[6.] Recenzja emulsji micelarnej do mycia twarzy Cetaphil

Dobry wieczór!
Spodobało mi się recenzowanie kosmetyków, także dziś wyrażę swoją opinię o kolejnym.
Przedstawiam Państwu gwóźdź programu- emulsję micelarną do mycia twarzy firmy Cetaphil!
Co producent pisze o produkcie:
"Gruntownie przebadany dermokosmetyk rekomendowany do mycia skóry wrażliwej.
Dzięki budowie micelarnej, Cetaphil EM Do mycia jest delikatny a jednocześnie skutecznie oczyszcza skórę. Dzieje się tak dlatego, że substancja myjąca jest w nim zamknięta w miceli i uwalnia się jej tylko tyle ile potrzeba do oczyszczenia skóry, przez co nie uszkadza płaszcza lipidowego – naturalnej bariery ochronnej skóry. Zapewnia skórze uczucie elastyczności i świeżości.
Nie zawiera mydła ani innych drażniących substancji.

Dzięki swoim szczególnym właściwościom Cetaphil EM Do mycia został już sześciokrotnie nagrodzony przez specjalistów wyróżnieniem Perła Dermatologii Estetycznej.
Został też trzykrotnie doceniony w plebiscycie magazynu „InStyle” i otrzymał tytuł „Laureat InStyle Best Beauty Buys”.
Seria Cetaphil otrzymała również godło Odkrycie Roku ogólnopolskiego konkursu Laur Klienta 2011."

Jest szczególnie polecany w przypadku:
  • skóry suchej
  • skóry wrażliwej
  • skóry z trądzikiem młodzieńczym i różowatym
  • skóry przed i po zabiegach dermatologicznych
  • demakijażu twarzy i okolic oczu
Skład: Aqua/water, glycerin, hydrogenated polyisobutene, cetearyl alcohol, macadamia ternifolia seed oil/macadamia ternifolia nut oil, ceteareth-20, tocopheryl acetate, dimethicone, acrylates/c10-30 alkyl acrylate crosspolymer, benzyl alcohol, citirc acid, farnesol, panthenol, phenoxyethanol, sodium hydroxide, stearoxytrimethylsilane, stearyl alcohol. fil 0133.vo2.

Cena: ok. 40 zł/250 ml

(Opakowanie po próbce- jako, że jeszcze jestem po Świętach w domu a nie u siebie na mieszkaniu, mam przy sobie jedynie próbkę.)

Moja opinia:
Preparat ten został mi przepisany ok. 3,5 lat temu przez dermatologa. Borykałam się z wypryskiem kontaktowym i nadwrażliwością skóry, które były spowodowane wieloletnią złą pielęgnacją skóry. Otóż w wieku ok. 13-14 lat, gdy zaczęłam mieć uporczywy trądzik, tata polecił mi "świetny" produkt przeciw pryszczom- wodę po goleniu. I tak kilka lat, co wieczór, używałam jej, by pozbyć się pryszczy. Jak wiadomo, było to błędne koło- przez duże stężenie alkoholu zawartego w wodzie po goleniu, skóra była nadmiernie wysuszona i produkowała więcej sebum, co powodowało powstanie nowych wyprysków. Jednak skóra nigdy mi się nie łuszczyła, mam tak bardzo tłustą skórę. W końcu zauważyłam jednak, że coś jest nie tak jak powinno- byłam bardzo czerwona na całej twarzy. Najpierw myślałam, że może mam problem z nadciśnieniem? Ale w młodym wieku było to raczej mało prawdopodobne. Postanowiłam skonsultować ten rumień z dermatologiem, który postawił w/w diagnozę, zapisał leki oraz nakazał kategoryczne odstawienie wody po goleniu na rzecz Cetaphilu. Od tamtej pory używam go non stop i zachwalam go z całego serca!
Moja skóra jest tak tłusta, że właściwie w ogóle nie używam balsamów czy  kremów do ciała. A gdy już posmaruję się nimi- pozostawiają na mojej skórze tłustą warstwę, nie wchłaniają się. Moja skóra nie potrzebuje tego. Gdy wieczorem smaruję twarz kremem do cery naczynkowej (nabawiłam się jej przez tę nieszczęsną wodę po goleniu), rano budzę się ciągle z kremem na twarzy. Mimo tak tłustej cery, nie mam problemów z trądzikiem- zawdzięczam to właśnie EM Cetaphil, która głęboko oczyszcza skórę, nie podrażniając jej przy tym. Używam jej co najmniej dwa razy dziennie- rano i wieczorem.

Dodatkowo:
- opakowanie jest wydajne, starcza na ok. 2 miesiące,
- produkt jest dostępny jedynie w aptekach,
- jest bezzapachowy, nie wywołuje alergii,
- może być stosowany u dzieci od pierwszego dnia życia,
- można stosować jako preparat do demakijażu.


Uważam, że warto wydać pieniądze na ten dermokosmetyk, ponieważ spełnia swoją rolę. Cetaphil zdaje egzmin celująco :) Jednak - jak wspomniałam w poprzednim poście- nie lubię monotonii w kosmetyczce i postanowiłam po tych 3,5 roku zdradzić Cetaphil. Na blogu: http://szkatulka-ziuzia21.blogspot.com/ przeczytałam o żelu do mycia twarzy Biały Jeleń i zaciekawił mnie ten produkt. Dziś już przeszukałam wszystkie okoliczne drogerie i dorwałam go! Zaraz idę go przetestować!

Zdaję sobie sprawę, że czytając skład Cetaphilu, potencjalny klient może się zniechęcić- sama chemia, syntetyki a do tego alkohol... Proszę pamiętać, że chemia nie zawsze jest konserwantem, syntetyki to zazwyczaj substancje IDENTYCZNE jak naturalne jednak taniej pozyskiwane, a nie każdy alkohol działa drażniąco i wysuszająco na skórę. Jak powiedział kiedyś któryś z Greckich myślicieli: "Wszystko stosowane w nadmiarze jest trucizną".

Życzę wszystkim spokojnej nocy!
Ciao!

4 komentarze:

  1. post jakby napisany specjalnie dla mnie :), bo jeszcze dzisiaj rozmawialam z kolezanka "po fachu", ktora strasznie zachwalala ta emulsje. do tej pory odstraszala mnie cena i dimethicone w skladzie, ktory jak myslalam - moze zapychac, jednak chyba nie mam czego sie bac skoro preparat polecany jest dla cery tradzikowej. po tej recenzji z pewnoscia sprobuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mam tę emulsję,ale jakoś nie mogę się zebrać żeby ją przetestować :p

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękuję Ci za polecenie tego pudru - od długiego czasu poszukuję odpowiedniego i zaopatrzę się w niego :))
    Słyszałam skrajne opinie o Cetaphilu - jedni go kochają, inni nienawidzą, ale sama osobiście chciałam przetestować, bo toczyłam niezłą batalię o ładną cerę (skończyło się na hormonach, które dopiero pomogły, bo prócz trądziku pojawiały sie jakieś zmiany egzematyczne i rumień). Nie wiedzieć czemu dermatolog mi go właśnie odradziła, bo stwierdziła, że do mojej cery się nie nada. Ale ja jestem cholernie ciekawa tego produktu i w końcu go przetestuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. mam tą emulsje i również jestem zadowolona :)
    ale dermoprotektor- balsam z tej serii mnie rozczarował

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2017 kosmetologia-naturalnie.pl