[69.]- Recenzja paletki Sleek Ultra Matte Darks V2.


Witam!
Dziś chciałabym opisać moją pierwszą paletę Sleek. Jest to znana firma wśród wizażystów, zdarzyło mi się nawet słyszeć opinie, że są to tańsze odpowiedniki MAC, tak samo trwałe jednak tańsze. Mimo tak świetnych opinii, niewiele kobiet zna tę firmę. 
Osobiście bardzo chciałam przetestować jedną z paletek firmy Sleek. Ze względu na duży wybór oraz cenę, miałam niemały orzech do zgryzienia- którą wersję wybrać? 
Zdecydowałam się na Matte Darks V2, ponieważ zawierała kilka kolorów, których nie posiadam w innych paletach oraz fakt, że jest to paleta uniwersalna- zawarte w niej kolory zdecydowanie nadają się na makijaże wieczorowe, ale dzienne również. Dodatkowo różne warianty smoky eyes lub makijaż dla dojrzałych Pań lepiej jest wykonywać z użyciem matowych cieni.


Jak widać na zdjeciach, paleta zawiera 12 matowych cieni. Każdy z nich posiada swoją nazwę, wygrawerowaną na przeźroczystej folii. Opakowanie jest klasyczne, eleganckie, bez zbędnych ozdób.
Co mogę napisać o samych cieniach? Przede wszystkich jestem zachwycona ich napigmentowaniem i kryciem! Wprawdzie zawsze stosuję je na bazę pod cienie, jednak kolor jest zawsze równomiernie nałożony a na powiekach nie prześwituje skóra. Cienie nie osypują się (jeśli strzepniemy nadmiar cienia z pędzelka, oczywiście!), ładnie dają się rozcierać.


 Jak cienie wyglądają na skórze? Przygotowałam swatch każdego z nich:

(Cienie nad kreską- z bazą, pod kreską- bez bazy)
(Cienie nad kreską- bez bazy, pod kreską- z bazą)

Serdecznie polecam te cienie. Osobiście sięgam po Sleek najczęściej jak tylko się da! Planuję poszerzyć moją kolekcję o kolejne palety tej firmy. Różnorodność kolorów umożliwia wykonywanie wielu makijaży, więc jest to bardzo dobry wybór dla osób nielubiących monotonii. Cienie świetnie łączą się ze sobą jak i z cieniami innych firm.

Na koniec opowiem Wam, co ostatnio mi się przytrafiło:
Przez cały dzień uczyłam się cudownego przedmiotu biofarmacja. Po całym dniu intensywnej nauki weszłam na internet, żeby sprawdzić "co w trawie piszczy". Mignęła mi informacja, że Sleek wypuści w kwietniu limitowaną edycję paletek Del Mar Volume 1. Kolory bardzo mi się spodobały, jednak nie zatrzymałam się przy tej informacji dłużej. 
Na drugi dzień, pierwsze o czym rano pomyślałam to "jaki cudowny sen... Sleek miał wypuścić paletkę o pastelowych kolorach. Tak bardzo chciałabym ją mieć..." a potem sprawdziłam net i... Zorientowałam się, że to wcale nie był sen! Także wprowadzam w życie plan oszczędnościowy, żeby w kwietniu móc nabyć tę limitowaną paletę!

A Wy znacie Sleek? Co o nich sądzicie? Skusicie się na kolejne zakupy?
A może chciałybyście zobaczyć makijaż z użyciem tylko tej paletki?
Pozdrawiam serdecznie! =) 



21 komentarzy:

  1. Wspaniała paletka :P bardzo podoba mi się kolor highness, czekam na makijaż :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja przygoda z makijażem zaczęła się od palet Sleeka :) Na blogu u koleżanki wyczytałam o tej firmie i zaczęłam szukać paletki na allegro. A potem to już poszło i kupiłam kolejne :) Tę też mam w swojej kolekcji, tylko te ciemniejsze cienie trochę mi się osypują w ciągu dnia. Mimo to lubię tę paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wiele straciłaś, że dopiero teraz się na nie skusiłaś ;) są świetne, ja posiadam kilka w swoim kufrze i sprawdzają się bardzo dobrze. Napigmentowanie cieni jest rzeczywiście godne uwagi. Szkoda, że to tylko firma znana wśród wizażystów bo za taką cenę naprawdę warto je kupić. Jedynym minusem są malutkie cienie, bo jeśli namiętnie używamy jednych i tych samych kolorów (np. dla siebie :P) to potem nie możemy dokupić pojedynczych. Ale i tak nie wyobrażam sobie bez nich swojego kufra :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tej paletki jeszcze nie mam , ale każdy ją tak chwali , że chyba się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam tę paletkę i mnie totalnie rozczarowała. Kolory ma piękne, jednak sama jakość cieni według mnie jest gorsza w porównaniu do poprzednich. Mam pierwsze edycje Bad Girl oraz Storm, miały jeszcze tłoczoną krateczkę na cieniach i te wersje są zdecydowanie lepsze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, to może kupię którąś z tych paletek i porównam :)

      Usuń
  6. Z bazą cienie prezentują się bardzo ładnie. Niestety kolorystyka kompletnie nie moja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. miałąm kiedyś paletę Sleeka, ale było mocno błystkowe i szybko poleciały w świat ;)
    z matami mogłabym się polubić.. choć mam tyyyyyle cieni, że kolejne nie są mi chyba potrzebne ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne kolory, nie wszystkie 'moje', ale znajdzie się kilka z których byłabym zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi się wydaję, że to jakoś zależy od paletki/wykończenia. Mam kilka paletek sleeka i niektóre uwielbiam, a niektore leżą w kącie zapomniane, szczególnie te z perłowym wykonczeniem.

    OdpowiedzUsuń
  10. przepiękne kolorki! świetna paleta !
    Pozdrawiam serdecznie
    http://malaczarnablogg.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. biofarmacja brzmi bardzo ciekawie! co do sleeków to mam kilka ich palet, większość kupiłam kilka lat temu kiedy jakoś nie była jescze taka jak teraz. Niedawno kupiłam paletke Vintage Romance o której własnie dziś napisałam na moim blogu i powiem Ci że Sleekowe cienie perłowe się obsypują przy nakłądaniu i nei pomaga tu strzepanie pędzelka. Maty się lepiej trzymją. Tak czy siak za taką cene moim zdaniem jakość jest świetna. Nie porównywała bym ich do maców raczej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s. wrzuć jakiś makijaż zrobiony tą paletka :)

      Usuń
  12. Biofarmacja to moja zmora :D Chociaż i tak była bardziej do przeżycia, niż farmakologia (czyli typowo nauka o lekach) czy biochemia (procesy chemiczne zachodzące w organiźmie z użyciem nazw długich na całą linijkę). A ja jestem "tylko" na kosmetologii :)
    VR kusi mnie od jakiegoś czasu, chętnie kupiłabym dla porównania perłowych i matowych cieni :)
    Wrzucę jakiś makijaż robiony w/w paletką, na pewno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam ten ból.. Chociaż jak dla mnie farmakologia jest spoko :) Ale biochemia... niestety miałam warunek jak prawie połowa ludzi u mnie na roku :( :/

      Usuń
  13. lubię sleeka ale czasem są za suche te cienie

    OdpowiedzUsuń
  14. lubię ich cienie, mam dwie paletki - tę przedstawioną przez Ciebie i Ultra Matte Brights
    czekam na jakiś fajny makijażyk - nie ukrywam że chętnie coś zgapię ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo ładna paletka, ale zdecydowanie nie są to moje kolorki.

    OdpowiedzUsuń
  16. Czytałam o niej same pozytywy...

    OdpowiedzUsuń
  17. Lubię cienie sleeka, jak na swoja cenę to są warte uwagi :) tej paletki jeszcze nie mam, może z czasem ja zakupię!

    OdpowiedzUsuń
  18. Mam paletkę Sleek Au Naturel, ma bardzo ładne neutralne kolory. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl