[9.] Moja pierwsza Jaszczurka ;)

Ten tydzień obfituje w makijaże! Wtorkiem, wczesnym popołudniem, zaraz po zajęciach, dostałam zlecenie wykonania makijażu próbnego ślubnego. Najpierw rozmawiałam z przyszłą panną młodą na temat jaki chciałaby makijaż, doradziłam co nieco a następnie zaprezentowałam jej dwa makijaże. Wybrałyśmy odpowiedni, dopracowałyśmy szczegóły i usatysfakcjonowane umówiłyśmy się na właściwy makijaż ślubny. Następnie czekałam na mieszkaniu na dwie modelki i fotografkę. Jedną z modelek była moja ulubiona Biaan, ale o niej w innym poście ;)





Ale teraz konkrety!
Dzisiejszy opis sesji będzie dotyczył faktu, jak wiele zależy od modelki, jak nieumiejętność pozowania potrafi wpłynąć na przeciętność zdjęcia...
Powyższy makijaż był pierwszym, który- mogłabym powiedzieć- podniósł moje manualne zdolności o jeden szczebel wyżej. Przygotowywałam się do niego sumiennie, opracowywałam wykonanie instalacji na brwi, kombinowałam jak je ustawić. Będę szczera i przyznam, że widziałam na internecie takie instalacje na brwiach, zainspirowałam się nimi i postanowiłam spróbować, czy i mi uda się osiągnąć satysfakcjonujący efekt, który można zaprezentować przed obiektywem. Nie obyło się bez usterek- współlokatorka, na której wieczorem ćwiczyłam wykonanie makijażu, skończyła z zafarbowaną na zielono skórą w okolicy brwi! Nie mogłyśmy nic poradzić, barwnik mocno wsiąknął w naskórek. Peelingi, sok z cytryną, zmywacze, płyny do demakijażu- nie skutkowały. Przez kilka dni- bidulka!- musiała maskować zafarbowaną skórę pod warstwą podkładu i pudru...

Ale poświęcenie współlokatorki nie poszło na marne! Nadszedł dzień, w którym miałam wykonać makijaż. Wraz z fotografami: Leszkiem i Pawłem, postanowiliśmy zrobić maraton sesyjny na dwa studia. Zaprosiliśmy 3 modelki- Domi, Biaan (moja ulubiona!) i jeszcze jakąś jedną gwiazdeczkę, która nie raczyła się zjawić (typowo).



To właśnie na Dominice postanowiłam wykonać "instalację". Przeglądając jej portfolio, czytając referencję przekonałam się, że jest to dobra modelka. Pokazałam jej, jaki makijaż zamierzam wykonać, poprosiłam o poćwiczenie mimiki przed lustrem (chciałam, żeby pokazała złość, agresję). Dominika zjawiła się na sesji o umówionej godzinie wraz z koleżanką- super, pełen profesjonalizm, modelka jest punktualnie! A przyprowadzenie koleżanki poskutkowało zrobieniem jej kilku zdjęć, co by miała na pamiątkę skoro mamy lukę wśród modelek ;)

Wykonywanie makijażu było bardzo czasochłonne- układanie elementów wymagało dużej precyzji a dodatkowo po przyklejeniu 2,3 części musiałam robić kilkuminutowe przerwy, by poczekać, aż klej zastygnie. Po nałożeniu połowy instalacji zrobiłam dłuższą przerwę, by klej dokładnie zastygł. W tym czasie pomalowałam Biaan i odesłałam do studia. Wykończenie instalacji wymagało jeszcze większej dokładności. Po skończeniu brwi wykonałam makijaż oczu i ust a na końcu z zadowoleniem obejrzałam efekt- to było to, co chciałam zrobić i udało mi się!

Zaczęliśmy robić zdjęcia. Najpierw zdjęcia testowe, następnie przechodzimy do konkretów. I w tym momencie okazało się, że modelka jest kompletnie nieprzygotowana! Mimo świetnych warunków- idealnej cery bez ani jednego wyprysku, bez widocznych naczynek, bez łuszczącej się skóry; wysokiego wzrostu, odpowiedniej figury, zadbanych włosów- bardzo ciężko współpracowało się...
Żeby rozluźnić atmosferę (pomyślałam, że może modelka się stresuje) puściłam muzykę- nie pomogło. Poprosiłam Dominikę, żeby pokazała mi co ćwiczyła przed lustrem. Odparła, że pokazała już wszystko... Trzy miny i żadna z nich nie wyrażała agresji :(
Zaproponowałam, żeby wyobraziła sobie sytuację, że zrobiłam jej coś złego, niech nakrzyczy na mnie, zwyzywa mnie- byle osiągnęłabym emocje na zdjęciu. Niestety, bezskutecznie... Postanowiłam zostawić Dominikę i Leszka samych, przeszłam do drugiego studia zobaczyć, jak radzi sobie Biaan.



A tam idealna współpraca!! Biaan świetnie pozuje, nie trzeba jej nic podpowiadać, sugerować, miała pomysły na siebie. W dodatku była bardzo otwarta i rozgadana - uwielbiam takich pozytywnych ludzi ;) Widząc, że Biaan i Paweł radzą sobie lepiej niż Domi i Leszek, wróciłam do pierwszego studia. Pomagałam Dominice pozować- stałam obok Leszka, pozowałam a Dominika miała powtarzać moje gesty. Przyznaję, że fakt, iż kiedyś pozowałam, bardzo przydaje się na sesjach, jak widać- nie tylko w przypadku początkujących modelek, jaką Dominika nie jest, ponieważ pozuje już od ponad 3 lat. Leszek zrobił jeszcze kilka ujęć, fotografowie wymienili modelki.

Zostałam w studiu Leszka, byłam podłamana słabą mimiką Dominiki. Zapytałam Biaan, czy mogłaby mi pokazać tu i teraz emocje- strach, gniew, złość- nie do obiektywu, tylko do mnie, żebym zobaczyła jej mimikę. Okazało się, że Biaan potrafi idealnie zagrać każdą emocję! Byłam tym bardziej zła- nie było czasu na zmianę makijażu a Biaan idealnie wpasowałaby się w rolę dzikiej jaszczurki. Postanowiłam, że przygotuję kiedyś dla niej coś specjalnego...



Jednak wracamy do naszej Jaszczurki- poszłam kuknąć, jak radzi sobie w pracy z Pawłem. Okazało się, że rozluźniła się i czuła się pewniej :) Nie przeszkadzałam im w pracy, pozwoliłam robić takie zdjęcia, jakie chcą. Wiedziałam, że mój pomysł nie został wykonany w 100%, ale przecież na zdjęciach widać, że wykonanie go wymaga umiejętności- także finalnie byłam zadowolona.

Fotografowanie tej instalacji nie było prostym zadaniem- nie przewidziałam, że błyszczący materiał, z którego jest wykonana, będzie odbijał światło lamp i przez to niektóre elementy wyszły białe.


Po kilku dniach Leszek podesłał mi wszystkie 300 nieprzerobionych zdjęć i powiedział, żebym wybrała 1-2, które chcę. Był to mój projekt, on niestety uważał, że żadne ze zdjęć nie wybija się ponad inne. Zaczęłam przeglądać zdjęcia. Po 100 zdjęć na jedną i tę samą minę... Wybrałam dwa różniące się od siebie. Pierwsze (pierwsze w tym poście), ponieważ widać na nim jakąkolwiek emocję. Chociaż współlokatorka, na której ćwiczyłam wykonywanie instalacji, widząc to zdjęcie śmiała się, że widać, że pomagałam dziewczynie w gestykulacji- zgadła. Drugie zdjęcie (trzecie w tym poście) spodobało mi się ze względu na pióro. Mam słabość do piór, uwielbiam je!


Także apel do wszystkich dziewczyn, które próbują swoich sił w modelingu- bycie ładną nie wystarcza i pamiętajcie o tym! "Nie ma ludzi niezastąpionych"- jeśli nie sprawdzisz się na sesji, stracisz możliwość dalszej współpracy. Częstym błędem początkujących modelek jest również brak profesjonalizmu (nie piszę tutaj już o przypadku Dominiki, piszę ogólnie)- przesadne wygłupianie się na sesji, infantylizm, spoufalanie się, zbędne komentowanie wszystkiego. Wiadomo- na sesjach w większości panuje miła atmosfera, przecież jesteśmy tylko ludźmi, śmieszą nas żarty i jesteśmy wobec siebie uprzejmi. Jednak robienie zdjęć to praca, na którą czasem trzeba poświęcić 2x więcej czasu, ponieważ modelka nie wie jak pozować lub ma napad śmiechu... Profesjonalizm jest ceniony w tej branży. Wymagania są jasne: modelka ma być wysoka, szczupła, ma mieć ciekawą twarz. Dodatkowo musi nauczyć się pozować i chodzić. Poprzeczka postawiona jest wysoko, jeśli uważasz, że dosięgasz jej- pamiętaj, że nie tylko Ty! Jest cały zastęp dziewcząt, które wystąpią w sesji równie dobrze jak Ty a może nawet lepiej. Trzeba umieć reprezentować się, mieć odrobinę pokory, wiary w siebie i umieć zachęcić do dalszej współpracy!  Ładne portfolio zachęci do jednej sesji z Tobą, a to, jak sprawdzisz się na sesji zadecyduje o dalszej współpracy. Fotografowie często wymieniają się opiniami i polecają sobie modelki, z którymi warto współpracować- warto o tym pamiętać!

Na następnym opisie sesji przedstawię Wam Biaan i opiszę wtorkową sesję. W najbliższą niedzielę czeka mnie znów współpraca z Martyną oraz dwiema modelkami- będziemy wykonywać sesję w stylu Burlesque oraz... Berserk! , czyli "oszalała" a także... "nieokiełznana" :D
Czuję, że będzie moc! Trzymajcie kciuki!!
Pozdrawiam!



Fotografowie:
Leszek: http://www.maxmodels.pl/fotograf-l-p.html
Paweł: http://www.maxmodels.pl/fotograf-certe.html

Jaszczura: http://www.maxmodels.pl/modelka-doomi_.html


4 komentarze:

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl