[20.] Szybka sesja

Witam!

Tym razem zaprezentuję makijaż wykonany na sobie.

Fotografował Łukasz, z którym już kilkakrotnie współpracowałam - >>WPIS I<<, >>WPIS II<<
Sama sytuacja, w której poznaliśmy się z Łukaszem była ciekawa. Łukasz przyszedł na imprezę do klubu w roli fotografa, a ja byłam tam kelnerką. Kolejnego dnia dostałam wiadomość na Maxmodels, na konto modelki, czy to czasem nie ja jestem kelnerką w Kashmirze? I tym sposobem, współpracujemy sobie ;)

Z racji tego, że bardzo dobrze mi na studiach a moja cudowna współlokatorka świetnie gotuje, przybrałam na masie i to znacznie. Już odstawiłam na bok pozowanie- uważam, że jak na osobę o moim wzroście i gabarytach osiągnęłam wiele, współpracowałam ze świetnymi fotografami o których jeszcze na pewno będzie głośno.

Jednak Łukasz nie odpuszcza- nudził o sesję już od jakiegoś czasu. Obiecałam, że zjawię się, zrobię dla niego wyjątek i zapozuję. I w końcu znalazłam trochę czasu po praktykach! Szybka piłka- przyjeżdżam w makijażu (aż dwa przystanki musiałam podjechać, kawał drogi!!), studio już przygotowane, Łukasz poprawia światło, ja robię ostatnie poprawki makijażu. Startujemy. Po godzinie stwierdzamy, że nie ma co już fotografować, mamy to ;)

Efekty:

 Do makijażu użyłam cieni z palety zakupionej na cocolita.pl serdecznie polecam ten sklep, świetna jakość kosmetyków w przyzwoitej cenie.
Serduszko zrobione eyelinerem firmy WIBO, błyszczyk Sephora, podkład matujący z Rimella, puder MaxFactor (polecam, warty swojej ceny!).
W zewnętrznych kącikach oczu przykleiłam kępki rzęs.

Ostatnio często bawię się w doklejanie sztucznych rzęs na sesje, bardzo mi się to spodobało. Rzęsy robią piorunujące wrażenie!
Jednak makijaż oka nie jest kompletny, jeśli zapomnimy o brwiach. Warto delikatnie podkreślić je cieniem, ja używam brązowego. Oko od razu staje się wyraźniejsze, nabiera wyrazu.

 Jak widać, pominęłam konturowanie twarzy. Chciałam osiągnąć efekt porcelanowej cery, maski, buzi laleczki- zwał jak zwał. Wiele dziewczyn popełnia notoryczny błąd- zapomina do czego służy róż czy brązer, nieumiejętnie konturuje twarz efektem czego są dwie plamy po obu stronach buzi. A fe!


Jednak widzę sama po sobie, że zmieniły mi się proporcje ;) Nawet przy portretach widać, że zrobiły mi się pućki, mam pełniejszą buzię. To już nie jest twarz pożądana w świecie mody, gdzie królują ostre rysy twarzy i chłopięce sylwetki. 

Ale bynajmniej nie zamierzam się tym przejmować! Jako wizażystka mogę wyglądać jak pączek ;)
Także zmykam do Ptasiego Mleczka, bo stoi otwarte i prosi żeby je zjeść!

Miłego dnia!!!!

Modelka: Azime


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl