[102.] Sesja beauty z bukietem kwiatów.

Witam!

Dziś chciałabym Wam pokazać zdjęcia z sesji zdjęciowej, z których jestem niebywale dumna. Pomysł, o dziwo zrodził się w głowie fotografa- postanowił wykonać zdjęcie portretowe z bardzo dużym zbliżeniem do twarzy modelki, na drugiej części zdjęcia miały znajdować się róże. Przyznaję, że jest to bardzo duża odmiana jak dla Leszka (fotografa), ponieważ w fotograficznym świecie jest znany z zamiłowania do robienia zdjęć bieliźnianych, glamour i aktów, które czasami wręcz ocierały się o pornografię. (Chociaż muszę przyznać, że dba o moją moralność i na te najbardziej wyzywające sesje mnie nie zaprasza. Przy czym ja z zazdrością przeglądam później Jego najnowsze prace i z zawiścią wypatruję, którą z innych wizażystek zaprosił do sesji :P.)

Wracając do sesji- wszystko zapowiadało się fantastycznie. Pomysł był, studio i wizaż również, Leszek zdecydował się kupić bukiet róż. Zostało nam jedynie wybrać modelkę. Z racji tego, że Leszek ma w tym względzie lepszy gust, podsyłał mi portfolia dziewczyn, do których powinnam napisać. Jednak, jak to często bywa- modelki nie odpisywały. A jeśli zaczęły odpisywać, były zainteresowane sesją, to jednak w trakcie ustaleń szczegółów sesji- rezygnowały.

W końcu mocno się zdenerwowałam, podałam Leszkowi konkretną datę i powiedziałam, że znajdę modelkę chociażbym miała ją spod ziemi wyciągnąć. Po kilkunastu rozesłanych wiadomościach udało mi się znaleźć dwie zainteresowane modelki. Dziewczyny te były bardzo chętne do współpracy, dlatego zamiast skupiać się na samych portretach z bukietem, postanowiłyśmy wykonać też kilka zdjęć w wannie. Po kilku dniach jednak, obie niezależnie od siebie nawzajem, zrezygnowały.

W przeciągu dwóch dni przed sesją stawałam na głowie, żeby znaleźć kogoś odpowiedniego. Dałam ogłoszenia na internecie w kilku grupach modelingowych (przez co dowiedziałam się, że niektórych bardzo bulwersuje fakt, że szukam modelek do nagości zakrytej- nie pierwszy i nie ostatni raz zapewnie :)).

Udało się! Zgłosiła się modelka o bardzo ciekawych rysach twarzy. Dosłownie w ostatniej chwili potwierdziła swój przyjazd- a jechała z Łodzi, chociaż na co dzień bywa w Toruniu i Włocławku (sesja odbyła się w Katowicach)! Zasypywałam więc Leszka wiadomościami, żeby szykował się na sesję. Leszek niestety, swoim Zgredowym zwyczajem, zaczął zrzędzić, że modelka pewnie nie przyjedzie, bo się jej nie będzie chciało, a żebym dała spokój etc. W końcu jednak dał się przegadać- tak więc cała ekipa była w komplecie!

Na drugi dzień rano obudził mnie telefon- dzwonił Piotruś, fotograf, który często bywa w studiu, gdy jestem ja z Leszkiem. Piotruś dokarmia mnie ciastami własnej roboty, także jak tylko rejestruję jego obecność w studiu, zaczynam szukać ciasta ;). Tym razem jednak rano, o 8.00, dzwonił tylko po to, żeby powiedzieć, że podskoczył dla Leszka na giełdę i szuka róż w odpowiednim kolorze. Wiedział, że ma kupić "różowe", ale w sumie to na giełdzie mają tylko blady róż, łososiowe lub pomarańczowe. Rozbudzona, ledwo rozumiejąc, co do mnie mówi, powiedziałam, żeby wziął pomarańczowe. W studiu czekało mnie małe zaskoczenie- Piotruś wziął sprawę w swoje ręce i zakupił dwa bukiety- łososiowych i pomarańczowych róż. Ciasta jednak nie upiekł, co bardzo ciężko przeżyłam...

Makijaż jaki wykonałam, inspirowany był letnimi barwami. Dokładny opis znajdziecie pod zdjęciem.
A efekt końcowy prezentuje się tak:


Zaczęłam od makijażu oczu- użyłam kolorów kojarzących mi się z zachodem słońca- żółtego, pomarańczowego i ceglastego. Linię wodną podkreśliłam niebieskim cieniem. Dokleiłam pasek sztucznych rzęs- o ile sztuczne rzęsy mogą średnio dobrze wyglądać do noszenia "na żywo", tak do zdjęć zawsze świetnie się spisują. Makijaż twarzy wykonałam dość nietypowo- konturowanie twarzy wykonałam tymi samymi kolorami, którymi podkreślałam oko. Widać to na powyższym zdjęciu w okolicach policzków. Na koniec usta podkreśliłam szminką o malinowo-czerwonym kolorze.

Jednak robienie makijażu w towarzystwie Leszka jest wyzwaniem. Wpada od czasu do czasu na stanowisko dla wizażystki i narzeka: "A coś to zrobiła?! Takie kolory?! Co to jest to pod okiem?! Niebieski?! Gdzie Ty masz tam niebieski?! Myślisz, że to będzie widać?!" - na prawdę można w siebie zwątpić :). Jeszcze takie gderanie do mnie to pół biedy, gorzej z modelką- nerwowo kukała w lustro, co ja jej robię na twarzy. Wytłumaczyłam jej, żeby się nie przejmowała, bo Leszek tak już ma, musi ponarzekać. Chociaż modelka trochę się rozluźniła, widziałam, jak bacznie obserwuje moje poczynania z kolorami.

W końcu nadszedł czas na robienie zdjęć. Modelka musiała się położyć a ja zostałam "pełnoetatowym trzymaczem kwiatków". Skurczona kucałam pod lampą, dzielnie starając się utrzymać kłujące róże w jednej pozycji. Od migającej lampy w końcu rozbolała mnie głowa- nie mniej jednak wytrzymałam do końca. Myślę, że ta niemoc była spowodowana brakiem ciasta na sesji... Jak myślicie, powinnam złożyć pisemne zażalenie?

Jednak już po zrobieniu pierwszego, próbnego zdjęcia Leszek powiedział: "A wiesz, że dobrze zrobiłaś to pod okiem? I nawet rzeczywiście to niebieskie widać..."- aż nie mogłam powstrzymać się od komentarza w stylu "a nie mówiłam?!". Gdy już Leszek obrobił zdjęcie i każde z nas wstawiło je na maxmodels.pl powiedział, że miałam rację z tymi kolorami, pasują. Powróciła wiara w swoje możliwości i umiejętności ;).


Zdjęcie okazało się tak dobre, że trafiło na stronę główną maxmodels.pl. Trafiło zarówno z mojego profilu ("azime-make-up"), jak i Leszka ("l-p"). Jest to dla mnie kolejny sukces, cieszę się, że zdjęcie podobało się większej rzeszy osób.

Kolejnym setem były zdjęcia w wannie. Początkowo chciałam podbarwić wodę mlekiem, jednak Leszek i Piotruś stwierdzili, że nie jest to najlepszy pomysł. Piotruś jako naczelny chemik zaproponował, że pomoże nam w zabarwieniu wody. Leszek wybrał kolor... czerwony. Wyobrażacie sobie moją minę, gdy usłyszałam, że woda będzie podbarwiona na czerwono?! Skojarzenie miałam jedno, że tak powiem- niezbyt higieniczne. Koniec końców, po wykonaniu przez Piotrusia magicznej mikstury i wlaniu jej do wanny okazało się, że wcale nie jest tak tragicznie!


Tym razem makijaż był bardziej stonowany, jednak oko nadal było kolorowe. Dolną powiekę wykonałam w morskim kolorze, który ładnie kontrastował z fioletem i różem na górnej powiece (zdjęcie z otwartymi oczami będzie poniżej).

Nawet nie wyobrażacie sobie, jak ciężko jest zmieścić całą ekipę w małej łazience. Leszek stał... rozkroczony nad wanną, cały czas głośno narzekając, że zaraz wpadnie do wody- on, albo aparat. Ja stałam za wanną, nad głową modelki, poprawiając jej włosy i układając róże- na co Leszek bardzo narzekał, bo nie miał czasu, żeby stać i się gapić, w każdej chwili mógł wpaść do wanny. Jednak przyznajcie, że ułożenie róż jest mega ważne na tym zdjęciu!


Stojak od lampy umiejscowiony był poza łazienką, jedynie sama "głowa" lampy zagracała pół łazienki. Gdy Leszek chciał zejść z wanny, musiał prosić Piotrusia o podanie pomocnego ramienia. Przekomicznie wyglądał, myśląc o tym, żeby jakoś zgrabnie zejść z wanny nie uszkadzając przy tym sprzętu!

A skoro już o Piotrusiu mowa- widząc, jakie zdjęcia wykonujemy, postanowił wykorzystać okazję i sam wykonał też kilka ujęć. Wzbogacił jednak naszą wersję zdjęcia o pianę i muszelki:

Na tym zdjęciu ładnie widać makijaż- kontrast kolorystyczny między górną i dolną powieką.

I to tyle zdjęć z tej sesji. Wiem, że niektórym może to wydawać się mało, nie mniej jednak wolę dostać kilka ale mocnych zdjęć, niż cały folder, ale po kilka takich samych ujęć. 

Ekipa:

Ogólnie przepraszam za moją ostatnią nieobecność na blogu- ostatnio dużo mam zleceń, dodatkowo trzeba uczyć się na studiach no i mieć jakieś życie prywatne. Nie mniej jednak- nadrobię zaległości!

A jeśli któryś z tych makijaży Wam się spodobał i chcecie, żebym wykonała do niego tutorial- piszcie :)

Pozdrawiam! =*



15 komentarzy:

  1. wowwww ! ale piękne zdjęcia :) cudo

    OdpowiedzUsuń
  2. Pierwsze zdjęcie jest przepiękne, makijaż zachwyca!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdolniacha z tego fotografa :D ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczne zdjęcia i w pięknej kolorystyce ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetne zdjęcia i makijaż!

    OdpowiedzUsuń
  6. Z dobrych sesji zazwyczaj wychodzi niewiele zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. no wreszcie jakiś konkret długi artykuł :D:D

    taki "tyran" to znowu nie jestem :>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, jesteś po prostu Zgred :D

      Usuń
    2. "zgred" , no to wiadome :D

      Usuń
  8. Piękne te zdjęcia, cała ich oprawa ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. To pierwsze zdjęcie jest absolutnie genialne! Przepiękny makijaż! *.*

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl