[92.] Recenzja kremów "Hyaluron Intense Skin Repair" firmy Lagrend Cosmetics


Witam!
Dziś chciałabym opisać Wam wrażenia po kuracji mało znanymi kremami firmy Lagrend Cosmetics- Hyaluron Intense Skin Repair.

Niektóre z Was mogą skądś kojarzyć tę nazwę- otóż firma reklamuje się na kilku znanych stronach w internecie, np. pudelek.pl.

Po przeczytaniu oficjalnych danych podanych na stronach: lagrend.pl oraz kremlagrend.pl byłam bardzo ciekawa, czy kremy te rzeczywiście są tak bardzo skuteczne jak obiecuje producent. Kolejnym, co mnie zaintrygowało- na oficjalnych stronach nie ma podanego dokładnego składu INCI, jedynie wyszczególnione są niektóre zawarte w nich składniki. Byłam bardzo ciekawa, czy krem rzeczywiście działa tak, jak obiecuje producent i czy skład rzeczywiście jest tak świetny.

Czy producent spełnił postawione przez siebie założenia? Zapraszam do recenzji!


Paczka z kremami dotarła do mnie w ekspresowym tempie! Do kremów dołączony był program zawierający opis kremów oraz domowe sposoby pielęgnacji skóry- przepisy na domowej roboty maseczki do twarzy, dłoni i stóp. Przejrzałam pobieżnie, jednak nie znalazłam tam nic ponadto, co można znaleźć w internecie. Za to kremy aż kusiły, żeby je otworzyć! Bez dłuższego namysłu rozpakowałam je!


Kremy zamknięte są w szklanych, eleganckich i minimalistycznie ozdobionych słoiczkach. Przyznam, że te słoiczki bardzo przypadły mi do gustu- lubię ładnie wyglądające opakowania, które przyciągają uwagę, bez zbędnych, pstrokatych ozdobników. Jednak często firmy, które starają się wyprodukować minimalistyczne i eleganckie opakowania, robią to nieumiejętnie i w efekcie opakowania wyglądają nijako... Tu jest absolutnie inaczej, słoiczki przyciągają uwagę :) Kto czyta mojego bloga ten wie, że nie rozwodzę się nad wyglądem opakowania, bo uważam to za zbędny opis. A tu taka heca- kto by pomyślał, że jednak się przełamię i opiszę opakowanie!

Mimo wszystko opakowanie jakkolwiek piękne, nie jest najważniejsze! Przejdźmy do kremu na dzień:




Zaraz po otwarciu słoiczka poczułam przyjemny zapach, bodajże ogórecznika, jednak nie potrafię określić dokładnie tego zapachu. Jest wyraźny, ale nienachalny.

Spójrzmy na skład:
Woda, emolient suchy (natłuszczanie), gliceryna (nawilżanie). Już na czwartym miejscu olej z awokado, co mnie bardzo mile zaskoczyło! Kolejny składnik to wyciąg z ogórecznika, który działa nawilżająco, natłuszczająco i regenerująco. I nagle trach- parafina... Moja skóra toleruje parafinę, jednak osoby ze skłonnością do zapychania porów powinny uważać. Wprawdzie parafina w tym kremie występuje w mniejszym stężeniu niż w większości znanych, drogeryjnych kremów, w których potrafi być już na drugim miejscu. Po parafinie mamy emulgator, później substancję tworzącą okluzję na skórze (podobnie jak parafina), w końcu upragniony kwas hialuronowy! Następnie kolejna miła niespodzianka- kolagen a zaraz za nim pantenol. Kolejnie mamy: substancja stabilizująca, promotor wchłaniania, emolienty, konserwanty (w tym kilka potencjalnie kancerogennych), perfum.

Co mogę powiedzieć o składzie?
Miło mnie zaskoczył. Jest bogaty, ma dużo substancji naturalnych. Na szczególną uwagę zasługuje olej z awokado- skład wskazuje, że jest go dużo w kosmetyku. Olej z awokado jest naturalnym filtrem UV, także duży plus, że został dodany do kremu na dzień. Dodatkowo olej ten jest bogaty w witaminy A, D, E, K. 
Krem ten zawiera również sporo chemii, jednak w większości są to substancje obojętne skórze lub nawilżające albo natłuszczające. 



Jeśli chodzi o konsystencję, to krem zaskoczył mnie tym, że jest... lepki :) 
To zwróciło moją uwagę, że zapewne jest w nim duże stężenie kwasu hialuronowego wielkocząsteczkowego (tych, którzy nie wiedzą o co chodzi, odsyłam do mojego wcześniejszego postu dotyczącego stricte kwasu hialuronowego: >>LINK<<). Napisałam do przedstawiciela firmy Lagrend Cosmetics w Polsce z pytaniem, jaki rodzaj kwasu jest stosowany w ich kosmetykach? Szybko dostałam odpowiedź, że jedynie wielkocząsteczkowy kwas hialuronowy. Spodziewałam się tego, jednak szkoda, że nie dodali chociaż trochę niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego... Chociaż niektórzy twierdzą, że dodawanie niskocząsteczkowego kwasu hialuronowego jest bezcelowe. Kto wie, może firma również doszła do takiego konsensusu...

Nie mniej jednak miałam lekkie obawy przed nałożeniem tego lepkiego mazidła! Nie wiedziałam, jak sprawdzi się na mojej tłustej skórze. Czy uda mi się normalnie nałożyć podkład? Czy makijaż nie spłynie?
Moje obawy okazały się zbędne- chociaż początkowo byłam uprzedzona do tej lepko-śliskiej powłoczki, którą krem pozostawia na skórze, teraz nie wiem, jak ja będę bez niej żyć- zauważyłam, że warstewka ta ułatwia nakładanie podkładu, który w ogóle nie pozostawia smug i ładnie stapia się ze skórą. Jednak wymagane jest dodatkowo przypudrować twarz, ponieważ skóra błyszczy się po tym kremie.

Przejdźmy do wersji na noc:




Ten krem również pachnie ogórecznikiem, jednak troszkę delikatniej. Ogólnie ten krem wydaje mi się lżejszy od kremu na dzień! Czy rzeczywiście tak jest okaże się, gdy zerkniemy na skład.

Krem ten od wersji dziennej NIE RÓŻNI SIĘ NICZYM. Skład jest identyczny, składniki są tak samo, po kolei w składzie. Co więc jest przyczyną lżejszej konsystencji? Może delikatna różnica w stężeniach? Wątpię, żeby był to błąd w druku, ponieważ skład INCI musi być ściśle i rzetelnie podany, taki jest wymóg prawny. Tu byłam nieźle zaskoczona.



Wersja "na noc" nie jest lepka, ani tłusta. Owszem, tworzy delikatny, ochronny film na skórze, jednak nie jest to uczucie jakbyśmy miały olej na twarzy. W miarę szybko się wchłania z pozostawieniem tej delikatnej powłoczki.

Reasumując:
+ są to dobre kremy o bogatym składzie,
+ świetnie zregenerowały moją skórę po zimie- dzięki tym kremom moja skóra wróciła do odpowiedniego poziomu nawilżenia, ujędrnienia, została zregenerowana,
+ kremy spłyciły moje zmarszczki (są to moje pierwsze, mimiczne zmarszczki, które uwidoczniły się przez zimę, gdy moja skóra miała problemy z odpowiednim nawilżeniem),
+ te kremy na pewno świetnie sprawdzą się u osób stosujących bardziej inwazyjne zabiegi odmładzające, jako kuracja wspomagająca,
+ są wydajne,
+ nie są testowane na zwierzętach,
- minus za identyczne składy i na dzień i na noc- teoretycznie ktoś może stwierdzić, że po co przepłacać i pozwoli sobie na zakup tylko jednego kremu,
- zdjęcia na stronach producenta (wg mnie) są przekłamane- wątpię, żeby samymi kremami dało się uzyskać efekt jak po serii kwasów i mezoterapii,
- cena nie dostosowana do polskiej klienteli- cena 237 zł za opakowanie kremu- uważam, że w tej cenie można zająć się skórą bardziej kompleksowo. Jednak jest to cena "normalna" dla zagranicznych klientów.

To była moja opinia na temat kremów Lagrend. Jednak moja skóra jest jeszcze młoda, ma tendencje do przetłuszczania.
Poprosiłam więc zaprzyjaźnioną blogerkę Teklę z http://sutaszomania.blogspot.com/ o testowanie kosmetyku wraz ze mną. 

Opinia Tekli (cera sucha):
"Krem na noc ma bardzo fajną konsystencję, używa się go przyjemnie. Zapach ma bardzo delikatny, prawie nie wyczuwalny. Zmian w skórze nie zauważyłam, ale podoba mi się na tyle, że gdyby był tańszy - kupiłabym go. Krem na dzień zaskoczył mnie kleistą konsystencją, ale po krótkiej chwili jest zupełnie wchłonięty, choć twarz lekko się błyszczy, nie ma na niej wyczuwalnego filmu. Nakładałam na niego podkład mineralny i aplikacja podkładu była bezproblemowa, nie zauważyłam też żeby podkład na tym kremie znikał szybciej. Ten krem mniej mi się podoba niż ten na noc przez swoją kleistą konsystencję, ale w zamian za to jest odczuwalne mocne nawilżenie. Po krótkim czasie używania nie zauważyłam jakiejś wielkiej zmiany w skórze."

I to byłoby na tyle :) 
Czy któraś z Was miała styczność z tym kremem? Jakie są Wasze odczucia?
Pozdrawiam!

33 komentarze:

  1. mimo wszystko chyba nie dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy nie słyszałam o tej firmie i kremach :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nie slyszalas bo kremy te sa dobre ale nie az takie popularne jak colkagen naturalny.stosowalam te kremy nie ukrywam sa dobre ale collagen naturalny jeszcze lepszy poniewaz collagen jest podstawowym skladnikiem budowy naszej skory i nie tylko.polecam goraco.jesli chcesz wiedziec wiecej odezwij sie na justyna.zaremba85@wp.pl pozdrawiam

      Usuń
    2. Kolagenu nie polecam- nie wchłania się on przez skórę i absolutnie nie jest substancją naturalną dla naszego organizmu. Po pierwsze- cząsteczka kolagenu jest tak duża, że co najwyżej może pozostać na powierzchni skóry i zapobiec uciekaniu wody z naskórka. Możemy spotęgować powstawanie kolagenu w naszej skórze np. poprzez stosowanie witaminy C, która pobudza jego syntezę. Natomiast czysty kolagen jest pozyskiwany z grzebieni kogutów, także absolutnie nie jest substancją naturalną dla ludzkiego organizmu- kiedyś wstrzykiwano ten kolagen pod skórę np. jako wypełniacz lub w mezoterapii ale niestety dochodziło do alergii, odrzutów a nawet martwicy skóry. Jako kosmetolog- nie zachwalam stosowania czystego kolagenu na skórę, ponieważ nie ma to sensu.

      Usuń
  3. ja niestety nigdy tego kremu nie miałam, no ale nic straconego:)
    blog bardzo mi sie podoba :)
    bede wpadała czesciej:) obserwujemy?
    zapraszam do mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  4. swietny post :) ja niestety nie mogę uzywac zadnego innego kremu oprócz nivea , mam tak wrazliwa cere
    klikniesz w banner sheinside ? :) bardzo mi zależy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którego kremu Nivea używasz? Tak szczerze, to lepiej kremy z Nivea omijać z daleka, bo stosując je na dłuższą metę można sobie tylko zaszkodzić...
      Zapraszam do korespondencji- chętnie polecę Ci jakiś krem :)

      Usuń
  5. Dzięki za ten post. Gdyby nie on, pewnie nigdy nie uwierzyłabym, że ta firma naprawdę istnieje...

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja widziałam reklamę tego kremu w internecie gdzieś, zastanawiałam się czy go zamawiać czy nie, ale po Twoim poście chyba wypróbuje, ale tylko ten na dzień :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  8. Dziękuję Ci za ten artykuł!
    Ja sama kupiłam kiedyś ten krem, zanim zaczęłam prowadzić bloga i teraz też chciałam napisać o nim post, dlatego usilnie szukałam na jego temat informacji w internecie i mam wrażenie, że Twoja jest pierwszą rzetelną i prawdziwą. Większość opinii na forach wygląda na sztuczne a teraz cieszę się, że nie tylko ja uważam, że kremik jest całkiem fajny :) Masz bardzo fajny styl i podchodzisz do tego naprawdę profesjonalnie.
    Zaproszę do siebie, jak tylko też o nim napiszę.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo chętnie przeczytam Twoją opinię o tych produktach :)
      Dziękuję za tyle miłych słów :)

      Usuń
  9. O matko jaka cena, zdecydowanie nie dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Już samo opakowanie zachęca do użycia ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odważna :D Ja bym się bała tak zaryzykować, nieznany krem, nieznana firma i o składzie mało wiadomo przez neta.

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna recenzja, dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  13. cena faktycznie niemala, dlatego ja potrzebowalabym proble, nic ni ekupuje bez probek :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Powiem Ci, że dla mnie to zupełna nowość. Pierwszy raz widzę te cuda, ale opakowania są tak piękne, że zapewne zapoznam się z nimi bliżej :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście opakowanie kusi ;)
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny post, z firmą nie miałam przyjemności się spotkać, ale wygląda ciekawie:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Od pół roku stosuję te kremy. Mogę szczerze powiedzieć rewelacja. Naprawdę. Moja skóra wygląda o wiele lepiej. Polecam. Krem owszem jest drogi ale dzięki swojej wydajności wystarcza na dłużej. Wcześniej stosowałam krem firmy lancome i zapłaciłam za jeden tyle co za te więc nie widzę różnicy. Do tego cały czas mają jakieś promocje i przesyłka doręcza na jest ekspresowo. Jedyne co mnie denerwuje to kurierzy dostarczający przesyłki, którzy chyba są z firmy kurierskiej krzak. Kiedyś przesyłkę dostarczył mi facet chyba prosto z budowy bo taki był brudny. Ale sam krem rewelacja. Jak tylko ktoś wcześniej zauważył nie wiadomo co będzie kiedy przestanę ich używać.

    OdpowiedzUsuń
  18. ja uważam, że za 325 zl to śmierdząca maść, Rozprowadza go firma krzak. Nie można zwrócić bo nie ma nadawcy. Nie dajcie się panie nabierać oszustom.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ja uważam ten krem za śmierdzącą maść za 325 zl. Nie ma nic wspólnego z kremem na dzień i na noc.. Nie można zwrócić bo rozprowadza go firma "Krzak". Przez 2 tygodnie stosowania moja cera się pogorszyła i boję się stosować. Nie dajcie się Panie nabierać oszustom.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest nie prawda krem jest rewelacyjny ja go stosuje i jestem zadowolona a mam 57 lat moja cera jest bez zmarszczek

      Usuń
  20. Mam 55 lat. Stosuję ten krem od dwóch miesięcy, co mogę powiedzieć; za tą cenę to się nawet zmobilizowałam by go stosować regularnie na noc i na dzień i mam wrażenie że to chyba w tym tkwi tajemnica, wcześniej kupowałam krem i używałam go sporadycznie, więc zawsze miałam wysuszoną skórę, teraz za tą cenę nie mogłam sobie pozwolić, by krem zjełczał w łazience. Efekt moja cera się poprawiła ale nie aż tak, jak to reklamują sprzedawcy kremu, chociaż kilka osób ostatnio mi powiedziało że wyglądam jakoś lepiej, na mniej zmęczoną, ale może to efekt regularności używania kremu ( nikomu się nie chwaliłam, że ich używam) . Muszę spróbować innego kremu z taką samą regularnością i zobaczymy czy efekt nie będzie podobny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, że w Pani przypadku efekt jest spowodowany regularnym stosowaniem ;)

      Usuń
  21. Miałam krem, uważam, że jest dobry, widziałam efekty...i inni też zauważyli

    OdpowiedzUsuń
  22. http://allegro.pl/listing/listing.php?order=m&string=lagrend&bmatch=seng-v10-p-sm-pers-isqm-4-moda-0113

    OdpowiedzUsuń
  23. Dostałam ten krem w prezencie na urodziny i jest świetny, nie zapycha, szybko się wchłania, skóra faktycznie lekko się świeci ale jest super nawilżona nawet po odstawieniu kremu efekt nawilżenia zostaje.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja zużyłam już 3 opakowania tego kremu i nie widzę żadnej pozytywnej zmiany w wyglądzie,natomiast skóra wygląda gorzej,żadna zmarszczka nie spłyciła się.Nie polecam tego kremu.

    OdpowiedzUsuń
  25. Drogi fakt. Zmarszczki raczej nie znikają ale świetnie nawilża i to jeden z niewielu kremów na który nie mam alergii.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kremy zamówiłam i otzymałam 2 na noc i 2 na dzień stosuję już 4 dni zobaczymy efekt po 30 jestem po 50-ce

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl