[65.] Recenzja Bioelixire, Argan Oil Serum

Witam!
Część z Was zapewne kojarzy post, w którym pisałam o nieudanym makijażu do sesji zdjęciowej: >>TU<<. Obiecałam powtórzyć tamten makijaż, żeby pokazać Wam połączenie kanarkowożółtej kreski z fuksjowymi ustami. Ten miks kolorystyczny najlepiej komponuje się z ciemnymi włosami także polecam brunetkom na szalone, wiosenne i letnie imprezy!

Tak miał wyglądać makijaż na sesji (poprawiony kształt kresek i uwidocznione nasycone kolory):


A przy okazji postanowiłam zarecenzować świetny produkt do włosów, na którego zakup zdecydowałam się po przeczytaniu recenzji na jednym z blogów (niestety, nie pamiętam nazwy bloga, inaczej podałabym...). 

Kilka miesięcy temu, wchodząc w okres jesienny, postanowiłam kupić coś, co wspomoże końcówki włosów w trudnym, chłodnym okresie. Nieświadoma, jakimi opiniami z internetu się kierować, kupiłam łatwo dostępny Biosilk... Nie był to dobry wybór- paręnaście minut po aplikacji na włosy miałam wrażenie, że są one jeszcze bardziej przesuszone i puszące się niż przed nałożeniem Biosilku. Intuicyjnie raz używałam tego specyfiku, innym razem nie aż w końcu zagłębiłam się w temat serum, jedwabiów i innych specyfików na końcówki włosów.


Pierwsze, czego się dowiedziałam (i najważniejsze!), to to, że Biosilk posiada w składzie alkohol denaturujący, który przesusza włosy. Zaczęłam szukać czegoś cenowo zbliżonego do Biosilku ale lepszego jakościowo. Na jednym z blogów (o czym pisałam wcześniej) natknęłam się na recenzję Bioeliksiru z olejem arganowym. Recenzja była pozytywna, wśród wymienionych składników nie natknęłam się na alkohol denat. a cena wahała się między 5-10 zł. Przy najbliższej wizycie w Rossmanie znalazłam ten specyfik. Postanowiłam go przetestować!

(Przed użyciem Bioeliksiru. Włosy są lekko napuszone i naelektryzowane)

Co pisze producent?
"Nawilżające, regeneracyjne serum do włosów z olejem arganowym, jojoba i słonecznikowym. Działa przeciwstarzeniowo, powstrzymuje wolne rodniki,
nawilża i napina skórę. Zapobiega rozdwajaniu się włosów i nadaje im miękkość. Olejek arganowy jest produktem regeneracyjnym, nawilżającym, chroniącym włosy przed czynnikami zewnętrznymi. Nadaje połysk, likwiduje matowość" 

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethicone, Dimethiconol, Caprylic/Capric Triglyceride, Parfum, Linalool, Limonene, Argania Spinosa Oil, Benzophenone-3 , Simmondsia Chinensis Oil, CI 26100, CI 47000, Butylene Glycol, Helianthus Annuus Seed Extract, CI 61565. 



 (Efekt przed i po nałożeniu kosmetyku. Po prawej stronie wyraźnie widać, jak pojedyncze, odstające włoski zostają ujarzmione i tworzą zbite pasma.)

Moja opinia: 
Pierwsze wrażenie po zastosowaniu to cudny zapach. Stosuję Bioeliksir po myciu na mokre włosy a dodatkowo jeśli włosy potrzebują- na sucho. Stosuję ten kosmetyk już od miesiąca a ubytek w buteleczce jest bardzo mały. Bioeliksir to specyfik raczej do stylizacji niż do pielęgnacji, nie mniej jednak tej drugiej funkcji nie można mu odmówić- zauważyłam poprawę w nawilżeniu włosów. Włosy stały się gładsze a przede wszystkim miękkie i bardzo przyjemne w dotyku. 

(Po zastosowaniu Bioeliksiru)

Patrząc na skład od razu można zauważyć, że nazwa "Bioeliksir z olejem arganowym" to mocne nadużycie. W tym produkcie są praktycznie same silikony a olej arganowy stanowi mały odsetek. Nie mniej jednak silikony działają zbawiennie na zniszczone i przesuszone włosy oraz znajdują się w 90% produktów do włosów. 


Polecam ten produkt o wiele bardziej niż wspomniany wcześniej Biosilk. Nie przesusza, jest bezpieczny dla włosów. Pięknie pachnie, jest wydajny i nie obciąża nas finansowo ;) A skoro o obciążaniu mowa- czy obciąża włosy? Mi osobiście ciężko stwierdzić, ponieważ lubię produkty, które sprawią, że włosy są ciężkie. Ale nie zauważyłam efektu "przyklapniętych" włosów czy przetłuszczonych (nie stosuję kosmetyku przy samej skórze głowy). Co jeszcze mogę napisać? Ładnie podkreśla fale i nabłyszcza włosy! To na pewno!

(Konsystencja rzadka, lejąca się)

Napisałam tę recenzję, ponieważ jest to kosmetyk godny uwagi. Jestem z niego bardzo zadowolona, nie spodziewałam się takich efektów po tym maleństwie. Wydaje mi się, że stanowczo za mało osób wie o jego istnieniu!!! 
A czy Wy znacie ten kosmetyk? A może macie innego ulubieńca do końcówek włosów? Proszę, nie piszcie tylko, że niszczycie sobie włosy Biosilkiem...
Pozdrawiam!

(Ilość produktu jaka została po miesiącu użytkowania.)

11 komentarzy:

  1. O kurcze, a ja stosuję ten jedwab zamiennie z olejkiem arganowym. Borze liściasty! W nieświadomości!

    Ładnie się prezentuje ta kanarkowa krecha, widać, że uczysz się na błędach- teraz jest idealnie... chociaż przyznam szczerze Ci, że przy twoim typie urody kanarkowy trochę ginie, pewnie brzy białowłosej modelce bardziej się wyróżniał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A tak, dla siebie jakbym miała wybrac kolorową kreskę to bardziej w odcieniach zieleni, może mięta? :)

      Usuń
  2. Fajne połączenie żółtej kreski z czarną;)

    OdpowiedzUsuń
  3. super makijaz :D
    mam ten olejek ale działa na mnie jak inne olejki silikonowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko, żeby robił coś więcej, to zwykła bomba silikonowa :D

      Usuń
  4. Piękny ten makijaż!! Chyba ściągnę go na dzisiejszą imprezę urodzinową :P :P :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie daj znać, jak Ci wyszedł!

      Usuń
  5. świetna ta żółta krecha - taka zadziorna i z charakterem ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. wow szalejesz z ta zolta kreska :) cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetny kolor włosów♥ będę wpadać.
    obserwuję i zapraszam;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie miałam pojęcia, że ten jedwab posiada w składzie alkohol, chyba też będę zmuszona zamienić go na ten olejek :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl