiązało się z kilkoma przygodami.

Zainteresowanych zapraszam do lektury i przeglądania zdjęć:
 

Jak łatwo się domyślić- najpierw było ustalanie sesji. Patrycja zapytała, czy chciałabym ją pomalować dla fotografki Anny Drągielskiej. Po szybkiej zgodzie, zaczęłyśmy myśleć nad projektem. Jak wiadomo- musiałam troszkę zaszaleć z makijażem. Fotografka poprosiła o jedno- kolorystykę makijażu pasującą do wisorka (widoczny na powyższym zdjęciu).


W końcu umówiłyśmy termin zdjęć- z racji tego, że sesja miała odbyć się rano, a ja niestety miałam rano zajęcia na uczelni, nie mogłam być na sesji. Pomalować jednak musiałam, dlatego umówiłyśmy się z Patrycją o 5.45 na dworcu w Katowicach, żebym to właśnie tam zrobiła jej makijaż!


Wyobraźcie sobie więc, że musiałam wstać o 4.00, żeby wyzbierać się i dojechać z mojego uroczego Sosnowca do Katowic na daną godzinę. Nie mogłam się spóźnić, ponieważ miejscem docelowym sesji było Bielsko-Biała i Patrycja musiała zdążyć na odpowiedni pociąg.


Niestety, w momencie, gdy zamierzałam już wyjść na autobus, dostałam wiadomość od Patrycji, że... Fotografka źle się czuje i z sesji nici.

Czy muszę mówić, jaki to był ból, gdy dotarła do mnie świadomość, że jest 5.00, nie ma sensu kłaść się na godzinę, bo i tak rano są zajęcia... Ale co robić tak wczas rano? Był to ból niemal fizyczny...
Szczęście w nieszczęściu, że parę dni później udało nam się umówić na tę sesję. Plan był taki sam- ja i Patrycja dojeżdżamy do Katowic, gdzie ją pomaluję, a potem Modelka jedzie do Bielska. Ja natomiast miałam w planach wrócić do Sosnowca, odstawić wizażowe klamoty i wybrać się na zajęcia.


Wybrałyśmy Subway, ponieważ tam względnie kręciło się najmniej osób. Kupiłam kawę, chociaż jej nie znoszę. Potrzebowałam jednak czegoś, co mnie trochę rozbudzi z samego rana!  Zajęłyśmy stoliczek, gdzie mogłam się rozłożyć i do dzieła!


Cieszę się, że makijaż wytrzymał całą sesję. Ale najbardziej obawiałam się tych czarnych ust- jakby nie było, są kluczowym elementem w tym makijażu. Jednak nie wyobrażałam sobie jazdy pociągiem z Katowic do Bielska z czarnymi ustami ;) No i pytanie- czy Modelka nie zje szminki, zanim dotrze na sesję?


Spiesząc się na pociąg do Sosnowca chciałam szybko dopić kawę. Jednak przy mojej koordynacji, nie potrafię jednocześnie iść i pić. Picie kawy w biegu skończyło się polaniem swojej białej koszulki... Ale to na szczęście ;) .


Portfolia ekipy:


Zdjęcia spodobały się odbiorcom, trafiły na stronę główną serwisu maxmodels.pl .
A jak Wam się podobają? 

Pozdrawiam!

9 komentarzy:

  1. Niesamowita sesja..klimatyczna.

    Co do testowania Aussie to 7 dni na recenzję, ponieważ pojemność jest mała 75 ml, więc nie wystarczy na więcej niż kilka razy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetna sesja. Te usta pomalowane na czarno są mega ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podobają się i to bardzo! począwszy od pięknej modelki,po genialny makijaż,zakończywszy na pięknej sesji,świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ten piękny fiolet na oczach <3 Bardzo ciekawa i wyróżniająca się modelka ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. dodatek w postaci kwiatow np na glwoie modelki - bajka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. boskie zdjęcia i makijaż! :*)

    OdpowiedzUsuń
  7. ciewawa sesja, piękny makeup :) a Bielsko to moje miasto rodzinne :)

    OdpowiedzUsuń
  8. czad! wszystko dopracowane w najmniejszych szczegółach. super! :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl