[93.] Duża sesja plenerowa (multum zdjęć!)

Dzień dobry!

Dziś chciałabym Wam przedstawić efekty sesji zdjęciowej, która odbyła się w połowie kwietnia.
Ekipa byłą spora: dwóch fotografów, trzy modelki, stylistka, fryzjer oraz ja jako wizażystka.

Sesja trwała bardzo długo... Gdyby była organizowana w studio, zapewne odbyła by się o połowę szybciej! Jednak ze względu, że chcieliśmy tym razem zrobić plener, najpierw spotkaliśmy się całą ekipą u mnie na mieszkaniu, żeby wyszykować modelki a później jechaliśmy nad jezioro Pogoria w Dąbrowie Górniczej. Sesje w studiu działają inaczej- szykujemy jedną modelkę, później oddajemy ją w ręce fotografów i w tym czasie zajmujemy się drugą. 
Ale kto nie chciałby w końcu wystawić nosa ze studia i wybrać się w tak malownicze miejsce? :D

Kolaż zdjęć wykonany przez stylistkę. Tak sesje wyglądają "od kuchni".

Jeszcze zanim zabrałam się za malowanie modelek, jeden z fotografów- Marek Łuszczkiewicz- zrobił mi bardzo miłą niespodziankę! Dostałam od niego wydrukowane zdjęcie Tosi na duuużym formacie! Już na drugi dzień kupiłam antyramę i powiesiłam zdjęcie nad łóżkiem!

Modelka idealna!

Gdy już ekipa skończyła szykować modelki, wsiedliśmy w samochody i pojechaliśmy na miejsce sesji. Na miejscu okazało się, że to jezioro to totalne wertepy i nieokiełznana natura! To dlatego jeden z fotografów był samochodem terenowym... Zapakowaliśmy się na dwa razy do tego auta i dojechaliśmy do punktu docelowego- przyznam, że miałam niemałą frajdę, pierwszy raz miałam okazję jechać terenówką po wybojach i wodzie.

Na pierwszy ogień poszła Patrycja "trish_angel" >>LINK<<. Modelka z wieloletnim doświadczeniem, doskonale umiejąca pozować i grać mimiką. Tym razem nie robiłam makijażu artystycznego, lecz skupiłam się nad podkreśleniem urody modelki. Podkreśliłam oko, rozjaśniłam spojrzenie i dodałam mu głębi. W tym makijażu pierwsze skrzypce grały usta- w odcieniach fioletu, by pasować kolorystycznie do kwiatów.

Zdjęcia Adriana Balana >>LINK<< :





Następnie zdjęcia wykonywał Marek Łuszczkiewicz >>LINK<<:


 Kung Fu!


 A tak swoją drogą- zanim przyjechaliśmy nad jezioro, auto było czyściusieńkie. Dopiero przez tę terenową jazdę "nabrało barw". Ot, taki samochodowy makijażyk ;)



Uwaga, nabierzemy teraz tępa...
Drugi projekt był bardziej barwny, lecz nadal utrzymywał się względnym pojęciu "normalności".
Cała stylizacja, makijaż i fryzura miały nawiązywać do ptaka żołny. Tutaj bardzo popisała się stylistka, której dałam wolną rękę w wyborze stylizacji. Anna z bloga http://www.modanastrychu.com/ popisała się wyobraźnią i nietuzinkowym talentem w wyborze stylizacji. Ponadto własnoręcznie wykonała maskę nawiązującą do dzioba/pyszczka/twarzy żołny (twarzoczaszki  żołny? Nie pasuje mi określenie "głowa" bo to była sama "twarz", ale bez dzioba...).
Pozowała Marlena "vesper_lynd" >>LINK<<.

Najpierw zdjęcia Adriana:

 Zastanówcie się, czy na pewno chcecie oglądać dalej i zobaczyć tę "modelkę" bez maski :D

 Czyżby brzydkie kaczątko z poprzedniego zdjęcia wyrosło na pięknego łabędzia? (a raczej żołnę.)



Tym razem mogłam poszaleć z makijażem, jednak nie zrobiłam tego w obawie o groteskowość. Stwierdziłam, że stworzę klasyczny makijaż, jednak w bardzo kolorowym wydaniu. Stylizacja była już tak bogata, że nie widziałam potrzeby "upstrokacać" modelki artystycznym makijażem.
Górną powiekę pomalowałam w odcieniach błękitu i pomarańczy, na dolnej powiece narysowałam złotą kreskę. Usta podkreśliłam naturalnym, różowym odcieniem i wklepałam odrobinę złotych drobinek.

Przejdźmy do dalszych zdjęć żołny autorstwa Marka:




 
A teraz zapraszam na makijażowy rollercoaster! 
Ostatnim pomysłem była... Zniszczona, porcelanowa laleczka. Co mogę powiedzieć o makijażu? Chyba tylko tyle, że zapraszam do oglądania :)
Mogę za to poświęcić chwilkę Waszej uwagi na dużą pracę fryzjera. Tym razem Agnieszka, z którą zazwyczaj współpracuję, nie dała rady zjawić się na sesji, dlatego szukałam kogoś w zastępstwie. A jak wiadomo, skoro współpracuję z Agą, profesjonalnym fryzjerem, miałam bardzo wygórowane wymagania! Moją uwagę przyciągnęło portfolio Łukasza >>LINK<<. Tomasz mimo młodego wieku ma spore doświadczenie, umiejętności i wizje. Wystarczy obejrzeć zdjęcia z tej sesji oraz Jego portfolio i od razu wiadomo, że jest to osoba godna uwagi. Mimo, że nie współpracowaliśmy wcześniej, zaufałam Jego umiejętnościom i nie zawiodłam się.

Przejdźmy jednak do zdjęć "zniszczonej laleczki" autorstwa Adriana (makijaż na tych zdjęciach NIE jest retuszowany):






Podczas umawiania sesji mieliśmy problem z modelką... Początkowo miała pozować inna dziewczyna, jednak (jak to często bywa w Polskim, amatorskim, modelingowym światku) nie potwierdziła sesji i na parę godzin przed sesją szukałam modelki "na już"!
Z pomocą przyszła rudowłosa Marta "marka89"- modelka, z którą miałam okazję współpracować na początku mojej przygody z wizażem. Wraz z całą ekipą stwierdziliśmy, że w sumie dobrze się stało, że tamta dziewczyna nie raczyła zjawić się na sesji, ponieważ Marta świetnie w czuła się w rolę "laleczki". Dodatkowo jej rude włosy świetnie dodawały barwy monokolorystycznemu strojowi i makijażowi.

I na sam koniec, przejdźmy do zdjęć Marka, który jednak poprawił mój makijaż w photoshopie :P

 A co zostało poprawione? Przede wszystkim modelka ma mocno zaróżowione policzki, ja zrobiłam to delikatniej. Również czarne pole, imitujące pęknięcie w twarzy jest zmienione- cienkie kreseczki tworzące małe pęknięcia są mocno powywijane, a pod okiem "pęknięcie" nie dochodzi aż do powieki. 
Nie mniej jednak- nie gniewam się, każdy ma inną wizję twórczą :)



No i to byłoby na tyle zdjęć :)

Z całego serca chciałabym podziękować całej ekipie- organizacja i wykonanie takiej sesji to niemałe wyzwanie. Potrzeba poświęcić wiele czasu, czasem również pieniędzy. Jednak czuję, że wszyscy dali z siebie ile mogli, pracowali z całych sił i to dlatego ta sesja wypaliła i - przynajmniej mojej opinii- zdjęcia są rewelacyjne. Po powrocie na mieszkanie byłam padnięta, ale jakże szczęśliwa!

Dodaję jeszcze raz odnośniki do portfolio ekipy:
Patrycja (modelka): >>LINK<<
Marlena (modelka): >>LINK<<
Marta (modelka): >>LINK<<
Anna (stylistka): >>LINK<<
Tomasz (fryzjer): >>LINK<<
Adrian (fotograf): >>LINK<<
Marek (fotograf): >>LINK<<
i ja jako wizażystka: >>LINK<<

I jak Wam się podoba? Co sądzicie? Chętnie wysłucham opinii.
Pozdrawiam serdecznie =*

14 komentarzy:

  1. Jeju... kocham zdjęcia na twoim blogu :D Śliczne makijaże, stroje. I chciałabym mieć taką figurę, jak ta pierwsza modelka :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta pierwsza modelka nawet jest mamą! Cała żeńska ekipa zazdrościła jej figury :D

      Usuń
  2. Wow cudowne zdjęcia ;) Piękne makijaże ; )

    OdpowiedzUsuń
  3. Sesja przegenialna! Nie mogę się napatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrycja na brudnym samochodzie wymiata! sam seks :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ale brudny samochód!! :D Ten drugi makijaż podoba mi się najbardziej :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Trzecia modelka i makijaż najbardziej mi się podoba. Pewnie dlatego, że ja bardzo lubię kreatywne makijaże. Ten jest fajny, gdyby produkt na policzkach był ładnie rozłożony w takim samym nasyceniu koloru, a nie przerysowany w foto-shopie było by IDEALNIE :) ! ale... sceneria okropna ostatnie zdjęcie z tej sesji jedynie jest ok. . Fotograf chciał dobrze tak wyrysowane policzki dodają uroku:) Jednak kompletnie nie miał pomysłu na zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
  7. Makijaż na zniszczoną porcelanową laleczkę jest po prostu genialny! Twoja kreatywność coraz bardziej mnie zaskakuje :) Niesamowicie podoba mi się też stylizacja Marleny - bardzo lubię taką pastelową kolorystykę. I ta spódnica jest taka cudowna! :)

    OdpowiedzUsuń
  8. fajne foty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. terzcia najlepsza - pomyslowo pierwsza niestety nie bonie jestem fanka fotek w bieliznie

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie najbardziej się spodobała druga stylizacja:) tak jak aschaaa nie jestem fanką zdjęć w bieliźnie.

    OdpowiedzUsuń
  11. wow! bardzo ciekawe zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl